Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chciałabym dowiedzieć się, w jaki sposób mogę pozbyć się natrętnych myśli związanych ze strachem przed śmiercią.

Chciałabym dowiedzieć się, w jaki sposób mogę pozbyć się natrętnych myśli związanych ze strachem przed śmiercią. Często pojawiają się one w nocy, ale również podczas codziennych zajęć. Myśli nie dotyczą strachu przed bólem związanym z umieraniem, a bardziej tego, co stanie się, że mną po śmierci. W momencie, gdy zaczynam o tym myśleć, czuję ogromny dyskomfort w całym ciele i ból w klatce piersiowej.
Roma Dopierała

Roma Dopierała

Dzień dobry, 

Lęk przed śmiercią tak jak i inne lęki warto omówić podczas spotkań z psychologiem i psychoterapeutą, gdzie będzie można się przyjrzeć etiologii lęku oraz pracować nad nim i go oswajać. 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Przyczyny nadmiernego lęku przed śmiercią mogą być dość zróżnicowane. Lęk tanatyczny często połączony jest z obawą o podłożu egzystencjalnym, która charakteryzuje wszystkich ludzi i ich zmagania z nieuchronnością zakończenia życia, rozmyślania nad jego sensem. Pani pisze, że chodzi bardziej o lęk przed tym, co stanie się z Panią po śmierci. Tak naprawdę można odnaleźć w tym lęku wiele wątków i elementów jak na przykład: utrata kontroli, związana z procesem umierania i tracenia sił oraz z tym, co dzieje się po śmierci z ciałem, może też o byciu zależnym od innych, lęku przed nicością, rozpadem, lęku, który tyczy się niezrealizowania celów i końca wszystkich możliwości na rozwój i spełnienie. Może też chodzić o obawy związane z pozostawaniem bliskich i rozłąką z nimi lub w zależności od wyznawanej religii o lęk przed byciem osądzonym i potępionym przez Boga. 


Niezwykle ważnymi czynnikami w kształtowaniu postawy wobec śmierci i umierania oraz lęku przed własną śmiercią są funkcjonowanie rodziny, style komunikacji, przekazy międzypokoleniowe. To, co może wpłynąć na zmniejszenie lęku, ustąpienie bądź zminimalizowanie objawów to praca nad tymi przekazami oraz tym jak w Pani rodzinie przeżywa się żałobę, czy i jak się o niej rozmawia, jakie przekonania ten temat w Pani uruchamia. Może pomóc przepracowanie dawnych utrat, ujawnienie wpływu sposobów przeżywania pozostałych członków rodziny na Panią oraz praca nad zrozumieniem, jakie funkcje pełni lęk, nawracające myśli oraz dyskomfort w całym ciele i ból w klatce piersiowej w tym kontekście. 

Psycholog Anna Białecka

2 lata temu
Sławomir Walendzik

Sławomir Walendzik

Wydaje się, że Pani sposób przeżywania tych leków jest paraliżujący i odbierający możliwość myślenia o nich. Jeżeli nie ma Pani nikogo w swoim kręgu, kto pomógłby Pani zastanowić się nad nimi, to można to uzyskać u psychoterapeuty.

2 lata temu
Magdalena Gajewska

Magdalena Gajewska

Dzień dobry,

Natrętne myśli, związane ze śmiercią i z tym, co nas czeka, są naturalne, bo wiążą się z niewiadomą i niestety nie mamy na to wpływu. Gdy myśli są nawracające, można to połączyć ze stresem, czyli reakcja naszego organizmu wywołana bodźcem, czyli stresorami. Stresory rozpatrujemy w 3 płaszczyznach:

1. Aspekt fizjologiczny-reakcja w naszym ciele.

2. Aspekt psychologiczny-utrata poczucia kontroli.

3. Aspekt społeczny-zasoby w postaci bliskich nam osób.

Gdy te 3 aspekty zostaną naruszone, pojawia się reakcja stresowa. Nasz mózg, który ma tendencję do przyciągania negatywnych myśli, podłapuje nasz niepokój. Kora przedczołowa, która odpowiada, za myślenie i analizę, w momencie nadchodzącego stresu, zostaje wyłączona i skupiamy się tylko na naszych emocjach. Warto się zastanowić, co może wywoływać nawracające myśli o śmierci. Może jest to związane z doświadczeniami z przeszłości. Gdy myśl nadchodzi, zauważam ja, ale zastanawiam się np.: Co mam dzisiaj do zrobienia? W co mogę się zaangażować?

Dodając nowe myśli wspierające, nie pozbywamy się tych negatywnych, ale zajmujemy się tym, co jest rzeczywiste i na co mamy wpływ. Można również stosować wizualizacje, czyli wyobrażać sobie dany moment jako pozytywny. Proszę pamiętać, że możemy dokonać zmiany tylko w sytuacjach, na które mamy wpływ. Większość osób boi się śmierci, bo nie mamy na to wpływu i jest to sytuacja niekontrolowana. To, co możemy zrobić, to myśleć o tym, co jest ważne dla nas tu i teraz, angażować się w różne aktywności.

2 lata temu

Zobacz podobne

Napady paniki, lęk i poczucie nierealności świata. Chciałabym sobie pomóc.
Dzień dobry, chciałabym opisać problem, który od pewnego czasu mi towarzyszy i postanowiłam coś z nim zrobić, ale na razie bezskutecznie. Od około 2-3 miesięcy nasiliły się u mnie lęki po stresującej dla mnie sytuacji związanej ze zdrowiem. O ile sam problem zdrowotny praktycznie od razu zniknął, tak lęk wzrastał z czasem. Były gorsze i lepsze dni, były nawet takie kiedy w ogóle nie czułam lęku i nie panikowałam. Zaczęło się od zwykłych lęków o samopoczucie a skończyło się na panice o wyjście z domu. Zawsze, gdy muszę wyjść do szkoły czy na spacer, to bardzo się boję i nie mogę racjonalnie myśleć, że przecież nic się nie stanie i dopiero jak ktoś weźmie mnie za rękę i wyjdzie ze mną z domu to powoli się uspokajam, chociaż nigdy nie jestem w 100% spokojna poza domem. Mimo to muszę przecież wychodzić z domu, ale wiąże się to ze stresem i byciem niespokojną. Akurat ten lęk zaczął się u mnie około miesiąc temu i raz był mniej a raz bardziej nasilony. Obecnie jestem chora i z domu wyszłam wczoraj, do szkoły. Myślałam, że już się wyleczyłam i poza tym musiałam napisać zaległy sprawdzian. Gdy miałam wyjść z domu to bardzo panikowałam i ledwo co dotarłam do auta. Przez całą drogę ulica wydawała mi się nagle bardzo mała a otoczenie wokół sztuczne. Prawdopodobnie to wszystko efekt paniki, ale jest to bardzo męczące, gdy często wątpię w prawdziwość świata dookoła i muszę sprawdzać czy nie śpię. Oczywiście nie jest tak cały czas i czasami, gdy wyjdę już z domu, to szybko się uspokajam i nie czuję żadnych objawów fizycznych. Bo oprócz takiej chwilowej "nierealności" gdy panikuję mam bóle głowy czy zawroty, nudności, ogólne zmęczenie i złe samopoczucie czyli prawdopodobnie są to ataki paniki. Wszyscy dookoła tylko mówią, że nic się przecież nie dzieje i jestem zdrowa. Ja to wiem, ale gdy panikuję te myśli o tym, że jest okej znikają pod tymi negatywnymi. Jestem świadoma tego, że to wszystko jest w mojej głowie ale ciężko mi się tego pozbyć samej. Moi rodzice twierdzą, że robię to wszystko bo nie chce mi się iść do szkoły a tak nie jest, bo ja naprawdę się boję. :( Gdy wracam do szkoły po dłuższej niż weekend przerwie, zawsze pierwsze dwa dni są dla mnie bardzo męczące i dopiero po paru dniach przestaję za każdym razem panikować i wracam do względnej normalności. Nie znoszę tego uczucia gdy rano spanikuję i potem cały dzień jestem zmęczona albo gdy zasypiam z lękiem bo panikuję z powodu czegoś wieczorem. Nie raz gdy patrzę przez okno nieco przeraża mnie jak ogromny jest świat a potem wydaje mi się bardzo mały gdy pojawia się panika. Rodzice zapisali mnie do psychologa, ale pierwsze spotkanie jest bez mojej obecności, czyli pewnie dwa tygodnie zajmie sama diagnoza wstępna u psychologa. Do psychiatry boję się pójść, bo co jak się okaże, że ja sobie to wszystko wymyślam i wcale ze mną nie jest tak źle? Może być przecież ktoś kto bardziej potrzebowałby terminu u tego specjalisty i przeze mnie by musiał czekać. A co jeśli jest na tyle źle, że będę musiała pójść do szpitala psychiatrycznego? Bardzo się boję o to co może mi być i bardzo chcę sobie pomóc jak najszybciej. Chciałabym też spytać czy jak chce pójść na samą psychoterapię to mogłabym pójść bez diagnozy i skierowania (prywatnie)? Gdybym miała zacząć brać jakieś leki na lęk to wolę jednak samą psychoterapię, bo biorę już leki i trochę stresuje mnie perspektywa brania kolejnych. Mam wrażenie, że ta panika niedługo sprawi, że w ogóle nie wyjdę z domu. Bardzo bym tego nie chciała, bo kocham wychodzić ze znajomymi czy podróżować no ale robienie tego w lęku odbierze mi całą radość. :( Jestem kompletnie świadoma, że to co odczuwam, czyli np. nierealność czy złe samopoczucie to panika, która jest w mojej głowie i jedynie nie umiem jej skutecznie się pozbyć. Czy uda mi się to całkowicie opanować jeszcze w tym roku albo przynajmniej częściowo?
Brak relacji z obiektem i słabe ego - co to znaczy i jak wygląda terapia?

Dzień dobry, 

ostatnio na terapii moja terapeutka powiedziała mi, że brakuje mi relacji z obiektem i że nie mam go uwewnętrznionego, że będziemy nad tym pracować. Moje ego jest zbyt słabe, ale za to mam dużą nadbudowę. 

Co to znaczy, na czym ta praca będzie polegać? 

Jestem trochę przerażona tym, bo naczytałam się, że to dotyczy różnych zaburzeń osobowości, ona u mnie żadnego nie stwierdziła... Trochę się pogubiłam. Wiem, że muszę ją o to zapytać, ale widzę się z nią dopiero za 2 tygodnie. 

Z góry dziękuję

TW. Myśli samobójcze, alkohol i lęk przed samym dokonaniem. Terapeuci mnie obwiniają.

Witam, mam silne myśli samobójcze, ale przed podjęciem próby samobójczej blokuje mnie lęk. Sięgam czasami po alkohol. Nikt mi nie pomógł. Jestem sama. Byłam u wielu specjalistów i jedyne, co od nich dostaje, to obwinianie mnie. Skąd sie bierze taka ignorancja terapeutów? Nie dziwię się, że tyle osób robi sobie krzywdę, skoro terapeuci ich nie rozumieją i obwiniają.

Jak radzić sobie z napięciem między autentyczną ekspresją płciową a oczekiwaniami społecznymi?
Jak radzić sobie z napięciem między moją naturalną ekspresją płciową a oczekiwaniami otoczenia? Zastanawiam się, w jaki sposób inni poradzili sobie z lękiem przed oceną, kiedy zaczęli wyrażać swoją płciowość w sposób bardziej autentyczny.
Będąc z partnerem w jednej przestrzeni mam problem z toaletą. Zawstydza mnie to, co powoduje ból i obniżoną samoocenę, bo nie jest to zdrowe.
Nie wiem dlaczego, ale mam pewną blokadę w głowie. Od pół roku jestem w związku i zawsze, gdy nocuję u partnera czy on u mnie, mam problem z wypróżnianiem. Czuję, że muszę się załatwić, ale gdy udaję się do toalety i próbuję, ta potrzeba mija. Często spotykamy się na dłuższy okres i wtedy nie mogę się wypróżnić kilka dni, boli mnie brzuch, jest on bardzo wzdęty co powoduje, że pojawiają się u mnie myśli : czy on to widzi? Czy mu się podobam? Nie poruszyłam z nim tej kwestii, bo jest to dla mnie wstydliwe. Skąd może się brać ten problem i co mam zrobić żeby to zniknęło? Źle to się odbija na moim zdrowiu, ale też komforcie i samoocenie.
fobie

Fobia - rodzaje, objawy, jak sobie z nią radzić?

Czy zmagasz się z nieadekwatną, nadmierną obawą, która utrudnia Ci codzienność? Czy dotyczy ona przedmiotu lub sytuacji? Może to być fobia swoista. Istnieją jednak skuteczne metody jej leczenia. Poznaj rodzaje fobii, objawy i sposoby radzenia sobie.