Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Czy dobrze zrozumiałam pani list?
Osoba, dorosła ale jest pani jej opiekunem, miała myśli samobójcze a pani zadzwoniła po pomoc?
Jeżeli tak to spełniła pani swój obowiqzek jako osoby oraz osoby odpowiedzialnej za grupę. Może i nawet uratowała jej pani życie.
Problem mógłby być wtedy, gdyby pani tego nie zgłosiła a wydarzyłaby się tragedia.
Więc miała pani 100% racji dzwoniąc po pomoc, bo to jest ochrona życia. Nie wiemy czy pani podopieczna dokonałaby tego czynu czy nie ale naszym obowiązkiem jest zadzwonić po pomoc, w razie gdyby doszło do najgorszego.
A to, że ma pani wyrzuty sumienia to tylko świadczy o pani dużej empatii.
Taki oddział jest najlepszym miejscem w tej chwili dla pani podopiecznej, która ewidentnie potrzebowała pomocy specjalistycznej.
Jeżeli chodzi o przeniesienie jej do ośrodka/ szpitala bliżej miejsca zamieszkania, to proszę porozmawiać z pani podopieczną, bo to ona mając 18 lat może poprosić o takie przeniesienie.
Jeżeli będzie pani potrzebowala rozmowy, proszę zapisać się do specjalisty, który pomoże pani przepracować te sytuacje.
K Rosenbajger
Psycholog











