Wstecz

W trakcie tymczasowego rozstania partner związał się z pewną koleżanką. Ponownie jesteśmy razem, ale ich wspólna sprawa nie daje mi spokoju.

PR

Dzień dobry, borykam się z pewnym niedającym mi spokoju problemem. Mianowicie rozstałam się z moim wieloletnim (ponad 20 lat związku) partnerem z różnych powodów, o których tu zeszłoby trochę czasu, aby to opisywać. Jednak po 5 miesiącach On zjawił się ponownie w moim życiu i daliśmy sobie kolejną szansę. Jednak ten problem, o którym piszę wynika z faktu, że podczas tego okresu kiedy nie byliśmy ze sobą On zaczął w dość szybkim czasie po rozstaniu spotykać się z pewną kobietą, która jest Jego i po części też moją koleżanką, tzn dla mnie to bardziej znajoma, a dokładniej to była żona naszego kolegi. Z tą osobą On zawsze miał dobry kontakt i niestety trochę "niechlubne" wspólne hobby, tzn. kiedyś razem palali marihuanę, w dawnych czasach. To też wtedy powodowało we mnie pewnego rodzaju niepokoje, bo jak dobrze wiemy, w takich stanach ludzie różnie się zachowują. Natomiast wtedy On zapewniał, że nigdy nic by z Nią nie był w stanie zrobić przeciwko naszemu związkowi. Ale do meritum, ogólnie po tym dość emocjonalnym i namiętnym naszym powrocie do siebie nie potrafię przejść do porządku dziennego z tą sytuacją z tą kobietą, że zostali na jakiś czas parą i łączyły ich również sprawy łóżkowe. Wiem, że z jednej strony będąc wolnym człowiekiem bez zobowiązań miał do tego prawo, ale gdzieś mocno mnie to ubodło. Dodam, że przez te 20 lat mieliśmy parę takich rozstań i wtedy z reguły każde z nas miało kogoś ,choć to były tylko kilkumiesięczne rozstania. Wtedy też przecież miał różne kobiety, a ja miałam różnych mężczyzn choć w sumie to bardziej On wiązał się z Nimi na trochę dłużej, ja nie zawsze. Tak więc ogólnie nie powinnam robić z tej sytuacji jakiejś większej sprawy, ale fakt, że to była teraz relacja z koleżanką i to z taką co w przeszłości mieli, że się tak wyrażę "wspólne flow" jakoś mocniej mnie nakręca negatywnie na Niego, a co za tym idzie, często o tym mówię i dochodzi między nami do różnych "dyskusji,". Poza tym ta kobieta mieszka od 10 lat w Holandii i On tam do niej poleciał na tydzień gdzie podobno znowu razem uskuteczniali wspólne hobby sprzed lat, co też mi się nie spodobało. Tym bardziej, że my w zasadzie przez te 20 lat praktycznie nie byłam w stanie nakłonić go na jakiś wspólny wyjazd, bo zawsze tłumaczył to brakiem kasy. A tu tak się postarał, nie wiem czy dla Niej czy dla tego "hobby" co nie zmienia faktu, że wykonał pewien wysiłek, również finansowy. On to wszystko tłumaczy tym , że po rozstaniu był mega rozbity, miał mętlik w głowie i bardzo dużo emocji wobec mnie, że był zły i nieszczęśliwy. Cały czas podkreśla, że kocha mnie najbardziej na świecie i tylko ze mną chce być od zawsze, a te wszystkie kobiety to tylko dlatego, że ja go wywalam ze swojego życia. Wiem, że jest między nami dużo emocji, ja też nie jestem "święta" i po części te rozstania to na pewno mój klocek w tej układance. Jednak jakoś mi krzywo z tym, że On tak szybko ( po jakimś miesiącu od rozstania) wdał się w inną relację i to na dodatek z taką a nie inną osobą. Na dodatek jak zaczęliśmy się znów spotykać to dopiero po jakimś tygodniu powiedział Jej o nas, czyli utrzymywał ją stanie niewiedzy o naszej ponownej relacji. To też podburzyła mój spokój bo zaczekam snuć domniemanie, że gdyby Mu ze mną nie wyszło, np. nie chciałabym do Niego wrócić to miałby Ją jako "opcję " . To też Mu powiedziałam, ale oczywiście to ostro zanegował i wytłumaczył tym, że nie chciał Jej ranić, mimo wszystko, bo musiałby powiedzieć, że Ona go nie podnieca jako kobieta, bo tak twierdzi o Niej. A z drugiej strony wiem też od Niej ( bo napisałam do Niej, tak zrobiłam to, żeby chronić siebie przed jakąś ewentualną manipulacją), że jak to się wyraziła "dużo sobie mówili " i to o jakichś ważnych osobistych sprawach i podobno On do Niej niechlubnie się wypowiadał co oczywiście przez Niego jest tłumaczone, że to w złości na mnie i całą sytuację z rozstaniem. Ok ja też o Nim w złości źle potrafiłam się wypowiedzieć, więc o to nie mam żalu. Podsumowując, zależy mi na Nim, ale nie wiem czy ta sprawa nie będzie wiecznie rzutować na naszą relację... czy da się to odbudować i coś zmieniać... Nie wiem co robić... Proszę może o jakieś obiektywne spojrzenie na tą sprawę Z góry dziękuję serdecznie za każdą odpowiedź.

Droga Pani PR,

Jestem w stanie zrozumieć Pani natłok myśli i obaw w związku z byłymi kobietami partnera. Na początku chciałabym zadać pytanie na czym teraz Pani najbardziej zależy? Jest Pani świadomą kobietą, która potrafi mówić o tejże sytuacji otwarcie,co więcej znajduje Pani racjonalne wytłumaczenia dla każdej z nich. Ponadto podejmowała Pani próby rozmowy z partnerem i mogę zrozumieć, że okazały się niewystarczające? 

Proponowałabym, aby odpowiedziała sobie Pani pytania - czego oczekuje Pani od partnera w chwili obecnej? Jak chciałaby Pani odbudować związek, na jakich zasadach, jak on ma wyglądać? Co by się musiało stać aby owe obawy zniknęły z Pani życia? Co by Pani powiedziało, że WIE już Pani co ma Pani robić? 

Pytania te powinny nieco rozszerzyć Pani perspektywę. W przypadku dalszych obaw i potrzeb może Pani skorzystać z pomocy psychologa specjalizującego się w pracy z parami i pójść na owe spotkanie z partnerem. Rozmowa przy specjaliście może przynieść odpowiedzi na wszelkie pytania. 

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Konflikt w związku z powodu relacji męża z córką z poprzedniego małżeństwa
Od kilku lat jestem w związku także małżeńskim z człowiekiem po rozwodzie który Ma córkę. Gdy sie poznaliśmy ona miała 10lat. Powoli budowaliśmy relacje ale mój mąż caly czas w nią ingerował, wszystko co ro islam.w.mojej ocenie ok dla.niego bylo nie dość czule, miło cudownie. Wiecznie.slyszalam ze ona jest taka biedna i skrzywdzona a ja jest od tego żeby jej usługiwać, sprzątać gotować no i pracowac na etacie żeby nie musiał.aie juz zapożyczać. Doszło do tego ze mimo moich starań. Przywozenia jej i odwozenia idrsbiania lek ji z nia slyszalam ze jestem jej wrogiem i nie odpowiednio ja traktuje, wręcz nie takim tonem sie zwracam, nie tak oddycham przy niej .. .Po jej odwozeniu(bo mieszka z matka) robił.mi wiecznie awantury i jego jednym z głównych argumentów było wiedziałaś ze mam córkę to po co ze mną zamieszkałaś na.co ja.mu ze.skoro jest tak chory na jej punkcie to po.co chciał.byc w związku skoro on już ma córkę i żonę w jednej osobie. 11letnia dziewczyna.żaszila.nim jak yylko chciała przycjod,iła.zeby saqal.kase, kupował nowe tel a jak słyszała nie to sie obrażała i kie odzywała sie do niego i tym sposobem zawsze wszystko otrzymywał. Maz nie widział w tym nic złego a jak mówiłam ze nie może tak to wygląda to słyszałam:.wara.Ci od niej, ona jest taka biedna skrzywdzona, nie pasuje Ci to pakuj sie i wypierdalaj. Pakowałam sie kilka razy, wtedy prosił żebym została ze juz tak nie będzie po czym po jakimś czasie znowu wszystko sie zaczynało. Dziś ma.prawie 18 lat i urobila.go sobie tak ze złego słowa na.nia nie można powiedzieć Bul moment ze przez 2 lata sie nie odzywała, powiedziała mu ze jie ma.juz ojca i ze nie chcieć nic wspólnego z nim. Po dwóch latach błagania.o kontakt ze strony męża raczyła sie znowu pojawić ( na kilka miesiecy przed swoją 18stka) i znowu nie za darmo. Juz przy pierwszym spotkaniu powiedziała zebyznalaz jej korepetytora z biologi i płacił za to mimo ze płaci alomenty(i my też mamy dziecko ktore ma swoje potzeny ktore nie zaqsze.mozna zaspokoic bo teraz znowu ona.jwst najwazniejsza) płaci za dodatkowe korepetycje, przyszla kolejny raz bo komputer sie jes zepsol( komputer który zabrała.mezowi zanim sie obraziła na.2lata.) I oczywiście,ywis ie mąż.jak.najszybciej go naprawił i zaplacil 400,l za naprawę, potem znowu jakaś kasę bo mam jej.na śniadanie nie daje, potem przyszła sie najeść rano do nas bo szla.do.matki do sklepu robić A mamusia śniadanka nie zrobiła,a ostatnio ze do lekarza chce iść ale w tajemnicy przed.mamusi więc moj.maz odrazu umówil wizyte. Dlaczego jest tak ślepo zapatrzony w nią, ja jak proszę ho o cos to nie mogę sie doprosić, sytuacja z tego tyg, prosiłam od poniedziałku żeby szedł z naszym 5letnim synem do fryzjera bo ja teraz cały tydz pracuje od 8.30 do 19.40 ale powiedział ze nie pójdzie ale ona w środę była tu i chciała iść do tego.lelarza i mąż na jutro ja umówił. A nasz syn to co? A ja ,jego żona to co? Dziś znowu sie pokłóciliśmy i kazał mi.sie pakować jak mi.siw nie podoba,samochód mi.zabral żebym jie.miala czym je hac do mamy z dzieckiem ( bo synek nie chciał z nim zostac). Nie iem mu wybaczyć tych krzywd ktore mi wysadził z powodu swojej córki bo dla.niego to ja robię z.siebie ofiarę a.jak stawiam konkretne sytuację to twierdzi ze go atakuje. Ja.juz nie.daje radyjestem.klebkiem nerwów ale on tego.nie.widzi Widzi tylko problemy córeczki i rodziców a ja odnoszę wrażenie ze jestem iście który nie.ma.prawa cokolwiek mu powiedzieć. Nie potrafię już tak żyć. Jestem ofiarą ale on tego nie.widzi. I nie widzi tez.jak krzywdzi naszego syna wchodząc w dupe córeczce i pokazując ze liczy sie tylko ona
1 odpowiedź
Jak odbudować związek, w którym sporo rzeczy ukrywałam z lęku?
Jak odbudować związek, który się sypie z mojej winy i jak się wziąć w garść? Okłamałam partnerkę i jej sporo rzeczy nie mówiłam, bo się bałam, że zakończy relacje. Były to sprawy związane z rodziną i przekraczaniem granic. Żyje w ciągłym stresie mówiąc wszystko partnerce i niektóre rzeczy bardzo ją dotykają i jest wyczerpana psychicznie przeze mnie. Ja ze stresu albo jem zbyt dużo albo nie jem nic i wymiotuje. Jak odbudować i pokazać partnerce, że mi zależy na niej i że jej nie olewam?
6 odpowiedzi
Problemy małżeńskie po narodzinach dziecka: alkohol, kłótnie i brak wsparcia

Dzień dobry, 

jestem po ślubie 2 lata, mamy 8-miesięczne dziecko i odkąd się pojawiło, nie potrafimy się dogadać. Znamy się z mężem 9 lat, mieszkaliśmy razem 3 lata. Od poniedziałku do piątku było super, a na weekend wracaliśmy do domów rodzinnych i pojawiały się problemy. W rodzinie męża od dawna były kłótnie o wszystko i on przestał szanować swoich rodziców (dochodziło do wyzwisk i plucia). Ja nie mogłam tego zaakceptować. Zawsze mu mówiłam, że tak nie wolno i do mieszkania wracaliśmy pokłóceni. 

Dodam, że mąż miał bujne życie młodzieńcze i nie stronił od używek. Mimo tych komplikacji zdecydowaliśmy się na ślub. Zamieszkaliśmy z jego rodzicami na czas budowy domu (mąż ma gospodarstwo). Było idealnie, ale nie na długo. 

Ja wcześniej miałam operację i mogłam nie mieć dzieci (mąż o tym wiedział), zaczął się tym zadręczać (może to była wymówka) i znowu pojawił się alkohol. Zaszłam w ciążę. 

Byliśmy przeszczęśliwi. Ja poprzez ciągle kłótnie męża z rodzicami nie cieszyłam się nią, byłam bliska depresji, do 8 miesiąca ciąży dojeżdżałam 100 km do pracy, bo nie chciałam mieszkać w domu. Urodził się piękny, zdrowy chłopiec. 

Oczko w głowie męża. Po powrocie do domu, męża przeważnie nie było, zawsze miał coś do zrobienia, więc byłam sama z dzieckiem. Wszystko na mojej głowie. Mąż zajął się budową, ja z małym dzieckiem dowoziłam mu potrzebne rzeczy, w międzyczasie obowiązki domowe. Zamiast w weekendy cieszyć się ze mną synkiem, mąż szukał towarzystwa do alkoholu lub pił drinki sam, mówił, że mu się należy po ciężkim tygodniu. 

Więc piątek lub sobota alkohol a na drugi dzień kac. 

Przez 8 miesięcy nie pojechałam nigdy sama do sklepu, tylko z niemowlakiem na rękach (nieodkładane dziecko). 

Mąż twierdził i tak, że nic nie robię. Żeby iść spokojnie się wykąpać, musiałam prosić, żeby został z dzieckiem. 

Nie mam już siły. Nie wiem, co robić. Mąż powiela zachowanie swojego ojca, tylko że on jest pracowity w przeciwieństwie do ojca.

1 odpowiedź
Partner wciąż coś do mnie czuje, ale postanowił się rozstać. Bardzo mnie to boli.

Jak poradzić sobie z rozstaniem, kiedy to partner postanowił, że się rozstajemy, a ja wciąż go kocham i bardzo boli mnie to rozstanie. 

Nie mogę się z tym pogodzić. bo wiem, że On też nadal coś do mnie czuje, sam mi to powiedział, ale weszła między nas zazdrość i zaborczość.

Jednak, mimo wszystko, nie potrafimy całkowicie z siebie zrezygnować, a zwłaszcza ja, bo bardzo mi go brakuje i naprawdę szczerze go kocham.

4 odpowiedzi
Czy muszę akceptować nowy związek taty po zmarłej mamie? Nie przeżyłam żałoby, on nie zachowuje się w porządku.
Dzień dobry. 1,5 roku temu zmarła moja mama. Miała 70 lat. Chorowała na nowotwór. Opiekowałam się mamą do samego końca, zmarła w hospicjum na moich rękach. Mimo upływu czasu tęsknię i bardzo mi jej brakuje. Nie dałam sobie przyzwolenia na przeżycie żałoby, uśmiechałam się, mimo że serce rozbiło się na tysiące kawałków. Równocześnie kiedy mama była już w ciężkim stanie, mój tata lat 76 trafił do szpitala ( jest po chorobie nowotworowej) w stanie krytycznym. Sytuacja była na tyle poważna, że lekarze dawali mu tylko 10 % szans na przeżycie. Szczęśliwie tata wyzdrowiał. Mama poświęciła wiele dla taty, wspierała go w chorobie. Zawsze była po jego stronie, mimo że wiedziała, że ją zdradzał w młodości. Wiele mu wybaczyła. Mama będąc już w hospicjum poprosiła ojca o ślub kościelny (mieli tylko cywilny) a tata wyśmiał ten pomysł i się nie zgodził. Zawsze był egoistyczny i narcystyczny. Teraz po 1,5 roku mój tata spotyka się z jakąś kobietą. Dla mnie jest to za wcześnie. Tata chce być jeszcze szczęśliwy, ale dla mnie to brzmi jakby wcześniej z mamą szczęśliwy nie był i jej nie kochał. Toleruję ten związek, ale nie akceptuję. Dla mnie to za wcześnie. Nie wiem co o tym myśleć. Nie potrafię sobie z tym poradzić, tym bardziej, że mieliśmy dość dobry kontakt, a teraz tata nie ma czasu porozmawiać ze mną, nie pyta o wnuka. Dzwoni sporadycznie. (Dzieli nas 300 km) Jeździłam do taty co najmniej raz z miesiącu, teraz zupełnie nie mam na to ochoty. Drażni mnie, kiedy opowiada o tamtej kobiecie, zabiera ją do restauracji i kupuje kwiaty. Mamie nawet na dzień kobiet kwiatów nie kupował, bo uznawał, że to zbędne. Proszę o pomoc. Jak zrozumieć tę sytuację. Czy muszę akceptować nowy związek?
2 odpowiedzi
Zmagam się z samotnością, szczególnie w szkole.
Jak poradzić sobie z samotnością? Nie tylko taką ogólną, ale na codzień, np. w szkole. Co prawda mam cudownych rodziców i młodszego o 3 lata brata, ale chodzi mi tu głównie o znajomych.
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.