Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi po kradzieży karty przez siostrę chłopaka

Kinga

Problem z siostrą mojego chłopaka. Siostra mojego chłopaka (25 lat) wyjeździła 3,5 tys zł na Uber z karty mojego chłopaka. Udało jej się zalogować, ponieważ on kiedyś logował się na jej numer i była przypięta jego karta. Ona wiedząc, ze to nie jej karta zaczęła to wykorzystywać i wszędzie jeździć Uberem. Przez cały czas mówiła, że nie ma pieniędzy, aby mu oddać, jednak w tym czasie kupiła mnóstwo drogich sprzętów i zrobiła sobie operację plastyczną nosa. Po około trzech latach od tej sytuacji, kiedy mój chłopak nie potrafił wyegzekwować od niej tych pieniędzy, a mieliśmy kupić razem dom i my oszczędzaliśmy każdą złotówkę. Powiedziałam, że ma załatwić tę sprawę tak, żeby te pieniądze zostały oddane, bo nie pozwolę na to, żeby jako siostra okradała go, ona obraziła się o to, od tego czasu traktuje nas jak powietrze. Podczas spotkań nawet nie wita się z nami. Jest zła o to, ze musiała te pieniądze nam oddać. Rodzice, z którymi mieszka również nie widza problemu i trzymają jej stronę. Podejście „młoda i głupia była”. Jak powinnam się zachowywać? Nie mam w ogóle ochoty ich odwiedzać, spędzać z nimi Świąt. 

Co zrobilibyście w tej sytuacji ? Rodzice twierdzą, że nie powinni być oceniani za to, co ona zrobiła, jednak mam do nich żal, bo wiedząc o tej kradzieży, zawieźli ja na operacje plastyczna nosa za granice. Nie odpowiadają mi wartości tych ludzi i Chciałabym się od nich odciąć. Z drugiej strony to rodzice chłopaka i czuje się winna, że złe wpływem na ich relacje. Teraz na święta on powiedział, ze nie chce do nich jechać, bo był na Boże Narodzenie i siostra udawała , ze go nie zna, a on nic złego nie zrobił. Jednak ja jestem wychowana w przekonaniu, ze powinno się na święta odwiedzić rodziców, a z drugiej strony zawsze jak mam kontakt z jego rodzicami, dochodzę do wniosku, ze od niektórych ludzi lepiej się odciąć.

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

To bardzo trudna i emocjonalnie obciążająca sytuacja, zwłaszcza, że dotyczy rodziny partnera, co z natury rzeczy może budzić w Tobie napięcie, poczucie winy i konflikt lojalności. 

To, co zrobiła siostra Twojego chłopaka, było nie tylko nadużyciem zaufania, ale po prostu kradzieżą. Masz prawo czuć złość, zawód i brak chęci do utrzymywania relacji z osobą, która nie tylko wykorzystała sytuację, ale też obraziła się za to, że ktoś domagał się sprawiedliwości. Rodzice, choć nie muszą być bezpośrednio odpowiedzialni za jej czyny, dali jasny sygnał, po której stronie stoją i to też może boleć. Nie musisz zmuszać się do udawania serdeczności czy do wspólnych świąt, jeśli za każdym razem wracasz z uczuciem niesmaku i przykrości. Czasem dystans,  nawet od bliskich jest formą troski o siebie i o Waszą relację jako pary. To, że Twój chłopak też nie chce tam jechać, świadczy o tym, że nie jesteś sama z tymi odczuciami. I to wcale nie oznacza, że wpływasz na jego relacje w zły sposób, raczej jesteś dla niego wsparciem w sytuacji, której sam nie potrafił rozwiązać latami. Możesz dać sobie przyzwolenie na to, żeby nie uczestniczyć w relacjach, które są dla Ciebie toksyczne, nawet jeśli to rodzina. I nie musisz się z tego nikomu tłumaczyć. To nie Ty zawiodłaś zaufanie, tylko zostałaś postawiona w sytuacji, w której musiałaś chronić siebie i swojego partnera. 

Jeśli czujesz się rozdarta, może warto porozmawiać z chłopakiem o tym, jak wyobrażacie sobie przyszłość tych kontaktów wspólnie ustalić granice, które będą dla Was obojga komfortowe.

 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek

Psycholog, diagnosta 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Toksyczna relacja z matka, stawianie granic i brak akceptacji dla terapii - co moge zrobic?
Witam. Mam trzydzieści lat i mieszkam z matką, która od najmłodszych lat wychowuje mnie sama. Odkąd pamiętam, zawsze była osobą chłodną i niepotrafiącą wyrażać uczuć. Uzyskanie od niej wsparcia w jakichkolwiek sprawach było mało realne, a na wszystko wokół patrzyła pesymistycznie. Matka jest osobą, która bez względu na to, co robię, zawsze musi postawić na swoim i nakłonić mnie, bym wykonywał czynności dokładnie tak, jak ona tego chce. Dotyczy to wszystkiego – od gotowania po wybór miejsca parkingowego. Gdy ja kieruję, a ona domaga się zaparkowania w konkretnym miejscu, zostawienie auta dwa miejsca obok (co obiektywnie nie robi żadnej różnicy) potrafi doprowadzić z jej strony do podniesienia głosu i sprzeczki. Ponadto, kiedy przyjeżdża do nas moja siostra, matka potrafi wypierać się swoich wcześniejszych słów czy zachowań lub zniekształcać moje wypowiedzi na swoją korzyść. Był okres, kiedy wyprowadziłem się do wynajętego mieszkania. Jednakże po pół roku zrezygnowałem z powodu złego samopoczucia psychicznego – źle czułem się sam w czterech ścianach i wróciłem z myślą, że w tamtym stanie po prostu nie wytrzymam samotności. Po powrocie podjąłem psychoterapię, a po niedługim czasie psychiatra przepisał mi leki antydepresyjne. Matka jednak wyśmiewała mnie, że nie radzę sobie w życiu. Czułem się wtedy szczerze zaszczuty, ale na szczęście po pewnym czasie te docinki ustały. Na ten moment nadal chodzę do psychoterapeuty, poznaję swoje schematy i staram się stawiać matce granice (czasami nawet z powodzeniem). Próbuję też o tym z nią rozmawiać. O ile samo twarde stawianie granic jakoś wychodzi, o tyle w momencie, gdy wspomina się o chęci rozmowy na te tematy, ważniejszy staje się dla niej telewizor albo telefon – odcina się bez słowa odzewu. Słyszę czasami, że zmieniam się na gorsze albo robię się nieposłuszny. Ostatnio doszedłem do wniosku, że w stosunku do niej nie mam już w sobie żadnych ciepłych uczuć. Nasze rozmowy są całkowicie wyzute z emocji. Zastanawiam się, czy istnieje w ogóle możliwość uzyskania od niej akceptacji dla moich prób zadbania o własne samopoczucie. Chciałbym prosić Was o podpowiedzi, co mogę zrobić, aby zmienić tę sytuację na lepszą i czy to ma jakikolwiek sens. Od kilku dni moje poczucie zagubienia jest na bardzo wysokim poziomie. Zamierzam oczywiście porozmawiać o tym z moim psychoterapeutą, ale chciałbym zasięgnąć rady też tutaj. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
10 odpowiedzi
11-letnia córka wybucha agresją, niszczy meble i nie chce rozmawiać - jak jej pomóc?
Witam. Mam problem z 11 letnia córką. Gdy jej się coś nie podoba, na przykład obiad nie jest taki jakby chciała to wybucha agresją i nie chce rozmawiać.Najczęściej zamyka się w mojej sypialni i niszczy mi meble.Dzieje sie tak co jakiś czas od ponad pół roku.Nie ma rozmowy.Na początku jest tylko agresja.Często słyszę od niej że jestem beznadziejna ale nie chce wyjaśnić dlaczego.W ogole ciężko od niej cokolwiek się dowiedzieć i dlaczego tak reaguje.Niedawno dostała swoja pierwsza miesiączkę.Myślałam że będzie teraz spokojniejasza ale tak nie jest.Od 3 dni chodzi do nowej szkoły.Była z niej zadowolona.Proszę o pomoc bo nie wiem co mam robić.Jest mi ciężko i marwię się o córkę.
5 odpowiedzi
16-letnia corka tworzy fikcyjnych znajomych i bardzo cierpi z powodu samotnosci – jak moge jej pomoc?
Moja córka ma 16 lat. Od kilku lat obserwuję u niej zachowania, które bardzo mnie niepokoją. Mam podejrzenie, że część z nich może mieć związek z trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa. W szkole podstawowej jej bliska przyjaciółka oskarżała ją o rzeczy, które nie były prawdą, a następnie zakończyła tę znajomość. Córka bardzo to przeżyła – przez pewien czas nie chciała nawet chodzić do szkoły. Później jeszcze dwukrotnie została zraniona przez osoby, które uważała za przyjaciółki. Każda z tych sytuacji była dla niej bardzo bolesna. Obecnie uczęszcza do szkoły średniej, jednak nadal nie ma bliskich relacji z rówieśnikami. Nie ma grupy znajomych, z którą mogłaby spędzać czas po szkole. Jedyną osobą, którą uważa za prawdziwą przyjaciółkę, jest dziewczyna poznana przez internet około 5–6 lat temu. Spotykają się jednak bardzo rzadko – mniej więcej raz w roku. Od dłuższego czasu zauważam, że córka stworzyła w swojej wyobraźni grupę znajomych. Każdej z tych osób nadała imię, nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania, wygląd i charakter. Wyobraża sobie rozmowy z nimi, wspólne spotkania i różne codzienne sytuacje. Podkreśla, że nie rozmawia z nimi na głos i ma świadomość, że te osoby nie istnieją – są jedynie w jej wyobraźni. Z czasem zaczęła zakładać fałszywe konta w mediach społecznościowych dla tych wymyślonych osób. Oznacza je na relacjach lub tworzy pozory, że utrzymuje z nimi kontakt. Powiedziała mi, że robi to dlatego, że bardzo wstydzi się swojej samotności i chciałaby, aby inni myśleli, że również ma grono znajomych i ciekawe życie towarzyskie. Wymyśliła także fikcyjnego chłopaka. Z rozmów z nią wynika, że bardzo pragnie być kochana i mieć z kim stworzyć bliską relację. Marzy o tym, aby ktoś ją pokochał, przytulił i był przy niej. Zdarza się, że płacze z bezsilności, ponieważ czuje się bardzo samotna i ma wrażenie, że nie ma nikogo. Widzę, jak bardzo cierpi z powodu braku bliskich relacji i jak silna jest jej potrzeba miłości oraz akceptacji. Jak mogę jej pomóc?
9 odpowiedzi
Czy dzieci wyrosną z nadmiernej chęci słodyczy i oglądania tv? Zabraniam córce tyle słodkiego, ale ona wciąż chce.
Witam, jestem mama 2 dzieci Jana 3 lata i marii prawie 6 lat.. Mam problem dotyczący słodyczy i oglądania tv. Moja Córka mogłaby je jeść ciągle. Jest mi wstyd w towarzystwie czy gdziekolwiek jesteśmy bo oni rzucają się na słodycze jak sępy. w towarzystowe zwracam im uwagę by tyle nie jedli. Kolejny przyklad byłam z córką na konkursie piosenki prawie 7 h jazdy kto proponował słodycze ona pierwsza. Ledwo odejdzie od stołu to za 5 min pytanie co dostanie słodkiego. Codziennie dostaja podwieczorek w przedszkolu i w domu na podwieczorek i to wszystko. Nie wiem jak to zatrzymać. Ja byłam w dzieciństwie wyśmiewana za odstające uszy., wiem jak to boli jak ktos się z ciebie śmieje. Kolejna kwestia tv oglądają popić przedszkolu pol godz i po kompieli godz. Ale jak oglądaja to nie ma z nimi kontaktu. Czy z tego wyrosną?
1 odpowiedź
Jak pomóc bliskiej osobie z urojeniami prześladowczymi?
Dzień dobry, bliska mi osoba ma zaburzenia psychiczne tzn. Urojenia prześladowczwe. W lipcu znalazła się w szpitalu gdzie została zalekowana. Niestety po miesiącu odstawiła leki i teraz wszystko zaczyna się od początku. Myśli ze ktoś ją cały czas obserwuje, nie wiem czy słyszy głosy ale mówi ze na mieście o niej mówią😢 nie chce isc do lekarza bo twierdzi ze z nią jest ok a mną ktoś kieruje i każe tak mówić i robić. Jak ja przekonać. Ona bardzo się denerwuje kiedy mówię o tym problemie. Pomocy
1 odpowiedź
Mąż kradnie pieniądze, kłamie i unika rozmów - co zrobić?
Dzień dobry. Od jakiegoś czasu mąż mnie okłamuje i kradnie pieniądze. Każde z nas pracuje, mamy dziecko. Mąż znika na całe dnie i noce, nie odbiera telefonów, kłamie, kręci, a dziś zauważyłam że zniknęło mi 700 euro z pieniędzy schowanych przed nim w moich ubraniach. Czyli tam też grzebał. Wyparl się, wmawiam że zgubiłam, że jestem roztargniona dopiero jak chwyciłam za telefon i chciałam zgłosić sprawę kradzieży na policji to się przyznal...Wcześniej ukradł 250 euro i wymuszał też przelewy na różne rzeczy: a to na buty, a to na kurtkę, a to szef zapomniał zapłacić za coś i trzeba wylożyć i nic nie kupił. Łącznie ukradł i wymusił ponad 2000 euro w tym miesiącu, a były to pieniądze przeznaczone na cztery miesiące wynajmu mieszkania. Mąż nie chce rozmawiać, każda próba rozmowy kończy się wrzaskiem z jego strony. Wstyd mi się przyznać, że własny mąż kradnie pieniądze przeznaczone na życie i na dziecko i wydaje je na coś o czym pojęcia nie mam. Straciłam zaufanie do niego, ciągle mam wrażenie, że kłamie i mnie oszukuje. Proponowałam mu wizytę u specjalisty, to mi powiedział, że mogę się spakować i odejść w każdej chwili, jak mi się nie podoba. Mam wrażenie, że przez to jak mnie oszukuje i okrada, wszystkie uczucia z mojej strony do niego wyparowały. Jest jeszcze synek, mieszkamy za granicą, ojciec jest obcokrajowcem. I w zasadzie nie mam nikogo bliskiego, komu mogłabym się zwierzyć. Co zrobić w takiej sytuacji?
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!