Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wytyczyć zdrową granicę, by komfort emocjonalny był po obu stronach partnerów?

Witam. Jestem mężatką od 3 lat, jednak to drugi mój związek, ja i mąż jesteśmy w wieku 50 lat. Bardzo kocham męża, ale są pewne jego zachowania, które niszczą mój spokój wewnętrzny i budzą lęk. Mąż dopuścił się zdrady będąc ze mną, ze swoją byłą toksyczna żona. Miał też problem z zerwaniem konkretnie kontaktów z kobietami z przeszłości, które ciągle, mimo że zaczął budować ze mną związek, próbowały go nadal zdobyć. Pojawiły się kłamstwa i ukrywanie wiadomości od tych kobiet. Mąż zaczął pracować nad sobą i stopniowo zamykać etapy z kobietami z przeszłości, jednak nadal moim zdaniem ma skłonność do nawiązywania z łatwością nowych znajomości z kobietami ,jednak nie są to relacje na zasadzie flirtu czy zdrady, ale z łatwością przekracza częstotliwość pisania i nadmierną otwartość i są to głównie rozmowy na czacie i z wieloma koleżankami . Nie czuję elementów zdrady, jednak czuję, że mąż nie potrafi lub nie chce trzymać się granic, ponieważ kiedy mówię, że nie podoba mi się zbyt częste lub zbyt łatwe nawiązywanie rozmów czatowych z kolejnymi poznanymi koleżankami i są to bardzo szybko rozmowy jakby ze znajomymi od lat a są to nowo poznane koleżanki. Czy to ja mam problem i powinnam przestać się obawiać tych znajomości i koleżeńskich rozmów jednak głównie z kobietami czy jednak mąż przekracza granice i powinien to zmienić, zaprzestać takich kontaktów? Jak wytyczyć zdrową granicę, by komfort emocjonalny był po obu stronach?
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Myślę, że na te pytania można odpowiedzieć jedynie w kontekście Pani związku i norm, które przez niego i w nim sobie Państwo wytyczacie. Trzeba te pytania niejako osadzić w Waszej relacji. Jeśli to Panią nurtuje, wraca do tego Pani i myśli o tym, to są oznaki, że te kontakty męża z innymi kobietami stanowią dla Pani problem. W każdym związku pojawia się czasem dyskomfort związany z zazdrością o partnera. Co stanowi sygnał, pociągający do dalszych działań (być może to fałszywy alarm, może rzeczywiście dzieje się coś z zaufaniem w relacji, może czas coś przegadać, zmienić, skonsultować). Zdrowa granica to taka, na którą razem się zgadzacie, znajduje odzwierciedlenie w szacunku do potrzeb i realizacji ich w zaufaniu i respektowaniu drugiej strony. Myślę, że warto porozmawiać o tym, co Pani czuje w związku z tym, gdy mąż te kontakty realizuje. Co te kontakty mu dają, co on wówczas wybiera? A co się wtedy dzieje z Panią. To może być całkiem dobry początek na dalszą rozmowę..

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry,

No właśnie cała kwestia w tym czy umiecie jeszcze ze sobą rozmawiać? Na pewno Pani doświadczenie z mężem nie ułatwia sprawy, a myślę też, że Wasze spojrzenie, rozumienie zdrady i wierności jest różne. Tak sobie myślę, że warto najpierw samej sobie przemyśleć w jakim związku będzie się Pani czuła bezpiecznie- tzn. jak miałyby te relacje Pani męża z innymi ludźmi wyglądać. Takie przemyślenie może da odpowiedź też na pytanie o Pani samoocenę  - o Pani pewność siebie…Czy Pani lęk nie jest też motywowany brakiem pewności, co do własnej atrakcyjności? Naprawdę zamiast zamartwiać się mężem - warto, żeby Pani znalazła czas dla siebie i tak po kobiecemu się o siebie zatroszczyła, odświeżyła, poczuła lepiej :)

Drugi krok, to na pewno rozmowa z mężem - taka w komunikacie “ja” - ja czuję się źle z tym i tym…., mi jest ciężko, gdy…. - tak warto sobie poćwiczyć, żeby nie oskarżać męża, np. że z kimś rozmawia, tylko faktycznie przekazać mu w jakich momentach Pani czuje się niepewnie. Oboje macie prawo do wolności, przyjaciół - tylko to wzmacnia związek. Pytanie tylko, na ile uzgodnicie ze sobą tę przestrzeń wolności, a poza nią, na ile zainwestujecie w to, co robicie razem:) 

 

Zobacz podobne

Co zrobić w sytuacji, kiedy staram się o kontakt z dziewczyną. Ja dzwonię, piszę, umawiam się, a z drugiej strony brak odzewu.
Witam serdecznie , mam problem, który strasznie mnie męczy, byłem z dziewczyną, na której bardzo mi zależało, ale z dnia na dzień związek się skończył, moja była dziewczyna powiedziała, żebyśmy zaczęli wszystko od nowa- ten czas odbudowy wyglądał tak, że prawie w ogóle nie odbierała telefonów, nie odpisywała, o spotkanie nie mogłem się pytać, nie widzieliśmy się kilka miesięcy, jedynie poszła ze mną na wesele , zawsze inicjatywa czy to rozmowy czy spotkania była z mojej strony , aż doprowadziło to do kłótni i braku całkowitego kontaktu przez kilka miesięcy. W grudniu ubiegłego roku postanowiłem zadzwonić do niej, pogadaliśmy miło, no i w styczniu spotkaliśmy się ona się przytuliła, mówiła, że do następnego spotkania rozmawialiśmy raz w tygodniu, ale jak proponowałem spotkanie, to nie było z nią kontaktu. Miała dać znać jak wygląda praca jej czy możemy się spotkać to był cisza, z jej strony jedyna jej inicjatywa kontaktu to była, jak miała do mnie sprawę, żebym przez swoje kontakty załatwił jej dostanie do kursu oficerskiego, ale to nie jest takie proste i kontakt ucichł. Aż udało się dwa tygodnie temu pogadać i zapytałem się jej czy ona nie chce ze mną rozmawiać, czy co się dzieje, to przerodziło się w kłótnie- oczywiście ona powtarzała, że jej zależy ciągle na mnie i od tamtej rozmowy 2 tygodnie minęło. Zadzwoniłem, napisałem, ale dalej nie ma z nią kontaktu , zależy mi na niej, ale mam już dość. Zastanawiam się czy nie zerwać kontaktu raz na zawsze i postarać się zapomnieć o niej - chciałbym usłyszeć opinie osoby postronnej, bo nie wiem co można jeszcze zrobić.
Partnerka zdradzała mnie, a przy mojej chęci naprawy związku, nic sobie z tego nie zrobiła. Źle się czuję, jestem rozbity.
Dzień dobry. Zwracam się po pomoc, gdyż nie wiem co się dzieje ze mną i zaczynam popadać w jakiś dziwny stan... Mianowicie, mieszkam za granicą, w Polsce od trzech lat, jak mi się wydawało, jestem w związku. Partnerka zdradzała mnie przez ponad rok z tego, co odkryłem. Wcześniej podejrzewałem, ale nie zależało mi bardzo, gdyż od początku miała dziwne relacje z mężczyznami i nie potrafiłem się przez to zaangażować. Po jakimś czasie, jak miała problemy, mocno się zadeklarowałem z pomocą i też się określiłem z uczuciami. Kilka miesięcy temu, zdecydowałem się sprawdzić konkretnie telefon i wyszło, że od wtedy zaczęła się zdrada z ex, który jej pomagał też w problemach.. Zarzekała się, że już ich nic nie łączy.. Nawet mu pracę załatwiałem u siebie w firmie. Zdradzała mnie z nim jak wyjeżdżałem. Potem odkryłem, że przez problemy finansowe, które też sobie narobiła przez jakiegoś kolegę, zaczęła zarabiać, jak to powiedziała, tylko na rozmowach erotycznych z ogłoszeń i się parę razy spotkała na niby, jakieś kupowanie bielizny z facetem. Było dużo telefonów nocnych i prowadziła krótkie rozmowy, takie manipulowane. Teraz powychodziło więcej, do wielu rzeczy się niby przyznała. Zrobiłem przerwę na miesiąc, ale się kontaktowaliśmy, bo łączyły nas różne niedokończone sprawy... Teraz postanowiliśmy spróbować coś naprawić i mówimy sobie, co nam nie pasuje. Ale ja odczuwam to samo, co było wcześniej, że mi tylko oznajmia, że robi to i to.. a wina leży po obu stronach..i ciągle wspominam o zdradach. Ma przyjaciela gdzie jak była bardzo chora to się zwierzyła jemu z intymnych sytuacji między nami, między innymi, że mnie zdradziła.(zawaliła) jest to przyjaciel, z którym się często widuje i jej pomaga.. Spotykają się na masaże u siebie, wcześniej poznali się na takiej wymianie masaż za masaż. Powiedziałem, że mi to nie odpowiada a już napewno masowanie się wzajemne z tym kolegą. Tym bardziej, że mieliśmy naprawiać relacje i odbudować związek. Twierdzi, że jestem chorobliwie zazdrosny i ją kontroluję. Przepraszam za chaotyczność pisowni, lecz jestem rozbity i czuję się zdruzgotany, że chyba dalej się okłamuje...Generalnie się teraz kłócimy, ja siedzę w domu a jak wychodzę ze znajomymi to tylko czuję, że przez to, że ona cały czas gdzieś wychodzi.., Oboje jesteśmy po 40stce z bagażem.. Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję. Pozdrawiam Tomasz.
Problemy z intymnością w małżeństwie i brak bliskości po ślubie - co robić?

Jestem po ślubie z żoną 4 miesiące, a współżycia jeszcze nie było, miało być po ślubie, ale byłem spięty, potem 3 razy się spóźniłem pół godziny i nici z tego, teraz żona mieszka ze mną od dwóch tygodni i śpimy osobno, ciągle się kłóci ze mną, a ja jej odpowiedziałem, że niczego od niej nie oczekuje, a ona że powinienem, bo jestem mężczyzną. Wyremontowałem mieszkanie, zapłaciłem za cały ślub, obrączki i inne rzeczy i w dodatku daje jej 2500 zł i płace pożyczkę w banku, ale relacja szwankuje między nami - co mam robić? Nie mogę jej pocałować, przytulić, chwycić za rękę, nie ma między nami czułości i bliskości pomóżcie

Mam 14 lat i chciałabym wejść w związek z byłym chłopakiem. Czy to dobry pomysł?
Mam 14 lat i nie wiem co mam zrobić. Kiedyś w szkole poznałam pewnego chłopaka i weszliśmy w związek, ale zerwaliśmy. Mówił mi, że dalej mu się podobam i on teraz chyba znów mi się zaczyna podobać. Czy to dobry pomysł, żeby zacząć wszystko od nowa? Sądzę, że byliśmy wtedy młodsi i nie do końca wiedzieliśmy, co robimy, a teraz zaczynamy dorastać, ale nie jestem pewna czy tak jest, dlatego proszę o pomoc w tej kwestii. Co powinnam zrobić?
Czy istnieje miłość przyjacielska?
Czy istnieje miłość przyjacielska? Mając męża i rodzinę można kochać kogoś, jak przyjaciela?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.