Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice?

Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice? Jestem osobą niedojrzałą emocjonalnie, słyszę od specjalistów, że mam emocjonalność pięciolatki. Słyszę często, że główną przyczyną takiej sytuacji są rodzice, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań , chronią dziecko przed światem i chcą uchronić go od wszelkich nieszczęść. Moi rodzice nie byli tacy, oni stawiali mi wymagania. Czy zatem główną przyczyną niedojrzałości są zbyt pobłażliwi rodzice?
Anna Borkowska

Anna Borkowska

Dzień dobry, 

na rozwój emocjonalności mają wpływ przede wszystkim czynniki społeczno-wychowawcze, ale występują również biologiczne, temperamentalne uwarunkowania.

Dla dziecka, najbliższym otoczeniem społecznym są rodzice/opiekunowie. Największe znaczenie w rozwoju emocjonalności ma rodzaj i jakość więzi emocjonalnej z nimi. 

Nie chodzi zatem tylko o pobłażliwość, ale także zbyt wysokie wymagania, chłód emocjonalny, nie docenianie, nie dostrzeganie emocji dziecka, itp. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Sznajder

Monika Sznajder

Istnieje wiele czynników które mogą przyczyniać się do niedojrzałości emocjonalnej. Niedojrzałość emocjonalna nie zawsze wynika z relacji z rodzicami czy ich metod wychowawczych. Istnieją inne czynniki, na przykład trudne doświadczenia emocjonalne, samotność, poczucie opuszczenia czy braku wsparcia które mogą nasilać problemy o takim charakterze. Podczas konsultacji psychologicznych można przyjrzeć się indywidualnie sytuacji i postarać się znaleźć przyczyny problemów o których Pani pisze, co pozwoli na pracę nad nimi. Pozdrawiam!

mgr Monika Sznajder

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga Pani Saro,

Nasze dzieciństwo i doświadczenia z rodziny, szkoły, podwórka mają bardzo duże znaczenie w naszej dorosłości. Każdy przypadek jest inny i jeśli myśli Pani o sobie to zawsze warto pomyśleć jak to u mnie w domu było, jaka była ta relacja z rodzicami, co w niej było dla mnie jako dziecka piękne a co trudne i co źle wspominam. Kolejnym krokiem jest zapytanie siebie jaki wpływ te dobre i złe doświadczenia mają na mnie teraz. Jak sobie uświadomię, że np. zapominam o obowiązkach, bo zawsze jako dziecko ktoś pilnował tego za mnie - to mogę się sama zdecydować na zmianę. Jednym słowem przyczyn niedojrzałości może być wiele.

Agnieszka Wloka

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak mam radzić sobie ze stresem? Szybko się denerwuję
Jak mam radzić sobie ze stresem? Szybko się denerwuję, a złość wyładowuję na rodzinie. Byłem już tak nerwiony, że chciałem pobić siostrę. Cały czas mam stan napięcia nerwowego, byle co już się denerwuje. To wynika z dzieciństwa, co przeżyłem i po śmierci taty on umiał do mnie dotrzeć i stawić mnie do pionu. Proszę o pomoc.
Kryzys suicydalny - czuję się niekochana, nierozumiana i samotna.
Nie mam już siły na nic. Mam dość wszystkiego. Chciałabym połknąć opakowanie tabletek nasennych i już się więcej nie obudzić. Chciałabym już nic nie czuć. Nie dogaduję się z rodzicami. Czuję się, jakbym była ich największym problem. Nigdy nie są ze mnie dumni, nigdy nie widzą, gdy się staram, a gdy staram się im wytłumaczyć, co czuję to mam wrażenie, że nie rozumieją co do nich mówię. Rano nie mam siły iść do szkoły. Psychicznie sobie nie radzę i nie mam z kim porozmawiać. Nie mogę na nikogo liczyć. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię za miłością. Chciałabym mieć normalną kochającą się rodzinę a nie codzienne krzyki i wrzaski. Chciałabym normalnie rozmawiać. Cały czas myślę. Nie wytrzymuję tego uczucia stresu, które bierze się znikąd. Nie wytrzymuję już. Chciałabym, by mnie ktoś zrozumiał.
Mąż ignoruje obowiązki domowe i rodzicielskie - jak sobie poradzić z brakiem wsparcia?

Witam serdecznie. Mąż nie chce zajmować się dzieckiem, ani niczym w domu. Brudzi, nie sprząta po sobie, po swoim jedzeniu, nie spuszcza wody w toalecie. Kiedy proszę go, by zajął się naszym małym dzieckiem, puszcza mu bajki w telefonie, śpi odwrócony plecami, ogólnie ma go gdzieś. Próbuje rozmawiać, namawiać na terapię, żeby cokolwiek zrobił ze sobą, o dziwo, ma to też gdzieś. Nie zwraca uwagi na moje samopoczucie, na mnie, całymi dniami siedzi z telefonem w ręku. Oboje pracujemy, a ja oprócz pracy mam na głowie wszystko, dosłownie wszystko. Dziecko, dom, zakupy, opłaty, decyzje odnośnie do wszystkiego. On całymi dniami po pracy leży na kanapie, puszcza bąki i agresywnie wrzeszczy na mnie, jak ciągle proszę, żeby coś zrobił, zajął się dzieckiem. Naprawdę nie wymagam wiele, ale dziecko przestaje chcieć spędzać czas z tatą, bo widzi, że ojciec ma go gdzieś. Skąd się bierze takie lenistwo i brak szacunku dla drugiego człowieka? Jak można patrzeć, jak druga osoba dosłownie wysiada ze zmęczenia i nic nie zrobić dla niej? 

Mam wrażenie, że on mnie nie kocha, bo jak ktoś, kto kocha, może tak się zachowywać... Zachowuje się tak od 2 lat, wcześniej taki nie był. Ogólnie miał skłonności do lenistwa, ale sprzątaliśmy razem, razem chodziliśmy na zakupy. Fizycznie i psychicznie jestem na wykończeniu, a ten człowiek zupełnie tego nie widzi. Próbuję go zrozumieć, ale nie potrafię.

6‑letnie dziecko, natrętne myśli, przymusowe zachowania i agresywne słownictwo – co robić, czy iść do psychologa?
Witam od około kilku miesięcy mam problem z 6 letnia córka która ma jakieś dziwne zachowania nie wiem czym spowodowane, zaczęło się od jakiejś głupiej myśli "mama ja ciągle myślę o tym żeby robić zeza" i myślałam że się wygłupia. Potem zaczęła mówić to częściej, robić to np w ukryciu, płakać że nie chce tak robić ale coś jej każe tak robić w głowie. Wieczor przed zaśnięciem godzina płaczu "mama pomoż chce mi się robić zeza". Próbuję odwrócić jej uwagę, tłumaczyć, że to tylko taka niedobra myśl, że musimy ja zwycięzyc, że jak przychodzi jej ta myśl to, żeby myślała o czymś innym. Do tego doszedł teraz inny problem, buty na rzepy, ściska tak paski rzepów, że je urywa. Zanim pójdzie na salę z przebieralni, albo wyjdziemy na spacer to 10 razy poprawia rzepy,żeby jak najmocniej. Stopa tak ściśnięta że aż boli i biała. Ile się nagadałam i nic. Mówie jej nie raz, że mama Ci pomoże z tym sobie poradzić,ale musisz posłuchać, np mówię "zapne Ci buty tak normalnie jak powinny być, idz tak na salę, zwalcz ten głos w głowie co każe ci ściskać i zobaczysz że dzień dwa ci przejdzie" , ale zaraz mówi że nie da rady i ściska. Psuje buty w tydzień, urywa paski, psychicznie jestem już wykończona. Do tego doszła taka złość brak szacunku nienawiść do wszystkiego. Usłyszy ze ktoś gdzieś ktoś krzyczy i jest "ktos drze ryja", albo coś się jej nie uda "walnięte głupie durne to ". Wszystko głupie, wszystko durne, wszystko posrane. Okropne słownictwo, nie wiem skąd. Jak dam kare lub na coś nie pozwolę np "wiem że chcesz iść bardzo na plac zabaw ale jest już bardzo późno i bardzo bym się martwiła" to jest odpowiedź "durna głupia gówno matka ". Czasami nawet przeklnie. Reaguje wtedy i mówię że nie pozwalam na takie słowa w tym domu, zrobiłam nawet listę na drzwiach gdzie jednym z punktów jest nie mówimy brzydkich słów. Jak reaguje to mówi to specjalnie żeby mnie denerwować. Czy mam nie reagować? Żeby nie uznała ze pozwalam na takie zachowanie. I jak rozwiązać problem butów, natręctw i złości, wyzywania wszystkich i wszystkiego wokół. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, czy takie dziecko trzeba zabrać do psychologa czy przeczekać? Bo ja się wykończę nerwowo też.
Mąż pomaga matce, która nie utrzymuje kontaktu, chyba że coś chce. Jak mu przemówić?

Dzień dobry, 

otóż mamy z mężem taką sytuację, że jego matka nie utrzymuje z nami kontaktu, nie pyta o wnuczkę, dzwoni albo pisze tylko wtedy, jak coś potrzebuje, pożyczyć pieniądze lub by mąż jej w czymś pomógł. 

Mąż jako dziecko bardzo się na niej zawiódł, ma do niej sporo żalu, jednak pomimo że mówi, że więcej jej nie pomoże, bo całe życie jego matka jest osobą bezrobotną, to i tak jak przychodzi co do czego, nie umie jej odmówić. Jego matka umie idealnie robić z siebie ofiarę, brać na płacz . Jak mu otworzyć oczy ?

zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.