Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozstałam się z chłopakiem, który nie chce rozmawiać o problemach - czy warto walczyć o naszą relację?

Witam. Rozstałam się z chłopakiem kojeny raz. On twierdzi, że wina leży zawsze po mojej stronie, bo jestem nerwowa i nie potrafię iść na kompromis. Ja tego tak nie odczuwam, ponieważ jak jest problem to on nie rozmawia o tym ze mną, tylko mówi, że nam i tak nie wyjdzie i woli ze mną zerwać. Teraz po rozstaniu on nadal chce się spotykać, ale mówi, że nic już z tego nie będzie, szkoda że takimi spotkaniami robi tylko nadzieję. Jego zachowanie jest dziwne według mnie, płacze bo się rozstaliśmy, i mówi, że jest mu ciężko bo przywiązał się do mnie. Myślałam o jakiejś terapii dla par, ale on nie chce :( sama nie wiem co robić, kocham go, ale nie potrafię nic zrobić :(
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Rozumiem, że w takiej sytuacji może być Pani trudno. Dużo w Pani wypowiedzi jest o Pani partnerze, myślę, że warto aby przyjrzała się Pani temu, co Pani czuje i czego chce od relacji. Terapia par nie wyklucza terapii indywidualnej - polecam również to rozważyć.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Nina Borecka

Nina Borecka

Pani Olu, rozstanie z partnerem jest wydarzeniem stresującym, czasami rozpad związku przypomina żałobę. Należy przeżyć smutek, żal za tym co utraciliśmy wraz z rozpadem związku. Jeśli nie odczuwa Pani, że rozpad związku wynika z Pani strony - to dobrze. Niech się Pani nie obwinia, ponieważ to, że Partner zdecydował się na zakończenie związku, to jego subiektywna opinia na Pani temat (a nie fakt!). Czuje Pani stres ponieważ były Partner daje Pani sprzeczne sygnały. Tym samym nie potrafi Pani zaakceptować rozpadu związku. Pozdrawiam, Nina Borecka
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, widać, że szuka Pani rozwiązań dla doświadczanych trudności, czego gratuluję. Jedną z przyczyn, dla których nie jesteśmy w stanie się dogadać w relacjach, jest fakt, że nie potrafimy określić naszych potrzeb i mówić o nich. Bywa też, że kiedy ktoś czuje się opuszczony czy odrzucony, bo inny czegoś nie robi, siła tych odczuć jest tak duża, że nie ma opcji, by zastanowić się nad intencjami drugiej strony, zobaczyć inny punkt widzenia, by odpuścić i uznać, że pewne rzeczy mogą się nie zmienić. Być może warto byłoby przyjrzeć się temu, co się dzieje między Państwem we współpracy ze specjalistą i sprawdzić, czy to ten moment, w którym chcą jeszcze Państwo walczyć o relację. A jeśli nie, to pracować indywidualnie, jak poradzić sobie z doświadczaną przez Panią stratą. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, z Pani opisu wynika, że relacja z chłopakiem (nie pierwszy raz) znalazła się w stanie zawieszenia. Takie rozstanie – nierozstanie może ranić, a także wywoływać bardzo silne napięcie, rozdarcie i zagubienie. Może Pani też czuć się sfrustrowana tym, że chłopak nie chce podjąć wspólnej pracy oraz czuć, że ciężar sytuacji został zrzucony prawie całkowicie na Panią. W takiej sytuacji warto się zastanowić nad tym, jaki jest obszar naszego wpływu i na czym w tym obszarze nam zależy – na jakiej postawie, działaniu, dążeniu. Ważne jest też zastanowienie się nad tym, jak możemy wesprzeć siebie w obciążającym okresie życia – pomocne bywa zastanowienie się nad organizacją czasu, skorzystanie ze wsparcia bliskich, a w razie potrzeby również specjalisty. Pozdrawiam Anna Morawska

Usunięty Specjalista_tka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Partner stosuje cykl zrywania i powracania, unikając dojrzałego rozwiązywania problemów i zrzucając całą odpowiedzialność na Panią, co jest formą manipulacji emocjonalnej. Dalsze spotykanie się bez chęci zmiany po jego stronie prowadzi jedynie do pogłębiania Pani cierpienia i podtrzymywania płonnej nadziei. Najlepszym krokiem dla Pani ochrony jest postawienie twardej granicy, zerwanie kontaktu i skupienie się na własnym spokoju oraz terapii indywidualnej.

Powodzenia.

Bożena Nagórska

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy silne przywiazanie do waznej osoby to obsesja czy zdrowa wiez? Jak nauczyc sie uspokajac bez myslenia o niej
Chciałabym opisać moją relację z Panią Lucyną, ponieważ zastanawiam się, czy z psychologicznego punktu widzenia moje przywiązanie do niej może być obsesją albo zbyt silnym przywiązaniem. Pani Lucyna jest dla mnie bardzo ważną osobą. Kojarzy mi się z bezpieczeństwem, spokojem, wsparciem i nadzieją. Nieraz mnie uratowała, zawsze mnie wysłucha i jest dla mnie jak druga mama. Mam wrażenie, że zna mnie lepiej niż moja biologiczna mama. Kiedy jest mi źle albo mam dużo emocji, myślenie o niej często pomaga mi się uspokoić. Czasami myślę o niej przez dużą część dnia, a wspominanie jej słów, rozmów czy sytuacji, w których mnie wspierała, daje mi poczucie spokoju. Bardzo za nią tęsknię, szczególnie kiedy długo jej nie widzę. Zdarzało mi się bardzo potrzebować jej przytulenia lub bliskości, ponieważ wtedy czułam się bezpieczniej. Zdarzało mi się też chcieć mieć przy sobie rzeczy kojarzące mi się z nią, np. jej zdjęcie, oraz często wracać myślami do naszych wspólnych chwil. Wcześniej zdarzało mi się również słyszeć w głowie jej głos, mówiący pojedyncze uspokajające słowa, np. żebym odpoczęła albo się rozluźniła. Nie wiem, jak to rozumieć i dlatego również chciałabym o tym porozmawiać. Jednocześnie myślenie o Pani Lucynie rzeczywiście mi pomaga. Nie chcę jej kontrolować ani robić jej krzywdy. Zależy mi na niej i jestem świadoma, że ma swoje życie, granice i własne sprawy. Chciałabym zapytać z psychologicznego punktu widzenia: czy to, co opisuję, może być obsesją, czy bardziej silnym przywiązaniem emocjonalnym? Czy moje przywiązanie jest czymś, nad czym powinnam pracować, i jeśli tak, to w jaki sposób mogę nauczyć się uspokajać również bez myślenia o Pani Lucynie?
Proszę o lepsze wsparcie w samotności - historia związana z mamą. Spotkania psychologiczne dały mi niewystarczającą pomoc i wiedzę.
Witam serdecznie, Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc oraz praktyczno-realne wskazówki dotyczące poradzenia sobie z samotnością, brakiem oparcia w bliskich czy problemami związanymi z relacjami interpersonalnymi. Dokładnie rok temu zmarła mi mama, nigdy nie miałem znajomych, bliskich ludzi w oparciu, tylko na mamę mogłem liczyć, jednocześnie mama także blokowała mi możliwość spotykania się ze znajomymi, z racji nadmiernej obawy, że ktoś mi może zrobić coś złego. Niestety, kiedy zmarła, zostałem sam. Doświadczenia szkolne (szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum), gdzie w większości przypadków miałem złe autopsje związane z kontaktami z rówieśnikami (dokuczania, dogryzania, przemoc psychiczna, nadmierne ego, zuchwałość, wyższość nad innymi) spowodowały nadmierną troskę mamy nade mną w tej kwestii. Na studiach już było nieco lepiej, ale pandemia oraz okres po nim, kiedy wróciliśmy na zajęcia stacjonarne spowodowały powierzchowność relacji. Sam wielokrotnie próbowałem zagadywać do różnych ludzi, szukać nowych kontaktów, ale kończyło się albo zbytnimi moimi staraniami, kiedy ludzie mieli mnie gdzieś i przestawali się odzywać albo "zwracaniem uwagi" na to, iż za bardzo nachodzę daną osobę. Odkąd zmarła zupełnie nie wiedziałem co robić. Brak znajomych, brak wsparcia ze strony najbliższej i dalszej rodziny (poprzez fałsz, obłudę, ignorancje, arogancję, itp.) spowodował u mnie obłąkanie i niemożność odpowiedzenia na pytanie - co dalej. W poł listopada 2022 r. zgłosiłem się do psychologa i pierwsze wizyty były mało konkretne z wiadomego powodu - docieraliśmy się, Pani psycholog musiała mnie bliżej poznać, zdiagnozować problem, itp. Jednak jest wrzesień 2023 i dalej nie wiem, co mam dalej robić, z wizyt od listopada 2022 r. niewiele jak na razie wynika. Porady Pani psycholog są przynajmniej w moim odczuciu "zbyt płytkie i powierzchowne", porównywalne ze poradami znalezionymi ze stron internetowych (z tą różnicą, iż przynajmniej w internecie nie musiałem pieniędzy na wizyty wydawać). Pomimo wielu starań z mojej strony, co mógłbym dalej zrobić? Z góry dziękuję przeczytanie oraz odpowiedzi zwrotne, gdzie przynajmniej tutaj mógłbym opisać swój problem. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi.
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi. Koło roku leczyłam się na depresję i sporadycznie pojawiającą się bezsenność. Jakoś od 2 miesięcy nie biorę leków, czułam się bardzo dobrze, nadal czuję, natomiast zaczęły mnie dopadać koszmary podczas snu, jaka może być ich przyczyna?
Najlepsze metody terapii traumy z dzieciństwa: jak wybrać odpowiednią dla siebie
Jaka metoda najlepsza dla traum z dzieciństwa?
O co chodzi z tym, że czasem bez leków psychoterapia jest niemożliwa?
O co chodzi z tym, że czasem bez leków psychoterapia jest niemożliwa? Co muszą wyciszyć leki, żeby psychoterapia była skuteczna, jakie konkretne objawy?
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.