Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.

Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, cześć! Domyślam się, jak musi Pani cierpieć. To trudne, dowiedzieć się, że partner nie jest już nami zainteresowany nie względu na charakter czy coś, tylko na płeć... Zaakceptowanie tego potrwa - proszę dać sobie czas. Pomocna może też być rozmowa z psychologiem. :)

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Uczucie do sąsiada po latach: skąd nagła zmiana uczuć i jak to zrozumieć?

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego akurat teraz zaczął podobać mi się mój sąsiad. Mieszkam w obecnym mieszkaniu od 5,5 roku a w mieszkaniu tuż obok, za moją ścianą mieszka ten sąsiad, jeszcze dłużej ode mnie. Czemu akurat teraz dostrzegłam go w taki sposób? Przecież mieszkam tam od dawna i kompletnie nie zwracałam na niego uwagi ani nie myślałam o nim. 

Zaczęłam o nim myśleć jakiś miesiąc temu, dosłownie przyszło mi do głowy pytanie "dlaczego on mi się w zasadzie nie spodobał do tej pory? Przecież zawsze uważałam, że jest całkiem przystojny". Nigdy wcześniej tak kogoś nieświadomie nie odtrącałam. 

Czuję różnego rodzaju emocje w związku z nim - fantazjuję o nim, chciałabym go poznać, czułam też częściową niechęć, bo jest dosyć sporo starszy, ma około 40 lat a ja 26. Nie gustuję w starszych mężczyznach. Męczy mnie jednak ta sytuacja i w zasadzie to, że nie mam pojęcia, dlaczego mi się spodobał. Pamiętam, że kiedyś wydawał mi się arogancki i przypisałam go do kategorii takich, których należy unikać. Czuję smutek, gdy widzę, że nie pali się światło w jego oknie, zastanawiam się, gdzie on jest, w zasadzie to dzisiaj dotarło do mnie, że on chyba nie mieszka na co dzień w tym mieszkaniu i zaczęłam płakać, naprawdę mnie ta sytuacja przytłacza. 

Ja jestem bardzo atrakcyjną kobietą i na pewno mu się podobam, bo już to kiedyś okazał mową ciała. Myślę, że te reakcje jak płacz i dyskomfort, że raz jest, a raz go nie ma, wynikają z tego, że ja nie chcę mieszkać w tym miejscu, nie mam także koleżanek ani przyjaciółek, często spotyka mnie niestabilność, a ja pragnę stabilności. Bardzo często to ja jestem osobą, której się nie odpisuje i porzuca, możliwe, że jest to powiązane z tym, jak się czuję w powiązaniu do sąsiada. Nie wiem jednak, jak tym zarządzić, bo nie mam wpływu na zachowanie innych ludzi, jednak pragnę stabilności, poczucia bezpieczeństwa i wzajemności

Czy to depresja partnera czy koniec związku? Czuję się jak opiekunka.
Jestem w związku od 9 lat i nie wiem już, co robić. Od dwóch miesięcy mój partner twierdzi, że ma depresję. Nie pracuje, nie ma dochodu, całe dnie spędza poza domem, a kiedy jest – zamyka się w sobie, nie rozmawia, nie przytula mnie, nie mówi, że mnie kocha. Gdy próbuję się do niego zbliżyć, on mnie odrzuca, mówi, że „nie ma ochoty”, że nie czuje nic. Nie chce iść do żadnego specjalisty, chociaż prosiłam o to wiele razy. Od dawna wszystko jest na mojej głowie – zakupy, gotowanie, opłaty. Zaczynam czuć się jak opiekunka, nie partnerka. Czuję się samotna, niewidzialna, zupełnie ignorowana. Powiedziałam mu, że nie daję już rady i że myślę o odejściu. Byłam nawet oglądać mieszkanie. On wtedy zapytał, czy ma je ze mną zobaczyć – jakby chciał, żebym odeszła, ale sam nie potrafił tego powiedzieć. Potem powiedział, że mnie kocha, więc zostałam. Ale czuję, że trzymam się resztek nadziei i ochłapów bliskości. Moja koleżanka widziała jego profil na portalu randkowym. Zapytałam go o to, a on odpowiedział, że „zrobił to, bo czuje się samotny i nie dostaje ode mnie wsparcia”. To bardzo mnie zabolało, bo ja od miesięcy próbuję utrzymać ten związek i daję z siebie wszystko. Nie wiem już, czy jego zachowanie to wynik depresji, czy on mnie zdradza, czy może po prostu przestał mnie kochać. Czuję się jak wrak człowieka. Źle mi w tym związku, ale też nie potrafię odejść. Co mam robić? Jak rozpoznać, czy to depresja, czy koniec relacji? Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji?
Chcę wyjść z toksycznej relacji, ale boję się, że to będzie dla mnie niebezpieczne.
Próbuje od kilku miesięcy wyjść z toksycznej relacji, partner jest alkoholikiem i przy każdej mojej próbie odejścia grozi, że sobie coś zrobi, dodatkowo boję się, że zacznie upubliczniać obrażające mnie wpisy w social mediach (już kiedyś tak zrobił, szybko wpada w szał i nie panuje nad sobą). Nie chce już tego ciągnąć, oboje nie możemy się dogadać nawet razem doszliśmy do takiego wniosku, a jak ostatecznie mówię, że to koniec to zaczyna się awantura i boję się tego, jak będzie zachowywał się po rozstaniu, jak w końcu wyrwać się z takiego związku? Niestety nie mam nikogo bliskiego, kto pomógłby mi w tej sytuacji.
Dlaczego odczuwam wątpliwości w związku przez komunikator, a na żywo jest inaczej?

Dzień dobry, Od pewnego czasu (ok. 2-3 tygodnie) rozważam zakończenie związku z moją dziewczyną. Jednak tylko, kiedy piszemy przez komunikator internetowy - kiedy widzimy się na żywo, to uczucie znika i niestety nie "zmusiłem" się jeszcze, żeby z nią o tym porozmawiać (w tym okresie widzieliśmy się 2 razy), m.in. dlatego, że u niej w domu nie było zbyt najlepiej, a jestem dla niej jedynym wsparciem w tej kwestii, więc nie chciałem jej "przytłaczać" też moimi problemami. Wiem, że najlepiej będzie po prostu z nią o tym porozmawiać, jednak interesuje mnie, dlaczego tak mam. Dlaczego jak jest obok mnie, to wszystko jest w porządku, a kiedy tylko jest kolejny dzień i nie ma jej obok zastanawiam się, czy to ma sens? Jesteśmy razem ok. 3 lat. Mieliśmy ostatnio dwa burzliwe miesiące (głównie przez stosunek jej rodziny do naszego związku). Moja dziewczyna ciągle pisze, że mnie kocha, kiedy ja mam takie mroczne myśli.

Jak pomóc mnie i mężowi z depresją, nerwicą i obsesją na punkcie innej kobiety?

Mój mąż ma zdiagnozowaną depresję i nerwicę, dodatkowo możliwe, że ma spektrum autyzmu. Problem polega na tym, że od roku ma obsesje na punkcie innej kobiety. Przez pół roku „nosił” to w sobie, ale później postanowił do niej napisać i pisał z nią. Napisał jej, że ją kocha, dla niej by mnie i dzieci zostawił. Ona odcięła się od niego, ale on dalej obsesyjnie o niej myśli. Ja mam miesięczne dziecko w domu i 6-letnią córkę. Czuję się emocjonalnie wyczerpana i nieistotna w małżeństwie. Jak mogę mu/nam pomóc? Co robić, a czego nie, żeby nie pogrążyć jego jeszcze bardziej w depresji. On chodzi na terapię, ale chyba nie pomaga. W dodatku zaczął chodzić do prostytutek, bo on to traktuje jako terapie …

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.