Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Obawa przed wychodzeniem z domu: Czy to nerwica?

Witam, mam stałe leki boję się wychodzić z domu. czy to nerwica jest ??

User Forum

Reni

7 miesięcy temu
Magdalena Jezierzańska

Magdalena Jezierzańska

Dzień dobry,

Pani opis wskazuje na trudności, które należy zaopiekować w formie terapeutycznej. Istotna dla Pani byłaby konsultacja z psychologiem/psychoterapeutą, który mógłby pogłębić kontekst Pani trudności z wychodzeniem z domu i wskazać proponowane działania - terapię czy ewentualnie diagnozę psychologiczną.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Jezierzańska, psycholog

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry Reni,

 

To stałe uczucie lęku, o którym piszesz może mieć różne podłoża i wiele możliwych przyczyn.  Wszystko zależy od tego, czy lęk towarzyszy Ci w konkretnym momencie (np. na myśl o wyjściu z domu), czy ma charakter uogólniony. Jeżeli odczuwasz stały lęk przed wyjściem z domu, może być to agorafobia. Jest to silny lęk przed przebywaniem w miejscu, z którego trudno byłoby uciec lub uzyskać pomoc w razie ataku paniki lub silnego niepokoju. Przejawia się on właśnie strachem przed wyjściem z domu (bo w ten sposób osoba doświadczająca lęku minimalizuje ryzyko zagrożenia, które jej zdaniem mogłoby na nią czekać i zaatakować w niespodziewanym momencie). Czy jest to obraz tego, czego doświadczasz?

Jeżeli chodzi o nerwicę - to potoczne (i nieco przestarzałe) określenie na różne zaburzenia lękowe lub emocjonalne. Obecnie w klasyfikacjach medycznych używa się konkretnych nazw, które sugerują dodatkowe objawy np. zaburzenie lękowe uogólnione, obsesyjno-kompulsyjne, z napadami paniki lub fobie oraz inne dolegliwości na tle emocjonalnym.

Warto, abyś udała się do specjalisty na profesjonalną diagnozę opisując to, czego i w jakich okolicznościach doświadczasz. Psycholog po wysłuchaniu twoich objawów (i z wykorzystaniem profesjonalnych narzędzi np. kwestionariuszy) postawi właściwą diagnozę i zaproponuje dalszy plan działania.

 

Pozdrawiam,

Magdalena Pardo

psycholożka

 

7 miesięcy temu
Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry

 

Lęk występuje w wielu zaburzeniach psychicznych. Na podstawie tak ogólnego opisu ciężko jest dać jednoznaczną odpowiedź co oznacza w tym przypadku. Zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologa, psychoterapeuty lub lekarza psychiatry celem ujawnienia przyczyny doświadczanych trudności i podjęcia ewentualnego leczenia. 

 

Pozdrawiam

Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

jeśli doświadczasz stałego lęku przed wychodzeniem z domu, to może to wskazywać na zaburzenia lękowe, np. agorafobię lub uogólnione zaburzenie lękowe. Taki lęk może być bardzo obciążający i utrudniać codzienne funkcjonowanie. 

 

Warto rozważyć konsultację z psychologiem, psychoterapeutą, ewentualnie pomoc farmakologiczną, jeśli objawy są bardzo nasilone, ale to oceni psychiatra, jeśli zdecydujesz się na konsultację.

 

Jeśli trudno Ci wyjść z domu, można zacząć od konsultacji online. Wielu specjalistów oferuje taką formę kontaktu. To może być pierwszy krok do odzyskania kontroli nad sytuacją.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog 

7 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

 

stałe leki pomagające w czym? Jak długo je Pani stosuje? Dlaczego boi się Pani wychodzić z domu?

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

7 miesięcy temu
Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Rozumiem, że doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na Pani obecne samopoczucie i relacje. W pracy z traumą bardzo pomocna może być terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), która jest jedną z najlepiej przebadanych metod w tym obszarze. CBT pozwala zrozumieć, jak przeszłe wydarzenia wpływają na Twoje myśli, emocje i zachowania — i krok po kroku pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i równowagi.

Jeśli będzie Pani gotowa, możemy wspólnie przyjrzeć się doświadczeniom i dobrać sposób pracy, który będzie najbardziej wspierający.

 

Pozdrawiam ciepło, 

Sylwia Kultys 

7 miesięcy temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Objawy które opisujesz mogą wskazywać na zaburzenia lękowe takie jak agorafobia lub nerwica lękowa .Warto szybko poszukać specjalisty ,najpierw psychiatry ,potem psychoterapeuty i zacząć leczenie .

7 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Droga Reni, tak krótko sformułowane pytanie, nie pozwala udzielić rzetelnej i odpowiedzialnej odpowiedzi. Lęk przed wychodzeniem z domu wskazuje oczywiście na zaburzenie lękowe- czyli zaburzenie, które dawniej nazywano nerwicą. W tej sytuacji niezbędne jest umówienie wizyty u psychologa i psychiatry, przyjrzenie się temu, co się dzieje, zdiagnozowanie problemu i rozpoczęcie pracy psychoterapeutycznej, czasem także psychofarmakologicznej. Można poszukać prywatnej wizyty u specjalisty, można też udać się np. do Punktu Zgłoszeniowego w Centrum Zdrowia Psychicznego (najprawdopodobniej istnieje takie w pobliżu Pani miejsca zamieszkania). Naprawdę nie warto pozostawać samemu z taką sprawą. Izolacja niezwykle silnie pogłębia lęk. Powodzenia!

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

7 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry Pani,

To, co Pani opisuje – stałe lęki i trudność z wychodzeniem z domu – może mieć związek z zaburzeniami lękowymi (czyli tym, co kiedyś nazywano „nerwicą”), ale podobne objawy mogą też pojawiać się w depresji albo w reakcji na długotrwały stres czy trudne doświadczenia z przeszłości.

Aby dobrze zrozumieć, co dokładnie się dzieje i jak najlepiej pomóc, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Diagnoza nigdy nie opiera się tylko na jednym objawie – ważne są także inne myśli, emocje i to, jak wygląda codzienne życie.

Warto również rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą. Specjalista ten może pomóc ocenić, czy potrzebne będzie dodatkowe wsparcie farmakologiczne, a jego opinia często bywa bardzo pomocna w dalszym leczeniu.

Proszę pamiętać, że z takim lękiem można sobie stopniowo poradzić. Istnieją skuteczne metody terapii, które pomagają odzyskać poczucie bezpieczeństwa i równowagi.

 

Z życzliwością,
psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

7 miesięcy temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

 

Po tak niewielu informacjach nie da się określić czy jest to nerwica. Zachęcam do skonsultowania się ze specjalistą w celu dobrania odpowiednich form pomocy. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Bobrowska
psycholog

7 miesięcy temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Natrętne, silne myśli o zabiciu kogoś. Co się dzieje? OCD po urazie głowy - płata czołowego.
Witam, jestem 29-letnim mężczyzną i mam ogromny problem ze sobą. W 2016 roku byłem pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym, w tamtym okresie odkryłem,że pociągają mnie mężczyźni, a byłem w związku z dziewczyną (w sumie nadal jestem...) czego świadomość pogorszyła mój stan psychiczny i z tego powodu właśnie tam trafiłem. Wyszedłem z diagnozą natrętnych myśli. Dwa lata później podczas bójki doznałem urazu głowy, po rezonansie magnetycznym stwierdzono uszkodzony płat czołowy. W okresie od 2013 do 2022 pracowałem na sortowni paczek, chociaż na późniejszym etapie tej pracy w związku z problemami psychicznymi zacząłem chodzić na zwolnienia L4 co poskutkowało tym, że w 2022 otrzymałem wypowiedzenie. Teraz przejdę do najgorszej części tego listu.. Od dwóch lat w mojej głowie zaczęły pojawiać się fantazje o zabiciu kogoś, na początku to były tylko fantazje, ale w miarę upływu czasu to tak eskalowało, że na dzień dzisiejszy stwierdzam, że przerodziło się to w potrzebę... Na co dzień odczuwam takie potworne napięcie, czuję jakby coś rozrywało mnie od środka, czuję się jak bomba zegarowa, która w końcu wybuchnie. Najgorsze są sytuacje w domu, kiedy moja partnerka idzie spać mam myśli ,żeby zadźgać ją nożem, kiedy w kuchni robię sobie jedzenie i używam noża przyglądam się mu czasami bez oderwania wzroku i wyobrażam, że przy pomocy niego robię komuś krzywdę... Nie chcę iść do więzienia, robię wszystko, żeby nikomu nic nie zrobić staram się kontrolować, ale to coraz trudniejsze. Na co dzień chodzę do poradni zdrowia psychicznego, ale boje się przyznać prosto w oczy ,że mam taką potrzebę w sobie. Dlatego mam więcej odwagi, żeby napisać o tym tutaj. Od dwóch lat w ogóle nie pracuje i nawet nie próbuje szukać nowego zatrudnienia(mimo że oszczędności lada moment się skończą)ja wiem, że w takim stanie, jakim ja się teraz znajduje, nie da się pracować. Wolę leżeć całymi dniami w łóżku a najlepiej to spać,chociaż to napięcie ostatnio jest takie mocne,że nie mogę zasnąć w nocy. Dodam,że w weekendy staram się sobie ulżyć alkoholem i zdarza się, że mieszam go z lekami psychotropowymi, żeby szybciej usnąć i nie myśleć o tym wszystkim chociaż wiem, że to pogłębia moje problemy. Zdaje sobie sprawę, że jestem nienormalnym człowiekiem i mam ogromny problem. Przed 2022 rokiem nigdy nie miałem potrzeby zrobienia komuś krzywdy,skąd to się wzięło i dlaczego mnie akurat spotkało. Wolałbym być normalny jak wszyscy.. Czy ten uraz głowy zrobił ze mnie jakąś bestie?Czy mnie można pomóc? Z jakąkolwiek odpowiedzi z góry dziękuję
Jak poradzić sobie z lękiem w chwili trudnej sytuacji, np. złość dziecka, sprzeczka z partnerem, usłyszenie pretensji w swoim kierunku ?
Jak poradzić sobie z lękiem w chwili trudnej sytuacji, np. złość dziecka, sprzeczka z partnerem, usłyszenie pretensji w swoim kierunku ? Czuję wtedy jakbym traciła grunt, wpadam w panikę i mam poczucie braku bezpieczeństwa.
Do kogo zgłosić się po pomoc? Zaburzenia nastroju, silne przeżycia i kryzysy.
Witajcie. Potrzebuję dla siebie pomocy, jestem 18-letnim mężczyzną. Wszystko zaczęło mi się 1,5 roku temu, w bardzo burzliwy sposób zostawiła mnie dziewczyna, miałem potem przez jakiś okres czasu myśli samobójcze, stan obniżonego nastroju i też taką rezygnację. Pół roku po tym incydencie zaczęły mi się dziać dziwne problemy z psychiką – wystąpiły nerwicowe stany: m.in. sporadyczne napady paniki, stany lękowe i taki płynący ogólny lęk. Doszły później do tego jeszcze problemy ze snem, lęki związane z zasypianiem, wybudzanie się w nocy itd. Trwało to około miesiąca (w późniejszym czasie sprawa dotyczyła już tylko tego snu). Poradziłem sobie ze stanami lękowymi i nerwicowymi myślami metodą odwracania uwagi i ośmieszania tych myśli. Był to gdzieś okres czerwca-lipca 2023r. Po powrocie do szkoły we wrześniu wszystko było ok, gdzieś w okolicy listopada zacząłem odczuwać bardzo wyraźne problemy z samopoczuciem związane m.in. z widywaniem byłej dziewczyny na korytarzu :) które zawsze polegały na uczuciu rezygnacji i takim bólu emocjonalnym. Można powiedzieć że towarzyszyły temu skrajne obsesyjne myśli dotyczące tej sytuacji, niemożność pójścia do przodu. Dodatkowo cały problem wzmocnił fakt poznania innej kobiety wcześniej, do której przyrównywałem tą która mnie zostawiła i kompletnie na ten moment oszalałem. Zacząłem chodzić bardzo spięty, a ból psychiczny objawiał się także fizycznie: czułem się ociężały i czułem ucisk w klatce, tak jakbym miał się za chwile rozpłakać, lecz nigdy tak się nie działo. Czułem się bardzo nieszczęśliwy i wszystko dobijało mnie bardziej niż powinno. Wpadłem wtedy w sporadyczne oglądanie filmików porno, nie mogłem tego nawyku kontrolować i zawsze odczuwałem poczucie winy. Można powiedzieć że od listopada było co raz gorzej. W ferie między końcem stycznia a początkiem lutego zaczęły pojawiać mi się w głowie dziwne myśli egzystencjonalne dotyczące tego że kiedyś umrę, że to ja jestem w swoim ciele, jak to jest że mam świadomość, czy kiedyś żyłem z poczuciem tego że jestem itd.. W pewnym momencie miarka się przeholowała, będąc w szkole, bardzo rozdrażniony konkretną sytuacją odczułem jakbym oderwał się od samego siebie, poczułem niesamowite spowolnienie umysłowe, tępotę i niemożność złożenia swojego procesu myślowego w całość. Do tej pory mnie to przeraża. Stan ten utrzymywał się około 2 tygodni, potrafiłem stać w jakimś miejscu i nie czuć w ogóle swojej obecności tam, czułem totalne wyprucie emocjonalne, cały ból z którym ciągle chodziłem zniknął, czułem zobojętnienie itd. Po około 2 tygodniach ostry stan minął. Od około końca lutego do teraz zmagam się z różnymi dziwnymi odczuciami i stanami. Bardzo często czuję się, jakby coś było nie tak. Doświadczam czegoś w rodzaju mgły mózgowej – mógłbym to uczucie zdefiniować jako bycie w zamkniętej bańce, czuję się wtedy jak we mgle. Czasem przy nadmiarze stymulacji np. umysłowej, emocjonalnej doświadczam takiego uczucia oderwania, w pewnym momencie łapię się na tym że czuję się jakbym oglądał w tle film z samym sobą. Doświadczam napadów uczucia jakbym działał w sposób zautomatyzowany, nie czuł swych procesów myślowych, jakby zamknięta głowa. Także doświadczam czegoś dziwnego tj. jakbym bał się ludzi, ale nie do końca odczuwał to świadomie, zdarza mi się z kimś spotkać, wyjść do ludzi i wtedy od razu odczuwam to uczucie zdystansowania, oderwania, lecz nie boję się ich, czuje tylko dyskomfort, napięcie związane z ich obecnością albo moim przebywaniem. Wydaje mi się, że najlepiej odbieram rzeczywistość gdy jestem sam, lecz boję się samotności. Często doświadczam także stanów lękowych, poczucia zagrożenia. Boję się, że coś na mnie wyskoczy, mam straszące myśli w głowie że rzuci się na mnie osoba, z którą np. rozmawiam, lecz nigdy nie myślę o krzywdzie z jej strony. Okresowo mam problemy ze snem, zwłaszcza przy dniu w którym mam problem z regulacją swoich emocji. Często nie mogę przyjąć czegoś do wiadomości, reaguję nadmiernie emocjonalnie i nie mogę przeżuć tego w swoich myślach, zaczynam cierpieć. Nadmierne wspominanie o kobiecie, od której wszystko się zaczęło wzmaga we mnie uczucie przerażenia i robię się agresywny. Moje działania są zależne od nastroju, nigdy na odwrót. Potrafię zmieniać często zdanie, gdy się gorzej czuje. Jestem często zmęczony, niechętny do niczego, doświadczam epizodów apatii gdy się przemęczę lub doświadczę czegoś niemiłego. Potrafię kłaść się w kącie i płakać przez godzinę, nie mając siły doświadczam prokrastynacji gdy zaczynam doświadczać uczucia otumanienia, bardzo się go boję. Czuję się wtedy taki otępiały. Nigdy nie byłem u specjalisty. Dodam, że również byłem hospitalizowany z powodu późnej boreliozy (ponieważ leczenie u lekarza POZ okazało się nieudane) i leczony przez 3 tygodnie antybiotykiem dożylnym. Trafiłem do szpitala z ostrym stanem lękowym i gorączką i byłem konsultowany psychiatrycznie/psychologicznie. Sugerują zaburzenia lękowo-depresyjne. Miałem wykonywane wszystkie badania krwi, elektrolitów, witamin, minerałów. A nawet próby na tężyczkę ujemne. Konsultowany neurologicznie – bez odchyleń od norm. Wykonany rezonans głowy również bez odchyleń, oprócz małej torbieli na szyszynce (ok 1 cm). EKG, RTG Serca w normie. Ja podejrzewam u siebie także ADHD. Zawsze byłem ruchliwym dzieckiem, a potem zabrakło mi tego ujścia w okresie dorastania. Naprawdę proszę o pomoc gdzie mógłbym się z tym udać, tj. jaką ścieżkę obrać czy psychiatrę czy psychologa, a może obu, tylko od którego zacząć?
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa.
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa. Miałam młodych rodziców, którzy moim zdaniem nie nadawali się na rodziców. Ojciec ciągle pił, często w domu była policja, a raz nawet zostawił mnie 5-letnią w domu bez jedzenia, jak mama była w szpitalu. Jak miałam 6 lat i poszłam do szkoły, to nie miałam gdzie mieszkać i dlatego też nie było mnie miesiąc w szkole i potem ciężko było mi wszystko nadrobić. Jak byłam w gimnazjum, to z mamą wyprowadziłyśmy się do babci i do czasów liceum było wszystko ok. Niestety jak zdałam maturę, to znowu nie miałyśmy z mamą gdzie mieszkać i wyjechałyśmy do Holandii i mamy teraz swoje mieszkanie w Polsce, ale mimo to nie czuję się szczęśliwa. Mam problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami, a bardzo chciałabym mieć kiedyś rodzinę. Chcę wrócić na studia jak uda mi się pogodzić to wszystko z pracą. Przytłaczają mnie teraz niezdane egzaminy praktyczne na prawo jazdy. Niedawno przeczytałam książkę, że przez trudny okres dzieciństwa mogę mieć problemy w życiu dorosłym. Proszę o jakieś rady.
Kryzys suicydalny, psycholog nie pomaga.
Witam, mam myśli samobójcze, gdyż od wielu lat mam problemy życiowe, które z roku na rok się nawarstwiają. Nie pomaga mi nic, żadna wizyta u psychologa. Moja sytuacja jest tak trudna, że ludzie płaczą, gdy słyszą moją historię. To jedno wielkie piekło. Czasami czuję, że muszę odebrać sobie życie, bo wyczerpałam już limit cierpienia. Nie wiem, co robić. NIe chcę żyć w takim świecie.