Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.

Chłopak okazał się gejem. Bardzo go kocham... Nie umiem sobie z tym poradzić.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, cześć! Domyślam się, jak musi Pani cierpieć. To trudne, dowiedzieć się, że partner nie jest już nami zainteresowany nie względu na charakter czy coś, tylko na płeć... Zaakceptowanie tego potrwa - proszę dać sobie czas. Pomocna może też być rozmowa z psychologiem. :)

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Dylemat czy zostać w związku czy odejść?
Dylemat czy zostać w związku czy odejść? Mam 20 lat i jestem w związku z moim chłopakiem od 4 lat. Przez ten czas było naprawdę dobrze. On im dłużej jesteśmy razem tym bardziej się stara, jest opiekuńczy, troskliwy, rozpieszcza mnie, zawsze pomorze i jest na każde moje zawołanie, uwzględnia mnie we wszystkich planach i cały wolny czas chciałby spędzać ze mną, czuję się przy nim jak księżniczka. Jest również opanowaną osobą, która musi mieć wszystko zaplanowane i nie przepada za rozrywkami. Uważam, że jest materiałem na męża, jednak od jakiegoś czasu coś się we mnie zmieniło i ciężko mi to wybić z głowy. A mianowicie to, że czuję jakbym się tą relacją zmęczyła, zawsze jest dobrze ale nic więcej, do tego zrozumiałam, że robi się poważnie on od dawna mówi o wspólnej dalekiej przeszłości jednak ja chyba nie jestem na to gotowa. Zawsze byłam osobą samotną, która miała tylko pojedynczych znajomych a przy nim straciłam wszelkich znajomych, całe moje życie towarzyskie oparło się na widzeniach z nim i było naprawdę super spędziliśmy wiele cudownych chwil razem jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że nigdy nas nic nie łączyło, ani zainteresowania, ani muzyka, ani znajomi, nawet nie mamy zbytnio takiego samego humoru. Zrozumiałam, że w naszej relacji brakuje przyjaźni nie mogę z nim porozmawiać o tym co mnie interesuje czy posłuchać razem muzyki, z reguły gadamy o tym co się u nas działo i o błahostkach, tutaj dochodzi jeszcze to,że ja studiuje a on pracuje co też nas oddziela . Próbowałam z nim wielokrotnie rozmawiać jednak on wszystko odbiera jako atak. Do tego od dłuższego czasu przestał mnie pociągać kompletnie, myślałam, że mi to minie jednak nie minęło, równocześnie inni już tak . Mam ogromna potrzebę coś zmienić w swoim życiu otworzyć się na ludzi, poszaleć trochę nie tylko siedzieć w domu bo w końcu jestem młoda, a czuję, że on mnie w tym trochę ogranicza. Nie wiem co zrobić czy zostać i liczyć, że te rozterki mi miną czy rozstać się. Jest to dla mnie bardzo trudna decyzja bo przywiązałam się do niego i uważam, że to naprawdę dobry chłopak mimo swoich wad i nie chce go ranić ale nie wiem czy nie będę coraz bardziej zmęczona tą relacją i boję się że już nie znajdę drugiej tak dobrzej osoby dla mnie.
Trudności życiowe- martwię się o moje małżeństwo, córkę i jej związek oraz opiekuję się jej dziećmi, ze względu na utracone prawa rodzicielskie.
Witam. Pomijając, że mąż ma skłonności i w sumie słabość do łatwego nawiązywania kontaktów z innymi kobietami, choć ufam, że nie przekracza granic wierności(już raz zdradził )to częstotliwość mnie denerwuje. To dodatkowo moja córka jest osobą silnie uzależnioną od toksycznego partnera, przez co z powodu jego złych postępków wobec jej dzieci, ograniczono jej prawa rodzicielskie a dzieci trafiły do mnie i męża pod opiekę i zostaliśmy rodziną zastępczą. Dzieci są u nas bezpieczne, jednak nadal martwię się o córkę i też martwię się o mój związek- jesteśmy z mężem osobami po przejściach i mamy oboje po 50 lat i jesteśmy w małżeństwie od 3 lat. Łączy nas wyjątkowa więź, kocham go i wiem, że mąż mnie kocha, jednak nasz związek jest narażony na wiele prób. Płaczę każdego dnia i odczuwam lęk, czasem bardzo silny. Z powodu opieki nad małymi (4 i 7 lat)pozostaję na urlopie rodzicielskim. Przebywam w domu i praktycznie nie spotykam się z nikim, prócz rodziny, mąż jest zapracowany. Czuję czasem, że jestem bliska załamania, jednak ciągle zbieram siły i pokonuję kolejne przeszkody. Czy jestem bliska załamania? Czy powinnam skorzystać z pomocy psychologa?
Związek z partnerem z autyzmem atypowym – jakie trudności mogą się pojawić i czy mnie to nie zmęczy?
DZIEN DOBRY, Jakie trudności spotkają mnie z partnerem który ma autyzm atypowy ? na 20 lat diagnoza dopiero od roku. mało się otwiera w nowym otoczeniu, bierze leki na nastrój, depresję, sen. boje się ze mnie to zmęczy ja ma lat 19.
Czy związek z zapracowanym partnerem rolnikiem ma przyszłość? Wątpliwości i presja rodziców

Mam dylemat od pewnego czasu...otóż jestem w związku już 2 lata. Mój chłopak jest z zawodu rolnikiem i dodatkowo jeszcze ma swoją działalność i ma mało dla mnie czasu latem. Praktycznie większość czasu spędzam sama, nawet w tygodniu jeżdżę do rodziców sama. Tydzień temu były urodziny mojego taty. Niestety mój partner nie mógł być na tych urodzinach, bo miał siewy i Oranie w polu. Moi rodzice tego nie rozumieją i cały czas mi mówią, że to nie jest partner dla mnie, że nic z niego mieć nie będę. Zastanawiam się coraz częściej czy nie mają racji w tym wszystkim.?

Mąż choruje na depresję, nie podejmuje terapii. Wpływa to na moje cierpienie.
W związku jesteśmy ponad 8 lat. Od 4 jesteśmy małżeństwem i mamy 3- letniego cudownego syna, dom bez kredytu, dobrą pracę, wsparcie rodziny. Mąż dwa lata temu dostał diagnozę depresji, jest od tego czasu na lekach. Mimo sugestii dwóch psychiatrów i moich nacisków nie podjął terapii psychologicznej. Nasz związek… umiera… czuję się jak współlokatorka, a czasem jak zwykła gosposia/niańka. On ma czas na realizacje swojego hobby, ja nie. Od zawsze nasze nieporozumienia kończyły się cichymi dniami (nieraz trwały one ponad dwa tygodnie). Osobą, którą zaczyna jakąkolwiek rozmowę jestem ja i tylko ja, on nie ma takiej potrzeby (tak było zawsze). Jestem bardzo zmęczona i zniechęcona tymi komunikacyjnymi trudnościami. Pożycie małżeńskie niemal nie istniej, mimo zachęt i deklaracji z mojej strony. Jemu wystarczy raz na 2,3,5 miesięcy. Rozważam terapię dla siebie lub terapię małżeńska i nie wiem co najpierw…
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.