Dziękuję Ci, że napisałeś i podzieliłeś się tym, co przeżywasz.
To nie jest łatwe mówić o swoich trudnościach, ale już sam fakt, że szukasz pomocy, świadczy o Twojej sile i chęci poprawy swojego samopoczucia.
Wahania nastroju mogą być bardzo męczące, szczególnie gdy trudno je przewidzieć i kontrolować. To, że przy swojej dziewczynie czujesz się lepiej, jest ważną informacją – oznacza, że wsparcie i bliskość mogą Ci pomagać. Warto poszukać więcej takich momentów, które stabilizują Twój nastrój.
Poczucie „nieprawdziwości”, które opisujesz, może być objawem derealizacji i depersonalizacji – zdarza się, gdy jesteśmy pod wpływem silnego stresu, przemęczenia, napięcia emocjonalnego. Nasz umysł jakby się „odłącza”, żeby nas chronić. Może to być powiązane z Twoim ogólnym samopoczuciem i problemami emocjonalnymi.
Co możesz zrobić?
Spróbuj uziemienia, czyli prostych technik, które pomagają wrócić do rzeczywistości, np.:
Dotknij czegoś zimnego (kostki lodu, zimnej wody)
Skup się na pięciu rzeczach, które widzisz, czterech, które słyszysz, trzech, które czujesz, dwóch, które wąchasz, jednej, którą smakujesz
Zrób coś, co angażuje ciało – np. lekki ruch, skakanie, ściskanie piłeczki
Spróbuj rutyny i stabilizacji – to może pomóc Twojemu umysłowi odnaleźć większą równowagę.
Myśli egzystencjalne i stany depresyjne
Twoje pytania o sens życia są trudne, ale wielu ludzi – niezależnie od wieku – czasem się nad tym zastanawia. Problem pojawia się, gdy te myśli zaczynają Cię obciążać i odbierać radość z życia.
Depresja sprawia, że wszystko wydaje się przytłaczające i pozbawione sensu. Warto pamiętać, że depresyjne myśli nie są prawdą – są objawem choroby, tak jak ból jest objawem choroby fizycznej. To, że teraz tak myślisz, nie oznacza, że tak będzie zawsze.
Co możesz zrobić?
Pomyśl, czy są momenty, w których czujesz się lepiej – co wtedy robisz? Co sprawia, że masz choć trochę więcej energii?
Spróbuj małych kroków – jeśli myślenie o przyszłości wydaje się przytłaczające, skup się na tu i teraz: co mogę zrobić dziś, co może mi przynieść choć trochę ulgi?
Jeśli masz myśli o zniknięciu, warto powiedzieć o tym komuś zaufanemu – nauczycielowi, bliskiej osobie, psychologowi. Nie jesteś z tym sam.
Co dalej?
Skoro wcześniejsza terapia pomagała tylko na chwilę, może warto spróbować innego podejścia? Może potrzebujesz terapeuty, który lepiej dopasuje metody do Ciebie?
Warto skonsultować się z psychiatrą – nie dlatego, że coś jest z Tobą „nie tak”, ale żeby sprawdzić, czy np. nie masz depresji lub innego zaburzenia, które można skutecznie leczyć.
Może pomocne byłoby dołączenie do grupy wsparcia dla osób w spektrum? Czasem rozmowa z kimś, kto przechodzi przez podobne rzeczy, pomaga bardziej niż terapia indywidualna.
Pamiętaj – nie jesteś sam. To, co przeżywasz, jest trudne, ale są sposoby, by sobie pomóc. Najważniejsze, to nie zostawać z tym w samotności.
Trzymaj się,
Alicja Krawczyk
Psycholog
Terapeuta SFBT