
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Kryzys w...
Kryzys w małżeństwie - nie potrafię porozumieć się z mężem
Anonimowo
Karolina Białajczuk
Rozumiem, że jesteś w trudnej sytuacji małżeńskiej i czujesz się samotna pomimo obecności męża w domu. To naturalne, że oczekujesz wsparcia, zrozumienia i bliskości w swoim małżeństwie. Brak komunikacji i bliskości może prowadzić do frustracji i napięć w związku.
Sytuacja, którą opisujesz, sugeruje, że istnieją głębsze problemy komunikacyjne i emocjonalne w waszym małżeństwie. To, że próbowałaś rozmawiać i zaproponowałaś terapię małżeńską, a mąż nie wykazał zainteresowania, może być sygnałem, że potrzebna jest dalsza praca nad waszym związkiem.
Spróbuj jeszcze raz otwarcie porozmawiać z mężem o swoich uczuciach i potrzebach. Wyraź swoje oczekiwania i daj mu szansę wyrazić swoje. Jeśli mąż nadal nie jest zainteresowany terapią małżeńską, zastanów się nad rozpoczęciem terapii indywidualnej. Może to pomóc Ci zrozumieć własne potrzeby i znaleźć strategie radzenia sobie z sytuacją.
Skup się na swoim własnym dobrostanie, pasjach i zainteresowaniach. Dbaj o swoje zdrowie psychiczne i emocjonalne, niezależnie od tego, jakie decyzje podejmiesz co do małżeństwa. Zastanów się nad swoimi granicami i tym, czego potrzebujesz od związku. To może pomóc Ci lepiej zrozumieć, jakie zmiany lub kroki są dla Ciebie ważne.
Ważne jest, abyś podejmowała decyzje, które są dla Ciebie najlepsze i sprzyjają Twojemu dobrostanowi. Jeśli uważasz, że odejście od małżonka jest konieczne, to rozważ to jako ostateczność, ale również podejmij kroki, aby zadbać o swoje własne potrzeby i wsparcie emocjonalne w procesie rozstania. Terapia indywidualna może pomóc Ci w przejściu przez ten trudny okres i podjęciu decyzji, która będzie najlepsza dla Ciebie i Twojej córki.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Joanna Łucka
Dzień dobry,
rozumiem, że nie czuje się Pani dobrze z obecnym kształtem Państwa małżeństwa. Czuje Pani, że mąż nie jest zaangażowany w relację z Panią, ale także ze swoją córką.
Pani prośby dotyczące zwrócenia uwagi na obszary, wymagające interwencji i zaangażowania, mąż ignoruje lub zbywa. Pani frustracja i przykre emocje są jak najbardziej zrozumiałe.
Natomiast, myślę, że warto wziąć także pod uwagę, że zachowania takie jak izolowanie się, wycofanie, zrezygnowanie, lakoniczność czy drażliwość mogą wynikać nie tyle ze złe woli, ile z przeżywania trudności lub choroby np. depresji.
Zdarza się, że mężczyźni wciąż mają trudność z nazywaniem swoich emocji, potrzeb i oczekiwań. Być może Pani mąż ma podobne trudności i to właśnie brak umiejętności i wewnętrznego przyzwolenia do dzielenia się swoimi odczuciami w ten sposób na niego wpływa. Zatroszczenie się, czy on sam nie potrzebuje pomocy, może być przełomem w Państwa dotychczasowych doświadczeniach.
Proszę pamiętać, że zarówno Pani, jak i mąż możecie skorzystać z pomocy psychologicznej prywatnie online np. poprzez wyszukanie specjalisty na tym portalu, bądź na NFZ, można spróbować tutaj: https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/ lub tutaj https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia
Życzę Pani i Pani rodzinie wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka
psycholożka

Zobacz podobne
Facet przestał na mnie patrzeć jak na atrakcyjną kobietę po wizycie u Mężczyzny ginekologa. Spotykam się z pewnym chłopakiem od pół roku i było super. Dzieliśmy wspólne pasje, spędzaliśmy czas i zbliżaliśmy się do siebie. Czuję się przy nim dobrze i nie myślałam, że można spotkać takiego mężczyznę, który tak świetnie potrafi działać na samopoczucie i nastrój, a jednocześnie jest atrakcyjny, męski i inteligentny. Niestety, wszystko się zmieniło. Spóźniłam się na świętowanie jego sukcesu w pracy z powodu wizyty u ginekologa. Zapytał mnie, jak nazywa się doktor, do którego chodzę. Odpowiedziałam, że to mężczyzna i cyk, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jego uczucia do mnie wyparowały. Niby wszystko jest ok, ale unika bliskości, nie angażuje uczuć, nawet patrzy na mnie inaczej. Jestem jak koleżanka. Spędza czas, dzieli pasje, ale nic więcej. Myślałam, że mu przejdzie, nie przeszło. Ja chciałam się angażować, zbliżyć; skończyło się paniczną ucieczką pod pozorem powrotu do pracy. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem. Powiedział, że tak się może zdarzyć i zdarza, że to problem na styku świadomych uczuć i emocji. Wiem, że muszę dać czas i nie naciskać. Ale boję się, że po prostu zacznie widzieć tę atrakcyjność w innej kobiecie. Czy jest na to jakiś sposób?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.