Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?

Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

jak rozumiem, Pani problem dotyczy wyrażania swoich opinii czy emocji w określonej grupie. Oczywiście wszystkim nam zależy (w różnym stopniu) na byciu akceptowanym, co może być jedną z przyczyn lęku związanego z oceną innych. Może się zastanowić, jakie sytuacje, jakie grupy, czy osoby budzą taką obawę i dlaczego; czy boi się Pani odrzucenia, wyśmiania czy są to inne powody. 

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! Przyczyn może być kilka. Być może lęka się Pani odrzucenia, oceniania, krytyki. Czy była Pani przyjęta taka, jaką jest wśród bliskich, czy musiała ukrywać swoje rzeczywiste emocje i nakładać maskę, aby zyskać akceptację, zauważenie? To rzutuje na dzisiejsze funkcjonowanie w społeczeństwie. Warto przyjrzeć sie, jakie emocje towarzyszą Pani w relacjach? Czy to wstyd, czy właśnie lęk? Czy zna Pani swoją wartość, czy może boryka się z niską samooceną? W celu odkrycia prawdziwej przyczyny takiego stanu zachęcam do skorzystania z psychoterapii. Z pewnością będzie się mogła Pani przyjrzeć swojemu wchodzeniu i trwaniu w relacji z terapeutą, co pokaże, jak funkcjonuje Pani poza geabinetem. 

Pozdrawiam serdecznie

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

przyczyn takiego Pani poczucia, że nie jest Pani sobą przy ludziach, może być wiele. To, co utrudnia pokazywanie przed innymi, jakimi jesteśmy naprawdę, to często lęk przed oceną, a dalej co za nim idzie - lęk przed odrzuceniem. Powoduje to często nieuświadomione przekonanie, że jak pokażemy się tacy, jacy jesteśmy, to nie zostaniemy przyjęci i zaakceptowani. Może to również być lęk przed bliskością, która możliwa jest do zbudowania tylko wtedy, kiedy jesteśmy prawdziwi. Niestety różne doświadczenia życiowe, zwłaszcza te bardzo wczesne czasem kodują w mózgu zależność: bliskość = niebezpieczeństwo/cierpienie. Wtedy mamy tendencje do unikania bliskich relacji. Mogą działać różne inne powody np. trudne doświadczenia bycia w grupie. Jeżeli jest to kwestia, która Pani doskwiera, wpływa negatywnie na Pani życie, na możliwość budowania bliskich relacji - warto się tym zająć z pomocą psychoterapeuty/tki. 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z lękiem po zgłoszeniu samobójczej próby kolegi z Yubo?
Dwa dni temu chłopak z aplikacji Yubo napisał mi w trakcie miłej rozmowy, że wziął 4 tabletki leków i idzie spać, żeby umrzeć. Od razu zgłosiłam jego konto i aplikacja je zablokowała. Wiem, że uratowałam mu życie i ruszyły służby, ale przez blokadę ucięło nam kontakt i nie wiem, co się z nim dzieje. Ta niewiedza i lęk mnie wykańczają. W przeszłości przeżyłam już próbę samobójczą taty, więc wszystkie tamte straszne emocje teraz we mnie ożyły. Jak mam sobie poradzić z brakiem zakończenia tej historii i z tym paraliżującym strachem?
Po poprzednim związku nauczyłam się rozliczania za wszystko, po równo. To jest straszne, jak sobie radzić?
Boję się rozliczania mnie z zachowań w związku. Chodzi mi o to, że z poprzedniego związku jestem nauczona, że partnerzy w relacji powinni robić dla siebie rzeczy w równej ilości: chłopak zaprosił mnie gdzieś, ja musiałam zrobić to samo następnym razem, on zainicjował coś, ja musiałam zrobić to samo, on kupił mi coś o jakiejś wartości, ja musiałam kupić o podobnej. Osobiście twierdzę, że nie trzeba tak bardzo pilnować takiego równego podziału na każdym kroku, ale boję się, że w przyszłości ,jak ktoś coś dla mnie zrobi to będę miała potrzebę odwdzięczenia się lub będę czuć się niekomfortowo, że ktoś coś dla mnie robi. Albo co gorsza, będę żyć w strachu, że daje od siebie za mało i zaraz ktoś mi to wypomni.
Jak pokonać lęk przed pracą i poczucie bezradności?
Jak wyjść z sytuacji, w której nie potrafię podjąć się pracy, bo bardzo się boję, ale nie mogę normalnie żyć i leczyć się bo nie pracuję? Mam ogromny lęk związany z pracą, A właściwie z tym, że zawiodę, zrobię coś źle, popsuję coś ważnego i zostanę za to ukarana lub okrzyczana. Moją przeszkodą są problemy z kontrolowaniem swoich emocji i swojego ciała, kiedy się stresuję.Nie rozumiem wtedy co mówią do mnie ludzie, nie potrafię się skupić, czasem czuję się jak we śnie, i wszystko leci mi z rąk, w sytuacjach formalnych mam problem żeby się podpisać bo np. Robię literówki we własnym imieniu. Wstyd mi za to, bo całe życie wszyscy krzyczą na mnie, przez moją niezdarność i przez to nie ufam sama sobie i czuję że nie jestem godna zaufania przez moje rozkojarzenie i nieuwagę. Kiedy robię rzeczy w sowim tempie wszystko jest w porządku, jestem zaradna i pojętna, ale kiedy jestem pod presją czasu czuję jakby odjęło mi mózg. To było też częstą przyczyną moich porażek np. na sprawdzianach. Obecnie mam 20 lat, uczę się, ale utrzymuje mnie moja dziewczyna, ale nie chcę być taka bezradna w swoim życiu. Staram się rozwijać na innych płaszczyznach np. Robiąc kursy i ucząc się języków. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia finansowego ani emocjonalnego. Chodziłam do psychiatry i przez kilka miesięcy chodziłam też na terapię, ale nie czułam, że to cokolwiek zmienia, może terapia była niedopasowana do mojego problemu, właściwie to nie wiem, skąd powinnam wiedzieć że terapia jest dobrze prowadzona. Może ktoś z Państwa byłby w stanie doradzić, jakiego rodzaju terapii poszukać, na czym się skupić, żeby samemu też popracować nad tym lękiem, nie mogę znieść tej bezradności. Pozdrawiam, Daria.
Jak rozmawiać z mężem bez empatii i ciągłą krytyką przy mojej nerwicy lękowej?
Witam. Chcialam zapytac jak rozmawiać z mężem. Jedno wiem na pewno On na prawde nie rozumie niezależnie od tego czy jest narcyzem czy ma ososbowosc narcystyczna czy po prostu nie rozumie chcialabym dojsc z nim di porozumienia. Maz np potrafi mowic calymi dniami ze to zle tamto zle zrobilam itp ale zaprzecza ze on chcial tylko powiedziec to co mysli ze na prawde jak pranie mu smierdzi to mu smierdzi itp i widze po tych slowach ze nie robi tego na złość. Tak samo ucieka gdy ja potrzebuje podczas okresu przytulenia pomine juz fakt ze zanim zaczelam leczyc sie na nerwice lekowa wiele ze mna przeszedł nawet go probowalam zamknac na sile w domu i wiem, ze to tez uderza bo w tym momencie nawet nie moge poplakac tak zwyczjanie bo od razu mowi ze jesten chora. I wiem ze nie robi tego w zlosci on tak mysli wszystko wiaze teraz choroba. Wiem, ze nie jestem w stanie mu wytlumaczyc zeby np nie mowil zle on wtedy odpowiada ze tak mowi bo mowi prawde z jednej strony jak ktos tak mowi mozba pomyslec ze w takim razie juz nie kocha alw z drugiej strony patrzac jak cierpi nie widze tego, zeby nie kochal. Zastanawiam sie jak rozmawiac z taka osoba... Czy udawac, ze nie slysze co mowi i robic swoje jesli mnie to uderza akceptowac to ze nie ma w sobie tyle empatii, zeby rozumiec np okres, wychodzic np do drugiego pokoju...
Mam 22 lata, czuję wypalenie i stagnację zawodową po rezygnacji z pracy za granicą - jak odzyskać motywację?
Witam! Jestem 22 latkiem i już czuję się zawiedziony dorosłością, a przy tym wypalony zawodowo. Jakie podjąć kroki, żeby odzyskać motywację do szukania pracy i rozwoju, jak wyjść z dołka? By rozjaśnić problem, moja pierwsza praca była za granicą. Zrezygnowałem z niej po ok. 3 tygodniach ze względu na zły stan psychiczny. Czułem się po pracy samotny, odizolowany, nie miałem na nic ochoty, mimo że sama praca nie była zła. Wręcz chwalono mnie, warunki były świetne (1 zmiana), nie byłem fizycznie zmęczony. Myślę, że dałem sobie zbyt mało czasu na adaptację i stchórzyłem, wracając do domu rodzinnego. Mam też prawdopodobnie OCD i przez to niektóre drobne problemy wyolbrzymiam, nakręcam się przez własne myśli. Po powrocie do Polski, bez efektu przez rok szukam pracy w moim małym miasteczku rodzinnym. Jeśli już trafi się oferta i dostanę odpowiedź, zwykle jest to praca z gorszymi warunkami albo pracujące soboty, 3 zmiany... doszło do tego, że rezygnuję ze spotkań rekrutacyjnych, bo nie mam ochoty nawet spróbować w nowej branży albo widzę lokalne ogłoszenie i mam je gdzieś, chyba że spodobają mi się godziny pracy. I zwykle na te oferty, które lekko mi się spodobają, nie dostaję odpowiedzi. Przez to tkwię w stagnacji i ciągle żałuję, że porzuciłem tę pierwszą pracę, a rodzina wiecznie musi mnie utrzymywać. Nie wiem co robić, tymczasem mój brat ma łatwą pracę w dużym mieście i trochę mu zazdroszczę. Trzyma mnie w dobrym humorze już tylko pasja, czyli pisanie książek i treningi, ale z tego nie będzie oszczędności.
zaburzenia osobowości

Zaburzenia osobowości - objawy, diagnoza i metody wsparcia

Zaburzenia osobowości mogą znacząco wpłynąć na codzienne życie. Objawiają się trudnościami w relacjach i nieadekwatnymi reakcjami. Rozpoznanie problemu i profesjonalna pomoc są kluczowe dla poprawy jakości życia osób zmagających się z tymi zaburzeniami.