Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Odkąd leczę się na nowotwór prostaty stałem się nerwowy, przyjaciel mówi, że go przytłaczam.

Witam, mam problem. Choruję na nowotwór prostaty, przez 2 lata choroby pokonałem raka. Coś ze mną jest nie tak, ponieważ stałem sie nerwowy, piszę i spotykam się z przyjacielem, przyjaciel prosił, żebym skorzystał z pomocy terapeuty, że za bardzo się rozpisuję, sprawia mu to natłok i zabiera energię, twierdzi, że wcześnej tak się nie zachowywałem. Jeszcze jestem na hormonoterapii. Co mam zrobić, żeby nas zbliżyło do siebie..
User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Drogi Anonimowy,
może po prostu warto skorzystać z rady przyjaciela i umówić się na sesję? Każdy z nas ma jakąś wyporność, Twój przyjaciel również. Jeśli jesteś nerwowy, do czego masz prawo przy hormonalnej terapii i po leczeniu nowotworu, on może nie dźwigać więcej twoich nerwów i cierpienia. Dobrze, że się do tego otwarcie przyznaje, to dowód jego odpowiedzialności. Poszukaj więc specjalisty, który będzie mógł wesprzeć Cię w tym, co przechodzisz.

 

Powodzenia,
Paweł Franczak

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry. 
Z pewnością usłyszenie od przyjaciela, że nie mieści w sobie tego co wnosisz do waszej relacji, że ma poczucie obciążenia, nie było łatwe do przyjęcia. Natomiast ta informacja niesie ze sobą ważne kwestie - przyjaciel sugeruje, że coś się zmieniło w Panu i że ma to wpływ na waszą relację. Zważywszy na to iż przebył Pan poważną chorobę, która jak się domyślam, wywołała w Panu wiele stresu i trudnych emocji. Aby się z tym zmierzyć zachęcałabym Pana do pójścia za radą przyjaciele i skorzystania z pomocy psychologa lub terapeuty. Podczas spotkań ze specjalistą może Pan dojść do źródła zmiany jaką zaobserwował Pana przyjaciel i do tego aby zobaczyć jak to wpływa na Pana w codzienności. 
Serdecznie pozdrawiam. 
Anna Ulatowska

1 rok temu
Beata Matys Wasilewska

Beata Matys Wasilewska

Dlugotrwała  choroba, szczególnie nowotworowa, oraz leczenie hormonoterapią mogą wpływać na Twoje emocje, poziom stresu i sposób, w jaki reagujesz na otoczenie. 
Hormonoterapia, zwłaszcza przy raku prostaty, może powodować wahania nastroju, drażliwość czy poczucie lęku. To nie jest coś, co kontrolujesz w pełni, ale można nad tym pracować.

Twojego przyjaciela może przerastać natężenie Twoich emocji i potrzeb, zwłaszcza jeśli wcześniej nie spotykał się z taką dynamiką w waszej relacji. 
Kluczowe w takiej sytuacji jest otwarta komunikacja i zrozumienie. Możesz zacząć od rozmowy, w której podzielisz się swoimi obawami i podziękujesz mu za wsparcie. Warto zapytać go, jak on się czuje w tej sytuacji, co go obciąża, i zastanowić się, jak możecie znaleźć balans, który nie będzie go przytłaczał, a jednocześnie pozwoli Ci na wyrażenie emocji.

Terapia jest świetnym pomysłem, bo może pomóc Ci zrozumieć swoje reakcje, pracować nad stresem i odbudować poczucie równowagi. 
To, że przyjaciel sugeruje tę drogę, pokazuje, że troszczy się o Ciebie, ale też o swoją własną energię i przestrzeń.

 Terapia może być miejscem, w którym poczujesz większe wsparcie i zyskasz narzędzia do radzenia sobie z emocjami.

Ważne, abyście znaleźli wspólną płaszczyznę zrozumienia, w której oboje będziecie się czuć się dobrze.

1 rok temu
Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Widzę, że obecna sytuacja w relacji z przyjacielem jest dla Pana trudna, szczególnie po tak poważnym doświadczeniu, jakim była walka z nowotworem. Zmiany w Pana zachowaniu mogą wynikać zarówno z emocjonalnych skutków choroby, jak i z wpływu hormonoterapii, która może oddziaływać na nastrój i zachowanie.

Warto spróbować otwarcie porozmawiać z przyjacielem o tym, co Pan teraz przeżywa. Możliwe, że nie do końca rozumie, przez co Pan przechodzi, co może wywoływać nieporozumienia. Taka szczera rozmowa może pomóc w odbudowaniu wzajemnego zrozumienia i bliskości.

Zalecałbym również rozważenie kontaktu z psychologiem, który mógłby pomóc Panu lepiej radzić sobie z emocjami, które pojawiły się w związku z chorobą. Wsparcie terapeutyczne mogłoby również pomóc w złagodzeniu napięcia w relacji z bliskimi.

1 rok temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Czasami nawet najbliższe osoby mają trudność z pomocą bliskim i widać tutaj taki komunikat ze strony przyjaciela. Na pewno jest to wymagająca i niełatwa sytuacja i próbuje Pan pomóc sobie jak potrafi czyli m.in. Dzieląc się swoimi problemami z przyjacielem. Proszę poszukać innych metod pomocy, np.  pomoc psychologiczną, będzie mógł Pan otrzymać wsparcie, obniżyć napięcie, porozmawiac z kimś o tym co się z Panem dzieje.


Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska 

1 rok temu
Małgorzata Gaś

Małgorzata Gaś

Dzień dobry

Już pierwszy krok Pan zrobił, dzieląc się swoją sytuacją. Gratuluję.  Zdecydowanie zachęcam do następnego kroku. Zadbanie o siebie i swoje potrzeby. Dostrzegam, chęć zmiany i motywację nad poprawą swojego dobrostanu. Wspieram i zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy.

                                                                     Psycholog Małgorzata Gaś

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza.
Mam 30 lat, od ponad roku mam uczucie guli w gardle, zrobiłam wszystkie badania tarczyca, laryngolog itp. Wszystko jest ok. Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza. Jeśli się trochę zdenerwuję, to całe moje ciało się trzęsie, mała "pierdoła" wyprowadza mnie z równowagi. Rano nie mam czasami siły wstać. Chodzę do pracy, ale raz się zdenerwowałam i chciałam po prostu z niej wyjść. W trudnych dla mnie sytuacjach mam myśli samobójcze.
Mam 21 lat, dwukrotnie chorowałem na nowotwór. Kompletnie mnie to zniszczyło psychicznie.
Mam 21 lat, dwukrotnie chorowałem na nowotwór. Kompletnie mnie to zniszczyło psychicznie. Jestem w kropce. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nic nie sprawia mi radości. Mam dobrą pracę i dobre wyniki na uczelni, ale nie sprawia mi to radości. Bardzo pragnę bliskości drugiej osoby, lecz nigdy jej nie zaznałem. Nigdy nie miałem dziewczyny i nie widzę szans na zmianę tego stanu w przyszłości. Czuję się przez to bezwartościowy, niegodny bycia kochanym. Nie chcę dłużej żyć w samotności, ale nie jestem w stanie zainteresować sobą drugiej osoby. Codziennie żałuję, że nie umarłem na te nowotwory. Oszczędziłoby mi to tego całego cierpienia i samotności. Proszę o jakąkolwiek poradę.
Witam, posiadam problem od paru lat, gdy zachorowałem na łuszczyce i miałem wtedy niedoszłą wybraną partnerkę mojego serca
Witam, posiadam problem od paru lat, gdy zachorowałem na łuszczyce i miałem wtedy niedoszłą wybraną partnerkę mojego serca, przeleżałem 3 miesiące bez kontaktu z osobami innymi niż rodzina, mając 80% ciała pokryte suchą skórą jak w łuszczycy, paliłem wiadro z marihuany dziennie wieczorem po jednej lufce i dostałem informacje, którą aż nadto wziąłem sobie do serca, bo chciałem być zdrowy. Radę, że to jak pomyśle tak się stanie na 100% i zacząłem powtarzać, jaki chce być, żeby być lepszy dla tej dziewczyny i być idealnym chłopakiem. Potem zaczęło się nawet, że siedziałem i gadałem sam do siebie, odpowiadałem głosem na myśli, w których rozmawiałem jak z druga osoba, po czasie i wyzdrowieniu miałem, tak że do tej dziewczyny normalnej wiadomości nie potrafiłem napisać, naturalnie tylko 10 razy usuwałem i przekminiałem jak napisać, żeby było idealnie. Potem przez złe towarzystwo przerodziło się to na wszystkie osoby, nieważne kto to był, nie żyje takim luzem w życiu tylko często mam o czymś przemyślenia czy też nawet jak coś powiem, to się zastanawiam, czy dobrze to powiedziałem, mam takie spięcie, nie potrafię sam dłuższego dialogu z ludźmi prowadzić, czy też zacząć temat np. z aktualną moją dziewczyną, bo się napinam, żeby nie wiadomo co powiedzieć, albo nie wiadomo co robić, przez co jestem neutralny, nie mam własnego zdania, czy też poglądów, jakbym nie ufał sobie dlatego wszystko muszę sprawdzać przekminiać co mówię.
2 lata temu zdiagnozowano u mnie chorobę nowotworową.
2 lata temu zdiagnozowano u mnie chorobę nowotworową. Wygrałem tak naprawdę na loterii, najlepiej leczący się nowotwór, 1 stadium, skończyło się jedynie na zabiegu. Natomiast od tego momentu mam wrażenie, że cały stres, lęk i problemy, które trzymałem w sobie i organizm radził sobie z nimi, nagle wypłynęły i skumulowało się to wszystko. Zacząłem mieć ataki paniki, 2 epizody depersonalizacji kilkuminutowe. Stwierdziłem, że potrzebuję pomocy psychoonkologa i psychiatry. Zacząłem brać leki, od pierwszego dnia poczułem kolosalna różnice, spokój, pełen oddech, który od dawna nie czułem. Poza tym chodziłem na psychoterapię, która też pomogła mi w funkcjonowaniu. Mija rok od tego wszystkiego i zaczęły mnie dopadać rzuty lękowo-depresyjne. Jest okres, w którym czuje się stabilnie, a potem przychodzi okres, w którym czuje się źle, nie dbam o higienę osobistą, nie wychodzę z domu. Być może leki są za słabe, bo jestem na najniższej dawce, na której praktycznie żaden z pacjentów mojej Pani doktor psychiatry nie jest, bo jest to dawka wprowadzająca, którą się stosuje przez dwa tygodnie, żeby przejść na standardową dawkę. Mam teraz taki problem. Prawdopodobnie będę przyjmował większą dawkę. Boję się, że nie zadziała, że nadal będę się słabo czuł i będę musiał szukać nowego, innego leku. Boję się tego, że nie znajdziemy odpowiedniego leku. Nie chce też do końca życia brać leków, chce sam radzić sobie ze swoim organizmem. Podobno te leki mają zwiększać serotoninę, denerwuje mnie to, że nie da się sprawdzić, ile tej serotoniny jest w organizmie, że nie ma w psychiatrii suchych faktów, to wszystko jest oparte na wywiadzie pacjenta. Nie rozumiem też tego, dlaczego skoro tak dobrze jest u mnie, nie mam nawrotów choroby, mam dobrą pracę, niech wróciłem do samopoczucia sprzed diagnozy nowotworu. Do stabilnego samopoczucia psychicznego nie pozwalają mi wrócić objawy somatyczne. Mianowicie zmęczenie, mam wrażenie, że czasami, gdy wychodzę na dwór, to czuje się jak w sytuacji, gdy jestem przeziębiony z gorączką, wyzdrowiałem i kolejnego dnia 1 raz wychodzę na dwór od tego przeziębienia. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym wszystkim. Chce czuć się normalnie, nie chce mieć taki wzlotów i spadków nastroju.
Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył
Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył ( zaczęło się od walenia serducha ), poprosiłam o pomoc lokalny szpital, gdzie mnie przebadano i uspokojono, lecz w tym stanie z walącym sercem kolejnego dnia w panice wracałam do domu. Puls był ponad 100 a czułam się roztrzęsiona. Po powrocie do domu zaczęła się diagnoza od lekarza do lekarza, aż wylądowałam na oddziale ginekologii, gdzie mój endokrynolog zlecił szereg badań. Wyszła IO oraz podejrzenie przerostu kory nadnerczy ( co potem wykluczono ) oraz problemy hormonalne tarczycy. Doszłam do siebie, po 2 msc wróciłam do pracy. Nerwy, stres itp., gdyż nie potrafiłam sobie poradzić z tym, co czuję, skąd to się wzięło, tym bardziej, że psycholog nie widziała tu żadnego podłoża, jak tylko podłoże chorej tarczycy i hormonów. Obecnie od pt znów się źle poczułam - całą sobotę i niedzielę miałam w mega nerwach - w głowie lęk, panika i strach czy to znów to samo, co kiedyś. Wczoraj w niedzielę już było ciut lepiej, jak i dziś - obudziłam się a w środku czułam drżenie - później ciut ucichło lecz nadal dziwnie się czuję. Na codzień biorę euthyrox n25 oraz concor a powinnam brać także metformine, lecz jej nie biorę :( za 3 tyg mam endo. Czy to nerwica, czy hormony, bądź tarczyca daje takie objawy ? Miesiączkę teraz miałam tydzień temu, która była opóźniona o 24 dni :/ proszę o pomoc, gdyż mam wrażenie, że jestem z tym sama, bo nikt mnie nie rozumie. Za tydzień mam wyjazd a już się boję.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.