Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Narzeczony zdradził, ślub za 2 tygodnie - jak poradzić sobie z bólem i niepewnością?

Dowiedziałam się, że narzeczony zdradził 2 lata temu mnie. Mamy ślub za 2 tygodnie. On nie potwierdza tej zdrady, ale widzę, że coś ukrywa. Dziewczyna, z którą zdradził, potwierdza zdradę. Nie wiem, jak żyć dalej. On tylko mówi, że nie zdradził, a ja wierzę obcej osobie. Próbowałam sobie coś zrobić. Nie mogę. Mam córkę, jaka ma tylko mnie. Ja nie wiem, jak żyć. Po co żyć. Kocham go ponad życie, ale się boję. Pisał kiedyś na różnych portalach do dziewczyn, więc dlatego uwierzyłam, że z dziewczyną, z którą miał sex przed tym, jak mnie poznał, po prostu nie urwał tego, jak byliśmy razem. Jak to rozwiązać? Nie mogę akceptować, że był z kimś do mnie i podczas mnie. Mój ból mnie zabija

User Forum

Nati

5 miesięcy temu
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry, 
to, co Pani opisuje, to głęboki kryzys emocjonalny – uczucie zdrady, lęk, miłość, poczucie zagubienia i osamotnienia. To wszystko są bardzo silne przeżycia, które trudno udźwignąć samemu.

Ważne jest, aby miała Pani przestrzeń, w której można bezpiecznie przeżywać i rozumieć swoje uczucia – również ten wewnętrzny konflikt między miłością do narzeczonego a utratą zaufania i poczuciem godności.

Teraz nie chodzi o natychmiastowe decyzje, ale o to, żeby zadbała Pani o siebie – dosłownie. Pani życie i Pani zdrowie psychiczne są ważniejsze niż jakakolwiek relacja. Wspomniałaś o myślach samobójczych – to bardzo poważny sygnał. Proszę, nie zostawaj z tym sama. Proszę zwrócić się natychmiast po pomoc – do psychoterapeuty, psychiatry, telefonu zaufania.

Zdrada, a nawet samo jej podejrzenie, może otworzyć wiele ran – również tych dawnych. W terapii pracujemy nad zrozumieniem tych ran, mechanizmów, które wiążą z kimś, kto rani, i nad odbudową poczucia własnej wartości.

To, co się dzieje, nie musi Pani zniszczyć – może stać się początkiem głębokiej pracy nad sobą. Proszę poszukać profesjonalnej pomocy. Zasługuje Pani na wsparcie i na życie, które nie rani.

 

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Filipiuk

Justyna Filipiuk

To ogromna odwaga mówić o swoim bólu w tak szczery i otwarty sposób — szczególnie wtedy, gdy serce pęka, a świat, który znałaś, traci sens. To, co teraz czujesz, może jakiś chaos, ból, żal, lęk i bezradność to zupełnie naturalna reakcja na sytuację, która zachwiała Twoim poczuciem bezpieczeństwa i zaufania.  Jesteś człowiekiem, który bardzo kocha i bardzo cierpi. I to jest ważne. Twoje emocje mają prawo istnieć. Masz prawo to czuć. Masz prawo nie wiedzieć, co dalej...

Zdrada, która przejawia się w różnych kontekstach, potrafi zostawić w nas głęboki ślad. Zwłaszcza jeśli nie została jasno nazwana, jeśli ciągle są niedopowiedzenia. Twój ból jest w pełni uzasadniony. Kochasz, a jednocześnie boisz się, że to, co było dla Ciebie najcenniejsze, nie było prawdziwe. I to rozdarcie jest czymś, z czym wiele osób się mierzy, choć rzadko o tym mówią.

Widzę też, że próbowałaś poradzić sobie z tym bólem w sposób, który był dla Ciebie niebezpieczny. To ważne, że o tym napisałaś. Masz córkę. Masz siebie. Masz prawo do życia, które będzie dla Ciebie dobre — niezależnie od tego, jak ono będzie wyglądało za tydzień, miesiąc czy rok. Nie musisz w tym momencie podejmować żadnej decyzji. Nie musisz wszystkiego teraz wiedzieć. Masz prawo zatrzymać się i po prostu przeżyć to, co się dzieje — krok po kroku, dać sobie te dwa tygodnie na przemyślenie tego. Postąpisz zgodnie z tym, czego potrzebujesz.

Twoje uczucia są ważne. Ty jesteś ważna. I choć teraz może się to wydawać niemożliwe, to przez ten ból można przejść — nie samemu. Jeśli czujesz, że to Cię przytłacza, porozmawiaj z kimś, kto pomoże Ci unieść ten ciężar: psychologiem, terapeutą, kimś zaufanym. Masz prawo otrzymać wsparcie.

Jestem z Tobą myślami. Nie jesteś sama.

Przytulam!
Justyna Filipiuk

5 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

To, co czujesz, jest bardzo trudne i przytłaczające. Masz prawo czuć ból, złość i zagubienie. Teraz najważniejsze to zadbać o siebie — nie jesteś sama, są ludzie, którzy chcą i mogą Ci pomóc.

Zaufanie to podstawa każdej relacji — jeśli zostaje zachwiane, trudno zbudować spokój i bezpieczeństwo. Masz prawo mieć wątpliwości, jeśli czujesz, że coś się nie zgadza. Twoje odczucia są ważne. Zaufanie nie wraca od razu, a czasem nie wraca wcale — i to też jest odpowiedź. Dbaj teraz o siebie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

5 miesięcy temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

To, co Pani opisuje – głęboki ból i niepewność tuż przed ślubem – jest niezwykle trudną sytuacją. Fakt, że narzeczony zaprzecza, a inna osoba potwierdza zdradę, tworzy ogromny chaos emocjonalny i kryzys zaufania. Warto jednak zauważyć, że w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze słowem przeciwko słowu, nie ma pewności, czy zdrada była faktem. Jednakże samo pojawienie się tak poważnych zarzutów i Pani reakcja na nie, włącznie z myślami o braku sensu życia i samookaleczeniu, świadczą o głębokim cierpieniu i naruszeniu poczucia bezpieczeństwa w relacji. Pani obawy o to, co działo się w przeszłości i w trakcie Waszego związku, w obliczu sprzecznych informacji, mogłyby burzyć Pani poczucie stabilności. Pani córka, jak Pani sama zauważa, jest dla Pani niezwykle ważna i może stanowić silną motywację do poszukiwania pomocy w tej skrajnie trudnej sytuacji.

W obliczu tak intensywnych emocji, niepewności co do faktów oraz myśli o samookaleczeniu, pilne wsparcie profesjonalisty uważam za kluczowe. Proponowałbym Pani skonsultowanie się z psychologiem lub psychoterapeutą. Taki specjalista mógłby pomóc Pani obojgu w bezpiecznym wyrażeniu i przepracowaniu tego ogromnego bólu, który Pani odczuwa. 

Niezależnie od rozstrzygnięcia kwestii zdrady, Pani obecne przeżycia, w tym głęboki brak zaufania do partnera, powinny skłonić Panią do zadania sobie pytania, czy to wszystko, co Pani przeżywa, daje Pani podstawy do zawarcia związku małżeńskiego w tej właśnie chwili, czyli za dwa tygodnie. 

5 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak uspokoić partnerkę pełną wątpliwości co do przyszłości związku?
Czy jest sposób aby uspokoić partnerkę która ma wątpliwości. Bardzo mnie kocha ale ma wątpliwości że nie damy sobie rady w przyszłości i nie widzi tego. Zerwała ze mną niedawno w ten sam dzień planując też coś dla nas w przyszłości. Byliśmy razem dwa lata i wiem że jest tą jedyną. Już wcześniej pojawiały się takie wątpliwości ale mijały. Mówi że tęskni za mną i widzi jak się staram ale nie potrafi tego docenić. Mówi że ostatnio udawała okazywanie miłości w związku ale była ze mną bardzo szczęśliwa, bardzo mnie kocha i twierdzi że bardzo prawdopodobne że będzie tego żałować bo nikt nie pokocha jej tak jak ja. Wiem że ma wątpliwości co do rozstania dlatego szukam sposobu aby ją odzyskać i rozwiać jej wątpliwości.
Brak myśli w głowie, nadmierna senność, poczucie otępienia. Nie wiem, co się dzieje
Nie mam myśli w głowie, tylko oczy I nic więcej Z dnia na dzień mózg wyłączony dosłownie, jakby już nie dopuszczał do siebie żadnych myśli. Skończyło się tak, że tym czym się stresowałem, przejmowałem już się nie przejmuję a pustka w głowie została. U mnie z myślami jest tak, że nie mam ich stałego przepływu, nie czuje ich w głowie, żeby myśleć muszę na siłę się zmuszać i doszukiwać się ich gdzieś w głębokiej podświadomości, to zupełnie nienaturalne .Czyli zero automatycznych/spontanicznych myśli, czuję się jakbym był bez mózgu, tylko oczy i nic więcej. Pustka powoduje, że człowiek się obawia wszystkiego, czy to załatwiać jakieś sprawy, czy nawet wyjścia do sklepu i kupienia czegokolwiek. Taki strach i niepewność. Odkąd to się zaczęło to żyje jak zombie, chodzę po domu, jem, piję i śpię i tak dzień w dzień to samo. Z powodu niemyślenia nie rozmawiam, prawie nic nie robie!!! Następne dni mijają tak, jak poprzednie. Do tego otępienie, nadmierna senność, potrafię spać po 12-15h. Z tego co pamiętam to moja głowa jest pusta przez całe dnie dosłownie, ogólnie czuję ciszę.
Mąż wymienia wiadomości z inną kobietą. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji?
Dzień dobry. Jestem żoną od 16 lat, mamą dwójki dzieci. Wczoraj doszło do przykrej sytuacji, gdzie przez ramię widziałam telefon męża, a na nim świeże wiadomości Whatsapp od kobiety, która zaczęła pisać do niego na Instagramie, podziwiając jego prace. Mąż jakiś miesiąc temu opowiadał o niej, że tak się wypytuje, że jest szalenie bogata, mieszka w Chinach i opowiada mu i swoim życiu. Wtedy to zbyłam, ale wczoraj uświadomiłam sobie, że mąż codziennie z nią wymienia wiadomości. Zauważył, że jestem za nim i szybko przesunął ekran palcem, z mojej perspektywy po to, żeby to ukryć. Gdy zapytałam, czemu piszą, zaśmiał się i powiedział "chyba nie jesteś zazdrosna". Zaczęłam się trząść, miałam napływ miliona emocji: bólu, zwątpienia, złości, szoku, chciałam po prostu zapaść się pod ziemię. Mąż widząc moją reakcję stał cicho jak gdyby nic się nie stało. Chwyciłam za torebkę i chciałam wyjść z domu, wtedy wypytywał, gdzie idę. Dopiero wtedy zaczął mnie zatrzymywać i zapewniać, że to ona pisze do niego, że on jej zdawkowo odpowiada, że nic go z nią nie łączy, że liczę sie tylko ja i dzieci, że nigdy by mnie nie zdradził itp. Uspokoiłam się, współżyliśmy ze sobą, ale dziś nie mogę pozbyć się natrętnych myśli, cały czas mam supeł w brzuchu. Czy powinnam poprosić męża o pokazanie mi tych wiadomości? Czy to mnie uspokoi? Z tego co powiedział mąż, ta kobieta wie o mnie i o dzieciach, ale nie rozumiem, dlaczego dalej do niego pisze. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji? Z góry bardzo dziękuję.
Jak poradzić sobie z bezradnością i złością na wieść o ciężkiej chorobie bliskiego?

Dzień dobry. Piszę z bardzo ciężką dla mnie sprawą. Dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że mój 67-letni dziadek jest ciężko chory i czeka go leczenie paliatywne - ma raka płuc z przerzutami do głowy i na nadnercza. Dziadek przez 52 lata ciężko pracował, nie pozwalał sobie na urlopy i bezrobocie. Mimo emerytury nadal chodził do pracy, bo jak to mówił "nie da się zamknąć w domu'. Tydzień temu oficjalnie miał rozpocząć emeryturę. Jednak nasze życie przewróciło się do góry nogami. Czuję ogromną złość, że dziadkowi nie jest dane cieszyć się wolnym czasem, przejażdżkami autem z babcią, jeżdżenia i odwiedzania rodziny jak to zawsze lubią, pracy w ogrodzie, wyjazdów na ryby... Jestem taka zła! Czuję taką bezradność. Chciałabym, żeby nacieszył się wolnym, rodziną... Dziadek wciąż jest młody i nie mogę sobie poradzić z tą bezradnością :(

Czuję się bardzo zażenowany i zawstydzony, że moje życie niespodziewanie zmieniło się w sposób, którym nie mogę być zbyt dumny.
Czuję się bardzo zażenowany i zawstydzony, że moje życie niespodziewanie zmieniło się w sposób, którym nie mogę być zbyt dumny. Zawsze byłem świetnym uczniem, pełnym charyzmy i otoczonym wieloma przyjaciółmi. Miałem wrażenie, że jestem nie do zatrzymania. Niestety, po nagłym rozpadzie mojej rodziny, moje życie nabrało zupełnie innego kierunku. Popadłem w ciężką depresję, która uniemożliwiła mi normalne funkcjonowanie. W celu uniknięcia tego okropnego uczucia, szukałem ucieczki w delikatnych nałogach, takich jak imprezy i marihuana, co tylko pogłębiło moje problemy. W ciągu zaledwie roku, zamiast być postrzegany jako dobry i ogarnięty człowiek, zacząłem być odbierany jako osoba, która straciła zmysły lub zmieniła drastycznie priorytety. Nie udało mi się dostać na wymarzone studia, co uniemożliwiło mi osiągnięcie celów, jakie sobie postawiłem. Próbowałem poprawić sytuację, podjąłem tymczasem inne studia, aby wyjść z przygnębiającej sytuacji, ale byłem już na wyczerpaniu i nie miałem ochoty na nic, nawet na życie. Nikt nie chciał mnie zrozumieć ani porozmawiać ze mną. Czułem, że moja mentalność zmieniła się tak bardzo, że niektórzy nie byli w stanie pojąć, co się ze mną dzieje. Problemy rodzinne i finansowe zmusiły mnie do zarabiania na swoje utrzymanie, co wymusiło całkowitą zmianę planów. Zmieniłem swoje otoczenie, miasto i wybrałem techniczny kierunek studiów, który zapewnił mi dobrą pracę na początek, ale nie jestem z niego do końca zadowolony (nie wiem dlaczego!). Chociaż lubię tę nową dziedzinę, która jest interesująca i dynamiczna, wciąż myślę o tym, co byłoby, gdybym dostał się na wymarzone studia. Nie podejmę ponownej próby, gdyż w trakcie nich przez kilka lat nie miałbym możliwości zarobku na siebie. Obecnie czuję się bardzo zestresowany i zmęczony, a moja charyzma i energia zniknęły. Zauważyłem, że wraz z utratą moich najlepszych cech, ludzie zaczęli powoli się ode mnie oddalać, co jest dla mnie bardzo bolesne. Mogę policzyć na jednej ręce, ile osób próbowało porozmawiać ze mną na temat mojego stanu (łącznie z rodziną). Z zewnątrz wyglądam na osobę, która radzi sobie dobrze i jest pogodna, ale w środku czuję się kompletnie inaczej. Nie wiem, co mam o tym myśleć, przytłacza mnie to.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!