Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czemu boję się, że druga połówka mnie opuści mimo mocnej więzi?

Czemu boję się, że druga połówka mnie opuści mimo mocnej więzi?
Klaudia Fila

Klaudia Fila

Niestety nie można udzielić odpowiedzi na to pytanie - przyczyn może być wiele i zapewne są one złożone. Rozumiem, że ten lęk przed opuszczeniem wiąże się ze sporym dyskomfortem i wprowadza niepokój. Widać też, że jest w Pani chęć i gotowość do szukania odpowiedzi. Najlepszą drogą byłoby rozpoczęcie psychoterapii indywidualnej, podczas której miałaby Pani możliwość przyjrzenia się własnym emocjom i towarzyszącym im myślom oraz mogłaby Pani przejść przez proces zmiany nieadaptacyjnych przekonań. 

Pozdrawiam, 

Klaudia Fila

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Pani Julto, 

W sytuacji, kiedy mocno nam na kimś zależy i taka relacja jest dla nas ważna, niczym dziwnym jest lęk przed jej utratą. Pytanie brzmi, jak często ten lęk się pojawia, w jaki sposób wpływa na Pani zachowanie i sposób myślenia. Jeśli jest to odczucie, które towarzyszy Pani cały czas, bądź bardzo często i wywiera duży wpływ na Pani życie, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Spotkania z psychologiem mogą pomóc w ustaleniu przyczyny występowania lęku oraz dobraniu odpowiedniej strategii poradzenia sobie z nim. 

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska 

 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy posiadanie tylko jednego przyjaciela jest normalne? Problemy w komunikacji i poczucie odmienności w szkole

Czy to normalne, że mam tylko jednego przyjaciela? 

Rozmowy z innymi nie są łatwe dla mnie i nawet nie wiem, czy chce mieć jakichkolwiek innych znajomych. Czuję, jakbym nie powinna należeć do tego społeczeństwa i mojej grupy wiekowej. Osoby w liceum interesują się tylko alkoholem, imprezami i zboczonymi żartami. Nie mam prawie żadnych tematów, jakie mogłabym z nimi poruszyć. Rozumie mnie tak naprawdę tylko mój przyjaciel, co ma podobne poglądy, jak ja. Nie wiem, czy mam jakąś fobię społeczną, czy coś. Zawsze nauczyciele nazywali mnie po prostu nieśmiała. Jednak prezentacje przed klasą czy nawet pogadanie z “kolega” z klasy jest dla mnie trudne. Do połowy osób z klasy nigdy się nawet nie odezwałam, mimo że znam ich już od połowy roku. W podstawówce sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Zmiana środowiska nic nie zmieniła, pomimo dużych chęci. Niedobrze się czuję, jak widzę, że każdy jest inny ode mnie. Wychowawca na siłę proboje mnie zmusić do gadania z kimś innym, grożąc obniżeniem zachowania. 

Podobno w przedszkolu byłam bardzo rozgadana i gadałam z każdym. W grupach z większą ilością osób czuję się po prostu niekomfortowo. Próbowałam na początku nowej szkoły spotykać się z kilkoma dziewczynami z klasy. Nie było to jednak przyjemne i wolę być z kimś na osobności. Gdy jestem w grupie, po prostu się nie odzywam. Nikogo też raczej to nie obchodzi. Potem utworzyły się tylko grupki w klasie, które tylko śmieją się ze mnie i mojej przyjaciółki. Utrzymuje jakiś kontakt z innymi w klasie, ale jest on raczej przymusowy. I to nawet nie do końca z mojej winy. Gdy są rozmowy w parach na np angielskim inne dziewczyny wolą po prostu gadać z sobą. Czy naprawdę jest coś nie tak we mnie?

Jak poradzić sobie z emocjami po rozstaniu i poczuciem niesprawiedliwości, gdy były partner szybko układa sobie życie?

Po 20 latach związku rozstałam się z mężem. Przez ostatni rok razem zdradzał mnie, a na koniec jak powiedziałam, że chce się rozstać, to kazał wypie*, bo mnie zabije i uciekłam, jak stałam. Nie mam nic, muszę zaczynać wszystko od nowa i jestem nieszczęśliwa, a on został w naszym domu i ma nową kobietę i jest szczęśliwy. Dla niej bardzo opiekuńczy i zaangażowany. To boli, nie mogę sobie poradzić z poczuciem niesprawiedliwości. Dlaczego on zawsze spada na 4 łapy. Było już u mnie dobrze a teraz po 8 miesiącach wróciło wszystko, jak bumerang. Ciągle o nim myślę. Czuję, że zaraz zwariuje. Co mam zrobić? jak sobie poradzić z tymi emocjami?

Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Jak rozpoznać toksyczne zachowania w związku?
Kiedy wiadomo że osoba w związku jest toksyczna?
Czy usuwanie połączeń z kierowniczką przez męża jest powodem do niepokoju?

Takie nietypowe pytanie. Mąż pracuje na kuchni, w telefonie ma kontakty kierowniczki i innych osób, które z nim pracują. 

Czy to może być podejrzane, kiedy np. dzwoni kierowniczka i po rozmowie z nią usuwa połączenia? Oczywiście widzę, z kim rozmawia. Inne połączenia przychodzące, jak i wychodzące trzyma, a te zaraz usuwa. Na moje pytanie, czemu odpowiada, że nie potrzebuje akurat. Czy to normalne??? 

Nie ma tu podstaw do niepewności męża??? 

Kiedy się rozłącza, po rozmowie z kierowniczką mówi do niej pa. Hmmm znają się dość długo, pracowali kiedyś gdzie indziej. Kiedy jeżdżę po męża do pracy, widzę, jak rozmawiają, śmieją się itp. Mąż twierdzi, iż tylko rozmawia z nią o sprawach zawodowych. Co mam myśleć?? 

Nigdzie nie wychodzi, jest czuły, kochany dla mnie, ale to troszkę mnie zadziwia. Jak myślicie mam mieć obawy czy nie potrzeba??? Mąż za każdym razem mówi, że jestem całym jego światem oczkiem w głowie, że tylko ja żadna inna.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!