Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ochłodziła się moja relacja z partnerką, po tym jak się oświadczyła, a ja miałam skazę po poprzednich relacjach.

Witam. Jestem z kobietą, prawie 2 lata. Oświadczyła mi się 1.5 roku temu. Skrzywdziłam, ją bo nie potrafiłam jej ufać, po poprzedniej swojej relacji mam z tym problem, byłam podejrzliwa, byłam po prostu toksyczna. Zaczęłam być mocniej, jak przestała mnie traktować jak swoje oczko w głowie. Teraz ją straciłam. Powiedziała, że za dużo się stało i mimo że mnie bardzo kocha, na tą chwile tego nie widzi. Mieszkamy razem, rozmawiamy normalnie. Ale jest strasznie chłodna. Nie wiem jak odzyskać w jej oczach i jak zachować się, żeby widziała, a przede wszystkim uwierzyła w to, że chce to naprawić. Czy jest jakaś szansa?
Michał Baczewski

Michał Baczewski

Dzień dobry Pani Leno, 

Niestety nie będę w stanie odpowiedzieć jaka jest szansa. To co pomaga to m.in. motywacja obu partnerek oraz łącząca je więź.  Związek to ciągły proces który właściwie się nie kończy. Trudna sytuacja o której dziś Pani wspomina prawdopodobnie powoduje dużo emocji, być może rozczarowań i cierpienia zarówno u Pani jak i u Partnerki. 

Istnieją rzeczy, nad którymi można i czasem warto pracować. 

Jeśli obie czujecie w jakiś sposób chęć do pracy - lub sprawdzenia czy taka chęć istnieje, ale trudno Wam Samym poradzić sobie w tej sytuacji - być może pomocne będzie tu wsparcie psychologa lub terapeuty (terapia pary).

Wszystkiego dobrego  

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Leno,

nie ma rzeczy niemożliwych. Ważne tylko, żeby Pani była pewna swoich uczuć i przede wszystkim pomedytowała nad tym, jaka chce Pani być dla niej i co Pani przeszkadza, żeby taką być - może nic tylko świadomość i teraz mając szansę na powrót będzie już tylko lepiej, a może potrzeba Pani terapii, w której pozamyka Pani stare związki? 

Na pewno warto rozmawiać i ustalić z partnerką, czego wzajemnie potrzebujecie i z jakiej przyczyny czasem Wasze zachowania są inne niż byście chciały. Może warto rozważyć wspólną wizytę u psychologa?

Zapraszam na mój profil: Agnieszka wloka

1 rok temu
Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Droga Leno, Twoja sytuacja wydaje się być bardzo trudna, ale z tego co czytam, wnioskuję, że jesteś gotowa do refleksji i pracy nad sobą, co jest bardzo ważnym krokiem w kierunku naprawy relacji. To, co najważniejsze, to szczera i otwarta komunikacja – ważne jest, abyś wyraziła swoje uczucia i przemyślenia dotyczące Waszej relacji. Powiedz partnerce, jak bardzo Ci na niej zależy i że jesteś świadoma swoich błędów. Wyraź chęć pracy nad sobą i poprawy relacji, np.: 
- „Chcę Ci podziękować za to, że jesteś tutaj, mimo wszystkiego co się wydarzyło. Wiem, że ostatni czas był dla nas obu trudny. Bardzo mi na Tobie zależy i żałuję, że moje zachowanie przyczyniło się do naszych problemów."
- "Zdałam sobie sprawę, że moje problemy z zaufaniem i sposób, w jaki się zachowywałam, były niesprawiedliwe wobec Ciebie. Chciałabym pracować nad sobą, aby być lepszą partnerką.”
- "Rozumiem, że to co się stało, mogło bardzo zranić Twoje uczucia i nie oczekuję, że wszystko od razu wróci do normy. Ale chciałabym Cię prosić o szansę na pokazanie, że naprawdę chcę się zmienić. Czy sądzisz, że mogłybyśmy razem spróbować znaleźć sposób, aby nasza relacja mogła się odbudować?"
- „Dam Ci cały czas, którego potrzebujesz. Bardzo mi na Tobie zależy i chcę, abyśmy obie czuły się komfortowo i szczęśliwie w naszej relacji. Czy byłoby w porządku, gdybyśmy czasem rozmawiały o tym, jak się czujemy? Może też mogłybyśmy pomyśleć o terapii dla par?"

Choć może się to wydawać trudne, czasami dawanie sobie nawzajem przestrzeni może pomóc. Pozwól partnerce na przemyślenie sytuacji i własnych uczuć. Bądź dostępna, ale nie naciskaj zbyt mocno na szybkie rozwiązania. Działaj konsekwentnie, pokazując, że jesteś gotowa zmienić toksyczne zachowania. Konsekwencja w działaniu to najlepszy sposób, by pokazać jej, że Twoje intencje są poważne. Odbudowanie zaufania i naprawienie relacji może zająć czas. Ważne jest, abyś była cierpliwa i konsekwentna w swoich działaniach. Np. jeśli problemem była zazdrość, pracuj nad zaufaniem i unikaj zachowań takich jak nadmierne kontrolowanie, gdzie partnerka jest, co i z kim robi. Pokaż, że ufasz jej i szanujesz jej prywatność. Możesz także zacząć używać komunikatów „ja”, np. "Czuję się zaniepokojona, gdy wracasz do domu po północy", zamiast "Ty zawsze wracasz tak późno, a ja nie wiem gdzie jesteś”, co pomaga w wyrażaniu swoich uczuć bez oskarżania drugiej osoby. Pokazanie, że pracujesz nad kontrolą swoich emocji, np. poprzez praktykowanie technik oddychania, medytacji lub innych metod redukcji stresu, także może być znaczącym dowodem na to, że starasz się zmienić. 

Jednak mimo Twoich największych starań, istnieje możliwość, że Twoja partnerka może nie być gotowa do kontynuowania związku. Ważne jest, abyś przygotowała się emocjonalnie na różne wyniki i szanowała jej decyzję, cokolwiek by to nie było.

Skoro zidentyfikowałaś problem z zaufaniem i toksyczne zachowania, może warto zastanowić się nad terapią indywidualną? Psychoterapeuta mógłby pomóc Ci zrozumieć źródła Twoich obaw, nauczyć Cię, jak radzić sobie z podejrzliwością i pomóc w rozwoju zdrowszych sposobów komunikacji w związku. Uczestnictwo w sesjach terapeutycznych i dzielenie się postępami z partnerką mogłoby być dla niej silnym sygnałem, że jesteś zaangażowana w proces zmiany. To także pokazuje, że bierzesz odpowiedzialność za swoje działania i uczucia.

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz 

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Czy aseksualność to normalny wariant rozwoju psychoseksualnego?
Czy aseksualność to prawidłowy wariant rozwojowy?
Aseksualność jest normalna, jednak rodzice nie rozumieją - jak z nimi porozmawiać?
W jaki sposób wytłumaczyć rodzicom, że jestem osobą aseksualną i obrzydza mnie seks? Próbowałam ich jakoś nakierować, że tego nie potrzebuję, ale za każdym razem słyszałam odpowiedzi typu: "jeszcze ci się odmieni, jak poznasz tego jedynego", a ja wiem, że tak się nie stanie.
Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
Nie wiem, co się dzieje, myśli samobójcze, lęk, zaburzone jedzenie - co się ze mną dzieje? Proszę o pomoc!
Nwm czemu źle się czuję, po prostu od dłuższego czasu mam dość i chciała bym ze sobą skończyć źle się czuje i nie mogę określić czemu i w jakimś sensie to trochę wykańcza, bo to co przechodzę to znajoma mi powiedziała że to derealizacja i nie wiem co z tym zrobić plus coraz częściej mam ochotę zniknąć i mam jakieś dziwne stany oprócz tych typu depresion na które zażywam leki od psychiatry, i też sam nie wiem nic nie robię z tym życiem dosłownie dalej stoję w miejscu, a jest też opcja żebym poszedł na psychiatryk dzienne i nie wiem co robić już boje się chyba, plus od dwóch lat praktycznie codziennie mnie boli głowa i czy to może być coś z psychiką?, lekarz stwierdził stan zapalny zatok ale to wiadome nie 2 lata zatoki, i przepraszam za tak długa wiadomość…, a z jedzeniem też mam problem bo za dużo jem ostatnio i już mam dość tego strasznie, jem tak jak nie powinienem i już tym wymiotuje nie dosłownie w sensie mam tego dość a i tak aktualnie jest mi niedobrze i kolejną noc nie śpię…… zaimki on jego trans jestem czy coś ten przepraszam za wszystko
Zagubienie zawodowe i poszukiwanie sensu życia - jak znaleźć pasującą ścieżkę kariery?
Witam, od dwóch lat borykam się z zagubieniem w życiu. Jestem dwudziestoletnią osobą i poza moją pasją, mianowicie pisaniem książek i w związku z tym udzielaniem się na forum literackim - nie wiem co mogłabym jeszcze robić w życiu. Próbuję wydać swoje książki, ale nie jest to łatwy proces i o ile czuję się spełniona, chciałabym mieć też pracę/własne oszczędności. Problem w tym, że mieszkając w małym miasteczku na razie nie mogę jej znaleźć. Pracowałam za granicą, później w innym województwie jako sprzątaczka i po maksymalnie miesiącu traciłam zainteresowanie pracą, chociaż robiłam wszystko dobrze i byłam chwalona. Mimo to czułam się wypalona zawodowo i codziennie płakałam albo spałam po pracy kilkanaście godzin ze zmęczenia psychicznego. Lubię nieść jakieś pozytywne zmiany i czuć głębszy sens tego co robię, mieć większy cel do spełnienia, tylko nie wiem jaka praca da mi satysfakcję bądź będzie znośna? Teraz z braku pomysłów zapisałam się na szkolenie wojskowe i też nie wiem czy to dobra droga, trochę się obawiam ze względu na bycie osobą niebinarną i bardzo ograniczoną prywatność oraz czas wolny. To tylko miesiąc, jednak też mam wrażenie, że nie będę tam "pasować". Kilka razy na praktykach w szkole i pracy podczas zwykłej rozmowy słyszałam stwierdzenia od dorosłych: "Nie pasuje ci bycie tutaj?", "Chyba tu nie pasujesz". Nie były to złośliwości, o dziwo ci ludzie byli dla mnie bardzo mili. I dotknęły mnie ich słowa, bo właśnie tak się czułam w tamtych momentach, że to nie moje miejsce. Ogólnie dogaduję się z innymi, jestem powściągliwa i zdystansowana, ale uprzejma. Najbardziej męczy mnie kwestia tego, że nie mam już pojęcia jakich prac się podejmować i gdzie, jak sobie radzić z zagubieniem, poczuciem niedopasowania i czy to typowe tym wieku? Nikomu też nie mówię, że jestem niebinarna i coraz częściej myślę o byciu trans, nie mam tak zaufanych osób wokół. Akceptuję tę stronę siebie, choć nie wszędzie mogę ją pokazywać.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!