Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Ochłodziła się moja relacja z partnerką, po tym jak się oświadczyła, a ja miałam skazę po poprzednich relacjach.

Lena

Witam. Jestem z kobietą, prawie 2 lata. Oświadczyła mi się 1.5 roku temu. Skrzywdziłam, ją bo nie potrafiłam jej ufać, po poprzedniej swojej relacji mam z tym problem, byłam podejrzliwa, byłam po prostu toksyczna. Zaczęłam być mocniej, jak przestała mnie traktować jak swoje oczko w głowie. Teraz ją straciłam. Powiedziała, że za dużo się stało i mimo że mnie bardzo kocha, na tą chwile tego nie widzi. Mieszkamy razem, rozmawiamy normalnie. Ale jest strasznie chłodna. Nie wiem jak odzyskać w jej oczach i jak zachować się, żeby widziała, a przede wszystkim uwierzyła w to, że chce to naprawić. Czy jest jakaś szansa?

Dzień dobry Pani Leno, 

Niestety nie będę w stanie odpowiedzieć jaka jest szansa. To co pomaga to m.in. motywacja obu partnerek oraz łącząca je więź.  Związek to ciągły proces który właściwie się nie kończy. Trudna sytuacja o której dziś Pani wspomina prawdopodobnie powoduje dużo emocji, być może rozczarowań i cierpienia zarówno u Pani jak i u Partnerki. 

Istnieją rzeczy, nad którymi można i czasem warto pracować. 

Jeśli obie czujecie w jakiś sposób chęć do pracy - lub sprawdzenia czy taka chęć istnieje, ale trudno Wam Samym poradzić sobie w tej sytuacji - być może pomocne będzie tu wsparcie psychologa lub terapeuty (terapia pary).

Wszystkiego dobrego  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Pani Leno,

nie ma rzeczy niemożliwych. Ważne tylko, żeby Pani była pewna swoich uczuć i przede wszystkim pomedytowała nad tym, jaka chce Pani być dla niej i co Pani przeszkadza, żeby taką być - może nic tylko świadomość i teraz mając szansę na powrót będzie już tylko lepiej, a może potrzeba Pani terapii, w której pozamyka Pani stare związki? 

Na pewno warto rozmawiać i ustalić z partnerką, czego wzajemnie potrzebujecie i z jakiej przyczyny czasem Wasze zachowania są inne niż byście chciały. Może warto rozważyć wspólną wizytę u psychologa?

Zapraszam na mój profil: Agnieszka wloka

Droga Leno, Twoja sytuacja wydaje się być bardzo trudna, ale z tego co czytam, wnioskuję, że jesteś gotowa do refleksji i pracy nad sobą, co jest bardzo ważnym krokiem w kierunku naprawy relacji. To, co najważniejsze, to szczera i otwarta komunikacja – ważne jest, abyś wyraziła swoje uczucia i przemyślenia dotyczące Waszej relacji. Powiedz partnerce, jak bardzo Ci na niej zależy i że jesteś świadoma swoich błędów. Wyraź chęć pracy nad sobą i poprawy relacji, np.: 
- „Chcę Ci podziękować za to, że jesteś tutaj, mimo wszystkiego co się wydarzyło. Wiem, że ostatni czas był dla nas obu trudny. Bardzo mi na Tobie zależy i żałuję, że moje zachowanie przyczyniło się do naszych problemów."
- "Zdałam sobie sprawę, że moje problemy z zaufaniem i sposób, w jaki się zachowywałam, były niesprawiedliwe wobec Ciebie. Chciałabym pracować nad sobą, aby być lepszą partnerką.”
- "Rozumiem, że to co się stało, mogło bardzo zranić Twoje uczucia i nie oczekuję, że wszystko od razu wróci do normy. Ale chciałabym Cię prosić o szansę na pokazanie, że naprawdę chcę się zmienić. Czy sądzisz, że mogłybyśmy razem spróbować znaleźć sposób, aby nasza relacja mogła się odbudować?"
- „Dam Ci cały czas, którego potrzebujesz. Bardzo mi na Tobie zależy i chcę, abyśmy obie czuły się komfortowo i szczęśliwie w naszej relacji. Czy byłoby w porządku, gdybyśmy czasem rozmawiały o tym, jak się czujemy? Może też mogłybyśmy pomyśleć o terapii dla par?"

Choć może się to wydawać trudne, czasami dawanie sobie nawzajem przestrzeni może pomóc. Pozwól partnerce na przemyślenie sytuacji i własnych uczuć. Bądź dostępna, ale nie naciskaj zbyt mocno na szybkie rozwiązania. Działaj konsekwentnie, pokazując, że jesteś gotowa zmienić toksyczne zachowania. Konsekwencja w działaniu to najlepszy sposób, by pokazać jej, że Twoje intencje są poważne. Odbudowanie zaufania i naprawienie relacji może zająć czas. Ważne jest, abyś była cierpliwa i konsekwentna w swoich działaniach. Np. jeśli problemem była zazdrość, pracuj nad zaufaniem i unikaj zachowań takich jak nadmierne kontrolowanie, gdzie partnerka jest, co i z kim robi. Pokaż, że ufasz jej i szanujesz jej prywatność. Możesz także zacząć używać komunikatów „ja”, np. "Czuję się zaniepokojona, gdy wracasz do domu po północy", zamiast "Ty zawsze wracasz tak późno, a ja nie wiem gdzie jesteś”, co pomaga w wyrażaniu swoich uczuć bez oskarżania drugiej osoby. Pokazanie, że pracujesz nad kontrolą swoich emocji, np. poprzez praktykowanie technik oddychania, medytacji lub innych metod redukcji stresu, także może być znaczącym dowodem na to, że starasz się zmienić. 

Jednak mimo Twoich największych starań, istnieje możliwość, że Twoja partnerka może nie być gotowa do kontynuowania związku. Ważne jest, abyś przygotowała się emocjonalnie na różne wyniki i szanowała jej decyzję, cokolwiek by to nie było.

Skoro zidentyfikowałaś problem z zaufaniem i toksyczne zachowania, może warto zastanowić się nad terapią indywidualną? Psychoterapeuta mógłby pomóc Ci zrozumieć źródła Twoich obaw, nauczyć Cię, jak radzić sobie z podejrzliwością i pomóc w rozwoju zdrowszych sposobów komunikacji w związku. Uczestnictwo w sesjach terapeutycznych i dzielenie się postępami z partnerką mogłoby być dla niej silnym sygnałem, że jesteś zaangażowana w proces zmiany. To także pokazuje, że bierzesz odpowiedzialność za swoje działania i uczucia.

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie po relacji i odzyskać bliskość oraz libido?

Jak mam sobie poradzić po relacji z osobą która była albo aseksualna albo była gejem. Już rok mija, a ja nie mogę nawiązać z nikim intymności której pragnę, ponadto w trakcie podniecenia mam bardzo nagle przykry spadek libido i fale smutku, samotności i bólu

7 odpowiedzi
Zrozumieć wysokie libido a hiperseksualność przy ADHD i CPTSD

Dzień dobry! Chciałabym zapytać o Państwa perspektywę, aby zrozumieć, co się ze mną dzieje, czy jest to normalne, czy powinnam coś z tym zrobić. Ale od początku. Jestem kobietą ze zdiagnozowanym ADHD (typ mieszany o natężeniu umiarkowanym) oraz CPTSD. Uczęszczam na terapię do kobiety, pracującej w nurcie CBT i czerpiącej z innych nurtów tzw. trzeciej fali - pracujemy w trakcie sesji nad moim ADHD i jeśli chcę poruszyć jakiś temat (np. koszmarów sennych), zajmujemy się też tym. Jest pewna kwestia, która dotąd, jak myślałam, nie przeszkadzała mi, ale ostatnimi czasy zaczyna to trochę wpływać na moje funkcjonowanie, ale nie poruszyłam tego nigdy z nikim, wiem o tym tylko ja. Będzie trochę chaotycznie, przepraszam. Nigdy nie narzekałam na swoje libido. Odkąd weszłam w okres dojrzewania (11 lat), hormony buzowały. Odkryłam masturbację, zaczęłam odkrywać swoje preferencje, a przede wszystkim poznawać swoje ciało i potrzeby. Nie wpadłam w uzależnienie od masturbacji, natomiast lubiłam od czasu do czasu zapewnić sobie w taki sposób relaks. Pierwszy kontakt seksualny miałam w wieku 17 lat. Ponieważ jestem lesbijką, kontakt ten nastąpił z inicjatywy drugiej kobiety, wówczas miała ona 22 lata. To była przelotna znajomość, ze względu na borderline, którego nie chciała leczyć, odpuściła sobie terapię i leki, a na mnie się to bardzo mocno odbiło. Osiągnęłam wiek pełnoletniości, wówczas poznałam pierwszą swoją poważną dziewczynę. Związek rozpadł się po wspólnym zamieszkaniu (ja wówczas lat 19, ona 25), głównie ze względu na jej chorobliwą, bezpodstawną zazdrość, ale też ze względu na moje libido. Narzekała, że chcę za dużo, że powinnam się leczyć, że nie jestem normalna. Od tamtego czasu do dnia dzisiejszego, gdy mam 23 lata, byłam z wieloma kobietami (zawsze pierwsza inicjatywa współżycia wychodziła od nich, dopiero po pierwszym zbliżeniu mam śmiałość, by inicjować kolejne), były to zarówno związki (choć krótkie, zazwyczaj druga strona je kończyła - trafiałam na osoby toksyczne), jak i przelotne romanse, gdzie od początku obie strony zgadzały się co do charakteru naszej znajomości i nie oczekiwały niczego poza tym. Nigdy nie kryłam, że kocham seks i jest dla mnie bardzo ważny. Za każdym razem jak okazywało się, że jednym z powodów rozstania w związku było moje libido, uznawałam, że to po prostu kolejne niedopasowanie się z partnerką. Zawsze miałam bardzo wysokie libido, co było wręcz moją "dumą". Traktowałam to jako przejaw zdrowia po prostu. Z roku na rok libido miałam coraz wyższe, rosło razem ze mną. Przez ADHD często działam impulsywnie i tak też impulsywnie wchodziłam w różne relacje. Codziennie od przebudzenia do zaśnięcia, czuję napięcie (niebolesne po przebudzeniu, lekki ból pojawia się w ciągu dnia, gdy podniecanie podbija ktoś lub coś, co zobaczę, o czym mimowolnie pomyślę i wtedy właśnie odczuwam silną potrzebę rozładowania tego) w całym kroczu, szczególnie w łechtaczce, ale też w podbrzuszu. Od miesiąca masturbuję się codziennie, czasem więcej niż 3 razy dziennie, ponieważ odczuwam tak silne podniecenie, że aż zaczyna lekko boleć, na skutek mocnych skurczy mięśni. Masturbuję się, by po pierwsze, rozładować to napięcie, a po drugie nie szukać przygodnych znajomości, aby inna kobieta rozładowywała moje napięcie. Seks i fantazje zajmują dziennie sporą część moich myśli, a napięcie dolnych sfer nigdy mnie nie opuszcza. Są takie dni, kiedy masturbuję się kilka razy z rzędu, aż do bólu z przedobrzenia, ponieważ gdy osiągam orgazm, napięcie odchodzi i czuję blogość, ale za kilka sekund wraca ze zdwojoną siłą. Chodzę po prostu permanentnie podniecona i staje się to dla mnie uciążliwe, bo jeszcze bardziej zaburza mi to koncentrację, a po drugie, bardzo niezręcznie jest siedzieć z koleżanką, czy terapeutką (od ADHD), czując jak robię się mokra, łechtaczka aż pulsuje nabrzmiała od krwi, a ja muszę zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Co więcej, moja łechtaczka jest chyba nadwrażliwa i wydaje mi się, że nieznacznie powiększona. Owszem, zwiększa to doznania, natomiast bywa też zgubne. Co z tego, że obiecuję sobie po raz kolejny, że nie zacznę nowej relacji od łóżka i grzecznie powiem tej Pani, że chcę to rozwijać stopniowo, skoro wystarczy, że ona odpowiednio na mnie spojrzy, w odpowiednie miejsce pocałuje i w bardzo konkretnym miejscu dotknie i ja idę w to jak w dym, na przekór swoim postanowieniom. Mam duże powodzenie, dużo dziewczyn dostało też ode mnie kosza, ale gdy pojawia się kobieta, która mnie pociąga intelektualnie oraz fizycznie i sama zaczyna, nie potrafię w to nie iść. A doznania w dolnych regionach nie pomagają, a nawet przypuszczam, że są tego przyczyną w mniejszym lub większym stopniu. Gdy jestem w związku, nie interesuje mnie nikt poza moją partnerką i tylko za nią się oglądam, inne mogłyby wtedy nie istnieć. Jednakże chyba nie znalazłam takiej, którą moje libido by cieszyło, a nie odstraszało. Była tylko jedna taka, potrafiłam się z nią kochać codziennie godzinami, mój rekord to 8h, ale w innych kwestiach się rozbiegałyśmy za bardzo, więc zakończyłam tamtą relację. Zaczynam się obawiać, że to nie kwestia niedopasowania, a problem we mnie. Ból, który odczuwam, nie jest silny, to nie jest taki ból, co przy uderzeniu itp. To po prostu takie uczucie "ciągnięcia", "przepływającego lekko prądu", ciężko to wytłumaczyć. Coś na samej granicy przyjemności, łaskotek i lekkiego bólu. A moje podniecanie kompletnie nie zależy od tego, co robię, z kim jestem i gdzie. Nawet gdy myślę i skupiam się w 100% na czymś zupełnie innym, niezwiązanym z seksem i złapię na to hiperfocus, nagle czuję jak podniecanie przypływa mocniej, pojawiają się lekko bolesne skurcze mięśni i czuję, że muszę sobie ulżyć. Siedzę w pomieszczeniu z terapeutą lub koleżanką, których nie postrzegam i nigdy nie postrzegałam w seksualny sposób, jest w porządku i nagle pulsowanie przybiera na sile i ciężko mi trzymać się w ryzach. A gdy już to pulsowanie i skurcze się pojawiają, zaczynają się fantazje w głowie i spirala się nakręca. Nie chciałabym pójść do seksuologa, jest to dla mnie cholernie krępujące, by z kimkolwiek o tym rozmawiać. Nawet moi przyjaciele o tym nie wiedzą, tylko ja. Nawet myśl o poruszeniu tego tematu z moją terapeutką sprawia, że płonie mi twarz ze wstydu, nie przeszłoby mi to na pewno przez gardło. A lekarz.. Lekarz pewnie by przepisał mi leki, a ja boję się, że przez nie całkiem stracę libido i to permanentnie. Jaka jest Państwa perspektywa na tę sytuację? Czy to hiperseksualność, czy po prostu zdrowe, wysokie libido? Czuję się zagubiona w tym wszystkim. Z góry dziękuję za wszelkie opinie i podpowiedzi. Pozdrawiam, Roksana

5 odpowiedzi
Chodzi o to, że mam problemy z tożsamością płciową
Dzień dobry, muszę coś z siebie zrzucić, problem nie jest na prawdę łatwy. Chodzi o to, że mam problemy z tożsamością płciową. Urodziłem się jako mężczyzną, choć podobno miałem być dziewczynką, nie wiem, czy lekarz się pomylił, czy rodzice myśleli, że jak mają już syna (mojego brata) to będzie teraz córka. Przez większość życia było coś ze mną nie tak, od dziecka lubiłem w ukryciu zakładać buty na obcasie, później fascynowałem się stanikami, sukienkami i.t.p służyło mi to do podniecenia, ale jednak dyskomfort, że nie jestem kobietą i zazdrościłem kobietom/dziewczynom, że nie jestem jedną z nich. I takie rzeczy głównie chodziły mi po głowie podczas dojrzewania płciowego. Po masturbacji to się uspokajało. Po czasie postanowiłem z tym zerwać definitywnie i nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Przez chwilę był spokój, ale to powróciło, w swoim postanowieniu pozostałem do dzisiaj. Jednak myśli i bodźce mnie terroryzują dzień w dzień. W ostatnim czasie doszło do tego, że unikam miejsc, gdzie te bodźce występują (czyli kobiety). Moja zazdrość jest największa w stosunku do piersi i ubioru. W zimę jest pół biedy, latem najgorzej, kiedy kobiety zakładają np. piękne sukienki i inne ubrania. Najgorzej jest, jak widzę jak widać stanik, gdy przebija on przez koszulkę, sukienkę i.t.p lub gdy widać ramiączka. To działa na mnie najgorzej. Czasami poza zazdrością jest też smutek i cierpienie. Nie umiem z tym sobie poradzić. Mam też dręczenia nocne śnią mi się takie rzeczy, jak zakładam stanik, maskuję penisa wciskając go między nogi i.t.p, erekcje też mam i nawet zdarzało mi się wtedy chcieć wykrzyczeć, że nienawidzę swojego penisa, gdyż erekcja mocno mi przeszkadza. Na temat mojej orientacji też nie jest najlepiej, jakoś ciągnie mnie w stronę homoseksualizmu, konkretnie penisów, ale mężczyźni z wyglądu mi nie odpowiadają, a boję się, że to się rozwinie w złą stronę, gdyż mój mózg na siłę chce przyswoić wszystko, co kobiece, a ja tego niechcę, straciłem pociąg seksualny też do kobiet, mam nadzieję, że to chwilowe. Nie chcę też żadnych operacji zmiany płci, one i tak nie pomogą, bo nie dadzą mi 100% kobiecości i nie mam też chęci posiadać partnerki/ra, bycie singlem całe szczęście mi nie dokucza, tylko tożsamość płciowa. Chcę się z tego wyleczyć i być heteroseksualnym lub nawet przetrawiłbym aseksualnego mężczyznę, a nie kobietę. Nie popieram LGBT, ale wiem po własnym przypadku, jak cierpią Ci ludzie, ale ich zachowania moim zdaniem nie są dobre. Nie mam nawet z kim o tym pogadać, wstydzę się tego, jestem też ciekawy, czy były podobne przypadki zazdrości płci.
1 odpowiedź
Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
2 odpowiedzi
Jak rozpoznać manipulację emocjonalną w związku i odzyskać pewność siebie?

hej, mam teraz kłopot w związku i potrzebuję rady. Zaczęło mnie niepokoić, że mój partner mnie manipuluję emocjonalnie. Najgorsze, że coraz częściej wątpię w to, co czuję i myślę. 

Często słyszę, że jestem przewrażliwiony albo przesadzam, przez co zaczynam kwestionować swoje reakcje i uczucia. Te ciągłe ataki krytyki i manipulacji mocno osłabiają moją samoocenę. Czytałem trochę o toksycznych związkach i wiem, że pierwszy krok to stopniowe uświadomienie sobie problemu, ale w rzeczywistości jest to trudniejsze, niż się wydaje. 

Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica została przekroczona? Obawiam się, że mimo wszystko poczuję się winny za decyzję o rozstaniu.  Dzięki za wszelką pomoc. 

Pozdrawiam, Piotr

1 odpowiedź
Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.