
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, traumy
- Trauma po...
Trauma po poprzedniej pracy, gdzie dawano mi poczucie bycia niewystarczającej, nieradzącej sobie. Teraz odczuwam lęk i objawy somatyczne. Nie sądzę, że zasługuję na pomoc psychologiczną.
ewelina
Katarzyna Miksa
Pani Ewelino, żaden problem nie jest za mały, aby poprosić o pomoc! To co Pani przeżywa jest zupełnie zrozumiałą reakcją, zachowanie przełożonego było karygodne i nikt nie powinien być traktowany w ten sposób. To mobbing. Nic się Pani nie wydaje, była Pani traktowana nieludzko. Te koszmarne doświadczenia z dzieciństwa z pewnością kształtowały sposób w jaki postrzega Pani siebie, świat i innych ludzi, nic dziwnego że może być Pani trudno uznać że zasługuje Pani na pomoc, wsparcie i lepsze traktowanie. A takie traktowanie przez innych może tylko umacniać Pani przekonania o tym. Żaden problem nie jest za mały. Zasługuje Pani na pomoc i wsparcie!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marta Kocięda
Cześć Ewelina,
Przede wszystkim to każdy zasługuje na wsparcie psychologa/psychoterapeuty, bez względu na “obiektywny” poziom trudności z jaką się mierzy. Piszę obiektywny w cudzysłowie, gdyż każdy odczuwa / przeżywa na swój sposób własne trudności i emocje.
To czego doświadczyłaś w dzieciństwie jak i w pracy, to ogromne nadużycie i przekroczenie granic. Bardzo wyraźnie po przeczytaniu Twojej wiadomości widzę ból, cierpienie oraz lęk.
Wiem, że zrobienie tego pierwszego kroku, czyli zapisanie się na konsultację psychoterapeutyczną, to ważny krok, ale wierzę że słuszny.
Trzymam kciuki.
Pozdrawiam,
Marta
Witold Bomba
Dzień dobry,
Z Pani opisu jasno wynika, że ma Pani wiele traum wynikających z dzieciństwa, którymi należało by się zaopiekować. Pisze Pani, że coś się Pani wydaje… jeśli występują objawy fizyczne to nie ma tu mowy o “wydawaniu się”. Poza tymi traumami bardzo możliwe, że może towarzyszyć temu wszystkiemu co najmniej wypalenie, zaburzenia nastroju (depresja) oraz zaburzenia lękowe (objawy somatyczne). Natomiast opis warunków pracy jest mobbingiem. Jak najbardziej zasługuje Pani na pomoc psychologiczną. Pozostając w takich warunkach Pani objawy mogą się tylko nasilać, dlatego najlepiej jak Pani znajdzie pomoc psychologiczną najszybciej jak to możliwe.
Powodzenia,
Witold Bomba
Agnieszka Wloka
Pani Ewelino, myślę, że najważniejsze jest Pani ostatnie zdanie i bardzo trafnie sie Pani zdiagnozowała. Terapia, psycholog są właśnie dla Pani - nie jest Pani chora, ma Pani zwyczajnie przeszłość do przepracowania:) To, co Pani czuje jest zupełnie zrozumiałe i zachęcam Panią do poczytania na temat rodzin DDD, a tak czy inaczej do podjęcia terapii. Mam wrażenie, że to, co dzieje się w pracy to bardzo przypomina to, co działo sie w domu….Warto więc przepracować wspomnienia z domu terapeutycznie. A na tu i teraz o ile sie da to przede wszystkim mieć osobę z którą będzie Pani rozmawiać o tym, co Pani czuje. Być może znajdzie Pani sposób na unikania osób, z którymi Pani czuje że Pani nie po drodze.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Ciężko się przełamać do uzewnętrznienia i przyznania że "chyba potrzebuję pomocy".
Mam narzeczoną, jesteśmy razem 10lat. W roku 2023 - powiedzmy około wakacji - trochę przypadkiem nawiązałem kontakt ze swoją ex. Często i tak o niej myślałem, raczej na zasadzie co u niej, bez psychozy stania pod oknem. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego po 10 latach mój mózg nie potrafi odpuścić. Oczywiście każdy się zmienia, moja obecna partnerka jest dla mnie ważna w wielu aspektach, lecz nadal nie potrafię zapomnieć tego uczucia, które miałem (około) 12 lat temu. Coś czego nie potrafię opisać. Każdy ma wady, ale jej choćby nie wiem jakie były to ich nie dostrzegam. Dosłownie prowadzi teraz życie "rozrywkowe", dosłowna latawica kokota (darmowa) zwał jak zwał. Prowadzi tryb życia, przez który powinno mi się przewracać w żołądku, że z tak wspaniałej dziewczyny wydoroślała i wylądowała z takim trybem życia.. A jednak potrafię pić w nocy patrząc na jej zdjęcie.
Mieszkamy w jednym mieście, rzadko się widujemy. Kilkukrotnie spotkaliśmy się "ot tak" na kawę, pogadaliśmy, nic wielkiego (oczywiście bez żadnych tajemnic z obecną partnerką). A ja chodzę i się zagryzam, o co mi chodzi. Wiele lat widziałem, że ma męża, układa sobie życie, no "good for you", nagle się okazało, że jedna wielka bujda, bo rozwód blabla i zgłupiałem jeszcze bardziej. Aktualną partnerkę poznałem "powiedzmy", kilka miesięcy po rozstaniu z "ex", gdzie na jakiejś po prostu domówce zacząłem się coraz mocniej wychylać przez balkon na 3 czy tam 4 piętrze - typowe lekkie upicie na smutno, ale złapała mnie mentalnie i nie puściła w dół. Miałem w życiu trzy partnerki, w sumie to dwa związki, jestem po trzydziestce.
Tamten związek był szczeniacką miłością, a ja nie potrafię go w sobie przepracować. Pomysły na zasadzie "zajmij się czymś" próbowałem, ale nachodzi ten dzień, gdzie oczy się robią mokre, bo widzę jej zdjęcie i nie potrafię tego zrozumieć.
Dziewczyna miewa trudne chwile, potem "leci w tango", staram się ją wspierać do granic moralności mojego kręgosłupa, ale robię minę do złej gry dusząc się w sobie. Odbiera mi to energię coraz częściej. Często jestem "sam" przez wyjazdową pracę aktualnej partnerki, często mam głupie myśli o bezsensowności życia "bez niej" (tylko dlaczego ex, a nie aktualnej). Coraz częściej życie biorę przez pryzmat dziewczyny sprzed 12 lat, robiąc prawo jazdy na motocykl - myślę, że może zgodzi się ze mną pojeździć, robiąc prawo jazdy na ciężarówkę - myślałem, że może pojedziemy razem w trasę, kupując płaszcz myślę czy jej by się podobał itd. itd..
Nie potrafię przejechać obok ulicy, na której mieszka bez popatrzenia w kierunku jej domu, pomimo tylu lat robię to cały czas. O co może chodzić mojemu mózgowi? Czy są jakieś tajniki wypierania kogoś? Wiadomo, dla faceta w małym mieście to trochę wstydliwe "pójść na terapię", wpisałem w internecie "pod wpływem" wczoraj w nocy, no i znalazłem tą stronę - dzisiaj po wyspaniu postanowiłem, że napisze, bo coraz częściej w głowie mi dudni, że nie potrafię tak dłużej. Jeśli chodzi o aspekt finansowy - nie widzę problemu.

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.

