Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Obawa przed wychodzeniem z domu: Czy to nerwica?

Reni

Witam, mam stałe leki boję się wychodzić z domu. czy to nerwica jest ??

Dzień dobry,

Pani opis wskazuje na trudności, które należy zaopiekować w formie terapeutycznej. Istotna dla Pani byłaby konsultacja z psychologiem/psychoterapeutą, który mógłby pogłębić kontekst Pani trudności z wychodzeniem z domu i wskazać proponowane działania - terapię czy ewentualnie diagnozę psychologiczną.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Jezierzańska, psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Reni,

 

To stałe uczucie lęku, o którym piszesz może mieć różne podłoża i wiele możliwych przyczyn.  Wszystko zależy od tego, czy lęk towarzyszy Ci w konkretnym momencie (np. na myśl o wyjściu z domu), czy ma charakter uogólniony. Jeżeli odczuwasz stały lęk przed wyjściem z domu, może być to agorafobia. Jest to silny lęk przed przebywaniem w miejscu, z którego trudno byłoby uciec lub uzyskać pomoc w razie ataku paniki lub silnego niepokoju. Przejawia się on właśnie strachem przed wyjściem z domu (bo w ten sposób osoba doświadczająca lęku minimalizuje ryzyko zagrożenia, które jej zdaniem mogłoby na nią czekać i zaatakować w niespodziewanym momencie). Czy jest to obraz tego, czego doświadczasz?

Jeżeli chodzi o nerwicę - to potoczne (i nieco przestarzałe) określenie na różne zaburzenia lękowe lub emocjonalne. Obecnie w klasyfikacjach medycznych używa się konkretnych nazw, które sugerują dodatkowe objawy np. zaburzenie lękowe uogólnione, obsesyjno-kompulsyjne, z napadami paniki lub fobie oraz inne dolegliwości na tle emocjonalnym.

Warto, abyś udała się do specjalisty na profesjonalną diagnozę opisując to, czego i w jakich okolicznościach doświadczasz. Psycholog po wysłuchaniu twoich objawów (i z wykorzystaniem profesjonalnych narzędzi np. kwestionariuszy) postawi właściwą diagnozę i zaproponuje dalszy plan działania.

 

Pozdrawiam,

Magdalena Pardo

psycholożka

 

Dzień dobry

 

Lęk występuje w wielu zaburzeniach psychicznych. Na podstawie tak ogólnego opisu ciężko jest dać jednoznaczną odpowiedź co oznacza w tym przypadku. Zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologa, psychoterapeuty lub lekarza psychiatry celem ujawnienia przyczyny doświadczanych trudności i podjęcia ewentualnego leczenia. 

 

Pozdrawiam

Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

jeśli doświadczasz stałego lęku przed wychodzeniem z domu, to może to wskazywać na zaburzenia lękowe, np. agorafobię lub uogólnione zaburzenie lękowe. Taki lęk może być bardzo obciążający i utrudniać codzienne funkcjonowanie. 

 

Warto rozważyć konsultację z psychologiem, psychoterapeutą, ewentualnie pomoc farmakologiczną, jeśli objawy są bardzo nasilone, ale to oceni psychiatra, jeśli zdecydujesz się na konsultację.

 

Jeśli trudno Ci wyjść z domu, można zacząć od konsultacji online. Wielu specjalistów oferuje taką formę kontaktu. To może być pierwszy krok do odzyskania kontroli nad sytuacją.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

stałe leki pomagające w czym? Jak długo je Pani stosuje? Dlaczego boi się Pani wychodzić z domu?

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na Pani obecne samopoczucie i relacje. W pracy z traumą bardzo pomocna może być terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), która jest jedną z najlepiej przebadanych metod w tym obszarze. CBT pozwala zrozumieć, jak przeszłe wydarzenia wpływają na Twoje myśli, emocje i zachowania — i krok po kroku pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i równowagi.

Jeśli będzie Pani gotowa, możemy wspólnie przyjrzeć się doświadczeniom i dobrać sposób pracy, który będzie najbardziej wspierający.

 

Pozdrawiam ciepło, 

Sylwia Kultys 

Zdjęcie Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Psychoterapeutka
43 odpowiedzi na forum

Objawy które opisujesz mogą wskazywać na zaburzenia lękowe takie jak agorafobia lub nerwica lękowa .Warto szybko poszukać specjalisty ,najpierw psychiatry ,potem psychoterapeuty i zacząć leczenie .

Dzień dobry,

 

Droga Reni, tak krótko sformułowane pytanie, nie pozwala udzielić rzetelnej i odpowiedzialnej odpowiedzi. Lęk przed wychodzeniem z domu wskazuje oczywiście na zaburzenie lękowe- czyli zaburzenie, które dawniej nazywano nerwicą. W tej sytuacji niezbędne jest umówienie wizyty u psychologa i psychiatry, przyjrzenie się temu, co się dzieje, zdiagnozowanie problemu i rozpoczęcie pracy psychoterapeutycznej, czasem także psychofarmakologicznej. Można poszukać prywatnej wizyty u specjalisty, można też udać się np. do Punktu Zgłoszeniowego w Centrum Zdrowia Psychicznego (najprawdopodobniej istnieje takie w pobliżu Pani miejsca zamieszkania). Naprawdę nie warto pozostawać samemu z taką sprawą. Izolacja niezwykle silnie pogłębia lęk. Powodzenia!

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Dzień dobry Pani,

To, co Pani opisuje – stałe lęki i trudność z wychodzeniem z domu – może mieć związek z zaburzeniami lękowymi (czyli tym, co kiedyś nazywano „nerwicą”), ale podobne objawy mogą też pojawiać się w depresji albo w reakcji na długotrwały stres czy trudne doświadczenia z przeszłości.

Aby dobrze zrozumieć, co dokładnie się dzieje i jak najlepiej pomóc, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Diagnoza nigdy nie opiera się tylko na jednym objawie – ważne są także inne myśli, emocje i to, jak wygląda codzienne życie.

Warto również rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą. Specjalista ten może pomóc ocenić, czy potrzebne będzie dodatkowe wsparcie farmakologiczne, a jego opinia często bywa bardzo pomocna w dalszym leczeniu.

Proszę pamiętać, że z takim lękiem można sobie stopniowo poradzić. Istnieją skuteczne metody terapii, które pomagają odzyskać poczucie bezpieczeństwa i równowagi.

 

Z życzliwością,
psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

Zdjęcie Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Psycholog
57 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Po tak niewielu informacjach nie da się określić czy jest to nerwica. Zachęcam do skonsultowania się ze specjalistą w celu dobrania odpowiednich form pomocy. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Bobrowska
psycholog

Zobacz podobne

Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice?
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice? Jestem osobą niedojrzałą emocjonalnie, słyszę od specjalistów, że mam emocjonalność pięciolatki. Słyszę często, że główną przyczyną takiej sytuacji są rodzice, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań , chronią dziecko przed światem i chcą uchronić go od wszelkich nieszczęść. Moi rodzice nie byli tacy, oni stawiali mi wymagania. Czy zatem główną przyczyną niedojrzałości są zbyt pobłażliwi rodzice?
3 odpowiedzi
Diagnoza, dokąd? Wszystko odczuwam mocniej. Zaburzenia sensoryczne.

Witam. Mam 22 lata i od dziecka zmagam się z objawami zaburzeń integracji sensorycznej, nerwicy natręctw, tików, a ostatnio w pełni rozwiniętej nerwicy lękowej i depresji. 

Objawy po raz pierwszy pojawiły się w szkole podstawowej (łącznie z zaburzeniami sensorycznymi, co jest nietypowe, gdyż te przeważnie pojawiają się dużo wcześniej, na początku życia) i od tamtego czasu towarzyszą mi z różnym natężeniem, aż do dnia dzisiejszego. Nie pamiętam dokładnie, jak to wszystko się zaczęło, ale prawdopodobnie najpierw pojawiły się tiki nerwowe w formie zaciskania powiek, marszczenia czoła czy chrząkania. 

Potem doszły do tego natręctwa związane z liczeniem i perfekcjonizmem. Liczyłem litery w słowach, wyrazy w zdaniach, linijki na stronie, zaczynałem często od nowa czynności, żeby zacząć je "idealnie". Wszystkie natręctwa były związane z nauką lub ogólnie pojętymi aktywnościami umysłowymi (jak czytanie książek np.). 

W międzyczasie doszły zaburzenia sensoryczne (chociaż bardzo możliwe, że wszystko zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie) objawiające się ogólnie mówiąc czuciem wszystkiego "bardziej". I to dosłownie. Po prostu zacząłem zdawać sobie sprawę, że bardziej czuję na sobie ubrania, rzeczy w kieszeniach, krzesła na których siadam czy przedmioty, których codziennie dotykam (jak np. telefon gdy coś na nim piszę). 

Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że właśnie to "czucie" doprowadzi mnie do szału i myśli samobójczych, jakie doświadczam obecnie w życiu dorosłym, ponieważ przypadłość ta bardzo obniża jakość mojego życia, ogranicza aktywności, jakie podejmuję w ciągu dnia oraz jest źródłem permanentnego stresu i lęku. Już opisuję, o co chodzi. Kiedy zakładam spodnie, to bardziej czuję je w pasie, kroczu i na pupie, co często zmusza mnie do ich opuszczania czy poprawiania (zwłaszcza przy zmianach pozycji ciała). Ale to nie wszystko. Bardziej czuję rzeczy w kieszeniach, jak telefon czy portfel. Bardziej czuję bluzkę na brzuchu, pod pachami i wokół szyi, buty na stopach, plecak na plecach itp. Ogólnie zasada jest taka, że im więcej mam ubrań na sobie i im większy jest ich "ciężar", tym bardziej niekomfortowo się czuję. Jak byłem dzieckiem, nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, ale w życiu dorosłym jest to często nie do zniesienia i doprowadza do kuriozalnych sytuacji, kiedy wychodzę z domu w krótkich spodenkach i t-shircie na 15°C, bo wolę zmarznąć niż odczuwać dyskomfort psychiczny (który i tak w pewnym stopniu występuje, bo ludzie dziwnie na mnie patrzą). 

Z innych dziwnych zachowań, które "wymusza" na mnie ta przypadłość można wymienić wkładanie bluzek za spodnie, wkładanie rzeczy pod pachy z ich zaciskaniem (stymulacja sensoryczna) czy zaginanie rogów poduszki pod głową gdy na niej leżę. Sytuacja znacznie się pogorszyła po przebyciu covida 2 lata temu, bo "czucie" się wzmogło i doszły różnego rodzaju dziwne odruchy jak "dociskanie" ręki do ciała, nerwowe wymachy kończyn z ich prostowaniem, ocieranie kolanem o kolano czy grymasy twarzy. 

Do tego cała gama objawów nerwicowych, jak napięciowy ból głowy, chroniczne zmęczenie, szumy uszne, kłucie w sercu, problemy z oddychaniem i wzmożone napięcie mięśniowe. Żadne leki nie pomagają, to samo z psychoterapią. Od roku dzień w dzień wykonuję ćwiczenia z diety sensorycznej zalecone przez specjalistę od zaburzeń integracji sensorycznej - również bez żadnej poprawy w objawach. Dodam jeszcze, że na początku podejrzewałem u siebie jakąś rzadką chorobę neurologiczną, ale żadne badania, które do tej pory wykonałem na to nie wskazują, a trochę ich było (rezonans magnetyczny głowy, EEG, EMG, ENG, próba tężyczkowa, test na boreliozę - wszystko w normie poza EMG z cechami uszkodzenia pierwotnie mięśniowego, ale dalsza diagnostyka to biopsja mięśnia, na którą muszę jeszcze kilka lat poczekać i nie jest to powiązane z objawami, które wymieniłem).

 Nie mam również stwierdzonego autyzmu ani ADHD, tylko "zaburzenia czynnościowe ośrodkowego układu nerwowego". Tylko ja się czuję tak, jakby coś mi ten układ nerwowy, a konkretnie mózg, atakowało. 

Nie wiem tylko jak i gdzie można takie rzeczy zdiagnozować. Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem jak długo wytrzymam jeszcze tę mękę.

1 odpowiedź
Nie panuję nad płaczem. Najmniejsza drobnostka i płaczę. Nie otworzę się przed psychologiem.

Witam. 

Mam problem z tym, że z byle powodu mam łzy w oczach albo po prostu płaczę. Ja nawet nie potrafię się z kimś pokłócić, bo zaraz ryczę. Byle problem, najmniejsza, najłagodniejsza sytuacja i łzy w oczach. Na ogół jestem wesołą, kontaktową osobą. Zawsze miałam tak, jednak teraz bardzo nasiliło mi się to. 

Dzisiaj wychowawczyni syna (6lat) przekazywała mi informacje na jego temat a ja już łzy w oczach. Nie było to nic strasznego, drobna dysfunkcja syna w przedszkolu. Przeszkadza mi to, wstydzę się tego, ale nie umiem nad tym zapanować. Nie potrafię wybrać się na wizytę do psychologa . Po prostu nie potrafię, nie dam rady, nie dotrę tam a już na pewno nie otworzę się. Co robić?

4 odpowiedzi
Myślę, że choruję, badam się, martwię się - hipochondria.
Dzień dobry, chciałbym uzyskać porady, mianowicie od jakiegoś czasu mam duszności, cały czas czarne myśli. że jestem na coś chory, że umieram, zero uśmiechu na twarzy. zrobiłem nawet podstawowe badania krwi, wszystko jest w normie, proszę o jakąś poradę, wskazówkę, co robić, aby wyjść z tego stanu. Pozdrawiam
4 odpowiedzi
Boję się przerwy w terapii.
Dzień dobry, co mogę zrobić jak odczuwam lęk przed przerwą od terapii? Problem jest taki, że w ciągu następnych dwóch tygodni albo nie mam czasu albo nie ma terminu, który by mi pasował u mojego terapeuty i obawiam się, że dłuższa przerwa coś zmieni w moim procesie, wystąpi lęk sprzed rozpoczęcia przeze mnie spotkań z psychologiem. Bardzo obawiam się nawrotu moich problemów, nie umiem przyswoić tego, że mogą zniknąć, bo jest to dla mnie dziwne, że nagle od 3-4 miesięcy wszystko zaczęło się układać, skoro wcześniej było tak źle. Nie mam teraz z kim omówić tych myśli, zaczynam przez to czuć napięcie do rzeczy, do których wcześniej się przełamywałam, które teraz niby są na poziomie bez lęku, a nie wiem czemu myślę, że on nagle wróci. Mam wrażenie, że bardzo przyzwyczaiłam się do spotkań, dodałam je do swojej rutyny, a jak nie pójdę na nie konkretnego dnia o konkretnej godzinie to boję się, że stanie się coś złego, lęk do mnie wróci itp. Zwłaszcza, że teraz też mijają dwa tygodnie od kiedy ostatnio udało mi się być na sesji, jak na razie nie widzę jakiegoś większego pogorszenia, ale bardzo się go obawiam i nie wiem co robić, mam przed sobą wiele stresujących sytuacji i wyzwań i nie chcę znowu kogoś zawodzić przez to, że nagle zacznę się znowu tak bać. Proszę o pomoc, bo chyba kolejnych dwóch tygodni z takim poczuciem nie wytrzymam…
2 odpowiedzi
Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z depresji lękowej przy nawracających objawach?
Od grudnia cierpię na ciężka depresje lękową (początek bardzo ciężki- praktycznie przez 3 tygodnie byłam osobą leżącą), do lutego przyjmowałam cital w dawce 20mg, trzy tygodnie temu zmieniłam lek na asentre (początkowo na zakładkę z citalem)- cital dość dobrze poradził sobie z objawami depresyjnymi, ale lęk nadal był spory, tąd zmiana. W porównaniu z grudniem jest duża poprawa, natomiast nadal wszystko wraca, przykładowo od tygodnia znów mam ogromny lęk wolnopłynący i paniczny, smutek, ogólnie dużo gorsze samopoczucie, gdzie 2 tygodnie wcześniej wydawało się, że wracam do "żywych", czułam się naprawdę dobrze. Czy w wypadku kiedy te objawy wracają na długo, możliwe jest całkowite wyleczenie? Tracę juz nadzieję.
5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba spokojnie oddycha, dmuchając w wiatraczek

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!