Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wspierać 11-latkę wykluczoną przez koleżanki w nowej szkole?

Córka 11 lat zaczęła nową szkołę we wrześniu, początek był świetny, ale od kilku tygodniu koleżanki wykluczają ja z grupy, powiedziały, że jest pasywnie agresywna i nie chcą się z nią już kumplować, unikają ja, córka nie bardzo wie co zrobiła i bardzo to przezywa. Nie wiem, Jak ja wesprzeć w tej sytuacji, co doradzać, powinna się w tej sytuacji zachowywać

User Forum

Anonimowo

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Wyobrażam sobie, że zarówno dla córki, jak i dla Ciebie jako rodzica to bardzo trudna sytuacja. Wykluczenie z grupy rówieśniczej, szczególnie na początku nowej szkoły może być naprawdę bolesne. Myślę, że zanim przejdziesz do doradzania córce, co mogłaby zrobić, najpierw warto w ogóle z nią o tym porozmawiać i pomóc jej nazwać jej uczucia bez oceniania. To da jej poczucie bezpieczeństwa i będzie czuła się akceptowana. Ważne, żebyś ją podbudowała, pokazała, że zachowanie koleżanek nie świadczy o jej wartości i nie zawsze trzeba zabiegać o względy innych osób. Być może ma wokół się inne koleżanki lub kolegów, z którymi mogłaby zbudować relacje? Warto też porozmawiać z wychowawcą klasy, by wsparł córkę szczególnie, w sytuacjach, gdy jest odtrącana. 

 

Trzymam mocno kciuki,

Justyna Bejmert 

Psycholog

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

towarzyszenie dziecku w trudnościach związanych z nawiązywaniem relacji i nawigowaniem życia szkolnego jest bardzo wymagające. Proszę pamiętać, że nawet jeśli nie ma Pani gotowego rozwiązania na dane problemy córki, to uważna obecność, życzliwość i szczere zainteresowanie mają niesamowicie terapeutyczne działanie. W ten sposób zapewnia Pani bezpieczne środowisko poza szkołą, w którym córka może znaleźć schronienie, nazwać i przeżyć swoje uczucia. Czasem (zarówno nam jak i dziecku) potrzebne jest aby ktoś po prostu powiedział "Wiem, że to może być dla Ciebie bardzo trudne. Jestem tu z Tobą"

 

Może warto byłoby skonsultować sytuację ze szkolnym psychologiem lub chociaż nauczycielem, może jest szansa na jakąś mediację? 

 

Pozdrawiam serdecznie

Monika Figat, Psycholog

6 miesięcy temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani,

 

to bardzo trudne, kiedy jako rodzic obserwuje Pani, że córka doświadcza odrzucenia i przykrych sytuacji w nowym środowisku. 

Niestety, nie ma Pani wpływu na zachowanie innych dzieci, dlatego ważne jest, aby skupić się na tym, co można zrobić, czyli na wsparciu córki i pracy nad akceptacją tej sytuacji. Najważniejsze w tym momencie jest bycie blisko niej emocjonalnie, rozmowa o tym, co czuje i myśli córka - pozwolić jej doświadczana złości, czy żalu przy Pani. Warto zachęcać ją, aby opowiadała o swoich emocjach, o smutku, złości, poczuciu niesprawiedliwości i pokazywać, że ma prawo tak się czuć - w subtelny sposób, akceptując jej emocje. 

 

Można też wspólnie próbować zrozumieć - poprzez rozmowę, co mogło się wydarzyć, tłumacząc, że przyczyn może być wiele: np., czasem to nieporozumienia, zmiana dynamiki w grupie albo potrzeba dzieci, by znaleźć „swoje miejsce”. Ważne, by córka czuła, że ma w Pani oparcie i że jej wartość nie zależy od opinii rówieśników. Z czasem, jeśli poczuje się bezpieczniej i pewniej, łatwiej będzie jej nawiązywać nowe relacje lub odbudować te wcześniejsze.

 

Pozdrawiam,

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta 

6 miesięcy temu
Marta Lewandowska-Orzoł

Marta Lewandowska-Orzoł

Dzień dobry, 


wykluczenie przez rówieśników to bardzo trudne doświadczenie. Świetnie, że chce Pani córkę wesprzeć i nie bagatelizuje Pani jej problemów. 
Na początek warto przede wszystkim porozmawiać jeszcze raz z córką i nazwać oraz zaakceptować jej emocje, np. mówiąc: widzę, że Ci trudno, chyba jest Ci bardzo smutno. 
Następnie można się razem z córką zastanowić co zrobić w tej sytuacji. Wypiszcie różne pomysły - niech prym w wymyślaniu wiedzie córka, a Pani niech będzie wsparciem lub lekką inspiracją gdy córka będzie miała trudność coś wymyślić. Przyjrzyjcie się wszystkim pomysłom, nawet tym, które wydają się nieodpowiednie. 
Często jest tak, że same pomysły na poprawę sytuacji już sprawiają, że dana trudność staje się chociaż trochę łatwiejsza, a przy okazji sprawdzi Pani czy np. córka chciałaby aby poszła Pani do wychowawcy, a może potrzebuje nowych zajęć dodatkowych, podczas których będzie miała szanse poznać inne koleżanki, a może jeszcze bardziej pomocne będzie zorganizowanie wspólnego czasu dla dziewczynek poza szkołą itd. 
Trzymam za Was mocno kciuki

Pozdrawiam 
Marta Lewandowska-Orzoł 

6 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

TW: myśli samobójcze. Czuję się samotna w związku, brak wsparcia emocjonalnego i myśli samobójcze

TW: myśli samobójcze

 

Chyba mam myśli samobójcze, mam dla kogo żyć mam syna 3,5 latka, na którego czekałam tyle lat. Żyje z ojcem dziecka już bardzo długo, ale jest to ciężki człowiek, dużo od siebie wymaga, i też od innych, jest pracowity, kocha syna, wszystko robi, żeby miał w życiu lepiej niż on. Pracuje ciężko na nasz dom. Często mamy odmienne zdania, przez co często są małe sprzeczki. Często jak chce mu opowiedzieć, co wydarzyło się w pracy lub co spotkało mnie dziś, lub jaki mieliśmy z synem dzień jestem prawie zawsze atakowana ….. że powinnam była zrobić tak powiedzieć tak zachować się tak itp itd. Uważam, że nie jest dla mnie wsparciem psychicznym, bo często z tego powodu płacze. Ja też pracuję, nie zarabiam tyle, co on, ale pracuje, daje z siebie wszystko, praca dom itd, to co robi większość kobiet. 

Nie mam własnego życia oprócz domu, nie chodzę na siłownię, nie spotykam się z koleżankami, bo ich też nie mam. Nie jestem dobrą kucharką, ale zawsze ciepły obiad w domu jest. Zawsze wszędzie się spieszę, żeby zrobić zakupy, posprzątać itd. odebrać dziecko ze szkoły, nigdy nie myślę o sobie. Fryzjer phiiii 2 razy w roku, kosmetyczka na urodziny. Nie kupuje nowych ciuchów, butów, nie maluje się, bo szkoda mi czasu. Ogólnie czuję się, jak bym miała 60 lat. Nie potrafię już nawet zadbać o siebie. Brakuje mi kogoś, z kim mogę pogadać. Mam kochaną mamę, ale nie chce jej martwić. Ojciec dziecka nigdy sam z siebie mnie nie przytulił, nie jest to człowiek, który okazuje miłość. Mówi, że kocha, bo na nas pracuje i wszystko robi dla nas. Ja to rozumiem, ale gdzie jest w tym wszystkim zwykły przystulas, gdy boli brzuch, gdy gorsze dni. Sam o sobie mówi, że jest materialista, tylko pieniądze go motywują. Jest to też zrozumiałe, ale moim zdaniem przy tym wszystkim jest trochę może za mocne słowo użyje, ale “ moim katem “nieraz jak jest jakiś temat to żałuje, że go rozpoczęłam. Wydaje mi się, że w przyszłości przestanę mu mówić o różnych rzeczach, żeby uniknąć kłótni. Jestem osobą prostą, niewymagającą wiele, chce nauczyć syna być dobrym człowiekiem z empatią do innych i szacunkiem do 2 osoby. On wprowadza do domu trochę “wojska”.  Wiem ,że jest to dobry człowiek do tego stopnia, że jeśli stałoby się coś moim rodzicom to nie wstydziłby się im d.. podcierać. Ale to, co ja czuję chyba też jest ważne. Nie mamy życia seksualnego w ogole, bo on ciągle zmęczony pracą i nie potrzebuje tego, jak sam mówi . Ja niby też, ale przez to nie czuję się jak kobieta, żyjemy jak brat z siostrą. Chciałabym sobie jakoś pomóc, bo boję się że sama sobie nie poradzę . Dużo by pisać, ale w sumie po co . Mieszkamy za granicami Polski sami z dzieckiem, bez rodziny. Coraz częściej patrzę na garaż z dziwnymi myślami, bo przecież, po co ktoś słaby psychicznie ma na tym świecie być. Ja nic tu nie wnoszę. W pracy wszyscy mnie lubią, wręcz widzą, że ja to taka ogarnięta, ale nie widzą, co się dzieje u mnie w środku. Chce mi się wyć i krzyczeć.

Jak się podnieść po serii życiowych porażek - utrata pracy i problemy rodzinne
3 lata temu żona z dzieckiem zostawiła mnie, przeżyłem załamanie po którym podnosilem sie poł roku, pozniej stracilem prace, zyskalem kolejna i stracilem, nastepnie ttafiłem wymażoną, ktora tez stracilem. Dzisiaj moj syn juz wyraznie mowi, staram sie byc dla niego kims ale żona nie akceptuje mnie, sad zasadzila na podstawie jej pomowien jak maja wygladac widzenia, wiec jetem tata na telefon, do czego bylem przygotowywany, czasami trace swoja wartosc, nie wiem co mam robic bo pracy nie moge znalesc a nie mam sil zeby cwiczyc, podniesc sie z dolka bo nie mam do kogo sie odezwac. Jak sie z tego podniesc?
Kryzys suicydalny - czuję się niekochana, nierozumiana i samotna.
Nie mam już siły na nic. Mam dość wszystkiego. Chciałabym połknąć opakowanie tabletek nasennych i już się więcej nie obudzić. Chciałabym już nic nie czuć. Nie dogaduję się z rodzicami. Czuję się, jakbym była ich największym problem. Nigdy nie są ze mnie dumni, nigdy nie widzą, gdy się staram, a gdy staram się im wytłumaczyć, co czuję to mam wrażenie, że nie rozumieją co do nich mówię. Rano nie mam siły iść do szkoły. Psychicznie sobie nie radzę i nie mam z kim porozmawiać. Nie mogę na nikogo liczyć. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię za miłością. Chciałabym mieć normalną kochającą się rodzinę a nie codzienne krzyki i wrzaski. Chciałabym normalnie rozmawiać. Cały czas myślę. Nie wytrzymuję tego uczucia stresu, które bierze się znikąd. Nie wytrzymuję już. Chciałabym, by mnie ktoś zrozumiał.
Córka martwi się tematem aborcji - jak mogę jej pomóc?

Mam trochę nietypową sprawę. Zauważyłam, że moja córka, choć jest jeszcze młoda, zaczyna martwić się tematem aborcji i praw kobiet. Nie wiem, skąd dokładnie wzięły się te obawy, ale widzę, że wpływa to na jej nastrój. Unika rozmów o ciąży, a jak tylko w mediach pojawiają się te tematy, robi się niespokojna albo szybko zmienia temat.

Nie chcę jej zbytnio naciskać, ale jednocześnie czuję, że powinnam jakoś zareagować, żeby jej pomóc. Zastanawiam się, czy rozmawiać z nią wprost o tych sprawach, czy może lepiej unikać tego tematu, żeby nie dokładać stresu. Może ktoś miał podobną sytuację? Czy to dobry moment, żeby wprowadzić takie tematy do naszych rozmów w rodzinie, czy raczej powinnam poczekać, aż sama będzie gotowa?

Myślałam też, czy nie porozmawiać o tym z psychologiem dziecięcym, żeby dowiedzieć się, jak to ugryźć i skąd mogą się brać takie lęki. Ale z drugiej strony boję się, że to może sprawić, że jeszcze bardziej zacznie się tym martwić. Co Państwo myślą? Jak mogę najlepiej wspierać córkę w takim momencie? 

Kiedy zachowania u 9 letniego dziecka sugerują wyjście do psychologa , chodzi o nadmierna płaczliwość o wszystko - jest bardzo wrażliwym dzieckiem , nie godzi się z przegrana w zabawach , płacze bo coś się nie udaje, bo czegoś nie może , bo nie może czegoś znaleźć, bo nie chcą zamknac się drzwi, bo pogoda jest taka a nie taka, bo coś zgubiła,bo musi się podzielić i będzie miała mało . Wychodzi do szkoły bez humoru, wraca bez humoru pod wieczór mówi że chce jej się chce płakać, śmiać się , być wesołym i smutnym i wszystko naraz i nie wie co wybrać jakby wahania nastroju wg mnie i mojej rodziny przesądza chodź staram się ja wspierac i szukać odpowiedzi która ja zadowoli.
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.