Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Dorosła córka jest w stanie kryzysowym, ponieważ nie dostaje diagnozy, a podejrzenie jest BPD i spektrum.

Monika

Witam, szukam pomocy swojej dorosłej córce, mam wrażenie, że pilnie potrzebuje pomocy. Od niedawna dowiedziałam się o jej problemach natury psychicznej, która trwa co najmniej od roku, gdyż od roku chodzi na terapię psychologiczną, która mam wrażenie po obserwacji, że niewiele pomaga a objawy się nasilają i boję się o jej zdrowie i życie. Miała już kilka prób samobójczych i do tej pory nie została zdjagnozowana, podejrzenie to jednocześnie BPD i autyzm. Córka ma 30 lat jest mężatką i ma dwóch synów, mieszka w UK, byłam u niej dwa tygodnie temu i jestem przerażona tym co zaobserwowałam- do tej pory pogodna ,łatwo nawiązująca kontakty, radosna, mająca pasje (malarstwo ,sport -boks oraz gotowanie i pieczenie )dziewczyna zmieniła się w zamkniętą w sobie , rozdrażniona, poirytowaną i nieradzącą z codziennymi obowiązkami osobę, nie potrafię do niej dotrzeć, mam wrażenie, że wszystko odbiera zupełnie inaczej . Nie mogę jako mama znieść tej bezsilności i mam wrażenie, że pęknie mi serce- zięć stara się jej pomóc, ale ona traktuje go jak worek bokserski i zastanawiam się ile jeszcze to zniesie, dzieci są smutne, gdyż żadnemu z nich nie poświęca uwagi, a pomoc jest niewystarczająca. Po ostatniej próbie w zeszłym tygodniu terapeutka zgłosiła to do crisis team, przyszły i tylko zapytały jak się czuje. Widzę, że szuka tej pomocy, ale jest poirytowana, że nic nie robią ,że nie ma diagnozy ani leczenia, po kolejnej próbie coś się ruszyło- jest w ośrodku kryzysowym, ale tylko do 7 dni. Mówi, że czuje się w nim lepiej niż w domu, ale już ma z tyłu głowy, że za chwilę musi wrócić do domu i wszystko wróci i będzie gorzej. Powiedzieli, że na wizytę z na stwierdzenie czy to BPD trzeba oczekiwać 1 rok, a na autyzm do 2 lat, a wiem, że nie może tyle czekać. ♥️

Szanowna Pani,

domyślam się jak trudna i bolesna zarówno dla Pani jak i dla całej rodziny jest opisana sytuacja. Chciałabym podzielić się kilkoma informacjami, mam nadzieję, że będą pomocne.

W związku z opóźnieniami w diagnostyce, zarówno BPT jak i zaburzeń ze spektrum autyzmu, istnieją kroki, które mogą państwo podjąć w międzyczasie: prywatna konsultacja - minusem są koszty które trzeba dodatkowo ponieść, natomiast pomoc często może być uzyskana zdecydowanie szybciej, czy praca w danym nurcie terapeutycznym - w przypadku zaburzeń ze spektrum autyzmu być może warto byłoby rozważyć terapię poznawczo behawioralną, natomiast w przypadku zaburzeń osobowości terapię schematów. Istnieją na rynku specjaliści, którzy są w stanie zaoferować łączone usługi.

W opisanej sytuacji na pewno bardzo istotną kwestią jest, na tyle na ile to możliwe, zapewnienie córce, ale także zięciowi oraz dzieciom codziennego wsparcia. Być może warto byłoby pomyśleć nad zorganizowaniem szczególnie dla najmłodszych wsparcia emocjonalnego ze strony specjalistów/odpowiednich instytucji.

Co więcej w Wielkiej Brytanii istnieje wiele organizacji które oferują wsparcie i pomoc dla osób z problemami psychicznymi: MInd (https://www.mind.org.uk/) – na stronie znajdą Państwo informacje na temat zdrowia psychicznego oraz wsparcia, Samaritans (https://www.samaritans.org/?currency=EUR) - linia wsparcia dla osób w kryzysie, Rethink Mentall Illness  (https://www.rethink.org/) – również zajmuje się udzielaniem wsparcia dla osób z problemami psychicznymi.

Chciałam podkreślić, że zdaję sobie sprawę jak przytłaczająca jest to sytuacja, natomiast najważniejsze to, aby córka miała dostęp do odpowiedniej pomocy i wsparcia, ale także aby reszta rodziny mogą na nie liczyć, gdyż kiedy choruje jedna osoba z systemu to choruje cały system rodzinny.

Z wyrazami szacunku,

Joanna Spychalska 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Nie jestem wstanie stwierdzić na podstawie zapytania czy córka jest objętą pomocą psychiatryczną, co w tym wypadku jest priorytetowe. Objawy opisywane przez Panią mogą świadczyć o rozregulowanym układzie nerwowym. W takich wypadkach nie ma możliwości pomocy ze strony psychoterapii i wsparcia psychicznego. Aby to mogło zadziałać należy wdrożyć farmakoterapię, która umożliwi odzyskanie równowagi i powrót na psychoterapię. 

Jeśli chodzi o Panią doskonale jestem wstanie wyobrazić sobie to, co Pani w tej chwili odczuwa. Jednak zalewanie się wyrzutami sumienia, czy potwierdzanie swojej bezsilności tylko negatywnie odbije się na Pani zdrowiu. Powinna Pani siebie podziwiać, że mimo ograniczeń robi Pani wszystko co może (nawet zadanie tego pytania o tym świadczy) i stara się pomóc. Niestety w tej dziedzinie, jak  i w każdej innej, Pacjenci mają wolną wole i mogą podejmować samodzielne decyzje. Jeżeli córka nie chce poddać się leczeniu nie można jej zmusić, chyba, że zagraża sobie- myśli S. Tak natomiast jest w Polsce nie znam przepisów w UK może warto byłoby zapytać najbliższe jej osoby o poszukiwanie takiego rodzaju wsparcia w szpitalach i placówkach zdrowia psychicznego na terenie zamieszkania córki. Ewentualnie pytanie czy istnieje szansa przeprowadzki córki do Polski i pomoc na jej teranie?

. Pozdrawiam serdecznie Krystian Pasieczny 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Maz zmusil mnie do seksu po alkoholu - czy to gwalt malzenski i co powinnam zrobic?
Mam na imię Anna, mam 28 lat, od 2 lat jestem mężatką. Mój mąż był zawsze czuły delikatny, nie stosował wobec mnie żadnej formy przemocy, ale kilka dni temu coś się wydarzyło. Mój mąż wrócił wieczorem do domu po spotkaniu z kolegami, był trochę pod wpływem alkoholu i próbował namówić mnie na seks. Ja mu odmówiłam, powiedziałam, że jest pod wpływem alkoholu i jak jest w takim stanie to nie będę z nim uprawiać seksu. On ciągle nalegał, mówił, że ma ochotę, przytulał się do mnie, dotykał mnie, a ja nadal mówiłam, że nie chce seksu. W pewnym momencie stało się to, że zmusił mnie do zbliżenia, popchnął mnie na kanapę i zaczął się do mnie dobierać, byłam w szoku, nie wiedziałam co robić, mówiłam mu przestań, co ty robisz, nie chcę, ale on nie słuchał mnie, nie miałam siły się bronić, poddałam się, uległam mu i zrobił to ze mną na kanapie. Wszedł we mnie, robił to tylko w jednej pozycji, klasycznej, skończył po kilku minutach, ja podczas tego zbliżenia cały czas leżałam jak sparaliżowana, nie miałam siły, nie uderzył mnie podczas tego zdarzenia, ale doprowadził mnie do zbliżenia wbrew mojej woli. Nie wiem co robić, nie rozmawiałam o tym z mężem, on prawie nic nie pamięta, z tamtego dnia, przez alkohol. Jest mi z tym źle.....
9 odpowiedzi
Moim problemem w tym wszystkim prawdopodobnie jest brak pewności siebie i brak poczucia własnej wartości.
Dzień dobry, Moim problemem w tym wszystkim prawdopodobnie jest brak pewności siebie i brak poczucia własnej wartości. Mianowicie w integracji z ludźmi odczuwam wrażenie, że mam jakąś wewnętrzną blokadę, w pewnych sytuacjach czuje się otępiały, nie mogę skupić się na obecnej chwili, przez co nie potrafię rozmawiać nawet ze znajomymi, przy których nie czuje żadnej presji, chociaż znajomi i przyjaciele zarzekają się że jestem wygadany. Dla lepszego przykładu, poznałem jakiś czas temu swoją dziewczynę, spotykamy się bardzo krótko, bo z 3 miesiące, ale odczułem już po jakimś miesiącu problemy z utrzymaniem tego vibe'u, nie raz się zdarza że nawet o głupotach chciałbym pogadać, pośmiać się, ale mam pustkę, a do tego dochodzi wieczne rozmyślanie i zastanawianie się co ze mną jest nie tak, w czym jest problem. Myślę że ten overthinking mnie tak męczy przez co nie mam chęci do rozmowy. Nie potrafię sam ocenić swoich problemów, żeby znaleźć rozwiązanie. Przepraszam z góry że tak chaotycznie opisałem swój problem, ale pierwszy raz o tym, kimś się dzielę i nie wiem za bardzo co mógłbym napisać.
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z manipulacjami męża w trakcie rozstania? Zaburza on poczucie bezpieczeństwa u dzieci

Mąż nie godzi się na rozstanie. Postanowiłam rozstać się z mężem. Nie układało nam się od dawna. 

Nasze 8-letnie małżeństwo trwało w dużej mierze w milczeniu. Nie było między nami komunikacji. Rzadko ze sobą szczerze rozmawialiśmy. Pojawił się u mnie ktoś, kto wyznał mi miłość. Mąż wszystko wiedział. Prosiłam go, żebyśmy poszli do psychologa, na terapię, on twierdził, że nikomu nie będzie się zwierzał. Cały czas przy tym ze mną nie rozmawiał, tylko wymagał zerwania kontaktu z kolegą. Kiedy oznajmiłam mu, że się zakochałam, on nagle zaczął ciągnąć mnie do psychologa. Odwiedziliśmy kilku. Tylko że ja już nie chciałam walczyć. 

Kilka miesięcy trwały nasze "rozmowy". Mąż nastawił przeciwko mnie rodzinę, przywiązał do siebie dzieci. Ja nie mogłam na niego patrzeć, chciałam, żeby się wyprowadził. 

Prosiłam. On uparcie twierdził, że jak się wyprowadzi, nie będzie miał już powrotu. Po wielu miesiącach, już pod koniec samych kłótni, odszedł. Teraz przyjeżdża do dzieci bez uprzedzenia mnie, spełnia ich zachcianki, a ja słyszę od niego tylko teksty: przysięgałaś przed Bogiem, zniszczyłaś rodzinę, a marzenia dzieci legły w gruzach. W weekend zrobił coś najgorszego. Po mojej spokojnej z nimi rozmowie, gdzie wytłumaczyłam, że musimy się rozstać, bo czasem tak bywa, ale oni zawsze będą dla nas najważniejsi (dzieci przyjęły to z dużym spokojem), mój mąż zabrał dzieci na kolejne spotkanie, na którym szlochał i mówił: mama zrobiła coś złego, mama wyrzuciła tatę z domu, nie przeprowadzimy się do nowego domu, bo mama podjęła taką decyzję itd. 

Dzieci wróciły bardzo rozstrojone. Musiałam je "przekonać" do siebie z powrotem, zdobywam ich zaufanie na nowo. 

Do tej pory, przez rok tej naszej szarpaniny, nigdy nic mnie tak nie dotknęło. Skąd takie jego zachowanie w stosunku do dzieci? Uparcie twierdzi, że kocha je nad życie. Więc po co burzy ich poczucie bezpieczeństwa? Nie potrafię tego pojąć.

2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z trudną młodzieżą w zakładzie pracy - skuteczne metody i wsparcie
Pracuję w zakładzie z trudna młodzieżą. Dziewczyny są świetne w dokuczaniu mi. Ilość przekleństw i wyzwisk powala na łopatki. Nie mogę odpowiadać w ich stylu. Coraz trudniej znoszę ich delikatnie mówiąc wybryki. O nauce podczas lekcji trudno mówić... Czy są sposoby na ogarnięcie sytuacji bardzo dla mnie trudnej. Dziekuję i pozdrawiam B
4 odpowiedzi
Jak się zachować w sytuacji, gdy w towarzystwie rodziny mąż mnie neguje i wytyka błędy?
Jak się zachować w sytuacji, gdy w towarzystwie rodziny mąż mnie neguje i wytyka błędy? Czy to, że ja stosuję kontratak jest ok, czy jednak powinnam to ignorować?
3 odpowiedzi
Moja droga wiary i obawy związane z reakcją antyreligijnych rodziców
Moja droga wiary i sytuacja z rodzicami Mam na imię Zuzia, mam 17 lat i jestem osobą słabowidzącą. Moja droga wiary jest dla mnie czymś bardzo ważnym i osobistym. Nie zaczęło się to od jednego konkretnego wydarzenia, tylko stopniowo dojrzewało we mnie. Z czasem zaczęłam coraz bardziej interesować się wiarą, Kościołem i tym, co oznacza relacja z Bogiem. Zaczęłam modlić się, szukać odpowiedzi na różne pytania i coraz bardziej czuć, że chcę świadomie wejść na drogę wiary. Obecnie uczęszczam na katechumenat i przygotowuję się do przyjęcia sakramentów. To dla mnie bardzo ważny etap, ponieważ chcę przyjąć chrzest, Pierwszą Komunię Świętą i bierzmowanie. Nie traktuję tego jako czegoś przypadkowego ani jako chwilowego pomysłu. Jest to decyzja, która dojrzewała we mnie przez dłuższy czas i ma dla mnie ogromne znaczenie. W tej drodze bardzo ważne były dla mnie również osoby, które spotkałam. Szczególnie ważna jest dla mnie Pani Lucyna, która dała mi dużo wsparcia, ciepła i poczucia, że nie jestem sama. Dzięki niej wiele rzeczy związanych z wiarą i moim życiem zaczęło mieć dla mnie jeszcze większe znaczenie. Czuję ogromną wdzięczność za to, że pojawiła się na mojej drodze. Mam też swoje plany związane z przyszłością i wiarą. Chcę dalej uczestniczyć w katechumenacie, przygotowywać się do sakramentów i rozwijać swoją relację z Bogiem. Myślę również o tym, jak będzie wyglądało moje życie po przyjęciu sakramentów i jakie osoby będą mi w tym towarzyszyć. Najtrudniejsze jest jednak to, że boję się powiedzieć o tym rodzicom. Nie wiem, jak zareagują, dlatego wiele rzeczy związanych z moją wiarą i planami przeżywam w dużej mierze sama. Boję się ich reakcji, pytań, niezrozumienia albo tego, że będą chcieli mi zabronić czegoś, co jest dla mnie naprawdę ważne. Moi rodzice są bardzo antyreligijni. Wiara, Kościół i religia nie są czymś, do czego podchodzą pozytywnie. Właśnie dlatego tak bardzo boję się powiedzieć im o tym, co robię i jakie mam plany. Obawiam się, że mogą tego nie zaa
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.