
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Chciałabym się...
Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę
Jolka
Anna Biś
Pytań jest wiele do tego co napisałaś. Spróbuj sobie odpowiedzieć z jakimi osobami czujesz się dobrze? W jakim towarzystwie się otwierasz? Co jest dla Ciebie najtrudniejsze? Jakie masz wspólne cechy z tymi osobami? Czy towarzystwo jest dokładnie takie samo kiedy się tak “denerwujesz”? Jak wygląda Twój dzień kiedy idziesz na takie spotkanie wcześniej? A jak czujesz się w towarzystwie twojej rodziny i znajomych? Może być wiele odpowiedzi dlaczego tak jest i trudno coś doradzić bez poznania przyczyny o ile psycholog może coś doradzać:)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Wiśniewska
Dzień dobry,
By dowiedzieć się, jak sobie pomóc, konieczne jest w pierwszej kolejności poznanie przyczyn opisywanych trudności. Jeśli mówi Pani, że nie występuje u Pani lęk przed nowymi ludźmi, a problem pojawia się w gronie Pani znajomych, warto przyjrzeć się temu, jak wyglądają te relacje, czy w ostatnim czasie coś się zmieniło, miało miejsce jakieś istotne wydarzenie? Niechęć do wychodzenia z domu i nawiązywania kontaktów towarzyskich może także wiązać się z obniżonym nastrojem, wzmożoną męczliwością itp., które z kolei mogą być objawami kryzysu psychicznego. Zachęcałabym, by przyjrzeć się tym trudnościom pod okiem specjalisty np. psychologa lub psychoterapeuty.
Pozdrawiam,
Ola
Sonia Frąckowiak-Teper
Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są sytuacje towarzyskie w których nie czuję się Pani zmęczona i chętnie bierze udział w rozmowie? Co wtedy pomaga? Jak wtedy się Pani czuje?
Nie ma niczego złego w tym, że czasem w towarzystwie jesteśmy słuchaczami, a nie aktywnymi mówcami. Być może warto by było zdjąć z siebie presję tego, że rozmowa ma trwać non stop? Niekoniecznie Pani musi być odpowiedzialna na sterowanie rozmowa. Czasami cisza potrafi być twórcza.

Zobacz podobne
Jestem od roku w szczęśliwym związku, wieloletnim — stażem aż 20 lat, lecz były kłopoty, wzloty, upadki, kłótnie, rozstania.
Przejdę do rzeczy. Mąż przez miesiąc spotykał się z koleżanką z pracy. Zaczęły krążyć plotki, że mają romans, czemu mąż zaprzecza, a kobieta pisała mi niestosowne SMS-y treści: „Jakbym chciała, to zabawiłabym się z nim nawet dziś po pracy”.
Mąż sądzi, że to plotkara, każdemu mówi co innego. Nawet męża kierowniczka z pracy wybiegła do mnie z tekstem (cytat): „To, co łączyło twego męża z Agnieszką, nie powinno cię interesować”.
Zaczęłam mu przestawać ufać. Po roku proszę o spotkanie celem wyjaśnienia sytuacji w oczy — on odmawia, twierdząc, że nie chce plotek, że do niczego nie doszło, że temat jest zamknięty, że tylko ja dla niego się liczę.
Uważam, że już ma dość, nie chce po prostu czegoś mi powiedzieć. Zaczął kupować kwiaty, drogą biżuterię, twierdząc, że na to zasługuję. Kobiety poblokował — numery telefonów i na Facebooku. Jednak uważa, że mu nie ufam. Tłumaczę — zaufałam, ufam, ale żeby mieć pewność, mam do tego prawo. On nie rozumie.
Co mam myśleć? Czy faktycznie nie doszło do zdrady? Czy temat go boli, chce zapomnieć?
Pytam, czy napisać jej SMS-a, pogadać sama — czy coś było, co było? Mąż mówi, żebym z nią nie rozmawiała. Uważam, że coś ukrywa. A wy? Seks — zawsze obłęd, nie mam co narzekać, chemia, magia, zdjęcia — idealne małżeństwo.
Lecz niechęć, unikanie, ponad rok chęci udowodnienia, że jest „czysty” — czemu???

