
- Strona główna
- Forum
- inne
- Rozstałam się z...
Rozstałam się z chłopakiem, który nie chce rozmawiać o problemach - czy warto walczyć o naszą relację?
Witam. Rozstałam się z chłopakiem kojeny raz. On twierdzi, że wina leży zawsze po mojej stronie, bo jestem nerwowa i nie potrafię iść na kompromis. Ja tego tak nie odczuwam, ponieważ jak jest problem to on nie rozmawia o tym ze mną, tylko mówi, że nam i tak nie wyjdzie i woli ze mną zerwać. Teraz po rozstaniu on nadal chce się spotykać, ale mówi, że nic już z tego nie będzie, szkoda że takimi spotkaniami robi tylko nadzieję. Jego zachowanie jest dziwne według mnie, płacze bo się rozstaliśmy, i mówi, że jest mu ciężko bo przywiązał się do mnie. Myślałam o jakiejś terapii dla par, ale on nie chce :( sama nie wiem co robić, kocham go, ale nie potrafię nic zrobić :(
Usunięty Specjalista_tka
Rozumiem, że w takiej sytuacji może być Pani trudno. Dużo w Pani wypowiedzi jest o Pani partnerze, myślę, że warto aby przyjrzała się Pani temu, co Pani czuje i czego chce od relacji. Terapia par nie wyklucza terapii indywidualnej - polecam również to rozważyć.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Nina Borecka
Pani Olu,
rozstanie z partnerem jest wydarzeniem stresującym, czasami rozpad związku przypomina żałobę. Należy przeżyć smutek, żal za tym co utraciliśmy wraz z rozpadem związku.
Jeśli nie odczuwa Pani, że rozpad związku wynika z Pani strony - to dobrze. Niech się Pani nie obwinia, ponieważ to, że Partner zdecydował się na zakończenie związku, to jego subiektywna opinia na Pani temat (a nie fakt!). Czuje Pani stres ponieważ były Partner daje Pani sprzeczne sygnały. Tym samym nie potrafi Pani zaakceptować rozpadu związku.
Pozdrawiam,
Nina Borecka
Daria Kamińska
Dzień dobry,
widać, że szuka Pani rozwiązań dla doświadczanych trudności, czego gratuluję. Jedną z przyczyn, dla których nie jesteśmy w stanie się dogadać w relacjach, jest fakt, że nie potrafimy określić naszych potrzeb i mówić o nich. Bywa też, że kiedy ktoś czuje się opuszczony czy odrzucony, bo inny czegoś nie robi, siła tych odczuć jest tak duża, że nie ma opcji, by zastanowić się nad intencjami drugiej strony, zobaczyć inny punkt widzenia, by odpuścić i uznać, że pewne rzeczy mogą się nie zmienić. Być może warto byłoby przyjrzeć się temu, co się dzieje między Państwem we współpracy ze specjalistą i sprawdzić, czy to ten moment, w którym chcą jeszcze Państwo walczyć o relację. A jeśli nie, to pracować indywidualnie, jak poradzić sobie z doświadczaną przez Panią stratą.
Pozdrawiam serdecznie,
Daria Kamińska
Usunięty Specjalista_tka
Dzień dobry, z Pani opisu wynika, że relacja z chłopakiem (nie pierwszy raz) znalazła się w stanie zawieszenia. Takie rozstanie – nierozstanie może ranić, a także wywoływać bardzo silne napięcie, rozdarcie i zagubienie. Może Pani też czuć się sfrustrowana tym, że chłopak nie chce podjąć wspólnej pracy oraz czuć, że ciężar sytuacji został zrzucony prawie całkowicie na Panią. W takiej sytuacji warto się zastanowić nad tym, jaki jest obszar naszego wpływu i na czym w tym obszarze nam zależy – na jakiej postawie, działaniu, dążeniu. Ważne jest też zastanowienie się nad tym, jak możemy wesprzeć siebie w obciążającym okresie życia – pomocne bywa zastanowienie się nad organizacją czasu, skorzystanie ze wsparcia bliskich, a w razie potrzeby również specjalisty. Pozdrawiam Anna Morawska
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Nie wiem, jak podjąć z rodzicami temat o przeprowadzce do innego domu.
Nie wiem, jak podjąć z rodzicami temat o przeprowadzce do innego domu. Mieszkamy w małym domy, w którym mieszka sporo osób, moi rodzice muszą spać z moim rodzeństwem a ja z babcią. Przestało mi się to podobać, wolałabym mieć własny pokój, łóżko u przestrzeń. Moja mama już od długa próbuje namówić tatę na przeprowadzkę, ale idzie to na marne. Chociaż trochę jej nie chce, a szczególnie przez moje rodzeństwo, dla których pewnie byłoby to trudne, jednak wiem, że tak dalej być nie może. Jak mogę spróbować podjąć rozmowę, aby jednak ona zaskutkowała?
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego.
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego. Chodzi o tzw. zabieg psychologiczny, który stosuje się u dziewcząt/kobiet. Poruszane są wówczas często tematy i sformułowania związane z np. miesiączką czy błoną dziewiczą. Chciałabym wiedzieć, jaki jest cel stosowania tego "zabiegu", jeśli jest możliwość, proszę o jakikolwiek materiał na ww. temat, źródła, sformułowania, wypowiadane zdania itp.
(ciężko nazwać to formą "terapii" czy czemuś, co ma służyć w tak dobrej i osobistej kwestii, dlatego nazywam to zabiegiem) Świadomość siebie i intymność w tak ważnym obszarze samej czy też z osobą bliską była dla mnie zawsze wartością równą z pozostałymi.
Jakie nurty psychoterapii pracują z ciałem i jak wygląda taka sesja?
Jakie nurty psychoterapii pracują z ciałem? Jak wygląda taka sesja?
Czy terapeuta powinien kontaktować się z pacjentem poza sesją? Wątpliwości związane z wysyłaniem filmików i wiadomości
Dzień dobry,
moje pytanie dotyczy takiej sprawy, czy terapeuta powinien kontaktować się z pacjentem poza sesją?
Wysyłając mu różne filmiki oraz pisząc o odczuciach po sesji? Jestem trochę zaniepokojona takim zachowaniem.
Przekonanie pacjenta o chorobie, a jej brak - jak dużo jest takich osób?
Ile stosunkowo pacjentów przychodzi z przekonaniem, że posiada jakąś chorobę psychiczną, po czym okazuje się, że tak naprawdę dana osoba jej nie posiada?

