Agnieszka Kubacka-Pawlak
Rozumiem, jak trudna i wyczerpująca jest dla Pani ta sytuacja. Samotność w związku, mimo fizycznej obecności drugiej osoby, potrafi być bardzo bolesna. Widzę, że wiele razy próbowała Pani rozmawiać z mężem, wyjaśniać swoje potrzeby, ale niestety nie spotkało się to ze zrozumieniem.
Myślę, że warto zadać sobie pytanie: czy jest Pani gotowa na to, by ten układ pozostał bez zmian? A jeśli nie, to co mogłoby pomóc? Być może warto spróbować postawić wyraźniejsze granice lub porozmawiać z mężem w innym tonie – nie prosząc, lecz jasno komunikując, co jest dla Pani ważne. Jeśli mąż nie chce słuchać, być może pomocna byłaby terapia małżeńska lub indywidualna, by uporządkować swoje emocje i zobaczyć, jakie ma Pani możliwości działania.
W relacji obie strony powinny dbać o siebie nawzajem. Jeśli Pani potrzeby są stale ignorowane, to pojawia się pytanie: czy mąż rzeczywiście nie może nic zrobić, czy po prostu nie chce? I co to oznacza dla Pani?
Ma Pani pełne prawo oczekiwać bliskości, zaangażowania i troski w swoim związku. Nie powinna Pani rezygnować z własnych potrzeb, by dostosować się do sytuacji, która nie daje Pani szczęścia. Jeśli mąż nie chce podejmować żadnych kroków, to być może warto zastanowić się, jakie decyzje będą najlepsze dla Pani i dla dzieci.
Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama w tym wszystkim. Pani emocje są ważne i zasługuje Pani na to, by być w relacji, która daje wsparcie i bliskość.














