
Fala Wsparcia
Pani Kasiu, przede wszystkim ma Pani prawo czuć, że taka forma relacji, a wraz z nią sex, nie jest tym, czego Pani chce czy potrzebuje. Rozumiem też, że próbuje Pani rozmawiać z mężem, co nie przynosi rezultatów. I to może budzić dodatkową frustrację. Niestety w takiej sytuacji nie ma prostych czy szybkich rozwiązań, które mogłabym Pani zasugerować, postaram się jednak wskazać kilka możliwości.
- Być może, warto spróbować zaproponować jakąś drobną zmianę, która mogłaby sprzyjać relacji, np. 15 min każdego na wspólną rozmowę, bez telefonów, bez dzieci, bez rozmów "o liście zakupów". Ważne, żeby to był czas jakościowy, może rozmowa o tym, co się danego dnia Państwu przytrafiło, co było ciekawego czy miłego, może o emocjach i marzeniach. To tylko drobne wskazówki, ale zachęcam do wybrania tego, co będzie realnie odpowiadać na Państwa potrzeby. Chodzi przy tym, żeby zmiany były drobne, możliwe do "zgryzienia". Duże zmiany często mogą być trudniejsze do wdrożenia, więc z pomocą. przybywa nam metoda małych kroków.
- Pomocna mogłaby być w takiej sytuacji terapia par, nawet krótki proces terapeutyczny pary może pomóc w lepszym zrozumieniu siebie nawzajem, a także wypracować wspólnie rozwiązania (szczególnie, że terapeuta będzie mieć możliwość również lepiej Państwa poznać, a przez to lepiej odnieść się do Państwa potrzeb).
- Innym pomysłem, zawsze wartościowym, jest zadbanie o siebie, m.in. pod kątem emocjonalnym. Jedną z takich form zadbania o siebie jest psychoterapia lub sięgnięcie po wsparcie specjalisty, żeby chociażby "wygadać się".
Tak, jak wspominałam na początku, niestety nie ma jednego skutecznego przepisu. Mimo to mam nadzieję, że choć trochę pomogłam i życzę wszystkiego dobrego!
~ Ola Radomska-Budnik

















