Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uwolnić się emocjonalnie od byłego partnera i przestać romantyzować toksyczne relacje?

jak uwolnić się od drugiej osoby? jak przestać romantyzować relacje z tą osobą,idee że ona żałuje, że myśli że jestem wspaniała, że tęskni, że się na mnie spojrzała. Odeszłam od niej dwa lata temu, codziennie się z nią widzę ale nadal o niej myśle i czuję jakbym potrzebowała od niej uwagi. Boję się tego, że się nie otworzę na drugą osobę albo gdy już poznam kogoś nowego, kogoś kto mnie dobrze traktuje to, że będę myśleć i tęsknić za kimś kto sprawiał że się czułam gorzej. Boje się tego że wolę toksyczną miłość, a nie zdrową. Nie wiem czy skupiać się na sercu czy na rozumie (wracać czy nie wracać). Przeraża mnie to że im więcej czasu minęło tym więcej o nim myślę i cos do tej osoby czuje. Proszę co ja mam robić, jak mam zrozumieć siebie, moje uczucia itd.
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Pani Martyno, możliwe, że jest Pani jedną z osób, które mogą rozwijać miłość dopiero wówczas, gdy obiekt miłości jest niedostępny. To oczywiście bardzo trudna sytuacja, która przysparza cierpienia. Źródeł może być wiele - jednym z nich są niekiedy wczesne relacje z najbliższymi osobami. Pani wpis jest pełen desperacji i rozpaczy, zwłaszcza wybór między sercem a rozumem. Z doświadczenia wiem, że jeśli utknęliśmy na decyzji albo-albo, między dwiema opcjami, to zazwyczaj chodzi o jakąś trzecią opcję, o której jeszcze nie wiemy. Przecież w opisanej sytuacji nie sposób być szczęśliwym, czego by się nie wybrało, zawsze przegramy. Możliwe, że będzie tu pomocny specjalista, specjalistka, z którym/ą porozmawia Pani o swoich trudnościach. Pozdrawiam Panią, Paweł Franczak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne, ale jednocześnie bardzo ludzkie i znane w psychologii relacji. To nie jest tak, że Pani chce toksycznej miłości, tylko Pani układ nerwowy jest przywiązany do osoby, z którą była Pani emocjonalnie związana, nawet jeśli ta relacja Panią raniła. Tęsknota, romantyzowanie, fantazje o tym, że druga osoba żałuje, tęskni albo myśli o Pani, nie są dowodem miłości, tylko sposobem, w jaki psychika próbuje utrzymać więź, gdy realnie nie ma już relacji. To, że widzi Pani tę osobę codziennie, bardzo utrudnia proces odpuszczania, bo mózg wciąż dostaje bodźce, które podtrzymują nadzieję i napięcie. Zdrowa miłość na początku często wydaje się nudna lub pusta właśnie dlatego, że nie uruchamia huśtawki emocjonalnej, do której była Pani przyzwyczajona. To nie oznacza, że zdrowa relacja jest gorsza, tylko że toksyczna relacja nauczyła Panią kojarzyć miłość z bólem, brakiem i napięciem. W takiej sytuacji serce i rozum nie są równorzędne, bo serce reaguje na przywiązanie i lęk przed utratą, a rozum widzi, że ta relacja Panią niszczyła. To, że z czasem myśli wracają silniej, też jest typowe, bo gdy nie ma nowej, bezpiecznej więzi, umysł wraca do tego, co znane, nawet jeśli było bolesne. Uwolnienie się nie polega na walce z uczuciami, tylko na zrozumieniu, że one nie są drogowskazem do decyzji. Warto skupić się na ograniczaniu bodźców, które podtrzymują fantazje, na przykład kontaktu wzrokowego czy analizowania gestów, oraz na pracy nad własnym poczuciem wartości i bezpieczeństwa emocjonalnego. Bardzo pomocna bywa w takiej sytuacji psychoterapia, ponieważ pozwala rozplątać przywiązanie od realnej miłości i nauczyć się, że bliskość nie musi boleć. Pani nie jest zepsuta ani skazana na toksyczne relacje, tylko jest w procesie wychodzenia z bardzo silnej więzi. To proces, który wymaga czasu i wsparcia, ale jest możliwy.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

Usunięty Specjalista_tka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry Pani Martyno. 

Sytuacja, w której mimo upływu dwóch lat i racjonalnej wiedzy, że ta relacja była raniąca, Pani serce wciąż tęskni za uwagą tej osoby, jest niezwykle częstym i bolesnym mechanizmem psychologicznym. Codzienne widywanie byłego partnera drastycznie utrudnia domknięcie procesu żałoby po rozstaniu, ponieważ stale aktywuje w Pani mózgu dawne ścieżki emocjonalne.

Sytuacja, którą Pani opisuje, jest w rzeczywistości uzależnieniem od emocjonalnego rollercoastera – toksyczne relacje działają jak hazard, gdzie rzadkie chwile uwagi i zachwytu uzależniają silniej niż stabilny, bezpieczny związek. Romantyzowanie przeszłości i fantazjowanie, że on żałuje, to mechanizm obronny Pani psychiki, która próbuje w ten sposób uleczyć poczucie odrzucenia i odzyskać zachwiane poczucie własnej wartości.

Skupianie się na rozumie i absolutny zakaz powrotu do tego, co Panią niszczyło, jest tutaj jedyną bezpieczną drogą. Aby uwolnić się od tych myśli, kluczowe jest ograniczenie bodźców, na ile to możliwe. Proszę unikać kontaktu wzrokowego w codziennych sytuacjach, przestać szukać jego uwagi i zrezygnować z analizowania jego gestów czy spojrzeń.

Lęk, że zdrowa miłość będzie nudna, a Pani zawsze wybierze toksyczną, jest sygnałem, że pod spodem kryją się głębokie wzorce i schematy, które wymagają przepracowania. Najskuteczniejszym krokiem, który pozwoli Pani zrozumieć swoje uczucia, odzyskać autonomię i przygotować się na bezpieczny, dobry związek, jest podjęcie własnej psychoterapii. Terapeuta pomoże Pani bezpiecznie odciąć tę emocjonalną pępowinę i odbudować poczucie, że jest Pani wspaniała sama w sobie, bez konieczności potwierdzania tego w oczach byłego partnera. 

Proszę być dla siebie łagodną i poszukać tego profesjonalnego wsparcia.

Bożena Nagórska

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy została wykorzystana, bo przez chwilę mu się "zachciało"?
Mam problem.... Spotkałam się z przyjacielem na tydzień. Mieszka on 500km ode mnie więc widzimy się raz w roku. No i wszystko było super gdy nagle mnie pocałował (byliśmy u niego w domu)... później zaczął dotykać, i ja się głupia na to zgodziłam bo mi się podoba.. (doszło do stosunku). Zaczął mnie również przytulać i całować na spotkaniach (jedynie jak byliśmy raz z jego znajomymi to nic nie robił). No i tak minął tydzień. W ostatni dzień kiedy mogłam się z nim zobaczyć zapytałam się go na czym stoimy, no bo przyjaźń to to nie jest a on mi odpowiedział że bardzo mu się podobam i jako osoba i z wyglądu ale że on nie chce być w związku na odległość. Powiedziałam mu że rozumiem...ale teraz czuję się okropnie... bo ani się nie odzywa ani nic, poprosiłam go żeby do mnie napisał...nie zrobił tego i tłumaczył się że zapomniał... Nie utrzymuje wogóle kontaktu tłumacząc się nagle że nie lubi pisać.. Czy ja zostałam wykorzystana bo przez chwilę mu się ""zachciało""?
Jak poradzić sobie z niepokojem w związku przez obecność byłych partnerów w mediach społecznościowych?

Jestem w związku z dziewczyną od 7 miesięcy. Nie wiem, jak to określić. Jestem zaniepokojony tym, że ma na swoim profilu FB relację z byłym „kochankiem” – relacja została zakończona przez niego, bo dowiedziała się żona. Nie polubiła jej zdjęć, ale raz na jakiś czas pisze do niej na WhatsAppie z prośbą o kontakt – typu: „daj znać, żyjemy?”, „czy jesteś szczęśliwa?”. Ufam dziewczynie, ale trudno mi się pogodzić z tym, że zakochany w niej facet się kręci obok. Byliśmy na wspólnej imprezie, szukał kontaktu, ona go odtrącała, ale on nie daje za wygraną, widać, że ją kocha. Spytałem, dlaczego ma go na FB, powiedziała, że i tak on nie kontaktuje się tą drogą, tylko pisze na WhatsAppie, ale ona nie odpisuje. To fakt. Kocha mnie i tego jestem pewien na 120%. Jednak gdy spytałem, dlaczego go nie usuniesz, to odpisała, że to by było dziwne, że pomyślałby, że jest nienormalna. Jak to odbierać…? Nie przejmować się? A przyznam, że jestem człowiekiem, który analizuje, boi się, mimo że jej ufam — nie ufam temu facetowi.

Gdy mąż manipuluje i znęca się psychicznie co robić?
Gdy mąż manipuluje i znęca się psychicznie co robić?
Zostawiła mnie dla innego, od roku nie potrafię przestać o niej myśleć
Zostawiła mnie dla innego, od roku nie potrafię przestać o niej myśleć. Powiedziała że jestem toksyczny, bywają sytuacje i myśli samobójcze, nie mam pojęcia co robić.
Od duszy towarzystwa do izolacji: dlaczego nagle unikam ludzi i czuję się wśród nich źle?

Zawsze byłem duszą towarzystwa, wiecznie dużo osób, sytuacji, ale od pół roku najchętniej siedzę w domu, odrzuciłem wszystkich, unikam kontaktu - wiem, że robię źle,ranię ludzi, ale sam kontakt z innymi ludźmi mnie denerwuje i zniechęca.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.