
- Strona główna
- Forum
- inne, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Nie mam żadnych...
Nie mam żadnych przyjaciół, kolegów pozbywam się, jak nie są już potrzebni
Bartłomiej Jakub
Irena Kalużna-Stasik
Dzień dobry.
Panie Bartłomieju, z opisu pana sytuacji nasuwa mi się pytanie: jak pan z tym się czuje i czego pan potrzebuje? Jeżeli w ostatnim czasie nie daje panu to spokoju, to może warto umówić się na konsultacje ze specjalistą? Gdzie podczas wizyty psycholog wesprze pana i pokaże panu inną perspektywę pana trudności lub ich brak.
Pozdrawiam serdecznie,
Irena Kalużna-Stasik
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Panie Bartłomieju
myślę, że nie zaszkodzi poddać sie diagnozie i upewnić się, że nic się w Pana organizmie nie dzieje. Ja zaczęłabym od lekarza rodzinnego i prośby o skierowanie do neurologa lub neuropsychologa- szczególnie ze względu na na problemy z pamięcią, nazywaniem. Jak sam Pan zauważył, Pana stosunek do ludzi odbiega od ogólnie przyjętych norm - i w tym nie ma nic złego dopóki Pan tym nie krzywdzi innych - pytanie czy Pan ma świadomość tego, co Pana stosunek do innych powoduje u ludzi i czy jeśli powoduje cierpienie to zmienia Pan sposób postępowania względem tego kogoś? To z kolei są już kwestie bardziej dla psychiatry, ale ja jednak zaczęłabym od neurologa/ neuropsychologa, a jeśli ten nic nie znajdzie, to potem psychiatra.
Nasuwa mi się wiele pytań co do tych objawów, o których Pan pisze: przede wszystkim dotyczących tego, od kiedy Pan tak ma, czy kiedykolwiek leczył się Pan na coś, czy leczył się Pan psychiatrycznie; co Pan sam uważa w sobie za trudne i do zmiany?
Agnieszka Wloka

Zobacz podobne
Czy te stwierdzenia wypowiedziane przez psychoterapeutkę pracującą na nfz są normalne? -11latek był w stanie fizycznie pokonać/pobić 40-50kg cięższego dorosłego, jeśli ten był pod wpływem alkoholu i jeśli przegrał to po prostu słabo walczył -13latek mógł samodzielnie zmienić szkołę na inną -13latek mógł powiadomić pedagoga szkolnego (jakby dosłownie nauczyciele byli nokautowani przez uczniów w trakcie lekcji i zakładali im sprawy w tej szkole XD) (o czym terapeutka została wcześniej powiadomiona) -Jeśli 12 letnie dziecko odmówiło pojechania na wakacje z rodzicami (gdyż chciało uniknąć przemocy z ich strony) i zostało samo w domu bez jakiejkolwiek opieki na 2 tygodnie i było głodne, gdyż nie umiało gotować, oraz nie posiadało zbyt dużej ilości pieniędzy, to w sumie jest wina dziecka. Gdyż mogło pojechać z rodzicami XDDD Dosłownie wszystkie te twierdzenia zostały wypowiedziane przez babke na nfz która będzie prowadzić terapie grupową na którą zostałem odesłany po 1 wizycie prywatnej u innej babki, która w sumie nie dała żadnej rady jak sobie radzić, a 200zł wzięła za przekierowanie, nawet nie podając instrukcji jak uzyskać takie skierowanie na oddział dzienny w celu uzyskania terapii grupowej, twierdząc że jak z tyloma różnymi rzeczami sobie sam poradziłeś w życiu to, to też ogarniesz, masz potężne zasoby ziom XDDD Powinienem w ogóle czekać te 5 miesięcy (czas oczekiwania na terapię grupową) i za te 5 miesięcy iść na te terapię grupową czy nie? Odnoszę wrażenie, że wasza grupa zawodowa nie jest zbyt normalna, co potwierdzają również dane empiryczne tzn. statystyka wskazuję iż 3razy częściej mieliście depresje względem ogółu populacji oraz 2,5 raza częściej problemy z lękiem, a 6% z was przyznało się do prowadzenia sesji pod wpływem substancji wyskokowych (trzeba brać pod uwagę, że wielu się nie przyznało, więc rzeczywista liczba może być dwucyfrowa). To wszystko skłania mnie do refleksji czy jest jakakolwiek wartość w tej terapii grupowej, bądź jakiejkolwiek innej formie terapii oferowanej przez was.

