Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wahania nastroju, derealizacja, stany depresyjne - jak sobie pomóc w wieku 17 lat?

Witam, mam problem z kilkoma rzeczami, z wahaniami nastroju, z zaburzeniem rzeczywistości, ze stanami depresyjnymi. 1. Generalnie z zaburzeniami nastroju mam już długo problem, i to jest dosyć częste, czuje się godzinę dobrze a później znów źle i tak w kółko przez cały dzień, rzadko zdarza sie żebym był w stabilnym nastroju przez cały dzień, ale gdy jestem przy swojej dziewczynie to, to jest dosyć rzadsze, do tego mam problemy ze szkolą przez takie coś, nie potrafię się skupić i czuje sie niepewnie przy tych wszystkich ludziach, te wahania są różne i nigdy nie mam jakoś za bardzo możliwości tego kontrolować. Dziwnie mi to powiedzieć, ale często czuje się "nieprawdziwy", takie stany derealizacji mam, jakbym nie istniał i nie dowierzał w to, ze ja potrafię istnieć i ingerować w świat tak samo jak komunikować się z innymi ludźmi, strasznie trudną wiadomością dla mnie jest to ze ja naprawdę istnieje, wręcz to jest niesamowite, a z drugiej strony straszne, ze spośród tych wszystkich ludzi akurat ja jestem sobą, nie za bardzo rozumiem, dlaczego tak mam i trochę mnie to przeraża 

Ze stanami depresyjnymi mam dosyć spory problem, często poddaje się przy czymś albo tracę siły, bo i tak w dalszym rozrachunku myślę sobie ze "to i tak wszystko przeminie" bo ja jestem świadomy, że kiedyś umrę i jaki to ma na końcu sens, jak i tak zniknę? Przecież za kilka lat dużo rzeczy i tak będzie zapomniane tak samo, jak każdy kiedyś umrze, takie myśli bardzo mnie męczą i nie wiem, jak to hamować, często chciałbym po prostu zniknąć, żeby nie musieć się męczyć z tym całym światem i poprostu odpocząć. Z odżywianiem też jest różnie, raz mam ochotę bardzo dużo jeść słodyczy itd, róźnych potraw, które lubię, a w drugi dzien już praktycznie nic nie jem. 

W wakacje w 2024 uczęszczałem do pani psycholog ,ale rozmowa pomagała tylko na 1 maks 2 dni, w dalszym rozrachunku pani wypisała mi opinie w której jest podejrzenie aspergera (bardzo mocno nie rozumiem emocji i intencji innych) i podejrzenie depresji, później po tych sytuacjach zaczęła się znów szkoła i bylem zapisany do pedagoga szkolnego i psychologa, ale to jakoś nie pomaga. Nie wiem za bardzo, w jaką stronę się kierować, a dosyć ciężkie to, mam 17 lat i chodzę do branżówki

User Forum

Filip/rusina/sie

9 miesięcy temu
Dominika Jakubowska

Dominika Jakubowska

Dzień dobry,

opisane przez Ciebie wahania nastroju, derealizacja, trudności z motywacją i pytania egzystencjalne mogą być bardzo obciążające, zwłaszcza gdy wpływają na codzienne funkcjonowanie. 

Warto skorzystać z konsultacji u lekarza psychiatry. 

Empatyczny lekarz nie tylko udzieli wsparcia emocjonalnego, ale również - jeśli uzna, że jest taka potrzeba - wdroży odpowiednie leczenie, które pomoże Ci w codziennym funkcjonowaniu i poprawi jakość życia.

To ważne, że jesteś otwarty na wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne – jednak psychoterapia to proces, a trwałe rezultaty pojawiają się stopniowo, z czasem. 

Jeśli spotkania z psychologiem pomagały nawet na 1–2 dni, to znaczy, że działo się coś ważnego w procesie i być może warto dać sobie więcej czasu na regularną pracę terapeutyczną, by efekty mogły się utrwalić. Zachęcam Cię więc do skorzystania z regularnej psychoterapii np. w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym, EFT lub terapii schematów. Jeśli chodzi o charakter opisywanych przez Ciebie wyzwań, byłoby dobrze, aby specjalista był psychoterapeutą, a nie tylko psychologiem - dzięki temu będzie mógł skuteczniej Cię wesprzeć. 

 

Trzymam za Ciebie kciuki

Dominika Jakubowska

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Alicja Krawczyk

Alicja Krawczyk

Dziękuję Ci, że napisałeś i podzieliłeś się tym, co przeżywasz. 

To nie jest łatwe mówić o swoich trudnościach, ale już sam fakt, że szukasz pomocy, świadczy o Twojej sile i chęci poprawy swojego samopoczucia.

Wahania nastroju mogą być bardzo męczące, szczególnie gdy trudno je przewidzieć i kontrolować. To, że przy swojej dziewczynie czujesz się lepiej, jest ważną informacją – oznacza, że wsparcie i bliskość mogą Ci pomagać. Warto poszukać więcej takich momentów, które stabilizują Twój nastrój.

Poczucie „nieprawdziwości”, które opisujesz, może być objawem derealizacji i depersonalizacji – zdarza się, gdy jesteśmy pod wpływem silnego stresu, przemęczenia, napięcia emocjonalnego. Nasz umysł jakby się „odłącza”, żeby nas chronić. Może to być powiązane z Twoim ogólnym samopoczuciem i problemami emocjonalnymi.

Co możesz zrobić?

Spróbuj uziemienia, czyli prostych technik, które pomagają wrócić do rzeczywistości, np.:

Dotknij czegoś zimnego (kostki lodu, zimnej wody)

Skup się na pięciu rzeczach, które widzisz, czterech, które słyszysz, trzech, które czujesz, dwóch, które wąchasz, jednej, którą smakujesz

Zrób coś, co angażuje ciało – np. lekki ruch, skakanie, ściskanie piłeczki

Spróbuj rutyny i stabilizacji – to może pomóc Twojemu umysłowi odnaleźć większą równowagę.

Myśli egzystencjalne i stany depresyjne

Twoje pytania o sens życia są trudne, ale wielu ludzi – niezależnie od wieku – czasem się nad tym zastanawia. Problem pojawia się, gdy te myśli zaczynają Cię obciążać i odbierać radość z życia.

Depresja sprawia, że wszystko wydaje się przytłaczające i pozbawione sensu. Warto pamiętać, że depresyjne myśli nie są prawdą – są objawem choroby, tak jak ból jest objawem choroby fizycznej. To, że teraz tak myślisz, nie oznacza, że tak będzie zawsze.

Co możesz zrobić?

Pomyśl, czy są momenty, w których czujesz się lepiej – co wtedy robisz? Co sprawia, że masz choć trochę więcej energii?

Spróbuj małych kroków – jeśli myślenie o przyszłości wydaje się przytłaczające, skup się na tu i teraz: co mogę zrobić dziś, co może mi przynieść choć trochę ulgi?

Jeśli masz myśli o zniknięciu, warto powiedzieć o tym komuś zaufanemu – nauczycielowi, bliskiej osobie, psychologowi. Nie jesteś z tym sam.

Co dalej?

Skoro wcześniejsza terapia pomagała tylko na chwilę, może warto spróbować innego podejścia? Może potrzebujesz terapeuty, który lepiej dopasuje metody do Ciebie?

Warto skonsultować się z psychiatrą – nie dlatego, że coś jest z Tobą „nie tak”, ale żeby sprawdzić, czy np. nie masz depresji lub innego zaburzenia, które można skutecznie leczyć.

Może pomocne byłoby dołączenie do grupy wsparcia dla osób w spektrum? Czasem rozmowa z kimś, kto przechodzi przez podobne rzeczy, pomaga bardziej niż terapia indywidualna.

Pamiętaj – nie jesteś sam. To, co przeżywasz, jest trudne, ale są sposoby, by sobie pomóc. Najważniejsze, to nie zostawać z tym w samotności.

 

Trzymaj się,
Alicja Krawczyk
Psycholog
Terapeuta SFBT

9 miesięcy temu
Dorota Mucha

Dorota Mucha

Rozumiem, że doświadczasz wielu trudności, które znacząco wpływają na Twoje codzienne funkcjonowanie. Z opisu wynika, że zmagasz się z wahaniami nastroju, derealizacją, stanami depresyjnymi oraz problemami z odżywianiem. Dodatkowo, podejrzenie zespołu Aspergera i depresji, które pojawiło się w opinii psychologicznej, może dodatkowo komplikować Twoją sytuację. 

Fakt, że obecność dziewczyny stabilizuje Twój nastrój, sugeruje, że relacje interpersonalne mają na Ciebie duży wpływ. Poczucie „nieprawdziwości” i trudności z akceptacją własnego istnienia to typowe objawy derealizacji. Ten stan może być związany z lękiem, stresem lub traumą. Poczucie beznadziei, myśli o bezsensowności życia i chęć „zniknięcia” to poważne objawy depresji. Problemy z odżywianiem również mogą być związane z depresją lub innymi zaburzeniami psychicznymi. Trudności w rozumieniu emocji i intencji innych osób to charakterystyczne cechy zespołu Aspergera. Jeśli podejrzewasz u siebie to zaburzenie, konieczna jest diagnoza u psychiatry lub psychologa specjalizującego się w spektrum autyzmu. Ze względu na nasilenie objawów i podejrzenie zaburzeń psychicznych, konieczna jest wizyta u psychiatry. Psychiatra może postawić diagnozę i zaproponować odpowiednie leczenie farmakologiczne lub psychoterapeutyczne. Terapia, szczególnie poznawczo-behawioralna (CBT) lub dialektyczna terapia behawioralna (DBT), może być skuteczna w leczeniu wahań nastroju, derealizacji i depresji. Terapia może również pomóc w radzeniu sobie z trudnościami w relacjach interpersonalnych. Jeśli podejrzewasz u siebie zespół Aspergera, konieczna jest diagnoza u specjalisty. Diagnoza pozwoli na lepsze zrozumienie swoich trudności i dostosowanie terapii. Porozmawiaj z pedagogiem szkolnym lub psychologiem o swoich trudnościach. Szkoła może dostosować wymagania edukacyjne do Twoich potrzeb. Udział w grupach wsparcia dla osób z zaburzeniami nastroju lub spektrum autyzmu może pomóc w zmniejszeniu poczucia izolacji. Pamiętaj, że nie jesteś sam. Istnieją ludzie, którzy chcą Ci pomóc. Szukanie pomocy jest oznaką siły, a nie słabości.

 

Pozdrawiam, 

Dorota Mucha - psycholog 

9 miesięcy temu
zab. odżywiania

Darmowy test na zaburzenia odżywiania (SCOFF)

Zobacz podobne

Samokrytyka, wahania nastroju, bezsenność, ciągłe zmęczenie - czy to objawy depresji?
Mam problem ze sobą jak i z wlasnymi dziećmi. Dobija mnie wychowanie dzieci i siedzenie tylko w domu, do tego stopnia, że myślę o "drugim świecie". Mam wachania nastroju, samokrytykę, bezsenność przeplatana przez ciągłe zmęczenie. Czy to oznaki depresji? Gdzie szukać pomocy?
Zaburzenia lękowe i derealizacja. Czy udać się do psychiatry?
Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe, uczęszczam na terapię i widzę poprawę, lecz jedna kwestia u mnie nie zmienia się od wielu miesięcy. Jest to może nie odczuwanie, a myślenie o derealizacji, potrafię leżeć i pomyśleć „a co jeśli to sen, co jeśli zemdlałam i to sobie wyobrażam” a już potrafię się doprowadzić przez to do ataku paniki. Jest lepiej niż było, chociaż mam wrażenie, że jak sam lęk mi się zmniejsza to takie myślenie się nasila. Jest to dla mnie bardzo uciążliwe, podczas takich stanów boję się wychodzić z domu a mam z tym problemy nawet gdy nie czuję się „sztucznie”. Chociaż bardziej niż to, że świat jest sztuczny mam wrażenie, jakbym to ja się od niego oddalała właśnie przez taki lęk. Na terapii nie pracuję za bardzo z tym problemem, bo skupiałam się na lęku i zapomniałam jak to jest ważne i w sumie bardziej uciążliwe. Moim pytaniem jest czy w tym wypadku nie warto też odwiedzić psychiatry? Czy leki byłyby w stanie pomóc z tym problemem skutecznie, wtedy jeszcze wzbogacić go ćwiczeniami na terapii? Zbliża się mój wyjazd za granicę, a ja od czasu pojawienia się u mnie lęków i takich stanów odrealnienia, wyjazdów nie znoszę, bo boję się jak zareaguje mój organizm. Czuję się przez to wszystko gorsza, inna, jakbym wariowała. Widzę, jak ludzie w moim wieku wychodzą i spotykają się, chodzą na miasto podczas gdy ja siedzę próbując nie spanikować w domu. W szkole mam trudną sytuację z nauczycielami, czuję się już przez to źle. Mam wrażenie, że nikt nie rozumie tego co ja naprawdę przechodzę, owszem widzę wsparcie ze strony bliskich, lecz oni żyją normalnie. Ich każdy dzień nie opiera się na uspokajaniu samego siebie przed wyjściem chociażby do śmietnika czy sklepu. Jest mi z tym wstyd i smutno. Co ja mam zrobić? Chcę odzyskać komfort życia, taki jaki miałam zanim się to pojawiło. Mam wrażenie, że nawet pomimo silnej woli, postępu, który widzę ja i terapeuta oraz wielu innych czynników to nigdy nie zniknie. I tego się boję i tego bym nie chciała ale momentami tracę energię i nadzieję na to, że serio mi się poprawi całkowicie, nie częściowo. :(
Do kogo zgłosić się po pomoc? Zaburzenia nastroju, silne przeżycia i kryzysy.
Witajcie. Potrzebuję dla siebie pomocy, jestem 18-letnim mężczyzną. Wszystko zaczęło mi się 1,5 roku temu, w bardzo burzliwy sposób zostawiła mnie dziewczyna, miałem potem przez jakiś okres czasu myśli samobójcze, stan obniżonego nastroju i też taką rezygnację. Pół roku po tym incydencie zaczęły mi się dziać dziwne problemy z psychiką – wystąpiły nerwicowe stany: m.in. sporadyczne napady paniki, stany lękowe i taki płynący ogólny lęk. Doszły później do tego jeszcze problemy ze snem, lęki związane z zasypianiem, wybudzanie się w nocy itd. Trwało to około miesiąca (w późniejszym czasie sprawa dotyczyła już tylko tego snu). Poradziłem sobie ze stanami lękowymi i nerwicowymi myślami metodą odwracania uwagi i ośmieszania tych myśli. Był to gdzieś okres czerwca-lipca 2023r. Po powrocie do szkoły we wrześniu wszystko było ok, gdzieś w okolicy listopada zacząłem odczuwać bardzo wyraźne problemy z samopoczuciem związane m.in. z widywaniem byłej dziewczyny na korytarzu :) które zawsze polegały na uczuciu rezygnacji i takim bólu emocjonalnym. Można powiedzieć że towarzyszyły temu skrajne obsesyjne myśli dotyczące tej sytuacji, niemożność pójścia do przodu. Dodatkowo cały problem wzmocnił fakt poznania innej kobiety wcześniej, do której przyrównywałem tą która mnie zostawiła i kompletnie na ten moment oszalałem. Zacząłem chodzić bardzo spięty, a ból psychiczny objawiał się także fizycznie: czułem się ociężały i czułem ucisk w klatce, tak jakbym miał się za chwile rozpłakać, lecz nigdy tak się nie działo. Czułem się bardzo nieszczęśliwy i wszystko dobijało mnie bardziej niż powinno. Wpadłem wtedy w sporadyczne oglądanie filmików porno, nie mogłem tego nawyku kontrolować i zawsze odczuwałem poczucie winy. Można powiedzieć że od listopada było co raz gorzej. W ferie między końcem stycznia a początkiem lutego zaczęły pojawiać mi się w głowie dziwne myśli egzystencjonalne dotyczące tego że kiedyś umrę, że to ja jestem w swoim ciele, jak to jest że mam świadomość, czy kiedyś żyłem z poczuciem tego że jestem itd.. W pewnym momencie miarka się przeholowała, będąc w szkole, bardzo rozdrażniony konkretną sytuacją odczułem jakbym oderwał się od samego siebie, poczułem niesamowite spowolnienie umysłowe, tępotę i niemożność złożenia swojego procesu myślowego w całość. Do tej pory mnie to przeraża. Stan ten utrzymywał się około 2 tygodni, potrafiłem stać w jakimś miejscu i nie czuć w ogóle swojej obecności tam, czułem totalne wyprucie emocjonalne, cały ból z którym ciągle chodziłem zniknął, czułem zobojętnienie itd. Po około 2 tygodniach ostry stan minął. Od około końca lutego do teraz zmagam się z różnymi dziwnymi odczuciami i stanami. Bardzo często czuję się, jakby coś było nie tak. Doświadczam czegoś w rodzaju mgły mózgowej – mógłbym to uczucie zdefiniować jako bycie w zamkniętej bańce, czuję się wtedy jak we mgle. Czasem przy nadmiarze stymulacji np. umysłowej, emocjonalnej doświadczam takiego uczucia oderwania, w pewnym momencie łapię się na tym że czuję się jakbym oglądał w tle film z samym sobą. Doświadczam napadów uczucia jakbym działał w sposób zautomatyzowany, nie czuł swych procesów myślowych, jakby zamknięta głowa. Także doświadczam czegoś dziwnego tj. jakbym bał się ludzi, ale nie do końca odczuwał to świadomie, zdarza mi się z kimś spotkać, wyjść do ludzi i wtedy od razu odczuwam to uczucie zdystansowania, oderwania, lecz nie boję się ich, czuje tylko dyskomfort, napięcie związane z ich obecnością albo moim przebywaniem. Wydaje mi się, że najlepiej odbieram rzeczywistość gdy jestem sam, lecz boję się samotności. Często doświadczam także stanów lękowych, poczucia zagrożenia. Boję się, że coś na mnie wyskoczy, mam straszące myśli w głowie że rzuci się na mnie osoba, z którą np. rozmawiam, lecz nigdy nie myślę o krzywdzie z jej strony. Okresowo mam problemy ze snem, zwłaszcza przy dniu w którym mam problem z regulacją swoich emocji. Często nie mogę przyjąć czegoś do wiadomości, reaguję nadmiernie emocjonalnie i nie mogę przeżuć tego w swoich myślach, zaczynam cierpieć. Nadmierne wspominanie o kobiecie, od której wszystko się zaczęło wzmaga we mnie uczucie przerażenia i robię się agresywny. Moje działania są zależne od nastroju, nigdy na odwrót. Potrafię zmieniać często zdanie, gdy się gorzej czuje. Jestem często zmęczony, niechętny do niczego, doświadczam epizodów apatii gdy się przemęczę lub doświadczę czegoś niemiłego. Potrafię kłaść się w kącie i płakać przez godzinę, nie mając siły doświadczam prokrastynacji gdy zaczynam doświadczać uczucia otumanienia, bardzo się go boję. Czuję się wtedy taki otępiały. Nigdy nie byłem u specjalisty. Dodam, że również byłem hospitalizowany z powodu późnej boreliozy (ponieważ leczenie u lekarza POZ okazało się nieudane) i leczony przez 3 tygodnie antybiotykiem dożylnym. Trafiłem do szpitala z ostrym stanem lękowym i gorączką i byłem konsultowany psychiatrycznie/psychologicznie. Sugerują zaburzenia lękowo-depresyjne. Miałem wykonywane wszystkie badania krwi, elektrolitów, witamin, minerałów. A nawet próby na tężyczkę ujemne. Konsultowany neurologicznie – bez odchyleń od norm. Wykonany rezonans głowy również bez odchyleń, oprócz małej torbieli na szyszynce (ok 1 cm). EKG, RTG Serca w normie. Ja podejrzewam u siebie także ADHD. Zawsze byłem ruchliwym dzieckiem, a potem zabrakło mi tego ujścia w okresie dorastania. Naprawdę proszę o pomoc gdzie mógłbym się z tym udać, tj. jaką ścieżkę obrać czy psychiatrę czy psychologa, a może obu, tylko od którego zacząć?
Jak ustabilizować swój nastrój?
Nie mam depresji, mam dni, ze czuje się szczęśliwa ale są dni kiedy nie chce mi żyć. Nie radzę sobie z negatywnymi bodźcami z zewnątrz, nie jestem asertywna, więc biorę na siebie wszystko. Z zewnątrz każdy mi mówi, że jestem silna. Jak mam pomoc sobie ustabilizować nastrój? Nie chciałabym za każdym mini poślizgiem życiowym, jakąś smutna myślą wpadać w te dramatyczne nastroje.
Jak radzić sobie z nasileniem derealizacji i depersonalizacji w stresującym okresie?
Dzień dobry, postaram się szybko opisać swój problem. Od dłuższego czasu leczę OCD, któremu towarzyszy derealizacja i depersonalizacja. Pierwsze zaburzenie już jest na akceptowalnym przeze mnie poziomie, męczą mnie wprawdzie natrętne myśli, lecz nie wywołują one jak dawniej lęku. Samo odrealnienie też ostatnio było na normalnym poziomie, natomiast od półtora tygodnia moje funkcjonowanie z dnia na dzień jest coraz trudniejsze, właśnie przez to. Mam teraz stresujący czas i nie wiem czy to nie jest powodem nasilenia tych objawów, chociaż ja raczej ciągle jestem w stresie więc jakby patrzeć na to w ten sposób to ciągle powinno to być takie rozchwiane, a wcześniej było spokojnie. Ostatnio ciągle dopadają mnie takie stany, nieraz patrzę na coś czy kogoś i wiem, że to jest znajome ale z drugiej strony wydaje się takie sztuczne?? Ciężko to opisać, takie odczucia mam też wobec siebie. Byłam na konsultacji psychiatrycznej, leków nie dostałam a teraz akurat gdy mam przed sobą bardzo ważny czas (egzaminy w szkole) nie mogę sobie pozwolić na tkwienie w tym. Nie mam jak teraz skontaktować się z terapeutą, a ostatni raz byłam chyba na początku miesiąca, ostatnio ze względu na sporo spraw na głowie nie jestem w stanie chodzić tam regularnie. Nie wiem, czy jest coś, co mogłoby teraz jakoś pomóc mi do czasu jednej z tych wizyt?? Metody od terapeuty działają, ale raczej w chwili pojawienia się stanu, bo te, które miały mi pomóc im jakoś zapobiegać są niemożliwe, nie umiem ich obecnie zrealizować i czuję się bezsilna. Są jakieś leki ziołowe na to, cokolwiek, bym mogła przetrwać ten czas?? W szkole nie mam wsparcia, pedagog i psycholog szkolny mnie prawdopodobnie nie lubią tzn. zawsze jak przyjdę, to wysyłają na lekcje, zamiast wysłuchać. :(( Źle mi z tym, że piszę tu, bo przecież chodzę do psychologa i widzę jakieś efekty a jest gorzej, ale nie mam jak teraz się z nim spotkać a wolę na własną rękę nic nie działać, bo już kiedyś tylko wpędziłam się własnym "leczeniem" w gorszy dołek.
Anoreksja

Anoreksja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Anoreksja to poważne zaburzenie odżywiania, które może mieć dramatyczne konsekwencje dla zdrowia i życia – nie zwlekaj z szukaniem pomocy. Wczesna interwencja i profesjonalne wsparcie są kluczowe w walce z tą chorobą.