
- Strona główna
- Forum
- odżywianie się, związki i relacje
- Witam Od jakiś 12...
Witam
Od jakiś 12 lat non stop się zakochuje, do tej pory już około 20 razy lub więcej, wszystko bez wzajemności, i naprawdę to były osoby, które bardzo pokochało moje serce, za każdym razem równie mocno cierpię. Od kiedy pierwszy raz doznałam odrzucenia zaczęłam mieć zaburzenia w postaci bulimii i ciągnie się to za mną do dziś. Ciągle jestem zmęczona, mam problemy ze snem, czuję pustkę i czuję się bardzo nieszczęśliwa. Nie wiem jak poradzić mam sobie z tymi uczuciami, bo to normalne chyba nie jest, żeby tyle razy się tak mocno zakochać. Czuje, że coś ze mną jest mocno nie tak. Nie potrafię zająć tej pustki i dlatego chyba mam bulimie, nie wiem co mam na to już poradzić.
Karolina
3 lata temu
Katarzyna Faryniarz
Witaj Karolino! Czytając Twoją wiadomość, czuję, że odczuwasz masę cierpienia. Radzenie sobie z tak dużym odrzuceniem przez znaczące dla Ciebie osoby musi być bardzo trudne i bolesne. Czy brałaś pod uwagę psychoterapię? Powielane schematy często świadczą o niekorzystnych strategiach lub przekonaniach na swój temat lub na temat innych ludzi. Czy widzisz może u siebie przestrzeń na to, aby popracować z kimś nad poprawieniem jakości swojego życia?
3 lata temu
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Ziomko
Pani Karolino,
trudnośći o których Pani pisze mogą być ze sobą mocno połączone.
Czytam z Pani wypowiedzi, że w tym co Pani przyżywa jest dużo cierpienia, samotności, poczucia bycia nieszczęśliwą.
Bulimia może być sposobem radzenia sobie, który nieświadomie Pani znalazła na to aby jakoś sobie poradzić, widocznie na dany moment jedynym, który był możliwy i dostępny, ale wie Pani pewnie doskonale, żę wclae Pani nie służy. Bulimia to choroba, z którą warto zgłosić się do specjalisty. Ogromnie zachęcam Panią do konsultacji z kimś kto pomożę Pani zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, ale przede wszytskim pomożę nauczyć się dbać o siebie w konstruktywny sposób, podchodzić do siebie z troską. Nie musi być Pani z tym wszystkim sama! Trzymam mocno za Panią kciuki!
Pozdrawiam,
Magda
3 lata temu
Adrianna Stawarz
Dzień dobry. Warto udać się na terapię i przyjrzeć się temu dokładniej. Jedzenie często służy ludziom do regulacji emocjonalnej. Kiedyś jako dziecku, ten sposób mógł Pani służyć, ale teraz, kiedy jest Pani dorosłą osobą, ten sposób stał się nieefektywny i destrukcyjny. W terapii będzie Pani miała szansę przyjrzeć się swoim mechanizmom, emocjom, zrozumieć je i nauczyć się z nimi radzić inaczej. Bez terapii w przypadku zaburzeń odżywiania będzie to trudne. Z poważaniem. Adrianna Stawarz
3 lata temu

Zobacz podobne
Czy dzieci wyrosną z nadmiernej chęci słodyczy i oglądania tv? Zabraniam córce tyle słodkiego, ale ona wciąż chce.
Witam, jestem mama 2 dzieci Jana 3 lata i marii prawie 6 lat.. Mam problem dotyczący słodyczy i oglądania tv. Moja Córka mogłaby je jeść ciągle. Jest mi wstyd w towarzystwie czy gdziekolwiek jesteśmy bo oni rzucają się na słodycze jak sępy. w towarzystowe zwracam im uwagę by tyle nie jedli. Kolejny przyklad byłam z córką na konkursie piosenki prawie 7 h jazdy kto proponował słodycze ona pierwsza. Ledwo odejdzie od stołu to za 5 min pytanie co dostanie słodkiego. Codziennie dostaja podwieczorek w przedszkolu i w domu na podwieczorek i to wszystko. Nie wiem jak to zatrzymać. Ja byłam w dzieciństwie wyśmiewana za odstające uszy., wiem jak to boli jak ktos się z ciebie śmieje. Kolejna kwestia tv oglądają popić przedszkolu pol godz i po kompieli godz. Ale jak oglądaja to nie ma z nimi kontaktu. Czy z tego wyrosną?
Bulimia: nie tylko wymioty - jak rozpoznać różne oznaki i granice zaburzenia?
Zawsze myślałem, że bulimia to tylko wymioty. Ale im więcej o tym czytam, tym bardziej rozumiem, że może wyglądać inaczej – przeczyszczanie, nadmierne ćwiczenia, głodówki po napadach jedzenia. Czasami ktoś latami zmaga się z tym problemem, a nikt tego nie zauważa, bo na zewnątrz wygląda „normalnie”. To sprawia, że trudno ją rozpoznać, a jeszcze trudniej przyznać przed sobą, że coś jest nie tak. Czy jeśli nie prowokuję wymiotów, to znaczy, że to nie bulimia? Gdzie przebiega granica?
Dysfagia somatyzacyjna jak leczyć jak uwolnić się od leku przed połykaniem?
Nie biorę leków na depresję, a kończąca się już terapia nie pomogła. Jestem na granicy.
Witam,
Mam stwierdzoną depresję lękową.
Od około 4 lat są mi przepisywane leki ssri. Od dwóch lat chodzę na terapię i w zasadzie za niedługo dobiega końca, a mój stan się pogorszył, wychodzimy z założenia, że jedynym ratunkiem jest w końcu zacząć brać leki...
A ja tak bardzo się ich boje, tego, że nie dam rady zajmować się dziećmi i w miarę normalnie funkcjonować ( podobno pierwszy miesiąc może być bardzo ciężki).
Do tego coraz więcej myśli samobójczych w mojej głowie.
Czuję się po prostu odarta z życia, nic mnie nie cieszy, mam szereg objawów somatycznych i coraz częściej jedną myśl - niech to wszystko się skończy 😭
Do tego objadam się kompulsywnie, w przeciągu 5 lat przytyłam 30 kg.
Nawet nie wiem, jakie jest moje pytanie, bo i tak nikt za mnie decyzji nie podejmie...
Odnośnie dzieci nie ma możliwości, by ktoś mi pomógł.
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą.
Dzień dobry,
Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą. Czuję się źle, gdziekolwiek jestem, wszystko sprawia, że chcę gdzieś uciec i się rozpłakać. Czuję się głupio i okropnie przez każdą najmniejszą porażkę np. upuszczenie widelca przy wszystkich na jakimś spotkaniu rodzinnym. Wcale w siebie nie wierzę, ciągle myślę tylko o tym, że nie poradzę sobie w życiu i nie dam rady. Ciągle martwię się o szkołę, strasznie się stresuje każdą lekcją np. że zostanę wybrana do odpowiedzi i zostanę ośmieszona i oceniona przy klasie. Nie mam w swojej klasie nikogo i od zawsze byłam nazywana tą cichą, bo jestem strasznie niepewna siebie i mam niską samoocenę, zawsze uciekam od każdego wzrokiem i wolałabym się już nie odzywać cały dzień niż powiedzieć coś głupiego i potem myśleć o tym cały dzień. Kiedyś w szkole podstawowej byłam bardzo oceniana przez jedną koleżankę i bałam się mówić o sobie i robić to co chce, bo wiedziałam, że powie mi coś przykrego i pewnego dnia zostawi mnie i będę sama. Czuję, że po wakacjach będzie jeszcze gorzej, teraz nie mam na nic motywacji, jest mi ciężko i nie chce o tym z nikim rozmawiać, bo jestem zamknięta w sobie. Rodzice zawsze mówili, że mogę im powiedzieć wszystko, ale ja wiem ze oni tego nie zrozumieją. Do mojej niskiej samooceny dochodzi również kwestia odżywiania, co chwile coś mi przeszkadza w moim wyglądzie i wydaje mi się, że co chwile wyglądam inaczej kiedy patrzę w lustro. Przez to myślę ciągle o kaloriach i boję się przytyć. Nie wiem już sama, kim jestem, jestem zagubiona i nie mam pojęcia co robić.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.