Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mianowicie bardzo często zdarza się, że płaczę bądź jestem smutna bez powodu lub z powodu małych błahostek

Cześć, mam pewien problem ze sobą. Mianowicie bardzo często zdarza się, że płaczę bądź jestem smutna bez powodu lub z powodu małych błahostek. Kiedyś nie było to bardzo uciążliwe, ale odkąd mam chłopaka, to trochę przeszkadza. Sytuacja wygląda tak, że leżę u niego i nagle bez powodu jestem smutna i czasami zaczynam płakać. On widzę, że się o mnie martwi i myśli, że to przez niego, a ja nie potrafię mu wytłumaczyć, że to tak samo z siebie i on nie jest niczemu winny...
Yuliana Shevchuk

Yuliana Shevchuk

Dzień dobry! Fajnie, że zaczęła Pani “badać” temat smutku, który Pani towarzyszy. Choć często mamy poczucie, że nasze emocje i uczucia biorą się znikąd (pojawiają się same z siebie), to często jednak są konsekwencją naszych myśli i naszych interpretacji różnych zdarzeń. Myśli te potrafią tylko przemknąć nam przez głowę (niczym ninja), zostawiają jednak “ślad” w postaci uczuć. Warto by było przyjrzeć temu jakie myśli towarzyszą Pani w chwilach smutku. Zachęcam Panią do skonsultowania tematu z psychologiem/psychoterapeutą lub - jeśli nie ma Pani takiej możliwości - sięgnięcia po książkę Ch. Padeksy “Umysł ponad nastrojem”. W odkrywaniu swoich myśli niezwykle pomocne mogą także okazać się ćwiczenia uważności (może Pani więcej o tym przeczytać w artykule: https://www.poddaszemysli.pl/psychoterapia-a-uwaznosc-co-po-co-i-jak/) Życzę powodzenia!

Pozdrawiam ciepło,

Juliana Szewczuk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aneta Ceglińska

Aneta Ceglińska

Droga Pani, 

warto zweryfikować ze specjalistą przyczynę tego płaczu, może to wynikać z wysokiej wrażliwości, ale może też być objawem depresji lub innego zaburzenia. Diagnoza wymaga dokładnego wywiadu, myślę, że warto spotkać się z psychoterapeutą. 

 

Pozdrawiam 

Aneta Ceglińska

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

w pierwszej kolejności powiem, ze płacz jest naturalnym sposobem regulowania uczuć, zazwyczaj jednak tych nieprzyjemnych i trudnych tj. smutek, złość, żal, lęk, rozczarowanie itp, czy stanów emocjonalnych tj. napięcie, stres, przygnębienie czy frustracja. Kiedy ma Pani wrażenie, ze płacze bez powodu, podejrzewam, ze jednak jest to reakcja na trudne uczucia, które się w Pani zbierają, i albo jest już ich po prostu za dużo, albo jakiś impuls w danej sytuacji sprawia, ze uczucia te nagle do Pani napływają, np. na skutek jakis nieświadomych skojarzeń. Życiem psychicznym człowieka w dużej mierze rządzą nieuświadomione mysli i uczucia i aby je zrozumieć potrzeba dużej uważności na siebie, na to, co się z nami dzieje, na co i czemu reagujemy, wówczas zyskujemy większy wpływ na nas samych i na nasze zachowania. Często jest to samemu bardzo trudne do wykonania, potrzebujemy w tym wsparcia kogos z zewnątrz, neutralnego, bardziej obiektywnego i przygotowanego merytorycznie do tego, aby pomagać ludziom lepiej rozumieć siebie - psychologa czy psychoterapeuty. Skoro Pani reakcje zaczęły być dla Pani problemem i widzi Pani ze maja wpływ również na Pani relacje, warto skorzystać z takiej pomocy. Gdyby w skutek konsultacji z psychoterapeuta uznałby on/ona, ze to co się z Panią dzieje jest przejawem jakiegoś szerszego zagadnienia np zaburzeń nastroju i wymaga Pani konsultacji z lekarzem psychiatra, z pewnością Pania do kogoś skieruje. Życzę powodzenia, Magdalena Bilinska -Zakrzewicz 

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną.
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną. Od września czeka mnie pójście do liceum i ze względu na moje dolegliwości, bardzo się boję. Moja przyjaciółka idzie do innej szkoły, więc jestem skazana na szukanie nowych koleżanek. Na samą myśl ściska mnie w jelitach, szybko bije mi serce i robi mi się zimno. Są wakacje, a ja nie mam motywacji. Biorę leki i już jest okej, ale często spędzam czas przed telefonem. Niby robię codzienne czynności, lecz mój czas przez telefonem wynosi średnio 5-6 godzin. Staram się go odkładać, ale gdy znowu zaczynam czuć lęk, drżenie ciała i strach przed nową szkołą, to biorę telefon, żeby jakoś przekierować uwagę.
Cierpienie na zaburzenia snu, gonitwa myśli i zmiany nastroju – czy można odnaleźć spokój?
Od 5 lat cierpie na zaburzenia snu w nocy jak i w dzień często mam gonitwe myśli. Czasem nie nadążam za swoją głową. Jest okres czasu, w którym czuje się tak dobrze ze jakbym nie był do końca sobą. Mam wtedy dużo energii i pomysłów, że podejrzewają mnie o branie narkotyków. Później przychodzi okres czasu, w którym jest mega źle. Tak jakbym spadł z górki na której nie wiem jak się znalazłem. I również w tym stanie nie jestem sobą. A moje pytanie czy kiedyś będę?
Jak arteterapia może pomóc w radzeniu sobie z emocjami i frustracją?

Czasem czuję, jakby coś we mnie się gotowało, ale kompletnie nie wiem, jak to wypuścić. Słowa... po prostu nie działają. 

Kiedy próbuję coś powiedzieć, mam wrażenie, że to, co wychodzi, jest jakieś płaskie, niepełne, jakby nie oddawało tego, co czuję naprawdę. Wszystko to we mnie siedzi i kumuluje się w coś, co męczy mnie psychicznie, aż nie mogę złapać oddechu. 

Czuję się bezsilny i sfrustrowany, bo nie mam pojęcia, jak to rozładować.

Zastanawiam się, czy nie mógłbym spróbować czegoś innego, jak na przykład... sztuka? Może to brzmi dziwnie, ale myślę, że gdyby dać sobie przestrzeń na coś takiego, jak rysowanie, malowanie, może nawet rzeźbienie, mógłbym coś z tego wydobyć, co teraz nie chce wyjść na wierzch. Jak działa arteterapia? Co właściwie się robi na takich sesjach? 

Chciałbym wiedzieć, czy są jakieś proste rzeczy, które mogę zrobić sam w domu — coś, co pozwoli mi złapać kontakt z tym, co się we mnie dzieje, ale bez presji mówienia. I czy taka terapia może naprawdę pomóc mi lepiej zrozumieć siebie? 

Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
Od dłuższego czasu czuję, że moje życie nie ma sensu.
Dzień dobry! Jestem kobietą 18 lat. Od dłuższego czasu czuję, że moje życie nie ma sensu. Straciłam zapał do robienia czegokolwiek i nic nie przynosi mi radości. Po rzadkich już chwilach szczęścia zalewam się łzami z tęsknoty za tym uczuciem. Mam już dosyć życia i chciałbym zniknąć z tego świata na zawsze. Co to może być i jak sobie z tym poradzić ?
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.