Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji.

Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji. Mieszka osobno, ale jest emocjonalnie uwiązana z rodziną, szczególnie mamą, która mąż zostawił, gdy moja partnerka była nastolatką. Kupiłem dom, proponowałem oglądanie poprzednich, ale nie była zainteresowana. Ona nie dokłada się, nie musi dać nawet złotówki na zakup i remont. Nie bierze też w tym fizycznego udziału. Ale wymyśla wiele pomysłów niepraktycznych i znów nie słucha argumentów. Pokazuje tak, jak powiedziała, że nie pasuje jej ten dom już ze względu na to, że znajduje się on w moich stronach. Od tamtej pory zaczęło się wszystko sypać. Dziś nie rozmawiamy już 15dni. Przed milczeniem zaczęło się negowanie wszystkiego, bunt, walka i odrzucenie. Nie dało się rozmawiać, argumenty nie trafiały. Do tego urąganie zasłaniane, że to żart. Ostatecznie zaproponowana terapia skutkowała obrazą majestatu i ciszą. Partnerka mówi, że nie chce dzieci i jest to jej świadoma decyzja, ale ewidentnie widzę po niej panikę, wiele leków o których nie możemy porozmawiać, bo ona nie chce. Mieszka sama w wynajmowanym mieszkaniu i pracuje, a proponowała zamieszkanie na próbę. Ja chcę ją ściągnąć na stałe do siebie, szczególnie, że mam dużo lepsze warunki mieszkalne i zarobkowe. Jak to naprawić czy w ogóle się da, i czy jest sens. Jak powrócić do rozmów, by nie dać złudnego poczucia wygranej. I jak namówić taką osobę na terapię. Nie widzę innej opcji, by cokolwiek się zmieniło i nie mam już pomysłów.
Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Panie Ben, 

Sytuacja, którą Pan opisał, musi być dla Pana bardzo trudna i wyczerpująca emocjonalnie. Bardzo trudno jest patrzeć na to, jak bliskie nam osoby oddalają się od nas i powstają między nami konflikty. Jest to sytuacja, w której obie strony cierpią. Może Pan próbować rozmawiać z narzeczoną, o tym, jakie emocje wywołuje w Panu jej zachowanie, jak obecna sytuacja na Pana wpływa i zapytać się o jej perspektywę. W sytuacjach konfliktu między partnerami nie ma wygranych i przegranych, ponieważ mają Państwo wspólny cel - być razem szczęśliwi. Może Pan próbować przekonać narzeczoną, że dla Waszego wspólnego dobra i przyszłości związku warto wybrać się choćby na jedną konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, skoro ciężko dojść Państwu do porozumienia i obecna sytuacja wywołuje tylko negatywne emocje. Natomiast nie może Pan zabrać partnerki na terapię na siłę, bo odniesie to odwrotny skutek. Życzę Panu powodzenia. 

 

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marek Dudek

Marek Dudek

Dzień dobry,

Być może Pana partnerka nie jest gotowa na indywidualną rozmowę z psychologiem. Ale wspólna rozmowa na terapii czy konsultacji psychoterapeutycznej dla Par pozwoli Państwu ponownie zbliżyć się do siebie. Pobyć razem i wysłuchać się wzajemnie w bezpiecznej przestrzeni gabinetu. 

Pozdrawiam

M.D

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Osamotnienie w związku i podejrzenia o niewierność męża – jak sobie poradzić?
Maz uwaza ze mnie kocha pragnie pozada zawsze obiecuje intymnosc zastrasza potem no no powiesz psychologowi jaka jestes ze robisz mi jazdy o nocki ze nie ma sexu nie przytyłam oczywiście ze powiem a dlaczego tobie robie awantury? Nie mam ciebie dla siebie wogole ciagle dniami miesiącami pracujesz od 8 do 18 lub od 8 do 21 ze mna czas spędzasz jedynie 1.5 godziny każdego dnia na sexsie i idziesz spać podczas snu nie chcesz przytulić mnie co niby uwielbiasz twe słowa??? Jestem osamotniona w związku nie mam żadnego pożytku z meza żadnego zwro uczuc ciepla sexu prawdziwego miłości szacunku a ustalanie z jego strony zasad. Jak zasłużę jak bede chcial albo możliwe ze cie przytulę. To jest moim zdaniem chore. W pracy wspaniale relacje z szefowa żyje radosny uśmiechają sie do siebie bardzo jej pomocny. Jak mu mowie ze czuje ze ich cos łączy atakiem odpowie no to już masz miły dzien z głowy przychodzę z pracy idę spać. Wogole ze mma sie nie liczy z moimi potrzebami pragnieniami, dlatego odbieram ze liczy sie dla niego tylko ona życie zawodowe nie ja - ja nie jestem mu absolutnie potrzebna czy mam rację??? Wiecznie obiecuje a nie dotrzymuje słowa manipuluje bawi sie mna moimi uczuciami. Ale co do czego nakazuje abym to ja sie do niego przytuliła ale do czego? Do jego pleców? Co tu jest nie tak ? Od dnia 27 stycznia 2026r mija zarzz 4 dzien niby chce sexu pieszczot przytulenia czułości po czym jakis zimny ze jest zmęczony a na mnie na moje zmęczenie nie patrzy wypalanie emocjonalnie sie z jego strony zastraszanie zasady i jeszcze uwaza ze ja łamie zasady? Nie przypadkiem on je łamie? Obiecuje cos ale tego nie robi jak tak można? Wiecznie robić nadzieję? Normalny sex od ponad 21 lat bagle zwyczajny sex od tak i nara idę spać na bok no bo tak nagle po tylu latach mu wygodnie? Od kiedy. Jeszcze uwaza ze w nocy robie mu awantury? Czy mam powody czy nie? Na zapytanie sie męża? Przytulisz mnie odpowiedź chamska cyt ,, NIE,, wyprosić sie o sex nad ranem.? Wtedy mam a tak moge zapomnieć i ciągle krytykowanie zastraszania i swe ja? Co mam myśleć co robić? Czy faktycznie tu juz uczuc ze strony meza w moja stronę nie ma? Czy ta kobieta zawładnęła jego sercem rozumem? Czy jest opcja ze to ona dla niego juz sie tylko liczy i poza nią jak praca nie widzi swiata? A ja jestem bo jestem? Jestem wyczerpana co mam robic jak podejść do tego jak chce jeździć po niego do pracy czy odpuścić sobie całkowicie jego osobę jak to sie mówi zlać ale obserwować zbierać dowody? Sama nie ukrywam cos mi tu nie pasuje a nawet jedna jego koleżanka z pracy sama mi powiedziała cyt ,, odpuść sobie go,, co mam robic ? Dla mnie wazna porada będzie czy nie jeździć nie okazywać uczuć potrzeby sexu obojetnosc odciąć sie poprostu? Ale nie ukrywam kocham go on niby tez mnie ale co mam robić? Uwielbiam z mężem sex
TW. Miałam myśli samobójcze, czuję, że brakuje mi ludzi (dlatego, że każdy kogoś ma). Potrzebuję wyłączenia się.
Kiedyś miałam myśli samobójcze, myślałam jak to zrobić, ale nie miałam i nie mam odwagi tego zrobić, też nie chcę, żeby ktoś przeze mnie cierpiał, nie czuję jakiegoś wielkiego bólu ani przygnębienia, tylko od tego czasu nic mi się nie chcę, co prawda chodzę na treningi, pracuję, ale ostatnio zrezygnowałam ze studiów, bo przestałam się uczyć. Nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Nie mam znajomych, bo wszystkich odcięłam , co prawda jestem introwertykiem, znajomi często za dużo ode mnie chcieli ,ale chyba jednak potrzebuję jakiś znajomych, bo każdy kogoś ma. W sumie zostałam przy myśli, że jak będzie źle( np.bliska rodzina umrze, bo to kiedyś się stanie pewnie, a ja nie będę miała za co żyć) to mogę sobie odebrać życie, to jest jakaś opcja. Nie czuję chęci, by się zaprzyjaźniać no, ale życie to ciągłe interakcje z innymi. Fajnie by było gdyby był przycisk wyłącz.
Kryzys w związku - komunikacja, brak spokoju, element - masturbacja, której nie potrafię zaakceptować
Mój partner pracuje w naszym kryzysie tak samo albo nawet bardziej niż ja, stara się, jest odpowiedzialny, planuje dla nas przyszłość itd. Natomiast odkąd widziałam, że się masturbuje, ja czuję do niego obrzydzenie, wypominam mu to przy kłótniach, nie chcę teraz zbliżeń, ale nawet i to nie daje mi ulgi i spokoju. Problemy mamy inne dot. komunikacji z mojej strony, braku organizacji i spokoju. To jest poboczny temat, ale bardzo mnie męczy .
Pomoc dla osoby z zespołem Aspergera poszukującej wsparcia terapeutycznego i prawnego w trudnej sytuacji rodzinnej

Mój ojciec, mama moja i brat mój z partnerką ojca mojego szukają terapeuty lub ośrodka dla osób z zespołem Aspergera, ponieważ terapia zajęciowa, na którą chodzę w województwie łódzkim, chce napisać do kuratorium oświaty, żebym został przeniesiony do placówki, która by się specjalizowała pomocą osobom z autyzmem. W domu matka moja dostaje ataki od dziadków swoich, którzy nam dokazują i dokuczają, tak jak partner jej, który wyżywa się na mnie o wszystko i chciałby, abym zamieszkał ze swoim ojcem w Warszawie. Tak samo dziadek mój, który wyzywa ojca mojego i jego partnerkę Izę, również straszy mnie wojskiem i wysyła pisma do prokuratury na moją rodzinę. Przed świętami Wielkanocnymi zagroziłem mu, że złożę zeznania przeciwko niemu i że chętnie zostanę przesłuchany w tej sprawie oraz w sprawie placówki, do której uczęszczam, gdzie straszą mnie telefonami do mojego ojca. Boję się, że dojdzie to do skutku.

Co mogę robić w takiej sytuacji? Bo w placówce terapii zajęciowej grożą mi szpitalem psychiatrycznym, w którym byłem ostatnim razem w 2021 roku, w IPiN w Warszawie. Proszę o pomoc w tej sprawie. Szukam oprócz terapeuty także fundacji, która by się zainteresowała tym, co się dzieje, oraz prawnika, który nieodpłatnie by mi pomógł i który by się zgodził poprowadzić moją sprawę do końca.

Moje marzenie to poznać kiedyś ludzi z podobnym zaburzeniem do mojego lub nawet dziewczynę z zespołem Aspergera lub autyzmem. Proszę o pomoc, bo nie wiem, do kogo się zwrócić w tej sprawie. 

Chciałbym dodać, że mama moja znalazła ośrodek w Warszawie, ale trzeba na niego dać kilka tysięcy złotych, a żaden terapeuta nie zgłosił się do tej pory. Psychiatra, do którego jeżdżę do Rawy Mazowieckiej, też nie jest w stanie mi pomóc, a nieraz proponował mi konsultacje psychiatryczne z powodu mojego zachowania, którego początek wziął się od naruszenia nietykalności cielesnej przez instruktora. Mimo tego, co mi zrobił, pracuje tam nadal i naraża swoim zboczonym zachowaniem innych, tak jak trenerka od sportu, która wyzywa nas na ćwiczeniach. Mówi mi, tak jak inni tam, że żadna dziewczyna nie będzie chciała kogoś takiego i grozi, że będzie nas nagrywać na każdych ćwiczeniach. Dodatkowo mówi, że smród od nas roznosi się po całej placówce.

Proszę o pomoc. Gdyby znalazł się jakiś terapeuta, który nie tylko pracuje z osobami z autyzmem, ale także ma namiary na takie placówki, które się zajmują osobami z zespołem Aspergera, to czekam na jakąkolwiek wiadomość. Marzę o tym, by ten zboczeniec, który czuje się bezkarny za to, co zrobił niewinnej osobie z Aspergerem — tak jak dziadek mój, ojciec mamy mojej i tak jak gościu, który do mnie fika i który twierdzi, że policja żadna i żaden sąd nie są w stanie mu nic udowodnić — dostali to, na co zasłużyli.

Dzwoniłem kilka razy na telefon zaufania dla osób w kryzysie emocjonalnym, próbowałem rozmawiać z kuzynem tego Adama, który mnie zaczepia, ale nic z tego nie wyszło. Co mogę zrobić w takiej sytuacji i czy mogę liczyć na jakąkolwiek pomoc w tych sprawach? Zostałem także poszarpany przez panią psycholog stamtąd, a w tej terapii zajęciowej doszło do tego, że zostałem uderzony z pięści w twarz przez uczestniczkę Sylwię, przez co ona i ja zostaliśmy zawieszeni.

Proszę o porady — każda pomoc będzie dla mnie jak lekarstwo na duszę. Marzę o tym, by dziadek mój, który wydzwania w różne miejsca, także dostał za swoje.

Pracuję w zakładzie z trudna młodzieżą. Dziewczyny są świetne w dokuczaniu mi. Ilość przekleństw i wyzwisk powala na łopatki. Nie mogę odpowiadać w ich stylu. Coraz trudniej znoszę ich delikatnie mówiąc wybryki. O nauce podczas lekcji trudno mówić... Czy są sposoby na ogarnięcie sytuacji bardzo dla mnie trudnej. Dziekuję i pozdrawiam B
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!