Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaczęłam niedawno psychoterapię w nurcie CBT, w przeciągu 3 spotkań zdążyłam zaufać i polubić terapeutkę.

Zaczęłam niedawno psychoterapię w nurcie CBT, w przeciągu 3 spotkań zdążyłam zaufać i polubić terapeutkę. Jednak na 4 spotkaniu powiedziała mi, że niestety nie będzie w stanie prowadzić mojej terapii, wyjaśniła mi powody i wysłała namiary do bardziej doświadczonych terapeutów. Był to dla mnie szok i ogromne rozczarowanie. Od razu skontaktowałam się z wieloma osobami i jestem załamana, mam wrażenie, że wszyscy doświadczeni terapeuci w moim mieście nie mają terminów, trzeba czekać rok. Niestety nie mam warunków do terapii online, nie mieszkam sama. Czekam na pierwszą wizytę u psychiatry, ale czuję, że zostałam sama, bez pomocy i zastanawiam się, czy mogę sobie jakoś sama pomóc?
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

Witaj 

 Czasem   zdarza się ,że psychoterapeuta nie może kontynuować terapii z przyczyn obiektywnych, być może jest to obszar w którym niewiele udałoby się Pani pomóc. Terapeuta wykazał się  właściwym podejściem do sytuacji dlatego poinformował Panią o zaistniałych okolicznościach. Proszę pamiętać ,że podczas oczekiwania może Sama Pani zadbać o parę rzeczy takich jak : aktywność fizyczna ( poprawia nastrój i zmniejsza stres), techniki relaksacyjne, zwrócenie uwagi na ilość snu i zdrową dietę, rozmowy z biskimi, prowadzenie dziennika, który pomoże Pani zaobserwować  prawidłowości występujące w Pani samopoczuciu . Może Pani też poszukać fundacji , które oferują pomoc w formie wsparcia psychologicznego. 

 Pozdrawiam 

 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

 psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Witaj, 

To musi być dla Pani trudna sytuacja. Czasami tak się dzieje, natomiast warto pamiętać, żeby się nie zrażać. W takiej sytuacji polecam Pani poszukać terapeuty na kilku portalach internetowych posiadających bazę specjalistów. Duża szansa, że u kogoś znajdzie się jednak wolny termin. Warto to monitorować, ponieważ pacjenci czasem rezygnują z wizyt. Może też Pani poprosić specjalistę, do którego chciałaby się Pani umówić o kontakt, jeśli takowe miejsce się znajdzie. Zachęcam również do brania pod uwagę tych mniej doświadczonych specjalistów. To, że Pani terapeutka nie podjęła się współpracy, nie znaczy, że inny specjalista z podobnym doświadczeniem tego nie zrobi. Poza tym bycie mniej doświadczonym terapeutą może mieć swoje zalety takiej jak mocniejsze trzymanie się procedur terapeutycznych czy świeże spojrzenie. Dodatkowo może się Pani skontaktować telefonicznie lub mailowo i określić mniej więcej z czym Pani się zmaga. Na bazie tego specjalista powinien być w stanie mniej więcej ocenić, czy jest dla Pani odpowiedni. Jeśli będzie Pani bardzo potrzebować wsparcia funkcjonuje również Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123, funkcjonujący codziennie w godzinach 14-22. Dodatkowo proszę korzystać ze wsparcia swoich najbliższych, rodziny, przyjaciół. Rozmowa z bliskimi i czas spędzany w ich towarzystwie często pomaga radzić sobie z doświadczanymi trudnościami. 

Jeśli chodzi o psychiatrę, o którym Pani pisała, proszę pamiętać, że psychiatra nie zajmuje się terapią. Psychiatra diagnozuje i przepisuje leki, jeśli jest taka potrzeba. Natomiast w dużej ilości przypadków to farmakologia w połączeniu z terapią daje najlepsze efekty leczenia. 

Nie wiem jakich trudności Pani doświadcza aczkolwiek z pomocą przychodzą różne poradniki samopomocowe i treści publikowane w Internecie. Poszukując takowych treści, proszę pamiętać, żeby sprawdzać autorów, czy są to osoby z odpowiednim wykształceniem i wiedzą potrzebną do tworzenia takich treści. Niestety w Internecie zdarzają się oszuści, którzy publikują pseudopsychologiczny kontent, dlatego warto być czujnym. Poniżej przesyłam Pani link do propozycji książkowych z pewnego psychologicznego bloga, może akurat znajdzie Pani coś interesującego. Jeśli nie, to zachęcam do poszukiwania. ( https://psychologger.pl/2019/11/ksiazki-psychologiczne-poradniki-top-10.html) Dodatkowo może Pani poszukać na YouTube wykładów na kanale https://www.youtube.com/@StrefaPsycheUniwersytetuSWPS , możliwe, że odnajdzie tam Pani pomocne dla siebie treści. 

Życzę Pani powodzenia!

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego, co Pani pisze, ta sytuacja wywołała wiele negatywnych emocji. Jak rozumiem zmiana terapeuty była podyktowana Pani dobrem, z drugiej strony zaufała Pani terapeutce i czuła się bezpieczna. Proszę nie rezygnować z terapii i jak najbardziej iść na wizytę u psychiatry, która też może (oprócz ewentualnej farmakoterpii) być bardzo pomocna.

Pozdrawiam

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Dzień dobry może Pani zgłosić się do Centrum Interwencji Kryzysowej w swoim mieście. Lub do innej placówki pomocowej, która oferuje doraźną pomoc psychologiczną lub interwencję kryzysową takie jak MOPR czy Fundację zajmujące się Zdrowiem Psychicznym.

 

Zobacz podobne

Setaloft - skutki uboczne po zwiększeniu dawki: drżenie mięśni, poddenerwowanie, senność i zawroty głowy

Witam, stopniowo od początku roku przyjmuje Setaloft zwiększając dawkę od 25 mg do 150. Przejście z 100 na 150 nastąpiło 24 lutego i o dziwo zaraz w pierwszym tygodniu poczułem znaczący przypływ energii, lecz trwało to tydzień, po czym od dnia 8 marca do dziś 17.03 czuje drżenie mięśni, poddenerwowanie, senność, w dzień lekkie zawroty głowy możliwe, że skutki uboczne przyszły z takim opóźnieniem i po epizodzie dobrego samopoczucia? Jeśli tak to ile mogą trwać dziękuję za odpowiedź. Dodam, że ciągle uczęszczam na terapię

Mam poczucie, że psychoterapia pogorszyła mój stan, nie umiem poskładać w głowie wielu spraw.
Witam, Jestem na psychoterapii od 1,5 roku, ale nie czuje się lepiej. Psychoterapeuta jest naprawdę w porządku, ale po większości spotkań czuje się zdołowana (mówiłam mu o tym). I tak jak przed terapią miałam czasem dołowe nastroje, tak teraz po tym 1,5 roku mam po prostu już stany depresyjne. Rozgrzebywanie starych rzeczy, o których w ogóle nie myślałam, bo już nie miałam do nikogo żalu, zamieniły się w użalanie nad sobą i złowrogą postawę do innych. Wydaje mi się, że terapia nie była rozwiązaniem dla mnie, a teraz mam po prostu sieczkę w głowie i nie potrafię funkcjonować normalnie, nie umiem tego poskładać w coś nowego - nie umiem zmienić siebie i nie umiem wrócić do tego stanu sprzed terapii. Ten pośredni stan dołuje mnie, bo może chciałabym pójść dalej, ale nie potrafię, nie mam siły. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Zaburzenia lękowe oraz depresja - nie radzę sobie, pomimo leczenia farmakologicznego
Od pół roku mam nerwicę lekową i depresję. Od dawna mówiono mi, że jestem zestresowana, ale wydawało mi się, że nie. Biorę asentrę już najwyższą dawkę, ale codziennie trzęsą mi się ręce i ciało wewnątrz drży i boli mnie klatka piersiowa. Mam też problemy z pamięcią i koncentracją. Często mówię coś i używam innych słów, niż wydawało mi się, że powiedziałam. Ostatnio dzieci pytały, o co mi chodzi, bo spytałam ich i kto teraz, a ja jestem przekonana, że nic nie mówiłam. Nie wytrzymując muszę się czasem wieczorem napić alkoholu. Miałam zrobione różne badania i fizycznie wszystko jest ok.
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach.
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach. Wydaje mi się, że mam lekką nerwicę natręctw i ona pomaga mi we wspomnianym radzeniu sobie, a każdy stres i nerwy puszczają mi, gdy zabiorę się za plan.. ale nie o tym. Czynnikiem, który diametralnie zmieni mój obraz o życiu, przyszłości i zmienia mnie w osobę kompletnie zakompleksioną, jest moja mama. Ma 73lat, 5 lat temu zmarł mój kochany tata, który miał ogrom wad i bywał despotyczny, ale zawsze dawał mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i zainteresowanie. Był w domu osobą, jaką jestem teraz ja- bardzo zorganizowaną, pilnującą wszystkiego. Po jego śmierci mama z niczym nie chce sama sobie radzić, nie raz złapaliśmy ją z siostrami na popijaniu, miała udar, a potem zaczęła się runda po szpitalach, gdzie jest pod stałą opieką 9 specjalistów. co wiąże się z ciągłymi wizytami na kontrolach, leki.. mama, mimo to, jest samodzielna i chce mieszkać sama- proponowałam jej pokój przy przeprowadzce, mimo ostrzeżeń, że psychicznie nie dam rady, ale odmówiła. Opowiada po rodzinie, że siostry ją biją. Ma 30%wydolności serca, przez brak diety tragiczny cukier, co grozi dializą nerek. Wszystko jej nawala i nie słucha żadnych zaleceń. Przed moim ślubem przestała jeść i pić, mimo interwencji ignorowała wszystkich. Nie było jej na ślubie a ja ciągle martwiłam się czy to prawda, że jej stan (już w szpitalu) jest stabilny, czy to kłamstwo sióstr, bym mogła wyjść za mąż, a to było już moje drugie podejście, więc temat dość stresujący. Mama wymaga, aby za nią wszystko robić, mimo że jest sprawna. Jej wady się wyostrzyły i jest leniwa. Nie wyjdzie po chleb, ale wychodzi po papierosy, których bardzo dużo pali, wydaje mnóstwo pieniędzy, nie wiemy na co. Jestem w 8 miesiącu ciąży i cała sytuacja mnie przerasta. Kłamie w dzienniku wagi, pomiaru cukru i ciśnienia. Nie słucha zaleceń lekarzy, nie chce się myć, bardzo wybiórczo traktuje ludzi- pani, jaka przychodziła jej pomagać, jest jej ulubienicą i wszystko o niej wie, o jej byłych partnerach i jest jej żal, a co do mnie - nie wie nawet czy pracuje, czy nie, mimo że mówiłam, kiedy idę na zwolnienie. Całe życie mam z siostrami poczucie, że bardziej ją interesowali inni niż dzieci, nigdy nie dbała o więź z nami. Nie mam czasu, sił, pieniędzy, ani ochoty skakać koło niej, skoro jej nie zależy na własnym życiu, a żadne rozmowy ani płacz, ani krzyk nic nie dają. Mama była u psychiatry (całkiem inna osoba, wesoła pogodna staruszka), który mówił, że musi wyjść ze swojej strefy komfortu i mimo braku chęci musi się starać, bo będzie gorzej. Psychologów było trzech i żaden u niej nie stwierdził depresji - taki charakter i wiek. Ja już nie wiem czy to ja powinnam iść na terapię, ona, czy my i siostry? Czuję się maltretowana psychicznie. Doprowadza mnie do szału, a potem mam wyrzuty sumienia, bo to matka.. polecicie może jakiegoś specjalistę w Krakowie, dla którejś z nas albo rady, jak sobie z tym poradzić? Wiele osób z rodziny mówi: zostawicie ją samą sobie, jak alkoholika, bo musi sama chcieć a inni- odpuśćcie jej, opiekujcie się, a ona niech pali. To droga do łóżka albo trumny, a jak wyląduje w pampersie, nie wiem co zrobimy. Nie stać jej ani nas na dom opieki ani stała opiekunkę. Ja szykuję pokój dla dziecka a docelowo chcę mieć dwójkę. Siostry z kredytami i każda pracuje.. jestem załamana bezradnością. Jak tylko z nią rozmawiam albo o niej myślę, szoruję cały dom i zastanawiam się, jak jej mnie nie żal..
Jakie są objawy depresji i jak wygląda codzienne życie z tą chorobą?
Jak wygląda depresja?
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.