
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Jak ustabilizować...
Jak ustabilizować swój nastrój?
S.
Usunięty Specjalista
Droga S.,
To, co opisujesz, jest trudnym, ale częstym doświadczeniem wielu osób. Warto pamiętać, że zły nastrój nie jest równy depresji, ponieważ aby zdiagnozować depresję musi być więcej objawów niż poczucie smutku. Na pewno pochyliłabym się nad tym, że są dni kiedy nie chce Ci się żyć, bo brzmi to, jak myśli rezygnacyjne i bardzo zachęcam do kontaktu z psychologiem, tym bardziej po tym komunikacie (na twójpsycholog jest wiele darmowych opcji spotkań z psychologami).
Aby stabilizować nastrój, dobrze jest zainwestować w techniki radzenia sobie ze stresem, takie jak regularna aktywność fizyczna, techniki oddechowe czy prowadzenie dziennika emocji. Pomocna może być także terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która uczy rozpoznawania i zmieniania schematów myślowych prowadzących do drastycznych wahań nastroju.
Nawet przy braku diagnozy depresji, zmienność nastrojów i intensywność reakcji na negatywne bodźce mogą być bardzo obciążające. Warto zacząć od pracy nad asertywnością i umiejętnością wyznaczania granic. Zbyt duże obciążenie i przejmowanie odpowiedzialności za problemy innych mogą być przyczyną wewnętrznego napięcia, które w trudnych momentach przybiera na sile.
Warto pamiętać, że nasza siła nie polega na radzeniu sobie ze wszystkim w pojedynkę. Czasem największym aktem siły jest przyznanie, że potrzebujemy wsparcia i że nie musimy dźwigać wszystkiego sami. Utrzymywanie stabilnego nastroju to proces, a regularne wsparcie terapeutyczne może być pomocne w dążeniu do wewnętrznej równowagi.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Huśtawki nastroju mogą pojawiać się z różnych przyczyn, potrzeba odrobinę więcej informacji, aby móc wytyczyć dalszy, skrojony na Twoje potrzeby plan wsparcia. Na pewno warto nauczyć się technik samoregulacji emocji. Popracować nad poczuciem własnej wartości, wytyczaniem granic oraz asertywnością. Należałoby przyjrzeć się bliżej jakie konkretnie sytuacje najbardziej wyprowadzają Cię z równowagi. Jakie masz aktualnie sposoby, aby przywrócić swój spokój oraz czego dokładnie potrzebujesz, jakie są Twoje oczekiwania. Jeśli jesteś gotowa na następny krok - zapraszam na konsultację.
psycholog Anna Martyniuk-Białecka
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Jeżeli depresja nie została zdiagnozowana, zachęcam do przyjrzenia się swojemu funkcjonowaniu w procesie psychoterapeutycznym. Potrzebna jest analiza konkretnych sytuacji, aby zobaczyć, co należy do źródeł powodujących obniżenie nastroju. Cóż to znaczy ,,negatywne bodźce z zewnątrz"? Różnie można to rozumieć. istotne jest, czy rzeczywiście coś złego się zadziewa, czy to Pani tak interpretuje zdarzenia, czy wypowiedzi innych osób. Dlaczego to, co dzieje się wokół Pani wpływa na obniżenie nastroju?
Brak asertywności z czegoś wynika. Temu też warto się przyjrzeć. Może mieć związek z lękiem, np. przed odrzuceniem, z niskim poczuciem własnej wartości. Co wpływa na to, że czuje się Pani szczęśliwa i czego brakuje w momentach, gdy brakuje chęci do życia? Zachęcam do zaciekawienia się sobą, swoim światem emocjonalnym.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Od jakiegoś czasu zmagam się z dwubiegunowym zaburzeniem nastroju i czuję, że moje życie to istny rollercoaster emocjonalny. Gdy jestem w euforii, podejmuję spontaniczne decyzje, które w chwilach depresji wydają się katastrofalne.
Staram się zrozumieć, jak utrzymać równowagę emocjonalną, ale to wydaje się piekielnie trudne. Często czuję się wyczerpana, a zmiany nastroju rzutują na moje relacje z bliskimi.
Co może mi w końcu pomóc?
Unikanie stresu brzmi dobrze, ale życie codzienne nie zawsze na to pozwala. Jak mogę wprowadzić do życia więcej spokoju?
Będę wdzięczna za wszelkie rady
Jestem tatą od 5 miesięcy. Od narodzin mojego dziecka czuję, jakbym nie ogarniał tego wszystkiego, co się dzieje. Myślałem, że jakoś sobie poradzę, że to będzie po prostu nowy etap, ale życie dało mi porządnego kopa. Zamiast radości jest chaos w głowie, emocje jak rollercoaster – przygnębienie, lęk, zmęczenie, które nie odpuszcza nawet po odpoczynku. A do tego ta frustracja, że nie potrafię się cieszyć z tego, co powinno być piękne.
Nie wiem, czy to coś w stylu poporodowego doła, czy może coś poważniejszego, ale czuję, że nie jestem w stanie sam tego ogarnąć. Jakie kroki mogę podjąć, żeby zacząć wychodzić na prostą?
Nie oczekuję szybkich cudów, ale chciałbym wiedzieć, czy to normalne, że tak się czuję, i co mogę zrobić, żeby lepiej się z tym wszystkim zmierzyć.

