Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zakochałam się w kuzynie męża. On ma żonę. Ja męża i dziecko.

Witam. Zakochałam się w kuzynie męża. On ma żonę. Ja męża i dziecko. Wiem, że nie tak powinno być, ale przy nim czuje się swobodnie. Gdy jest blisko mnie, czuje się, jakbym spotkała bratnią duszę, zawsze dużo rozmawiamy, rozumiemy się bez słów. Przy mężu już dawno tego nie czuje. W obu związkach są w tym momencie nieporozumienia. Oboje wyznaliśmy sobie, że coś do siebie czujemy, ale boimy się to nazwać, bo sytuacja nie jest łatwa... Jak to rozwiązać? Tęsknię za nim... Śni mi się w nocy, że siedzimy razem i rozmawiamy i budzę się z płaczem, że nie ma go obok. Chcę napisać, ale też nie chce być natrętna, bo wiem, że ma żonę. Co robić? Czuje się rozbita psychicznie coraz bardziej :(
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

Skąd pojawia się to rozbicie psychiczne? Pomiędzy jakimi wartościami dla Pani to jest wybór? Czy Pani rozważa zdradę męża i zachowanie tego w tajemnicy? Czy bardziej wyjawienie tego mężowi i ewentualną pracę nad polepszeniem relacji z mężem, a może zakończenie związku i zadecydowanie o rozwodzie oraz podziale opieki nad dzieckiem? Tak czytam, że jest coś co trzyma Panią dotychczas przy poprzednim związku a jednocześnie pojawia się jakaś tęsknota, aby być bardziej wysłuchaną i zauważoną.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego, co Pani pisze, ma ambiwalentne uczucia dotyczące relacji z kuzynem męża i swojego związku. Z jednej strony czuje Pani zaangażowanie w nową relację, z drugiej jest to sprzeczne z Pani wartościami uczciwości wobec męża i uczuć, jakie Was łączą. Każdy związek przechodzi przez pewne fazy i jak myślę też tak było w Pani przypadku skoro Pani małżeństwo trwa już kilka lat, macie dzieci (zapewne z podobnymi trudnościami mierzą się teraz kuzyn i jego małżonka). Każdy etap związku ma swoje blaski i cienie- na początku fascynacja i niepewność, namiętność i zakochanie, w późniejszym czasie stabilizacja i pewność. Jednocześnie może brakować pewnych emocji czy sytuacji z wcześniejszych etapów znajomości. Oczywiście radzenie sobie z tą sytuacją wygląda różnie, może być to rozstanie i wejście w inną relację lub rozmowa z partnerem i przedstawienie swoich potrzeb na danym etapie życia i związku. Być może druga strona ma podobne wątpliwości i potrzeby.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, niestety nie mam jednej odpowiedzi na Pani pytanie, bo oba zależy od wielu czynników i odnaleźć ja może jedynie Pani w sobie, ewentualnie z pomocą psychologa. Nasuwają się jednak pytania, które może nadadzą kierunek Pani rozmyślaniom: jak długo trwa zauroczenie? Czy mężczyzna odwzajemnia Pani uczucia w podobnym natężeniu? Czy rozmawiacie Państwo o możliwości bycia razem? Jakie jest jego stanowisko w tej sprawie? Czy Pani wie co i rozumie jak popsuło się w Pani małżeństwie? Czy byłaby Pani gotowa podjąć prace nad poprawą swojej relacji małżeńskiej (np. w psychoterapii par)? Czy mąż również widzi, że jest gorzej między Państwem? Czy o tym rozmawiacie? Czy on byłby gotowy na taką pracę? Często pojawienie się drugiej osoby jest efektem niezaspokojonych potrzeb w relacji partnerskiej i kiedy pojawia się szansa, aby dostać to, czego brakuje gdzieś na zewnątrz, idziemy za tym. I w początkowej fazie zakochania jest intensywnie, działają hormony, wydaje się, że tam właśnie na pewno to dostaniemy, a potem kiedy faza zakochania mija (co jest zupełnie naturalne dla każdej relacji) okazuje się, że powstają te same problemy lub jeszcze większe. Ale oczywiście zdarza się również tak, że pierwszy wybór partnera/ki nie był do końca trafiony, przemyślany i pojawia się ktoś bardziej odpowiedni. Warto jednak do takich decyzji podchodzić z bardzo głęboką refleksją, również nad tym, jaki jest nasz osobisty udział w tym, że relacja małżeńska podupada i co wskazuje na to, że w następnej relacji nie popełnimy tych samych błędów. Często taka autorefleksja jest bardzo trudna, człowiek ma bowiem tendencje do tego, żeby nie widzieć w sobie różnych rzeczy, dlatego dobrym pomysłem okazuje się profesjonalne wsparcie psychologa czy psychoterapeuty, który obiektywnie widzi sytuację. Po takim solidnym przygotowaniu z pewnością będzie Pani łatwiej podjąć decyzje co robić. Pozdrawiam Magdalena Bilinska-Zakrzewicz  

Zobacz podobne

Kryzys życiowy: lęki, problemy w związku i brak satysfakcji zawodowej
Dzień dobry, mam ogromny kryzys życiowy, nigdy nie miałam tylu problemów i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Mam wrażenie, że stoję przed jakąś ścianą, jestem totalnie zblokowana. Najgorsze jest to, że zdaję sobie sprawę, że za część tych problemów jestem sama sobie winna. Jestem przed 40-stką, kilka lat temu przeprowadziłam się za granicę (poniekąd będąc zmuszoną przez Covid). Poznałam tu swojego partnera, aczkolwiek z czasem zaczęło do mnie gdzieś docierać, że nie wiem czy wyobrażam sobie mieszkać przez całe życie poza krajem. Mój partner jest stąd i nie może się przeprowadzić ze mną do Polski ze względu na specyfikę pracy, którą wykonuje. Mimo moich wątpliwości budowaliśmy związek, choć ja nigdy tak w 100% nie byłam w niego zaangażowana ze względu właśnie na to moje niezdecydowanie odnośnie miejsca zamieszkania. Przyszedł czas, w którym moja firma zamyka tutaj swoją agencję i trzeba zdecydować czy się kończy współpracę czy wraca się do kraju i pracuje się w kraju dla firmy. Nie wiem co robić, bo chciałabym być z tym mężczyzną, opiekuje się mną, widzę, że jestem dla niego najważniejsza. Myślę, że mogę już nikogo takiego w życiu nie spotkać. A jednocześnie budzę się w nocy na myśl, że całe życie miałabym tu spędzić, bez rodziny i znajomych z Polski. W ojczyźnie czuję, że żyję, a tu czuję się wyobcowana, nie czuję się u siebie. Kolejnym problemem jest moja praca... otóż jestem od kilkunastu lat w tej samej firmie, jest to stabilna pozycja, zarobki są przyzwoite, ale nie mam z niej żadnej satysfakcji i nie wyobrażam sobie, że np. za 10 lat dalej w niej tkwię. Jednocześnie nie jest to praca dla wykwalifikowanych osób (mimo, że skończyłam studia wyższe) i nie za bardzo można się w niej rozwinąć, dlatego w zasadzie nie posiadam praktycznie żadnego wartościowego doświadczenia. Nie zmieniałam pracy, bo czułam się w niej mimo wszystko bezpiecznie, a i przyzwyczaiłam się do dość wysokich zarobków, jednak przyszedł czas, że zdałam sobie sprawę, że naprawdę trzeba coś zmienić, mimo że w jakiejś nowej pracy na pewno zarobię dużo dużo mniej, co w sytuacji kiedy ma się kredyt nie jest zbyt komfortowe. Chciałabym zrobić jakieś podyplomowe studia, jakiś kurs, ale boję się, że się pomylę w wyborze, nie dam rady i będzie to tylko strata czasu i pieniędzy. Zaczęłam wysyłać CV i próbuję znaleźć jakąś inną pracę, choć już mam lęk, że nawet jak coś znajdę, to okaże się, że nie dam sobie rady i zostanę wyrzucona. Jestem przepełniona lękiem i czuję się jakbym przegrała życie i nie czeka już na mnie w życiu nic dobrego. Do tego moja mama naciska na to, żebym założyła rodzinę, że muszę o tym pomyśleć, bo czas leci, a ja nie jestem najmłodsza. Wiem, że chce mi jakoś pomóc, ale to tylko mnie dołuje, bo naturalnie zdaję sobie sprawę z wszystkiego, o czym mówi, tylko po prostu w sytuacji, w której jestem, nie jest to wszystko takie proste. Widzę też, że jest gdzieś tam zawiedziona tym, że nie mam swojej rodziny, że jestem taka pogubiona, choć nie werbalizuje tego. Mama zawsze była dla mnie autorytetem i ogólnie często mi pomagała w trudnych chwilach, dlatego teraz kiedy widzę, że jest taka rozczarowana, załamuje mnie to jeszcze bardziej, a że sama niczego nie jestem pewna, to łatwo wprawić mnie w stan jeszcze większej niepewności i strachu. Do tego dochodzi poczucie niespełnienia, poczucie, że nic wartościowego w życiu nie osiągnęłam. Często wracam myślami do czasów szkoły, kiedy wszystko się układało, byłam bardzo dobrą uczennicą, studentką z ambicjami. Mam wrażenie, że wszyscy poszli do przodu, tylko ja stoję gdzieś daleko za nimi. Jest mi czasem tak wstyd, że nawet nie chce mi się spotykać z ludźmi, bo boję się ich oceny, boję się, że myślą o mnie jako o nieudaczniku (którym nomen omen chyba jestem). Czasem czuję jak zalewa mnie jakaś wielka fala lęku/paniki? Nigdy nie czułam niczego podobnego. Przepraszam, że taka długa wiadomość, ale musiałam to wszystko jakoś opisać. Chciałabym zapytać jak to wszystko przetrwać, jak sobie poradzić z takim natłokiem spraw? Jak w ogóle odnaleźć swoją wartość?
Jak poradzić sobie ze zdradą narzeczonego z koleżanką z pracy ? Jestem w ciąży.
Jak poradzić sobie ze zdradą narzeczonego z koleżanką z pracy ? Dodam, że jestem w ciąży.
Czy moje poligamiczne relacje wynikają z braku miłości w dzieciństwie?
Nie umiem kochać jednej osoby, łatwo zakochuje się w kilku osobach jednocześnie i wchodzę w poligamiczne relacje, czy to wynika z tego, że w dzieciństwie nikt mnie nie kochał?
Jak odzyskac siebie po zatraceniu sie w zwiazku i znalezc motywacje do budowania wlasnego zycia?
Odkąd poznałam chłopaka prawie będzie 2 lata trochę zatraciłam się w związku moim głównym priorytetem w życiu właśnie był on przez co straciłam swoje życie. Lecz to jest lepsze pytanie czy ja przed nim miałam swoje życie Mam wrażenie/teorie że zanim poznałam chłopaka to i tak do końca nie miałam za bardzo jakieś pasji czy hobby bo byłam raczej skupiona w większości na nauce Pomimo że zawsze jak ludzie pytali czym się interesuje odpowiadałam sportem, książkami, filmami Marvela czy kreatywnymi rzeczami Ostatnio chcę zbudować własne życie od początku bo mam wrażenie właśnie że tego dawnego nie było ale pomimo że wydaje mi się że lubię tworzyć kreatywne rzeczy to ostatnio totalnie Nie mogę się do nich zabrać przeglądam szukam inspiracji ostatecznie na nic się nie decyduje ale w sumie jest tak ze wszystkim chyba za nic nie mogę się zabrać zastanawiałam się również czy nie blokuje mnie mój pokój czy po prostu nawyki jakie w nim opanowałam blokują mnie przed sięganiem choćby tych kreatywnych rzeczy Mam trochę kryzys bo pomimo wiedzy jaką mam co powinnam robić żeby wyjść z tego mini dołka to dalej nie potrafię się ruszyć
Nie umiem znaleźć tematu do rozmowy, oddalamy się - co zrobić?

Nie umiem znaleźć tematu do rozmowy, oddalamy się

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.