Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Zaburzenia odżywiania, niechęć do zmiany i lęk. Celowo sprawiam sobie cierpienie, wiem, że tak nie mogę funkcjonować.

🤍🤍

Nie mam pojęcia co mam zrobić, chodzę do psychologa i rozmawiamy o moich zaburzeniach odżywiania, ale dalej nie jestem gotowa nic z tym zrobić, nie jestem gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, czuje się komfortowo tak, jak teraz jest, ale wiem, że jest to dla mnie złe i męczy mnie to, czuje się jakbym zasługiwała na cierpienie, jednak nie chce cierpieć, nie chce zmieniać tego jak się odżywiam bo boje się ze gdy to zmienę to przytyje, a tak to czuje się bezpiecznie, jednak nie chce dalej tak żyć, nic już nie rozumiem.

 Witaj

Rozmowy z psychologiem są ważne, ponieważ mogą pomóc Ci zrozumieć przyczyny Twoich zaburzeń odżywiania i wspierać Cię w procesie zmiany. Jeśli czujesz, że nie jesteś jeszcze gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, możesz porozmawiać z psychologiem o tym. Psycholog może pomóc Ci zidentyfikować powody Twojego oporu i opracować strategie, które pomogą Ci stopniowo wprowadzać zdrowsze nawyki żywieniowe.

Pamiętaj, że zmiana w diecie, żywieniu czy podejściu do jedzenia  nie musi być nagła i drastyczna. Możesz zacząć od małych kroków, takich jak wprowadzenie regularnych posiłków, zwiększenie spożycia zdrowych produktów, a stopniowo pracować nad swoimi obawami i lękami.

Pamiętaj, że zasługujesz na zdrowie i dobre samopoczucie.  

 Pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

Psycholożka, psychodietetyczka 

 

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Zobacz podobne

Czuję, że lek na zaburzenia depresyjno-lękowe nie działa. Nie wiem czy mogę się z tego wyleczyć.
Witam. Zmagam się już od kilku lat z zaburzeniami depresyjno- lękowymi. Przez to bardzo straciłam na wadze , nie mogę rzucić palenia. W dodatku mam bardzo często wysoki puls i wydaje mi się, że coś mi się stanie. Obecnie biorę leki serveron, ale odczuwam, że już mi nie pomagają. Można się z tego wyleczyć? Pozdrawiam
3 odpowiedzi
Lęk przed nowym jedzeniem - jak radzić sobie z Arfid?

Czuję, że moje jedzenie to teraz jedna wielka bitwa, a ja coraz bardziej w niej przegrywam. Mam tak okrojoną listę tego, co mogę włożyć do ust, że czasem aż się boję, co to robi z moim zdrowiem. Kiedy próbuję coś nowego, zamiast normalnej reakcji pojawia się stres, panika, a nawet obrzydzenie, jakby to była jakaś straszna rzecz. I to nie jest tak, że nie chcę — po prostu nie mogę. 

Wiem, że to może być coś jak Arfid, ale co ja mam z tym zrobić? Jak mam się przełamać? Boję się, że nigdy nie uda mi się zmienić tych schematów, a moje zdrowie zacznie się sypać.

Zależy mi na znalezieniu jakiejś drogi wyjścia, ale nie wiem, od czego zacząć. Jak w ogóle działa taka terapia na coś tak dziwnego? Jak można oswoić ten strach i jakoś wprowadzać nowe rzeczy do diety, bez tego całego chaosu w głowie? I czy to w ogóle kiedyś mija? 

1 odpowiedź
Zanim miałam depresję byłam bardzo pogodna i pozytywna, uśmiech nie schodził mi z ust.
Zanim miałam depresję byłam bardzo pogodna i pozytywna, uśmiech nie schodził mi z ust. Nie pamiętam, żebym płakała, jeśli już to bardzo rzadko. Teraz jestem bardzo obojętna i nie mam chęci do życia, mimo przyjmowania leków. Wieczorami chce jak najszybciej pójść spać, a rano jak najdłużej nie wstawać. Nie mam w ogóle apetytu, a jak jestem już bardzo głodna, to potrafię jeść non stop i nie mogę się najeść. Albo nie myślę o niczym, albo myślę o tym, jak bardzo brakuje mi dawnej siebie z przed choroby. Czy kiedyś wrócę do stanu sprzed choroby?
1 odpowiedź
Jak pomóc przyjaciółce z nawrotem zaburzeń odżywiania i unikającej leczenia?
moja przyjaciółka ma nawrót zaburzeń odżywiania. dzisiaj po obiedzie w szkole poszła rzygać do toalety i nie powiedziala prawdy, lecz dało się domyślić. czy jeśli trzymałam ją przez pół godziny, a ona mnie biła i krzyczała to postąpiłam dobrze? jeżeli niez to co mogłam zrobić innego w tej sytuacji? boję się, że jutro będzie katować siebie treningami i niejedzeniem wcale, bo kiedyś robiła tak I jeszcze gorzej. ta osoba ogólnie nie ma w życiu złotego środka i żyje ze skrajności w skrajność. bardzo się boję o nią, nie mówi mi nic, a jak już, to to, że postanowiła "dobrze się odżywiać" (zjadła dzisiaj 2 truskawki i danie chińskie, którego nie mogła wyrzygać). nie zwróci się do specjalisty, bo nie chce dostrzegać problemu
10 odpowiedzi
Jak radzić sobie z nocnym podjadaniem?

Mam problem, który zaczyna mnie trochę martwić. Coraz częściej budzę się w środku nocy z tak silną chęcią na przekąskę, że nie mogę się powstrzymać, nawet jeśli wiem, że tak naprawdę nie jestem głodna. To uczucie mnie wykańcza – psuje mi sen, a potem cały dzień jest trudniejszy.

Czy takie nocne podjadanie faktycznie może być związane z dietą albo stresem? Może powinnam spróbować jeść inaczej – np. większe śniadania, albo unikać cukru przed snem? A może to bardziej coś w głowie i trzeba ogarnąć stres albo jakieś emocje, które ciągną mnie do jedzenia?

Myślę, czy nie spróbować jakiejś terapii, ale nie wiem, czy to odpowiedni kierunek. 

2 odpowiedzi
Nie akceptuję swojego wyglądu i wagi - obsesja na punkcie wyglądu, porównywanie się i unikanie spotkań
Mam problem, nawet nie wiem jak mam go dokładnie opisać. Nie umiem w ogóle zaakceptować swojego wyglądu, ciągle coś mi w nim nie pasuje i ciągle muszę coś zmieniać, a i tak pod koniec nie czuję się ze sobą dobrze. Największy problem odkąd pamiętam sprawia mi zaakceptowanie mojej wagi, nie mam co prawda jakiejś ogromnej nadwagi (ważę około 72 kg przy 165 cm wzrostu) i wiem, że inni nie zwracają na to większej uwagi, ale ja i tak ciągle jestem zafiksowana na tym punkcie. Kiedyś udało mi się dość sporo schudnąć, chodziłam do dietetyka, jednak kiedy przestałam się trzymać diety waga momentalnie wróciła i aktualnie nie stać mnie żeby znowu tam iść. Nie umiem się wziąść porządnie za siebie, tak żeby coś w sobie zmienić już na stałe i mam wrażenie, że już całe moje życie jest podporządkowane wyglądowi. Nie jestem z tego specjalnie dumna, ale nie raz były sytuacje, że odmówiłam pójścia na chociażby urodziny koleżanki dlatego, że po prostu czułam, że wyglądam niewystarczająco dobrze. Ciągle sobie obiecuję, że kiedy już schudnę, zapuszczę włosy, nauczę się ładnie malować to moje życie magicznie się zmieni. Z zazdrością patrze na moje koleżanki, które nie robią nic a dobrze wyglądają, mają ładne, gęste włosy, są szczupłe i zastanawiam się czy kiedykolwiek nadejdzie moja kolej i czy w ogóle kiedykolwiek poczuję się dobrze ze sobą.
8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: starsza kobieta podlewa niezapominajki, na konewce rudzik

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.