Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać uzależnienie od samookaleczania? Objawy i oznaki

Treść wrażliwa
Skąd mam wiedzieć czy uzależniłam się od samookaleczania? Jakie są objawy, po czym można to poznać?
Iga Rakowska

Iga Rakowska

Dzień dobry. Samookaleczanie jest złożonym zjawiskiem, któremu często towarzyszy poczucie winy, lęku, zagubienia, nie radzenie sobie z silnymi, nieraz sprzecznymi emocjami - kiedy wzmagają się one do trudnego do zniesienia poziomu, chcemy zamaskować ból psychiczny - bólem fizycznym. Każda taka sytuacja, a tym bardziej powtarzalność (podejrzenia "uzależnienia"), powinna być skonsultowana z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. Celem konsultacji będą próby odkrycia przyczyny zachowań autoagresywnych, tak by mogła Pani podjąć się zrozumienia zjawiska i zmierzenia się z problemem. Pozdrawiam, Iga Rakowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Uzależnienie od samookaleczania można rozpoznać po pewnych charakterystycznych objawach. Przede wszystkim, jeśli zauważasz, że coraz częściej myślisz o samookaleczaniu lub czujesz silną potrzebę, aby to zrobić, może to być sygnał, że wytworzyła się zależność. Ważnym znakiem jest również to, że używasz samookaleczania jako głównego sposobu radzenia sobie z trudnymi emocjami, stresem czy poczuciem pustki.

Innym objawem może być poczucie, że musisz zwiększać częstotliwość lub intensywność tych działań, aby uzyskać taki sam efekt ulgi lub ukojenia. Jeśli zaczynasz unikać sytuacji, które mogą uniemożliwić samookaleczanie, lub ukrywasz swoje rany przed innymi, to również może świadczyć o problemie.

Uzależnienie emocjonalne czy behawioralne może być trudne do przezwyciężenia, dlatego ważne jest, aby skontaktować się z terapeutą. Wsparcie profesjonalne pomoże zrozumieć mechanizmy, które za tym stoją, i znaleźć zdrowsze sposoby radzenia sobie z trudnościami.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Ojciec alkoholik awanturuje się i nie daje żyć mnie i mojej partnerce. Pomagam mu, a on tego nie docenia i nie szanuje. Mam już dosyć, co robić? Jestem w kropce!
Hej. Mam wiele problemów ze sobą, ale obecnie głównie chodzi mi tylko o jeden, przez którego nie mogę w spokoju żyć. Opiszę w skrócie problem, bo żeby to wszystko zrozumieć to zapewne nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Kilka miesięcy temu zamieszkała u mnie dziewczyna, mój ojciec mieszka na parterze. Mój ojciec jest alkoholikiem od bardzo dawna, na początku było OK potem zaczął się czepiać, nie jeść obiadów, mówić, że nie dostał, czepiać się dziewczyny o garażowanie w garażu auta itd.. Dziewczyna nie wytrzymała raz, drugi i.... Teraz był ten trzeci raz, gdzie ojciec czekał, aż dziewczyna wyjdzie z łazienki, żeby się doczepić o różne rzeczy.. Jest to opisane przeze mnie w delikatny sposób, ale w tych awanturach jest złość, wyzwiska, agresja. Gdy jest takie coś, ja i moja dziewczyna boimy się zejść, skorzystać nawet z łazienki, a serce bije mi, jakby miało wyskoczyć.. przez całe życie miałem ciężko, więc pewnie jest to powodem. Nie boję się odezwać do ojca i powiedzieć swoje, ale to nic nie zmienia, regularnie co 3 tygodnie jest taka akcja, tak być nie może. Ja potrzebuję spokojnego już życia, ojciec jest po 60-stce i jak wspomniałem, alkoholikiem siedzącym co dzień w domu. Ojciec nie potrafi sobie siąść na przysłowiowej "dupie" i dać ludziom żyć, tylko wymyśla non stop problemy których nie ma. Gdy jest dobrze to rozmawia z moja dziewczyna, dziewczyna też próbuje do niego odzywać się, mimo to, co mówił parę dni wcześniej " dla świętego spokoju ". Nic złego nie robimy mu, on tylko siedzi w domu i dwa razy do sklepu po alkohol i mógłby sobie dalej tak żyć, byleby się nie wtrącał w nasze życie ... Nie chciałem nic robić, bo myślałem ze może się coś wyklaruje czy coś, ale niestety nie.. Nie chciałem robić mu problemów, chcę żyć w zgodzie - żyję w przesądzie, że ojcu nie mogę nic złego zrobić i się go słucham nawet dla świętego spokoju ,mimo to, że jestem grubo po 20stce, po urzędach, po szpitalach to ja z nim jeżdżę i dostaję takie podziękowanie. Chcę z tym skończyć, bo ja też chcę mieć jakieś życie a to nie jest życie, bo nie pozwolę, żeby ktoś czaił się na moją dziewczynę, żeby jej ubliżyć i zwyzywać... Mam wrażenie, że ojciec nie może się pogodzić z tym, że on jest sam, a ja nie... Albo nie może się pogodzić, że ja mam kogoś i jemu to przeszkadza, bo chciałby, żebym był sam "DLA NIEGO??" Takie dwie teorie wysnułem, choć nie wiem, co już mam sobie myśleć.. Proszę o pomoc, Proszę o pokierowanie mnie. Jestem w kropce, nie wiem, w którą stronę mam się ruszyć, żeby skończyć to, co on robi.. Dziękuje i pozdrawiam
Wybór najlepszego podejścia terapeutycznego: psychoterapia psychodynamiczna, problemy tożsamościowe, DDA, dystymia i uzależnienia
Od jakiegoś czasu szukam sobie psychoterapeuty, sam studiuję psychologię i najbliżej mi do podejścia psychodynamicznego, jednak nie jestem pewien czy właśnie taka forma terapii najbardziej by mi pomogła. Jestem osobą homoseksualną z nieprzepracowanymi problemami tożsamościowymi, dodatkowo zostały u mnie zdiagnozowane DDA, dystymia i uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Jaka terapia byłaby najlepsza w moim przypadku, bądź czym powinienem kierować się przy wyborze?
Jak odbudować relacje po zdradzie i przemocy w małżeństwie?
Witam, jestem 42 lata po ślubie, 20 lat temu spotykałam się niezbyt długo z pewnym mężczyzną o czym dowiedział się mój maż. Od razu wyprowadził się z naszej sypialni. Udawał, że nic takiego się nie stało ale z czasem zanikło nasze pożycie seksualne. Mąż odbywał wizyty u seksuologa a od 15 lat leczy się u psychiatry. Psychiatra nie do końca wie , o tej historii ponieważ mąż kierując się fałszywym wstydem tego nikomu nie powiedział.Ja doskonale wiem, że to ta historia doprowadziła go do tego stanu, w którym znajdujemy się teraz oboje. Jest źle każde z nas żyje osobno, najpierw było z męża strony udawanie a teraz siedzi w swoim pokoju i cały czas ogląda telewizor. Dalej chodzi do psychiatry i zażywa leki ale z tego co wiem, zdiagnozowano u niego zespół obsesyjnio kompulsywny. Jestem już i granic wytrzymałości psychicznej.Nadmieniam, że mąż dużo pije a właściwie od początku małżeństwa stosował wobec mnie przemoc fizyczną ipsychiczną.Mieszkamy sami , dzieci od dawna da dorosłe. Co zrobić aby zapanował spokój w moim życiu?
Czuję się inny, przeciążony myślami i lękiem – czy to depresja, zaburzenia lękowe czy moja osobowość?
Jestem jakis inny...Odkad pamietam czuje sie jakiś inny, jakis niedopasowany do tego swiata, inaczej wszystko odbieram, za mocno odczuwam emocje, najmnuejsza uwaga w moim kierunku powoduje, ze sie zamykam w sobie (nie chce tego), mam ogromne wahania nastroju, po prostu z dnia na dzien potrafie się zamknac w pokoju i patrze w sufit (tak po prostu) Nie potrafie odpocząc, w mojej glowie po prostu ciągle coś jest, ciagle cos analizuje, o czyms mysle.. widze i analizuje doslownie wszystko, kazde slowo, każdy gest innego człowieka, męczy mnie to niemilosiernie. Robiąc zakupy niemoge spokojnie wybrac szynki, bo stoje 5 minut i analizuje ją pod kazdym kątem (jakby od tego wyboru zalezalo mojr zycie) a kątem oka widze koszyki innych osob, slysze ich rozmowy itd... Mam natręctwa, zamykam drzwi i stoje przed nimi bo nie ufam sobie, ze je zamknąlem... Pomimo tego, ze prowadze zdrowy tryb zycia, nie pale, nie pije, nie ćpam, jestem zmęczony, czuje się słaby, robilem doslownie wszystkie badania jakie są mozliwe, wyniki dobre, zarzucono mi, ze jwstem hipohondrykiem, ale ja po prostu nie wiem czemu... ja nie zyje, ja wegetuje, czekam po prostu na smierc, potrafie sie smiac, zartowac, miec pasje, ale to wszystko jest puste w srodku Az przyszedl tamten rok...cięzkie nogi, uczucie, ze chce rozsadzić glowe od srodka, taka obręcz w głowie, problemy z czytaniem, skupieniem sie, byl okres gdzie budzilem sie dzien w dzien o 5 rano, a byly okresy gdzie spalem po 10 godzin i dalej bylem caly dzien senny, po powrocie do domu pilem kawe i potrafilem przelezec w kurtce do samego wieczora i isc spac... To wszystko podbarwione ogromnym lękiem przed wojną, uzaleznieniami od porno Co jest ze mną nie tak? Taki charakter, depresja? Przeciez ja mam zainteresowania, nawet chodze po gorach, smieje sie, ale tak pusto w srodku, przegrywam z życiem w swojej głowie, przepraszam, ze tak dlugo...
Zmagania z uzależnieniem partnera od pornografii a uczucia niepokoju i lęku
Hej. Jestem z moim chłopakiem już 5 lat. Jakoś 3 lata temu okazało się, że jest uzależniony od pornografii. Mam pracę w domu, więc jestem w nim praktycznie cały czas. Niechętnie wychodzę spotkać się ze znajomymi, chyba że wiem że on wtedy też wychodzi z domu. Z boku to może wyglądać jakbym go pilnowała, ale czuję, że po prostu unikam nieprzyjemnych dla mnie uczuć, które występują kiedy wracam do domu i wiem, że on to robił. Wiem, że to nie mój bagaż, ale z jakiegoś powodu bardzo biorę do siebie to, że on to ogląda, mimo że robi to od 20 lat. Wiem, że nawet jakbym była laską 10/10, to też by to robił, a jednak ciężko mi się od emocji i na myśl o tym czuję ścisk w żołądku. Poprzedni partnerzy też mieli ten problem. Czasem wracałam do domu i nawet w dzień kobiet potrafiłam zastać porno na ekranie komputera, ‚bo chciał sobie ulżyć, żeby potem móc się dłużej kochać’. Z poprzednimi też nie miałam szansy porozmawiać o tym, bo było że jestem popieprzona, że każdy to robi i w ogóle w czym problem. Z obecnym partnerem dużo rozmawiamy o tym. Kiedyś starał się przestać, ale potem w nagrodę za momenty abstynencji robił to znów. Teraz mówi, że nie uważa żeby to aż tak szkodziło naszej relacji, więc nie podchodzi do rzucenia tego, bo to zbyt trudne dla niego na ten moment. Nie ma za dużo czasu na to, bo tak jak mówię jestem w domu, ale ostatnio też powiedział mi, że kiedy wie że będę poza domem, to już myśli i tym, że sobie coś obejrzy. Pobrałam te apke, bo pomaga mi skupić się na sobie i wyjść faktycznie z tej spirali nieprzyjemnych myśli. Ale jednak czuję coś ciągle. Chciałabym z pustą i spokojną głową wychodzić z domu i dać partnerowi przestrzeń na co tylko jej potrzebuje.
zakupoholizm

Zakupoholizm – objawy, przyczyny i sposoby leczenia

Zakupoholizm to uzależnienie behawioralne o destrukcyjnym wpływie na życie osobiste i finanse. Charakteryzuje się kompulsywną potrzebą robienia zakupów pomimo negatywnych konsekwencji. Poznaj jego objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia.