
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Co mogę zrobić żeby...
Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Oczywiście trzeba przyjrzeć się lękowi, nauczyć się go ,,nawigować", aby nie przejmował kontroli nad życiem. Te wzmianki o kołataniu serca wskazują, że lęk jest już na poziomie Autonomicznego Układu Nerwowego. Przyjrzenie się bodźcowi, który wywołuje lęk, może pomóc w tym, aby się nie rozprzestrzeniał i szybko opadał. Dlatego ważne jest znalezienie źródła lęku, czy wywołują go sytuacje zewnętrzne, czy myśli. Pewność siebie jest związana z poczuciem własnej wartości. Co Pani/Pan w sobie lubi, ceni, za co jest sobie wdzięczna/y? Kiedy udało się podjąć decyzję i zaakceptować konsekwencje? Kiedy był ostatni, nawet maleńki, sukces? Warto to sobie poprzypominać, aby na bazie tych doświadczeń budować przyszłość. Pozdrawiam
Usunięty Specjalista_tka
Lęk jest naturalnym elementem naszego życia aż do momentu, kiedy utrudnia nam funkcjonowanie. Kiedy pojawia się ten lęk, co go wywołuje, jak jest silny? Czy jest to w sytuacjach społecznych a może to ogólne napięcie? Czy korzystała Pani z jakiś sposób relaksacji, aby pomóc zredukować napięcie? Polecałabym kontakt z psychologiem, aby można było dokładnie przyjrzeć się lękowi i popracować nad nim.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Przez ostatnie 5 lat pracowałam w bardzo stresującej pracy.
Tak naprawdę przez 7 dni w tygodniu był nacisk ze strony szefa, również wieczorami, bo to była praca na wyższym stanowisku, pod ogromną presją. Zauważyłam, że wykreowały się u mnie nawyki lękowe. To znaczy, teraz mam inną pracę, z tamtą nie mam kontaktu - de facto nie mam wiele stresu w życiu, a codziennie rano budzę się maksymalnie zestresowana, przebudzam się już od 6 godzinę przed budzikiem i jestem w półśnie, przez co potem jestem wymęczona w ciągu dnia. Mam huśtawki nastroju, ale najczęściej wieczorem pojawia się u mnie jakiś stan niepokoju. Dodam, że na sen popalam zioło przepisane normalnie przez lekarza, które mnie uspokaja z reguły, ale czasami jak pokryje mi się to z napadem myśli stresowych, to nagle mam wysoki puls i dość źle się czuje. Pytanie, jak sobie z tym poradzić?
Trudno mi się cieszyć z życia, gdy czuję, że mój organizm musi się cały czas bać i stresować, co jest nawykiem w pracy, którą skończyłam w wakacje 2024.
Proszę o pomoc

