
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, związki i relacje
- W liceum nie umiem...
W liceum nie umiem znaleźć sobie bliskiej osoby, chciałabym dołączyć do takiej paczki. Chodzi za mną znajoma z byłej szkoły, której nie wiem, jak postawić granicę. Co zrobić?
Milena
Michał Kłak
Mileno
Widzę, że zmagasz się przejściem do nowej szkoły i budowaniem w niej nowego grona znajomych. To naturalne, że przeżywasz obawy o to, jak zostaniesz odebrana przez inne osoby.
W Twoim opisie dostrzegam dwa podstawowe problemy:
A) potrzebę asertywności w relacji z koleżanką ze szkoły podstawowej i obawę przed urażeniem jej
B) potrzebę wejścia w nowe otoczenie i bycia zaakceptowaną przez rówieśników
Stawianie granic innym jest OK i jeśli nie chcesz, by koleżanka stale za Tobą chodziła to warto byłoby jej o tym powiedzieć. Nie musi to od razu oznaczać zrywania waszej znajomości, czy urażenia jej, a może dać jej szansę na zmianę swojego zachowania. Jeśli nie wiesz, jak mogłabyś jej to powiedzieć bez urażenia jej, proponuję spisać sobie taką wypowiedź, którą chciałabyś jej powiedzieć i zapytać np. rodziców, co o tym sądzą. Taką wypowiedź można wtedy zawsze poprawić bez ryzyka, że powie się coś nie tak. Następnie można przećwiczyć mówienie tej kwestii z kimś z rodziny, by oswoić się z uczuciami związanymi z jej wypowiadaniem.
Co do grupy rówieśniczej to warto przyjrzeć się swoim myślom w tym temacie i obawom o bycie odrzuconą. Z Twojego opisu można przypuszczać, że inne osoby zaczęły postrzegać Cię pozytywnie, być może były zaskoczone, że sprawiasz pozytywne wrażenie po bliższym zapoznaniu się. Przemyśl, co najbardziej stresuje Cię w kontakcie z nimi - lęk przed oceną, krytyką, czy może coś innego? Wtedy można dokładniej przemyśleć i ocenić możliwe kroki postępowania. Myślę jednak, że najważniejsze to nie unikać kontaktu z innymi, co mogłoby zarówno zniechęcić innych do Ciebie, jak i spotęgować Twoje obawy.
Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci powodzenia w rozwijaniu swoich znajomości!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sandra Laskowska
Pierwsze miesiące w nowej szkole średniej mogą być trudne dla wielu uczniów, zwłaszcza jeśli chodzi o nawiązywanie nowych relacji. Jeśli czuje się Pani niewygodnie z tym, że koleżanka cały czas za Panią chodzi, warto byłoby spróbować delikatnie wyrazić swoje uczucia. Może Pani powiedzieć, że potrzebuje trochę przestrzeni i chciałaby poznać innych ludzi w szkole. Kluczowe jest wyrażenie tego w sposób taktowny i nie obraźliwy. Jeśli chce się Pani zaprzyjaźnić z konkretną grupą dziewczyn, warto podjąć świadomy krok w ich kierunku. Może Pani zaproponować wspólne spędzenie czasu poza szkołą, jak np. wyjście do kina lub kawiarni. Takie wyjście pozwoli Pani nawiązać bardziej osobisty kontakt.
Często stres przy rozmowach z nowymi osobami wynika z obaw o to, co myślą o nas inni. Warto pamiętać, że każdy z nas jest wartościowy i ma coś do zaoferowania. Jeśli dziewczyny mówią, że jest Pani "o dziwo jakaś miła", to może to być wyraz ich zdziwienia, że ktoś nowy jest tak miły, a nie krytyka wobec Pani.
Na koniec warto podkreślić, że przyjaźnie rozwijają się z czasem i nie zawsze od razu jest łatwo znaleźć "swoje" osoby. Ważne jest, aby dać sobie czas i być sobą. Jeśli czuje się Pani niepewnie lub potrzebuje wsparcia, warto również porozmawiać z doradcą szkolnym lub psychologiem szkolnym.

Zobacz podobne
Ogólnie to mam prawie 15 lat. Przez długi czas w szkole mnie wyzywali (i dalej to robią) pewnego dnia miałam dosyć tego i chciałam się postawić, ale powiedziałam o słowo za dużo, chociaż nie jest mi przykro z tego powodu, po prostu, gdybym tego nie powiedziała, prawdopodobnie nie zaczęliby mi grozić, że pobiją mnie po szkole. Oczywiście następnego dnia po tym, po szkole naprawdę mnie napadli, trzech chłopaków patrzyło (jeden to był ten, co mi groził) a dziewczyna, która z nimi była mnie zaatakowała. Jako osoba, która trenuje Teakwondo już długo, obroniłam się i poprosiłam przechodzącego o pomoc, który mnie zignorował. Sprawa wylądowała na policji, dalej nie wiem.
Po tym, co się stało, trochę boję się chodzić do szkoły lub gdziekolwiek. Zawsze strasznie się rozglądam, tym bardziej za siebie, by upewnić się, że nikt za mną nie idzie, a gdy przechodzę obok kogokolwiek, głównie osób, których nie znam, strasznie się im przyglądam na wszelki wypadek, gdyby chcieli mi coś zrobić tak jak wtedy. Już nie wiem, co z tym zrobić, bo boję się, że coś mi zrobią. Czy da się jakoś pozbyć tego strachu?
