Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry, mój facet mnie zdradził

Dzień dobry, mój facet mnie zdradził, ale nie potrafi zakończyć tego, bo twierdzi, że kocha nas obie i nie potrafi wybrać jednej z nas. Jak powinnam się zachować w takiej sytuacji. Psychicznie jestem zmęczona tą sytuacją.
Marek Dudek

Marek Dudek

Domyślam się, że to bardzo trudna sytuacja dla Pani. Zapewne jest w Pani dużo poczucia krzywdy i niesprawiedliwości. Nie ma Pani wpływu na to co postanowi Pani partner. Ma Pani wpływ na to, co Pani z tym chce zrobić. Wygląda na to, że jest Pani zagubiona. Cokolwiek postanowi Pani partner to wydaje mi się, że ważne jest, co Pani z tym zrobi i jak Pani się z tym czuje, i co dalej? Warto sobie poukładać wewnątrz siebie całe wydarzenie i nadać mu znaczenie dla samej siebie.

Marek Dudek

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marek Dudek

Marek Dudek

Domyślam się, że to bardzo trudna sytuacja dla Pani. Zapewne jest w Pani dużo poczucia krzywdy i niesprawiedliwości. Nie ma Pani wpływu na to co postanowi Pani partner. Ma Pani wpływ na to co Pani z tym chce zrobić. Wygląda na to, że jest Pani zagubiona. Cokolwiek postanowi Pani partner to wydaje mi się, że ważne jest co Pani z tym zrobi i jak Pani się z tym czuje, i co dalej? Warto sobie poukładać wewnątrz siebie całe wydarzenie i nadać mu znaczenie dla samej siebie.

Marek Dudek

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Nie ma wytycznych ogólnych, jak w takiej sytuacji powinno się zachować. Ja proponuję przyjrzenie się temu, co Pani potrzebuje , nawet nie temu, co Pani zrobi, a właśnie potrzebuje w tej sytuacji teraz. 
Nazwanie potrzeb może być kluczem do decyzji. Polecam również kontynuację poszukiwania wsparcia poza forum, np grupy wsparcia lub psychoterapii. 
Pozdrawiam 

Piotr Karpiński 

Usunięty Specjalista_tka

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Dzień Dobry Nino, Z tego co piszesz - partner nie decyduje się, na jaką relację byś oczekiwała. W takiej sytuacji dobrze jest zadbać o siebie i nie usiłować zmieniać potrzeb, decyzji partnera czy samego partnera. Fokus na sobie i swoich potrzebach jest dobrym kierunkiem, może zadaj sobie takie pytania: Czy jestem w stanie mu zaufać po zdradzie i zaakceptować inną osobę? Czy jestem w stanie zaakceptować relację, w której nie będę jedyną partnerką ? Czy moje potrzeby są ważne dla partnera? Czy nie chcę odejść od partnera, bo boję się, że będę sama, nie poradzę sobie itp,  Czy naprawdę kocham partnera, czy go bardziej potrzebuje lub mam lęk przed byciem bez niego ? itp 

Zbadaj, co stoi za twoją potrzebą bycia z kimś, kto Cię zawiódł i nie podziela twojej potrzeby bycia we dwoje ? Jeśli poczujesz potrzebę wsparcia i zgłębienia ,dlaczego tak się dzieje -  polecam spotkanie terapeutyczne -  być może ta sytuacja uwidacznia coś, co zostało zapisane w Tobie w dzieciństwie i domaga się uleczenia teraz. Pozdrawiam 

Magdalena Chojnacka

Lidia Kotarba

Lidia Kotarba

Dzień dobry, powinna Pani pomyśleć o sobie, jest Pani już tym zmęczona, warto się zastanowić jak Pani postrzega ten związek oraz siebie w nim, jakie ma Pani oczekiwania wobec partnera i czego Pani teraz potrzebuje. Jeśli partner byłby zainteresowany może spróbować terapii par, a jeśli czuje Pani, że potrzebuje Pani wsparcia dla siebie warto udać się do specjalisty. 

Pozdrawiam,

Lidia Kotarba

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Pani Nino, pisze Pani o tym co powiedział i jak się czuje  Pani były partner. A jak się Pani czuje? Czego Pani w tej chwili potrzebuje? Jak wyobraża sobie Pani swoje życie po tym, jak zdecydowałaby się Pani pozostać w tym związku, a jak gdyby postanowiła Pani odejść? Są osoby, które mimo zdrady są razem, inne osoby nie potrafią być razem po takiej sytuacji, a jeszcze inne są w otwartych związkach, więc nie mogę odpowiedzieć, co Pani powinna zrobić ,ale  może Pani pomyśleć, co byłoby pomocne, żeby Pani mogła rozwiązać ten problem, np. może jest to rozmowa z kimś bliskim, spojrzenie z perspektywy, co powiedziałaby Pani przyjaciółc,e która byłaby w takiej sytuacji jak Pani, przygotowanie się do rozmowy z partnerem.


Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska 

Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne

Mąż wypomina mi przeszłość-że kogoś miałam. Jednak mąż ma obniżone poczucie wartości i chciałabym mu pomóc
Dzień dobry, po kilku latach małżeństwa mąż zaczął wyrzucać mi przeszłość, a konkretnie to, że przed nim miałam jakiś czas chłopaka. Dla mnie przeszłość jest kompletnie bez znaczenia. Zdecydowaliśmy się być razem, założyć rodzinę i to jest najważniejsze. To, że kogoś miałam wiedział od samego początku. Martwi mnie jego zachowanie, bo powiedział, że cały czas mu to przeszkadzało tylko w sobie to dusił, a rozmawiać nie chciał… Dopiero w tym roku wylał cały swój żal, porozmawialiśmy i krótki czas było ok, ale nie ma miesiąca, a ostatnio nawet tygodnia bez tego tematu. Chodzi zamyślony, nie chce rozmawiać, widzę, że nie może spać, w przypływie złości ciągle wypomina mi to co robiłam zanim go poznałam (przy czym jego historie o mnie zaczęły odbiegać już od rzeczywistości…). Sądzę, że w jego zachowaniu nie chodzi tylko o mnie.. Raz wyżalił się, że nic mu nie wychodzi, że w młodości mimo sukcesów musiał zrezygnować z pasji, nie wyszła mu własna działalność i średnio co rok teraz zmienia pracę, ciągle czegoś szuka, chce być idealny i przeszkadza mu nieidealna przeszłość… Staram się go zapewniać o swoim oddaniu i wspierać, nawet jego rodzice widzą, że potrzebuje pomocy, ale on nie chce nikogo słuchać i upiera się, że nie potrzebuje żadnego specjalisty. Jak z nim rozmawiać i pokazać, że potrzebuje pomocy?
Jak przekonać partnera do zaangażowania w trudnym związku z różnicą wieku?

Dzień dobry. Jestem w trudnym związku. Ja 52 lata,on 74. Spotykamy się ,jeździmy na wczasy 8 lat. Dzieci jego nie wiedzą o moim istnieniu, gdyż on boi się im powiedzieć. Mieszkamy osobno, bo tak ustaliliśmy - ja chciałam ,namawiałam ,ale on miał jakieś obawy.Jest żonaty i nie ma rozwodu, ale jak go poznałam nie mieszkał już z żoną 15 lat.Spotyka się z żoną tylko przy okazji Świąt i innych uroczystości. Córka zawsze jego zaprasza jako rodziców razem.Nieraz mi mówił tak, jakby nie wierzył w moją miłość do niego ,żebym znalazła sobie młodszego ,że on jest stary itd.Nie umie rozmawiać o uczuciach, jest zamknięty w sobie, ale czynami udowadniał ,że nie jestem mu obojętna.Ja mówiłam ,że go kocham otwarcie on albo nic albo mówił,że tyci tyci i śmiał się albo ,,takiego starego dziada,,. 
Ostatnio uratowałam go, bo miał przy mnie mini udar, nie chciał do szpitala.Odwiedzalam go 2 x dziennie, bo tęskniłam ,martwiłam się, ale zawsze albo rano albo w godzinach wieczornych, żeby nie widziały mnie jego dzieci, była też żona u niego z córką, tak dla proformy.
Ma dodatkowo wykrytego małego tętniaka i jest u córki w innym mieście.Ona załatwia mu rehabilitację i zapadną decyzje co dalej z tętniakiem.Ja tylko mogę napisać smsa do niego, on dzwoni rano i wieczorem, trochę pogadamy głównie o chorobie.Ja go pocieszam ,mówię ,że będę czekała na niego tyle, ile trzeba,że wróci do domu ,że będziemy się spotykać ,cieszyć się życiem.On mówi ,że już po chłopie teraz,,.Boję się ,że jak wróci to zerwie kontakt ze mną ,nie będzie chciał się spotykać.Przecież seks nie jest najważniejszy.Mżzna cieszyć się życiem, rozmawiać ,spacerować.Mnie zależy na nim na tym, żeby wrócił cały zdrowy.Bardzo go kocham ,szanuję, on wie o tym.Zawsze jestem koło niego. Mówię mu otwarcie ,że go kocham.Nie może uwierzyć chyba w moja miłość?Ile mogę zapewniać ,mówić ?Zawsze mówił,że go zostawię jak będzie stary.Nawet nie myślałam o tym. Prosze o pomoc co mam robić?Przekonywać go dalej ,błagać ,prosić?. Wyjeżdżaliśmy razem zawsze się rozumieliśmy.

Partnerka nie potrafi zaakceptować, że mam córkę z poprzedniego małżeństwa.
Witam jestem od roku w związku, mam dziecko z poprzedniego małżeństwa- córka ma 13 lat, ale partnerka nie akceptuje, że mam dziecko, jak chce się spotkać z córką to partnerka się obraża i nie odzywa- mówi, że jej nie kocham całym sobą, bo mam dziecko i kocham też dziecko , partnerka mówi, że ma traumę po poprzednim związku, jej ex miał dziecko i się nie dogadywał z byłą żoną. Były same problemy, ale u mnie nie ma żadnych kompletnie, nie wiem, co mam robić, zależy mi na dziecku i partnerce, ostatnio ograniczam spotkania, ale źle mi z tym, chce się widywać z córką , rozmawiałem już wiele razy z nią o tym, to już były plany- mieszkanie i dziecko, że założymy rodzinę. Moja była żona dziś dzwoniła do mnie, była zobaczyć kiedy wezmę córkę i partnerka się obraziła, że odbieram telefon od niej i się nie odzywa cały dzień i robi mi na złość, nie odbiera telefonu, nie odpisuje, pojechała gdzieś na kilka godzin.
Jak przezwyciężyć lęk przed głębszym zaangażowaniem w związku?
Co zrobić, gdy boję się wejść w jakąś głębszą relację dot. związku?
Jak przezwyciężyć nieśmiałość i nawiązać trwałe relacje z mężczyznami?
Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskimbokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nie szanowana i nie kochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.