
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Bezsenność...
Bezsenność spowodowana natłokiem myśli. Jest okres czasu trwający około 2 tygodnie gdzie śpię naprawdę mało
Bezsenność spowodowana natłokiem myśli. Jest okres czasu trwający około 2 tygodnie gdzie śpię naprawdę mało, bo po 3 godziny dziennie i mam nadmiar energii. Nie czuję zmęczenia, jestem bardzo aktywna. Wszędzie mnie pełno. Śmieję się sama, nie wiem z czego. A czy chce mi się śmiać? Nie wiem sama. Gdy ktoś nie zgadza się z moim zdaniem bądź wejdzie mi w drogę, zawsze wygrywam potyczkę słowną. Przychodzi później czas dołu. Totalnego dna. Próbuję wtedy myśleć o rzeczach, które mnie bawiły, sprawiały radość, ale nic nie cieszy. Ludzie odcinają się, bo pamiętają wcześniejsze wyczynania. Również nie mogę wtedy spać, bo dobijam się wszystkimi niepowodzeniami w życiu. Tym, co komu przykrego powiedziałam w niekontrolowanym stanie. Czuję się kompletnie niepotrzebna nikomu, do niczego, bo przecież nie mam siły nic robić, to po co w ogóle żyję? Męczę się z takimi stanami już dobre 6 lat. Do czego czasami słyszę dźwięki, których nie ma, typu gwizdanie bądź jakiś szum. Czuje się obserwowana. Czasami nastrój zmienia mi się w ciągu dnia po parę razy dziennie, czasami trwa tak jak wyżej po około 2 tygodnie bądź dłużej. Najgorzej ranią słowa osób, które mówią "każdy ma gorsze i lepsze dni". Skoro każdy tak ma, to naprawdę współczuję i mam nadzieję, że tak nie jest, że odczuwają życie jakoś inaczej. Co jest ze mną nie tak?
Nikenike
Usunięty Specjalista_tka
Dobry wieczór,
przeczytałem Pani opis i może od razu odniosę się do fragmentu, że każdy ma gorsze i lepsze dni. Może tak być, ale tutaj jak rozumiem chodzi o Panią.
Tak sobie myślę, że jest Pani mega odważna- że piszę Pani o tym co czuje i w jakim miejscu jest.
Jeżeli dobrze czytam, co Pani piszę to trwa to już długo i mocno to Panią wyczerpuje.
Proszę zastanowić się, czy wizyta i specjalisty nie byłaby dobrym posunięciem.
Wiem, że odesłanie do specjalisty może wydać się Pani trywialne- ale skoro przez 6 lat nie udało się Pani wygrać z tą sytuacją- może uda się z poradzić z kimś wspólnie?
Testowała Pani takie rozwiązania?
Nie chce Pani diagnozować na podstawie kilku linijek- ale intuicja mi podpowiada, że są rozwiązania na takie sytuacje. Dlatego zachęcam do specjalisty.
Proszę dać znać, co Pani myśli.
Ukłony
Łukasz
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Kamińska
Dzień dobry,
czytając Pani wypowiedź, wyczuwam w niej zagubienie, ale też frustrację wynikającą z tego, czego Pani doświadcza. Za pomocą forum żaden specjalista nie podejmie się diagnozy doświadczanych trudności, bo byłoby to nieetyczne. Być może warto byłoby udać się na konsultację do lekarza psychiatry oraz psychologa albo psychoterapeuty, by zobaczyć, jakie są źródła tej nierównowagi emocjonalnej w Pani życiu, ale też co można zrobić, by żyło się Pani lepiej i z większą stabilnością emocjonalną.
Pozdrawiam serdecznie,
Daria Kamińska

Zobacz podobne
Jak poradzić sobie z natłokiem myśli i stresem za granicą?
Dzień dobry pracuje za granicą i nie mam możliwości powrotu do Polski w tej chwili wiele lat byłem uzależniony od narkotyków i masturbacji mam ogromny natłok myśli z którym nie daje rady jak radio które nie da się wyłączyć biorę leki antydepresyjne które przepisał mi lekarz tu na miejscu po atakach paniki w wielu sytuacjach czuję ogromny stres czy poleci mi ktoś jakąś poradnię online czy jest sens podjąć taką terapię ? Nie mam uzależnień prócz kawy i papierosów funkcjonuje normalnie praca siłka
Jak radzić sobie z zazdrością i brakiem kontaktu fizycznego w związku na odległość
witam mam pytanie jak poradzic sobie z potrzebą kontaktu fizycznego z partnerem z którym mam zwiazek na odległość oraz jak poradzic sobie z mocną zazdroscia oraz natrętnymi myslami ze mnie nie kocha
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.Biorę leki od 8lat i raz lepiej raz gorzej.Teraz jest gorzej i natrętne myśli przerodziły się w to ze komuś zrobię krzywdę albo ze oszaleje i mam chorobę psych. Do tego mam duże somaty ciągły lęk niepokój mdłości zawroty w głowie takie otępienie.Boje się ze już żadne leki mi nie pomogą bo już tak długo je biorę i boje się tez tej zmiany leków na inne ze przez zmianę będę się czuć jeszcze gorzej.
Brak radości życia, zaniedbywanie siebie i niska samoocena – jak odzyskać chęć do życia?
Jak zacząć odczuwać radość w życiu. Codziennie analizuje każdy aspekt mojego życia,pytam rodziny,by nauczyć się jak żyć,ale wciąż mi czegoś brakuje. Brakuje mi docenienie siebie i kochanie siebie. Podstawowe czynności wykonuje niedbale,byle jak (jak zauważyła moja siostra) nie chodzę do fryzjera, nie robię makijażu, nie kupuje ubrań,ciągle chodzę w tych samych,jem to samo. Żyję jak tak zwany leń. Nie mam ochoty sprzątać,ani dbać o siebie odpowiednio. Bo nie wiem jaki to ma cel. Nie mam radości i nie mam chęci życia,ale chcę je znaleźć. Często mam sny o tym,że ktoś mnie porywa albo policja mnie zamyka w więzieniu i wtedy czuję się bezpiecznie i czuję radość. Nie wiem dlaczego pragnę takiego życia i dlatego to życie mi nie odpowiada.
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice?
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice? Jestem osobą niedojrzałą emocjonalnie, słyszę od specjalistów, że mam emocjonalność pięciolatki. Słyszę często, że główną przyczyną takiej sytuacji są rodzice, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań , chronią dziecko przed światem i chcą uchronić go od wszelkich nieszczęść. Moi rodzice nie byli tacy, oni stawiali mi wymagania. Czy zatem główną przyczyną niedojrzałości są zbyt pobłażliwi rodzice?

