
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Boję się o swoje...
Boję się o swoje życie przy braniu leków antydepresyjnych.
Sebastian Macyszyn
Witaj, wierzę że podzielenie się tym na forum jest motywacją do przełamania usztywnienia w tym obszarze. Czy próbowałaś wziąć te leki i zobaczyć co się wówczas stanie? Jeżeli boisz się bez brania leków to czy może wydarzyć się coś o wiele gorszego po ich wzięciu?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marzena Szymków-Gac
Dzień dobry Pani Zuziu. Poruszyła Pani niezwykle istotną kwestię. Często spotykam się z osobami, które mają wątpliwości, co do bezpieczeństwa oddziaływania farmakoterapii. W wielu przypadkach leki przeciwdepresyjne wpływają korzystnie także na łagodzenie stanów lękowych. Lekarz psychiatra zazwyczaj informuje, od jakich dawek należy rozpocząć terapię, żeby było bezpiecznie. Poprawa samopoczucia może nastąpić po 3-4 tygodniach. Być może rozwiązaniem jest też podjęcie psychoterapii i przygotowanie się tym samym do rozpoczęcia leczenia farmakologicznego. Pozdrawiam serdecznie, Marzena.
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
proszę pamiętać, że lekarz psychiatra przepisujący leki antydepresyjne bardzo dokładnie je dobiera oraz dostosowuje dawkę do swojego pacjenta. Tym samym dba o Pani stan zdrowia - tak aby nic mu nie zagrażało. Jeżeli ma Pani jakiekolwiek wątpliwości dobrym pomysłem będzie ponowny kontakt z lekarzem.
W leczeniu depresji bardzo ważne będzie również rozważenie podjęcia psychoterapii.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam od trzech tygodni przyjmuje seronil20 mg na nerwicę lękową, wcześnie był lek egzysta150, ale tyłem od niego teraz doszło jeszcze triticoxr, ponieważ odczuwałem i odczuwam lęk po przebudzeniu i utrzymuje się przez cały dzień jest trochę słabszy po południu muszę wspomagać się Aluprox 0,25
Syn lat 19 ,obecnie rok po 2 letniej terapii z powodu stanów lękowych. Problem ze snem trwa kilka lat dłużej, do dzisiaj. Nie chce brać leków, nie chce wrócić na terapię, twierdzi, ze sobie poradzi. Nie śpi nocami, zasypia nad ranem, śpi do południa. Kiedy musi wstać rano , odsypia noc w dzień. Znamienne jest to, że w dzień nie odczuwa bezsenności. Czy to możliwe, ze lęki ciągle z nim są?

