Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Biologiczny ojciec chce kontaktu z dzieckiem po 5 latach. Jak wprowadzić dziecko w sytuację?

Wrnk

Syn obecnie ma prawie 8 lat. Jego biologiczny ojciec nie miał z nim kontaktu od jakiś 5 lat. Syn go nie pamięta. Mojego obecnego partnera traktuje jako tatę, aczkolwiek wie, że nie jest on jego "prawdziwym" tatą. Biologiczny ojciec zaczął się interesować synem, wyraża chęci nawiązania kontaktu z dzieckiem. Jak najlepiej wprowadzić taką osobę do życia dziecka, jak mu wytłumaczyć, czemu ojca nie było przez prawie całe jego życie, a teraz się pojawił. Jak najlepiej podejść do tego tematu, żeby dziecko jak najlepiej zaklimatyzowało się w tej sytuacji?

Dzień dobry,

Wprowadzenie biologicznego ojca do życia dziecka, który przez długi czas nie był obecny, może być trudnym i delikatnym procesem, który wymaga uwagi na potrzeby i dobro dziecka. Potrzebuje Pani przeprowadzić rozmowę z dzieckiem na temat biologicznego ojca, która powinna być prowadzona w sposób odpowiedni do jego wieku i zrozumienia z szacunkiem dla dziecka i jego relacji. Wytłumaczyć dziecku, że biologiczny ojciec chce nawiązać kontakt z nim. A pani ze swojej strony też potrzebuje wspomnieć dziecku, że zapewni pani mu wsparcie i że  priorytetem jest jego dobro i szczęście. W tej niełatwej dla Was sytuacji, być może pani synek też będzie potrzebował coś zakomunikować, ważne jest aby pozwolić mu na wyrażenie jego uczuć bez oceniania. Prawdopodobnie nie będzie dla pani to łatwa rozmowa, ale warto podejść do tego z cierpliwością i zrozumieniem. W przypadku potrzeby, może warto rozważyć wsparcie psychologiczne dla dziecka. Czasami profesjonalny terapeuta może pomóc dziecku lepiej zrozumieć i przetworzyć te nowe zmiany w jego życiu.

Irena Kalużna-Stasik

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Droga Pani,

Jestem pod wrażeniem troski o syna i świadomości ważności tejże sytuacji jakim jest powrót biologicznego ojca i chęć zaopiekowania tego u specjalisty. 

Jeśli syn wie, że partner nie jest jego prawdziwym tatą, to już dużo. Moim zaleceniem byłoby porozmawianie z biologicznym ojcem o chęci odbudowania kontaktu z synem. Jakie ma wobec tego plany? Czy ten powrót i kontakt będzie już na stałym poziomie i czy nie urwie się znowu na kilka lat. Ważne, aby wprowadzenia z powrotem taty było przemyślaną i rozsądną decyzją, by dziecko na nowo nie zderzyło się z utraconą relacją. Więc ten obszar zaleciłabym aby Państwo porządnie przedyskutowali i ustalili sobie zasady tego powrotu do dziecka.

Jeśli chodzi o rozmowę z dzieckiem - w wieku 8 lat dziecko jest świadome co się dzieje w jego życiu, w relacjach rodzinnych, zauważa wszelkie zmiany, nastroje, zachowania. Proszę przede wszystkim zapytać go o jego chęci, co on sądzi na temat ponownego spotkania z biologicznym ojcem, czy chce - czy ma w związku z tym jakieś plany, obawy, jak się z tym czuje, jakie emocje/uczucia się w nim pojawiają. Proszę go wysłuchać i niczego nie narzucać, nie przyspieszać. Jeśli chodzi o powód nieobecności ojca przez całe życie - warto postawić na szczerość (w granicach adekwatności sytuacji do wieku dziecka). Zalecam omówić to też z powracającym ojcem i przyjąć jedną, spójną, szczerą wersję. Ważne, aby wziąć pod uwagę, że dziecko dorasta, więc prędzej czy później prawdziwa przyczyna  nieobecności może ujrzeć światło dzienne, a wtedy pojawi się poczucie bycia oszukanym przez dwie bliskie dziecku osoby.

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Rozdrapuję skórę na twarzy i ramionach w wieku 13 lat – dlaczego nie umiem się powstrzymać i robię sobie blizny?
Mam 13 lat i bardzo mnie niepokoi to, że rozdrapuje swoje ciało (najczęściej twarz i ramiona). Rodzice mówią mi że muszę przestać, ale ja poprostu nieumiem sie powstrzymać co często prowadzi do blizn. Czemu tak sie dzieje?
9 odpowiedzi
4-letnia córka jest nieśmiała i wycofana w przedszkolu - jak pomóc jej nabrać pewności siebie i odnaleźć się w grupie?
Córka ma 4 lata, nie chodziła do żłobka, rozpoczęła drugi rok w przedszkolu (miała przerwę wakacyjną). Zacznę od tego, że jej adaptacja w maluchach trwała długo (przez ok. 2 m-ce siedziała z pieluchą w fotelu przedszkolnym i obserwowała, a pozniej dołączyła do grupy). Niestety nadal rano popłakuje ale tylko przy wejściu do klasy, zauważam, że wchodząc garbi się i schyla głowę jakby się wstydziła (czasami bywa wstydliwa). W przedszkolu funkcjonuje poprawnie, bierze udział w aktywnosciach, wykonuje zadania ale ma problem kiedy jest czas wolny, nie umie przebić się przez grupę, nie zainicjuje zabawy, woli ustąpić, widzę czasem jak na placu zabaw się trochę "błąka" ale mowie jej, że jak nie wie w co sie bawić to żeby poszukała kamieni mrówek czy pozbierała liście. Na podwórku ma koleżankę z ktora sie czasem bawi ale kiedy dołącza trzecia osoba, to jej już się ta zabawa nie podoba. Potrafi czasami fajnie wejść w relacje (na wakacjach z córką znajomych były nierozłączne ale tamta była starsza). Myslalałam o TUS dla córki ale ona chodzi na akrobatyke, na basen (grupowe zajecia) i radzi sobie tam, potrafi pojsc do sklepu i zrobić zakupy, kiedy jest u babci to wychodzi na klatkę schodowa porozmawiać z sąsiadami a w przedszkolu jakby ją odcinało, jest cicha i skulona. Istotne jest pewnie to, że jest jedynaczką, jedyną siostrzenicą i jedyną wnuczką. Jest mądra, bystra, gadatliwa ale tam nie umie tego pokazać. Ostatnio w przedszkolu połączyli grupy i ona trafiła do innej Pani. Kiedy ją odbieralam to stała przy zjeżdżalni i nie chciala się bawić na co nauczycielka zaatakowała mnie "ona nie chce sie bawić, stoi tak i płacze boi sie że pani jej nie znajdzie w innej grupie, to nie jest normalne"... pomijajac zachowanie nauczycielki chciałabym jej jakoś pomóc dodać pewności siebie w przedszkolu. Trochę czytałam i wyszło mi że córka być może jest dzieckiem wysokowrażliwym. Nie wiem, może wyłania sie z mojej opowieści coś niepokojącego a ja to przeoczyłam, może Państwo coś podpowiecie. Jesli chodzi o integrację sensoryczną to poza tym co opisałam, nie zaobserwowałam nnych objawów. Dodam, że z przedszkola wychodzi zawsze zadowolona.
3 odpowiedzi
Trafiłam do nieodpowiedniej dla mnie szkoły, jednak rodzice nie uważają mojej dużej trudności za problem
Witam, dwa dni temu zaczęłam szkołę ponadpodstawową. Bardzo chciałabym iść do liceum a dostałam się do technikum , w którym już od pierwszego dnia jestem traktowana przez innych bez szacunku. Jestem po prostu inna niż wszyscy. Mam inne priorytety i nie potrafię zgrywać głupka tylko po to, by mieć znajomych.Osoby z klasy nie są na moim poziomie, a w szkole też nie widzę normalnego towarzystwa, które nie pije i nie pali. Ze względu, iż jest początek września chcę zmienić szkołę. Jeżeli nie byłoby żadnego już miejsca w liceum i nie chcieli mnie przyjąć, mam zamiar zmienić nawet na inne technikum. Tylko, że moi rodzice po pierwsze nie wierzą w moje możliwości (czyli, że dostałabym się do jakiegoś liceum) oraz lekko bagatelizują moje uczucia i cały czas mówią, iż gdzieś indziej może być tylko gorzej.Nie mam pojęcia, jak do nich przemówić, by zdecydowali się na przeniesienie mnie do innej szkoły, bo naprawdę to dopiero dwa dni a ja nie chcę tam chodzić i czuję się tam okropnie.
4 odpowiedzi
Mam świadomość irracjonalności moich myśli, ale nie potrafię się ich pozbyć, kiedy się pojawiają
Witam. Czuję, że muszę podzielić się swoimi lękami. Mam 16 lat i boję się dziwnych rzeczy. Ale konkretniej: mam obsesję na punkcie duchów, zjaw, demonów. Boję się ciemności i przebywanie po zmroku na zewnątrz to dla mnie prawdziwa katorga-cały czas widzę wszędzie postacie, a przynajmniej tak mi się wydaje. Za dnia nie mam z tym problemów, wielokrotnie zostawałam w domu sama, ale w nocy jest nie do zniesienia. Bywają dni, kiedy mam głowę zajętą czymś innym i nie myślę o takich rzeczach, ale częściej zdarza się, że siedząc w pokoju nękają mnie myśli, że ktoś siedzi w szafie, pod łóżkiem, za oknem. Zazwyczaj nim się położę, muszę sprawdzić, czy aby na pewno niczego tam nie ma, bo w innym wypadku zasypiam ze strachem. Od zawsze byłam dzieckiem z bujną wyobraźnią, które bało się różnych paranormalnych zdarzeń i stworzeń. Chodząc po domu w nocy zawsze muszę oświetlać sobie drogę i rozglądać się wokół, czy jakiś "duch" nie zamierza mnie zaatakować. W młodszym wieku oglądałam niezmiernie dużo horrorów, lubiłam tę adrenalinę, ale z czasem dostrzegłam, jak negatywny mają na mnie wpływ i przestałam. Mimo to strach we mnie wzbudzić bardzo łatwo, gdzie ciemność, tam też coś widzę. Mam świadomość irracjonalności moich myśli, ale nie potrafię się ich pozbyć, kiedy się pojawiają. Czy to normalne? I co mogę zrobić, by przestać zaprzątać sobie tym głowę?
1 odpowiedź
Depresja u 12-latka z WZJG. Leczenie farmakologiczne i psychoterapia - kiedy spodziewać się poprawy?

Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumaczone przez lekarzy złym samopoczuciem w związku z chorobą. Zaczęliśmy leczenie, gdy po poprawie stanu zdrowia i ustąpieniu dolegliwości bólowych samopoczucie się nie poprawiło. Przyjmuje bioxetin oraz uczęszcza raz w tygodniu na psychoterapię. Cały czas leży, wstaje tylko na posiłki, nie ma na nic ochoty ani siły, martwi mnie również spowolnienie psychoruchowe porusza się tak wolno, że przejście kilka metrów do łazienki zajmuje mu kilka minut. 

Kiedy możemy się spodziewać jakiejś poprawy?

5 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i stresem w szkole? Problemy z terapią i wsparciem nauczycieli

Dzień dobry, 

zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami. 

Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji. 

Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli… 

Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle. 

Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji. 

Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć. 

Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego. 

Chce być i czuć się jak zdrowa osoba. 

Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nastolatka robi selfie telefonem i pokazuje znak victorii, obok uśmiechnięty chłopiec z piłką

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.