
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Co mogę zrobić żeby...
Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Oczywiście trzeba przyjrzeć się lękowi, nauczyć się go ,,nawigować", aby nie przejmował kontroli nad życiem. Te wzmianki o kołataniu serca wskazują, że lęk jest już na poziomie Autonomicznego Układu Nerwowego. Przyjrzenie się bodźcowi, który wywołuje lęk, może pomóc w tym, aby się nie rozprzestrzeniał i szybko opadał. Dlatego ważne jest znalezienie źródła lęku, czy wywołują go sytuacje zewnętrzne, czy myśli. Pewność siebie jest związana z poczuciem własnej wartości. Co Pani/Pan w sobie lubi, ceni, za co jest sobie wdzięczna/y? Kiedy udało się podjąć decyzję i zaakceptować konsekwencje? Kiedy był ostatni, nawet maleńki, sukces? Warto to sobie poprzypominać, aby na bazie tych doświadczeń budować przyszłość. Pozdrawiam
Usunięty Specjalista_tka
Lęk jest naturalnym elementem naszego życia aż do momentu, kiedy utrudnia nam funkcjonowanie. Kiedy pojawia się ten lęk, co go wywołuje, jak jest silny? Czy jest to w sytuacjach społecznych a może to ogólne napięcie? Czy korzystała Pani z jakiś sposób relaksacji, aby pomóc zredukować napięcie? Polecałabym kontakt z psychologiem, aby można było dokładnie przyjrzeć się lękowi i popracować nad nim.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Mam problem z pewnością siebie. W ostatnim czasie odbyłam kurs z makijażu permanentnego. Wiadomo początki są trudne, a ja się obawiam, że wykonam nieprawidłowo zabieg. Od wielu lat borykam się z syndromem oszusta, mam takie myśli, że sobie nie poradzę. Uważam, że moje sukcesy są kwestią przypadku. Jak sobie radzić z takimi negatywnymi myślami. Dziękuję za pomoc♥️
Dzień dobry, czy psychosomatykę przy zaburzeniach lękowych i zespole depersonalizacji-derealizacji (przewlekłe uczucie gorączki, biegunka, wymioty, duszności, bóle mięśni, bóle gardła i ogólnie chroniczne zmęczenie) można wyleczyć całkowicie farmakoterapią?
Są na to jakieś dowody, potwierdzenie, że to na prawdę pomaga?
Z psychoterapii ostatnio nie korzystam, w tej sprawie pomagała tylko chwilowo, a te objawy trwają półtora roku i utrudniają codzienne życie.
Z góry dziękuję za odpowiedź. :)

