
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Mój 6 letni syn nie...
Anonimowo
Danuta Pakosz
Witam, wygląda na to że Pani syn ma problem z przestrzeganiem zasad i norm społecznych. Może to wynikać z różnych przyczyn zdrowotnych dziecka oraz z problemów wychowawczych. Na pewno warto sę temu przyjrzeć szczegółowo razem z psychologiem. Na początek warto się wybrać do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej opiekującej się szkołą lub przedszkolem, do którego uczęszcza. Bardzo pomocne może być również skorzystanie przez Panią (lub najlepiej obydwoje rodziców) z warsztatów umiejętności wychowawczych “Szkoła dla rodziców”, gdzie przećwiczy Pani skuteczne radzenie sobie z trudnymi zachowaniami dziecka. Warsztaty odbywają się bezpłatnie w wielu poradniach psychologiczno-pedagogicznych oraz w Ośrodkach Interwencji Kryzysowej. Może Pani również zapytać o możliwość udziału dziecka w Treningu Umiejętności Społecznych. Pozdrawiam. Danuta Pakosz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Rozumiem, że Pani/Pan obawia się o syna? Trochę trudno mi się odnieść do podstaw takiego zachowania dziecka, bo przyczyn takiego stanu może być wiele – sytuacja w domu, w przedszkolu, a także indywidualna niedojrzałość emocjonalna, która w tym wieku jest całkowicie normalna. 6-latki są najczęściej bardzo ruchliwe to wynika z wieku oraz kolejnych zadań rozwojowych. Jednocześnie nie potrafią jeszcze w pełni radzić sobie z emocjami. A wymagania stawiane dziecku są coraz większe. W końcu to za chwilę będzie uczeń.
Gdyby nadal to zaniepokojenie trwało myślę, że warto udać się na konsultację, aby rozwiać ewentualne wątpliwości oraz dowiedzieć się jak wspierać dziecko i siebie w tym czasie.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Moje pytanie nie dotyczy mnie, lecz dwóch osób mieszkających w tym samym bloku, co ja. Chodzi o pewną nastolatkę i jej opiekunkę, które mieszkają razem. Dziewczyna ma około 17, może 18 lat. Jej prawdziwi rodzice zginęli w wypadku i dlatego przyjaciółka jej matki wzięła ją do siebie, bo dziewczyna oprócz rodziców nie miała żadnej rodziny. Bardzo drażni mnie to, w jaki sposób kobieta traktuje swoją podopieczną. Jest co do niej nadopiekuńcza, ciągle ją przytula i głaska. Mówi do niej jak do przedszkolaka, np. Julka, zamiast Julia. Nie wspominając już o markowych ubraniach, które jej kupuje, ponieważ jest zamożna. Rozumiem traumę, jaką przeszła dziewczyna, ale w ten sposób robi z niej osobę niesamodzielną i niezaradną życiowo. Moja mama ma odmienne zdanie i mówi, że to ja się mylę. A jakie jest Państwa zdanie? Czy można wybaczyć tej kobiecie jej przesadną czułość ?

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
