
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia lękowe
- Rok temu...
Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Balbinka
3 lata temu
Usunięty Specjalista
Dzień dobry! Wcześniejsze doświadczenie terapeutyczne nie jest przeszkodą w podjęciu kolejnej. Czasem jest tak, że korzysta się ze wsparcia terapeuty i kończy się proces terapeutyczny z dobrymi efektami, a po pewnym czasie dochodzi się do wniosku, że dalej potrzebuje się pomocy. Proszenie o pomoc przy takich stanach lękowych jest wyrazem odwagi, warto po nią sięgnąć :)
3 lata temu
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marta Figurska
Kryzysy są naturalną częścią życia- pojawiają się u każdego, niezależnie czy dana osoba przeszła już terapię czy nie. Parafrazując cytat: "życie to coś, co mija, gdy my jesteśmy zajęci czekaniem, aż wszystko się samo ułoży". No właśnie, samo się nie ułoży, ale na pewno może Pani się zastanowić, jak wykorzystać zdobyte w terapii umiejętności, aby pomóc sobie w obecnej sytuacji. Jeśli jednak nie jest to możliwe i ma Pani ku temu środki- warto skorzystać z pomocy terapeuty, stany lękowe mogą wynikać z przekonań, których być może po prostu nie udało się dotknąć w poprzedniej terapii w obliczu innych tematów :)
3 lata temu

Zobacz podobne
Mnóstwo traum, które powodują u mnie ogromne cierpienie i niemożność zdrowego funkcjonowania. Proszę o pomoc
Witam. Mam ogromy problem z samoakceptacją. Odkąd pamiętam miałam dużo przykrości w życiu. Bez rodziców, gwałt, chłopak, który był toksyczny. Myśli samobojcze były odkąd pamiętam. Teraz odnoszę wrażenie, że co bym nie zrobiła jest źle. Co zaczne, Wszystko kończy się źle, lub w ogóle przestaje robić cokolwiek, bo z góry mam założenie, że i tak mi się nie uda. Ostatnio przez to mam znowu nawrot tych myśli samobojcze. Jak to zmienić?
W sytuacji przemocy czuję się odcięta od rzeczywistości, jestem później bardzo zmęczona.
Wychowywałam się w domu, gdzie stosowano przemoc fizyczną, jak i psychiczną (wyzywanie, straszenie) i pewnego razu, kiedy znów działo się to, co działo, nagle zaczęłam szybko oddychać, łzy same cisnęły mi się do oczu i jakby odcinało mnie od rzeczywistości, w sensie słyszałam to, co ktoś do mnie mówi, ale nie potrafiłam nic powiedzieć, dopiero po paru minutach, kiedy zaczęło przechodzić to coś mogłam skleić jakieś zdanie. Do zeszłego sylwestra myślałam, że wywołuje to zachowanie jednego z moich rodziców, ale na sylwestrze miała miejsce nieprzyjemna sytuacja z przemocą fizyczną u mojej koleżanki i nagle stało się to ponownie- nie miałam nad tym żadnej kontroli, w większości po tych „atakach” pamiętam jak przez mgłę co się wokół mnie wtedy działo. Po tym sylwestrze dochodzę do świadomości, że to nie ludzie, a możliwe, że sytuacje z przemocą to wywołują- chciałabym się zapytać co to może być ? I czy można z tym coś zrobić ? Nie dostaje tego często w tym roku, dostałam raz wtedy w sylwestra, dodam jeszcze, że okropnie po tym, jak się uspokoję, jestem zmęczona psychicznie i to dość odczuwalnie
W trakcie trwania terapii pojawiają mi się flashbacki z przeszłości. Problem polega na tym, że nie potrafię powiedzieć o tym terapeucie
W trakcie trwania terapii pojawiają mi się flashbacki z przeszłości, a przy tym myśli samobójcze. Problem polega na tym, że nie potrafię powiedzieć o tym terapeucie, a jak widzi, że coś się dzieje i o to pyta, to neguję. Co zrobić z tą sytuacją?
PTSD po wykorzystywaniu seksualnym objawia się u mnie niechęcią do bliskości, lęku przed związkami. Co jeszcze może być nie tak?
Witam , mam 21 lat czy to normalne, że nie lubię ,boje się bliskości oraz trudno wchodzi mi się w relacje z mężczyznami ? W dzieciństwie w wieku 12 lat zostałam kilka razy wykorzystana seksualnie przez mojego kuzyna... Jestem po terapii miałam, zdiagnozowany PTSD . Teraz zaczęłam zauważać problem bliskości i relacji czy to jest normalne, co powinnam zrobić ? Czy ma to związek z moim dawnymi doświadczeniami ? Jakie konsekwencje mogą być po takim doświadczeniu, nawet dopiero po czasie ujawnione, jak np. wcześniej nie widziałam takich symptomów itp ..
Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności
Pytania mam dwa. Dwie relacje dość mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności, mimo że czuję i wiem, że jest inaczej? Po każdym zbliżeniu potrzebuję dużo czułości, czego nie było w poprzedniej relacji a teraz mam jej sporo, ale mimo to myślę, że on chce mnie tylko wykorzystać. Druga moja poprzednia relacja zakończyła się z powodu "znudzenia się" mną przez mojego ówczesnego partnera. Boję się, że mój obecny również zakończy nasz związek z tego powodu. Jak mogę pozbyć się tych myśli? Jest bardzo kochany i jest wszystkim, czego potrzebuję, ale czuję, że nie mogę mu w 100% zaufać przez moje poprzednie doświadczenia i myśli, że ten związek również się tak zakończy. Boję się otworzyć przed nim całkowicie.

