Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Narzeczony zdradził, ślub za 2 tygodnie - jak poradzić sobie z bólem i niepewnością?

Dowiedziałam się, że narzeczony zdradził 2 lata temu mnie. Mamy ślub za 2 tygodnie. On nie potwierdza tej zdrady, ale widzę, że coś ukrywa. Dziewczyna, z którą zdradził, potwierdza zdradę. Nie wiem, jak żyć dalej. On tylko mówi, że nie zdradził, a ja wierzę obcej osobie. Próbowałam sobie coś zrobić. Nie mogę. Mam córkę, jaka ma tylko mnie. Ja nie wiem, jak żyć. Po co żyć. Kocham go ponad życie, ale się boję. Pisał kiedyś na różnych portalach do dziewczyn, więc dlatego uwierzyłam, że z dziewczyną, z którą miał sex przed tym, jak mnie poznał, po prostu nie urwał tego, jak byliśmy razem. Jak to rozwiązać? Nie mogę akceptować, że był z kimś do mnie i podczas mnie. Mój ból mnie zabija

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry, 
to, co Pani opisuje, to głęboki kryzys emocjonalny – uczucie zdrady, lęk, miłość, poczucie zagubienia i osamotnienia. To wszystko są bardzo silne przeżycia, które trudno udźwignąć samemu.

Ważne jest, aby miała Pani przestrzeń, w której można bezpiecznie przeżywać i rozumieć swoje uczucia – również ten wewnętrzny konflikt między miłością do narzeczonego a utratą zaufania i poczuciem godności.

Teraz nie chodzi o natychmiastowe decyzje, ale o to, żeby zadbała Pani o siebie – dosłownie. Pani życie i Pani zdrowie psychiczne są ważniejsze niż jakakolwiek relacja. Wspomniałaś o myślach samobójczych – to bardzo poważny sygnał. Proszę, nie zostawaj z tym sama. Proszę zwrócić się natychmiast po pomoc – do psychoterapeuty, psychiatry, telefonu zaufania.

Zdrada, a nawet samo jej podejrzenie, może otworzyć wiele ran – również tych dawnych. W terapii pracujemy nad zrozumieniem tych ran, mechanizmów, które wiążą z kimś, kto rani, i nad odbudową poczucia własnej wartości.

To, co się dzieje, nie musi Pani zniszczyć – może stać się początkiem głębokiej pracy nad sobą. Proszę poszukać profesjonalnej pomocy. Zasługuje Pani na wsparcie i na życie, które nie rani.

 

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Filipiuk

Justyna Filipiuk

To ogromna odwaga mówić o swoim bólu w tak szczery i otwarty sposób — szczególnie wtedy, gdy serce pęka, a świat, który znałaś, traci sens. To, co teraz czujesz, może jakiś chaos, ból, żal, lęk i bezradność to zupełnie naturalna reakcja na sytuację, która zachwiała Twoim poczuciem bezpieczeństwa i zaufania.  Jesteś człowiekiem, który bardzo kocha i bardzo cierpi. I to jest ważne. Twoje emocje mają prawo istnieć. Masz prawo to czuć. Masz prawo nie wiedzieć, co dalej...

Zdrada, która przejawia się w różnych kontekstach, potrafi zostawić w nas głęboki ślad. Zwłaszcza jeśli nie została jasno nazwana, jeśli ciągle są niedopowiedzenia. Twój ból jest w pełni uzasadniony. Kochasz, a jednocześnie boisz się, że to, co było dla Ciebie najcenniejsze, nie było prawdziwe. I to rozdarcie jest czymś, z czym wiele osób się mierzy, choć rzadko o tym mówią.

Widzę też, że próbowałaś poradzić sobie z tym bólem w sposób, który był dla Ciebie niebezpieczny. To ważne, że o tym napisałaś. Masz córkę. Masz siebie. Masz prawo do życia, które będzie dla Ciebie dobre — niezależnie od tego, jak ono będzie wyglądało za tydzień, miesiąc czy rok. Nie musisz w tym momencie podejmować żadnej decyzji. Nie musisz wszystkiego teraz wiedzieć. Masz prawo zatrzymać się i po prostu przeżyć to, co się dzieje — krok po kroku, dać sobie te dwa tygodnie na przemyślenie tego. Postąpisz zgodnie z tym, czego potrzebujesz.

Twoje uczucia są ważne. Ty jesteś ważna. I choć teraz może się to wydawać niemożliwe, to przez ten ból można przejść — nie samemu. Jeśli czujesz, że to Cię przytłacza, porozmawiaj z kimś, kto pomoże Ci unieść ten ciężar: psychologiem, terapeutą, kimś zaufanym. Masz prawo otrzymać wsparcie.

Jestem z Tobą myślami. Nie jesteś sama.

Przytulam!
Justyna Filipiuk

Olga Żuk

Olga Żuk

To, co czujesz, jest bardzo trudne i przytłaczające. Masz prawo czuć ból, złość i zagubienie. Teraz najważniejsze to zadbać o siebie — nie jesteś sama, są ludzie, którzy chcą i mogą Ci pomóc.

Zaufanie to podstawa każdej relacji — jeśli zostaje zachwiane, trudno zbudować spokój i bezpieczeństwo. Masz prawo mieć wątpliwości, jeśli czujesz, że coś się nie zgadza. Twoje odczucia są ważne. Zaufanie nie wraca od razu, a czasem nie wraca wcale — i to też jest odpowiedź. Dbaj teraz o siebie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

To, co Pani opisuje – głęboki ból i niepewność tuż przed ślubem – jest niezwykle trudną sytuacją. Fakt, że narzeczony zaprzecza, a inna osoba potwierdza zdradę, tworzy ogromny chaos emocjonalny i kryzys zaufania. Warto jednak zauważyć, że w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze słowem przeciwko słowu, nie ma pewności, czy zdrada była faktem. Jednakże samo pojawienie się tak poważnych zarzutów i Pani reakcja na nie, włącznie z myślami o braku sensu życia i samookaleczeniu, świadczą o głębokim cierpieniu i naruszeniu poczucia bezpieczeństwa w relacji. Pani obawy o to, co działo się w przeszłości i w trakcie Waszego związku, w obliczu sprzecznych informacji, mogłyby burzyć Pani poczucie stabilności. Pani córka, jak Pani sama zauważa, jest dla Pani niezwykle ważna i może stanowić silną motywację do poszukiwania pomocy w tej skrajnie trudnej sytuacji.

W obliczu tak intensywnych emocji, niepewności co do faktów oraz myśli o samookaleczeniu, pilne wsparcie profesjonalisty uważam za kluczowe. Proponowałbym Pani skonsultowanie się z psychologiem lub psychoterapeutą. Taki specjalista mógłby pomóc Pani obojgu w bezpiecznym wyrażeniu i przepracowaniu tego ogromnego bólu, który Pani odczuwa. 

Niezależnie od rozstrzygnięcia kwestii zdrady, Pani obecne przeżycia, w tym głęboki brak zaufania do partnera, powinny skłonić Panią do zadania sobie pytania, czy to wszystko, co Pani przeżywa, daje Pani podstawy do zawarcia związku małżeńskiego w tej właśnie chwili, czyli za dwa tygodnie. 

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z bezpodstawną derealizacją przy zaburzeniach lękowych?
Dzień dobry, jak radzić sobie z bezpodstawną derealizacją?? Mam za sobą historię zaburzeń lękowych, znam ten schemat i zazwyczaj sobie z nim bez problemu radzę lecz teraz występują u mnie też takie ataki bez konkretnego bodźca. Przykładowo kiedyś pojawiały się przy próbie wyjścia z domu bądź przy silnym stresie ale teraz to jest np. chwilę po wstaniu gdy leżę w łóżku czy podczas robienia czegoś w domu. Nie wiem jak radzić sobie z derealizacją gdy jest właśnie bez żadnej podstawy bo wbrew pozorom jest wtedy ona mocniejsza przykładowo dochodzi do niej ogromne poczucie zimna i takie silne przekonanie o „zamknięciu w pudełku”. Wiem że najlepszym sposobem na opanowanie tego jest ignorowanie ale ciężko to robić gdy czuje jakby lód mi przepływał pod skórą a tak wcześniej nie miałam, to wręcz zmieniło swoją formę.
Zdradziłam narzeczonego przed ślubem – jak poradzić sobie z poczuciem winy i wyrzutami sumienia?
Nienawidze sie za to co zrobilam... zdradzilam faceta z ktorym planowalam slub. nwm dlaczego to sie stalo, czuje sie jakbym byla jakas inna osoba w tamtej chwili. serio nie wyrabiam z tymi wyrzutami sumienia, nie jem, nie spie, tylko rycze. co mam robic??
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama , którą bardzo kochałem i dopiero dzisiaj zrozumiałem, że nie czuję smutku. W ogóle, nie potrafię płakać, zamiast tego siedzę cały czerwony i boli mnie głowa. Jakieś 15 lat temu za dzieciaka, gdy zmarła mi babcia to czułem się tak samo, gdy wszyscy płakali, ja siedziałem tak jakby nieobecny, chociaż będąc bardzo mały pamiętam, że płakałem. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Czy da się to naprawić?
Nagłe zerwanie sześcioletniej przyjaźni po terapii kolegi – skąd chłód, zarzuty i zmiana zachowania?
Sześcioletnia przyjaźń. Intensywna. Codzienne rozmowy u niego w samochodzie o jego podbojach miłosnych, życiu, wszystkim. Wspólne imprezy, jakieś wyjścia. Trochę doradza mi w miłosnych podbojach, sprawach zawodowych. Pomimo pomocy, stoję w miejscu. Przyjaciel dda, jego ojciec alkoholik. Nazwijmy go Adam. Adam idzie na terapię. Trzy miesiące później prosi, żebym znajomego spytał się o wolny pokój dla niego. Zapominam. Ponawia prośbę. Znów zapominam. Dostaję SMS, że nie leży mu ta znajomość. Wyjaśniamy sprawę. Jest ok. Wspólne treningi, kibicuje mu na zawodach. Niby jest ok. Nagle, trzy miesiące później, dostaje informacje, że kończy znajomość że mną, bo jestem egocentryk, bo nie jesteśmy już na tym samym poziomie emocjonalnym, bo nie byliśmy nigdy na wyjedzie i nie zawsze miałem dla niego czas.. On poszedł do przodu ( terapia, sport, bieganie), a ja nie. Jestem wampirem energetycznym i wysysam energię i nie będziemy już rozmawiać o moich problemach. Wyciąga nasz Stary konflikt, zażegnany dawno. Miesiąc później składa mi życzenia urodzinowe i lakjkuje moje zdjęcie. Dwa tygodnie później ja chcę rozmawiać o sytuacji. Nie ma na to ochoty. Miesiąc później składam mu życzenia imieninowe, dziękuję .Umawiamy się na siłownię. Próbuje porozmawiać. Mówi że potem. Na siłowni jakby nic się nie stało. Mówię do niego mimochodem, żeby napił się wody. Robi aferę, że nie będę mu rozkazywać. Po siłowni u niego w domu, spokojnie chcę wyjaśnić sytuację z zerwaniem znajomości. Dostaję informacje że nie będę go kąsał we własnym domu. Wieje od niego dużym chłodem i zdystansowany, a na kolejną siłownię pójdziemy jak zasluze. Spotykamy się parę dni później w sklepie. Rozmowa nie klei się. Trzymam mu siatkę, bo akurat zakupy mu wypadały. Dostaję godzinę później SMS, że nie będę go osaczać w życiu i przekraczać granic jego. Kończę znajomość awanturą, że zwariował. Co się wydarzyło z moim kolegą? Rozumiem ewentualnie urazy do mnie, ale dojrzali ludzie, przyjaciele, wyjaśnią sobie i idą dalej.
Jak poradzić sobie z zerwaniem kontaktu przez dorosłą córkę?

Dzień dobry, Jestem w trudnej sytuacji, w której jako dorosła kobieta matka dorosłej 34-letniej córki nie umiem sobie poradzić z odcięciem się mojej córki ode mnie. Postaram się jak najjaśniej napisać, o co chodzi. Córka mieszka 12 lat za granicą, ma żonę, z którą pięknie ułożyła sobie życie, co raduje mnie bardzo. Ja mając 32 lata po 10 latach małżeństwa ,zostałam porzucona przez męża i się rozwiodłam. Stan po rozwodzie moje stany depresyjne, nieułożone życie spowodowało ze nie do końca byłam idealną matką i często zbyt mało czasu jej poświęcałam, która też potrzebowała mojego wsparcia . Z biegiem lat byłam ojcem i matką, aż role się odwróciły i córka, dorastając przejęła obowiązki opiekuna była moim wsparciem … Nieudane moje związki w tym jeden z AA lkoholikiem bardzo wpłynął na całe życie mojej córki . Tzn jej się nic fizycznie nie stało ale incydentalne sytuacje z nim źle się odbiły na Niej . Przez wiele lat jak moją córka wyjechała na stałe nasz kontakt był b dobry bardzo się kochamy bardzo tęsknimy co nie raz sobie okazywałyśmy . Po krotce … ostatnio córka jak była u mnie w maju była już nieswojo i smutna wycofana . Wróciła i …. Złapała depresję i się odcięła . Po moich pytaniach napisała tylko zero kontaktu … prosiła abym wspierała ją milcząc bo ona się odezwie jak się poczuje lepiej . Trzy tygodnie temu napisała bbb długi list wyrzucając mi co ją boli bolało oraz też wiele słów ciepła . Nie chce już, abym kontrolowała jej życie ucięła kontakt . Odpisałam jej po przemyśleniu b ją przepraszając sto razy i obiecując że będę lepszą mamą, że czasu nie cofnę że mi przykro . Że jestem teraz zawsze … Ona milczy …. Co robić ? Pozdrowienia K.

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.