Obawa przed wychodzeniem z domu: Czy to nerwica?
Witam, mam stałe leki boję się wychodzić z domu. czy to nerwica jest ??
Reni

Magdalena Jezierzańska
Dzień dobry,
Pani opis wskazuje na trudności, które należy zaopiekować w formie terapeutycznej. Istotna dla Pani byłaby konsultacja z psychologiem/psychoterapeutą, który mógłby pogłębić kontekst Pani trudności z wychodzeniem z domu i wskazać proponowane działania - terapię czy ewentualnie diagnozę psychologiczną.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Jezierzańska, psycholog

Magdalena Pardo
Dzień dobry Reni,
To stałe uczucie lęku, o którym piszesz może mieć różne podłoża i wiele możliwych przyczyn. Wszystko zależy od tego, czy lęk towarzyszy Ci w konkretnym momencie (np. na myśl o wyjściu z domu), czy ma charakter uogólniony. Jeżeli odczuwasz stały lęk przed wyjściem z domu, może być to agorafobia. Jest to silny lęk przed przebywaniem w miejscu, z którego trudno byłoby uciec lub uzyskać pomoc w razie ataku paniki lub silnego niepokoju. Przejawia się on właśnie strachem przed wyjściem z domu (bo w ten sposób osoba doświadczająca lęku minimalizuje ryzyko zagrożenia, które jej zdaniem mogłoby na nią czekać i zaatakować w niespodziewanym momencie). Czy jest to obraz tego, czego doświadczasz?
Jeżeli chodzi o nerwicę - to potoczne (i nieco przestarzałe) określenie na różne zaburzenia lękowe lub emocjonalne. Obecnie w klasyfikacjach medycznych używa się konkretnych nazw, które sugerują dodatkowe objawy np. zaburzenie lękowe uogólnione, obsesyjno-kompulsyjne, z napadami paniki lub fobie oraz inne dolegliwości na tle emocjonalnym.
Warto, abyś udała się do specjalisty na profesjonalną diagnozę opisując to, czego i w jakich okolicznościach doświadczasz. Psycholog po wysłuchaniu twoich objawów (i z wykorzystaniem profesjonalnych narzędzi np. kwestionariuszy) postawi właściwą diagnozę i zaproponuje dalszy plan działania.
Pozdrawiam,
Magdalena Pardo
psycholożka

Paweł Cisowski
Dzień dobry
Lęk występuje w wielu zaburzeniach psychicznych. Na podstawie tak ogólnego opisu ciężko jest dać jednoznaczną odpowiedź co oznacza w tym przypadku. Zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologa, psychoterapeuty lub lekarza psychiatry celem ujawnienia przyczyny doświadczanych trudności i podjęcia ewentualnego leczenia.
Pozdrawiam
Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

Justyna Bejmert
Dzień dobry,
jeśli doświadczasz stałego lęku przed wychodzeniem z domu, to może to wskazywać na zaburzenia lękowe, np. agorafobię lub uogólnione zaburzenie lękowe. Taki lęk może być bardzo obciążający i utrudniać codzienne funkcjonowanie.
Warto rozważyć konsultację z psychologiem, psychoterapeutą, ewentualnie pomoc farmakologiczną, jeśli objawy są bardzo nasilone, ale to oceni psychiatra, jeśli zdecydujesz się na konsultację.
Jeśli trudno Ci wyjść z domu, można zacząć od konsultacji online. Wielu specjalistów oferuje taką formę kontaktu. To może być pierwszy krok do odzyskania kontroli nad sytuacją.
Serdecznie pozdrawiam,
Justyna Bejmert
Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
stałe leki pomagające w czym? Jak długo je Pani stosuje? Dlaczego boi się Pani wychodzić z domu?
pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Sylwia Kultys
Rozumiem, że doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na Pani obecne samopoczucie i relacje. W pracy z traumą bardzo pomocna może być terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), która jest jedną z najlepiej przebadanych metod w tym obszarze. CBT pozwala zrozumieć, jak przeszłe wydarzenia wpływają na Twoje myśli, emocje i zachowania — i krok po kroku pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i równowagi.
Jeśli będzie Pani gotowa, możemy wspólnie przyjrzeć się doświadczeniom i dobrać sposób pracy, który będzie najbardziej wspierający.
Pozdrawiam ciepło,
Sylwia Kultys

Dominika Płoucha
Objawy które opisujesz mogą wskazywać na zaburzenia lękowe takie jak agorafobia lub nerwica lękowa .Warto szybko poszukać specjalisty ,najpierw psychiatry ,potem psychoterapeuty i zacząć leczenie .

Aleksandra Wincz- Gajda
Dzień dobry,
Droga Reni, tak krótko sformułowane pytanie, nie pozwala udzielić rzetelnej i odpowiedzialnej odpowiedzi. Lęk przed wychodzeniem z domu wskazuje oczywiście na zaburzenie lękowe- czyli zaburzenie, które dawniej nazywano nerwicą. W tej sytuacji niezbędne jest umówienie wizyty u psychologa i psychiatry, przyjrzenie się temu, co się dzieje, zdiagnozowanie problemu i rozpoczęcie pracy psychoterapeutycznej, czasem także psychofarmakologicznej. Można poszukać prywatnej wizyty u specjalisty, można też udać się np. do Punktu Zgłoszeniowego w Centrum Zdrowia Psychicznego (najprawdopodobniej istnieje takie w pobliżu Pani miejsca zamieszkania). Naprawdę nie warto pozostawać samemu z taką sprawą. Izolacja niezwykle silnie pogłębia lęk. Powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Wincz- Gajda
psycholog, psychoterapeuta

Maria Sobol
Dzień dobry Pani,
To, co Pani opisuje – stałe lęki i trudność z wychodzeniem z domu – może mieć związek z zaburzeniami lękowymi (czyli tym, co kiedyś nazywano „nerwicą”), ale podobne objawy mogą też pojawiać się w depresji albo w reakcji na długotrwały stres czy trudne doświadczenia z przeszłości.
Aby dobrze zrozumieć, co dokładnie się dzieje i jak najlepiej pomóc, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Diagnoza nigdy nie opiera się tylko na jednym objawie – ważne są także inne myśli, emocje i to, jak wygląda codzienne życie.
Warto również rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą. Specjalista ten może pomóc ocenić, czy potrzebne będzie dodatkowe wsparcie farmakologiczne, a jego opinia często bywa bardzo pomocna w dalszym leczeniu.
Proszę pamiętać, że z takim lękiem można sobie stopniowo poradzić. Istnieją skuteczne metody terapii, które pomagają odzyskać poczucie bezpieczeństwa i równowagi.
Z życzliwością,
psychoterapeutka integracyjna
Maria Sobol

Karolina Bobrowska
Dzień dobry,
Po tak niewielu informacjach nie da się określić czy jest to nerwica. Zachęcam do skonsultowania się ze specjalistą w celu dobrania odpowiednich form pomocy.
Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dobierz psychologaZobacz podobne
Dzień dobry, Mam wyobrażenia lękowe w postaci myśli lękowych, które jak obserwuję, hamują mnie przed działaniem. Im więcej tych myśli (wyobrażeń) się pojawia, tym więcej stresu odkłada się w moim ciele. Moją reakcją na rozładowanie napięcia jest zachowywanie się jak mały chłopiec (czyli taka regresja), wtedy czuję się bezpiecznie. Mam problem z biernością, niepodejmowaniem działania w danej kwestii, mimo że wiem, że mam coś zrobić, ale jest blokada i ciało się nie słucha, tak jakby była jakaś blokada na linii ciało umysł. Mam też tak, że kumuluje się we mnie złość na skutek tych zahamowań oraz blokad i wtedy wystarczy, że wydarzy się jakaś błahostka i już następuje wybuch tej złości, np. Kot kradnie szynkę z kanapki. Proszę o pomoc w tej sprawie. Jak mogę w końcu zapanować nad swoim umysłem i wytwarzanymi przeze mnie myślami, które doprowadzają mnie do takich stanów? Dodam, że pochodzę z rodziny, w której matka była bardzo lękowa i mnożyła różne lęki. Obawiam się, że musiałem tym przesiąknąć w dzieciństwie i dlatego teraz na zasadzie programu wytwarzam te myśli, wyobrażenia, idąc w taką destrukcję. Mam 28 lat.
Mam problem z lękiem przed bliskością i zaangażowaniem, co bardzo utrudnia mi budowanie relacji. Za każdym razem, gdy ktoś się do mnie zbliża, czuję zagrożenie i mam ochotę się wycofać. Wiem, że takie zachowanie blokuje mój rozwój emocjonalny i uniemożliwia tworzenie trwałych więzi. Chciałbym lepiej zrozumieć, skąd bierze się mój lęk?
Czy ktoś też czuje, że codzienny stres go dosłownie miażdży?
Od kilku miesięcy mam wrażenie, że już nie jestem sobą. Zawsze byłam ambitna, pełna energii, ale teraz byle zadanie w pracy wywołuje u mnie panikę… Serce mi wali, ściska mnie w klatce piersiowej i zaczynam myśleć, że coś jest ze mną nie tak. Nawet w nocy nie mogę przestać myśleć o tym, co muszę zrobić, co mogłam zrobić lepiej.. I zastanawiam się, czy to „tylko” stres, czy już coś poważniejszego… Jak rozpoznać, czy to już zaburzenie lękowe? Czuję, że coś we mnie pęka…
Od 19 lat mam tajemnicę, która mnie zabija. Wiem, że jak się wyda znienawidzą mnie rodzina dzieci. Obecny partner mnie zostawi. Czuję, że wariuje powoli. Od dawna leczę się na nerwice lęki ataki paniki. Teraz mam natłok myśli, co to będzie jak się wyda co mam robić. Błagam pomóżcie, bo czuję że umieram w środku
Mam taki problem, że jedzenie w towarzystwie strasznie mnie stresuje. Każde spotkanie przy stole to dla mnie totalna męczarnia. Boję się, że ktoś mnie oceni – jak jem, co jem, albo że zrobię coś głupiego i się ośmieszę. Z tego wszystkiego coraz częściej unikam wspólnych posiłków, co, wiadomo, nie wpływa dobrze na relacje z rodziną i znajomymi. Nie chcę ich unikać, ale ten lęk mnie przytłacza i nie wiem, co z tym zrobić