Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy jak powiem, że mam myśli samobójcze, to psychiatra może mnie wysłać na leczenie do zakładu psychiatrycznego?

Czy jak powiem, że mam myśli samobójcze, to psychiatra może mnie wysłać na leczenie do zakładu psychiatrycznego?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Lekarz, psycholog lub terapeuta mogą zdecydować o wezwaniu pogotowia w przypadku, gdy w swojej ocenie widzą realne zagrożenie życia i zdrowia pacjenta. Warto wziąć pod uwagę, że same myśli samobójcze nie muszą jeszcze oznaczać realnego zagrożenia i tym samym nie są automatyczną przesłanką do podjęcia działań mających na celu natymiastową ochronę zdrowia i życia pacjenta. Wszystko zależy od oceny. Warto być szczerym z lekarzem lub psychologiem i szczegółowo podzielić się swoimi myślami, bo w niektórych stanach lub zaburzeniach afektywnych występuje zawężenie percepcji i może wystąpić złudzenie braku możliwości wyjścia z takiego stanu. Wtedy pomoc z zewnątrz często pozwala na polepszenie samopoczucia i powrót do normalnego funkcjonowania. Czasem też już sama rozmowa o takich myślach polepsza samopoczucie. Tak czy owak, całość wraz z kontekstem podlegają ocenie specjalisty i dla własnego bezpieczeństwa warto przeprowadzić konsultację psychologiczną lub psychiatryczną.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Może to nie ten nurt, może jakoś nie jesteśmy dopasowani psycholog i ja?
Na ostatniej sesji u psycholog poczułem się oceniony, tak jakby jej się wyrwało, że "nie uczestniczyłem w wychowaniu dziecka" i po chwili urwała temat słowami, że teraz to sobie tak wybiegła. Nie dokończyliśmy tematu po to był koniec sesji. Zostałem z tym do kolejnego spotkania, cały czas mam uporczywe myśli o co chodziło, czy to jakieś jej prywatne stwierdzenie? Mam problemy z lękami, niską samooceną, depresją i do tego doszły co jakiś czas myśli samobójcze. Na terapię chodzę już od roku czasu, a zamiast mieć jakąś ulgę to coraz większe napięcie czuję no i te myśli. z reszta często tak jest że z gabinetu wychodzę w gorszym stanie niż przyszedłem, jakiś temat jest rozgrzebywany nie dokończony i zostaję z tym, nie wiem jak sobie radzić. Takie nierozwiązane tematy się nawarstwiają, bo dochodzą kolejne i to takie błędne koło. Mam straszny mętlik w głowie przez to. Sesje są w nurcie psychodynamicznym, strasznie się to wszystko wlecze, efekty mierne, nie mogę funkcjonować w pracy, domu. Może to nie ten nurt, może jakoś nie jesteśmy dopasowani psycholog i ja? czy ciągnąć to dalej?
Problemy z granicami w relacji terapeutycznej: kiedy psycholog angażuje się zbytnio

Dzień dobry.
Mój partner korzysta z usług psychologa. Związane jest to z rozwodem i uzależnieniem od byłej żony (diagnoza psychologa). Tworzymy parę od 18 miesięcy. Pani psycholog wspierała go, kiedy mieliśmy konflikty. Powiedziała mi o uzależnieniu partnera i o tym, że jest dzieckiem DDA. Miało to na celu zrozumienie jego zachowań. Znała też moje problemy związkowe, bo opowiedział jej o nich mój partner.

Sama była w skomplikowanej sytuacji osobistej z partnerem i dzieliła się tym z moim partnerem. Dzwoniła do niego, opowiadała, jak jej źle, jakie ma kłopoty, płakała. Jej partner jest związany zawodowo z moim partnerem. Dzwoniła np. do mojego partnera z prośbami – np. o znalezienie mieszkania czy ziemi.

Doszło do sytuacji, kiedy brała ślub. Jej partner zaprosił nas na tę uroczystość. Na wysłane gratulacje nie odpowiedziała, ale wysłała do mojego partnera zdjęcie z urzędowym potwierdzeniem planowanego ślubu. Podczas wesela robiliśmy sobie zdjęcia z młodą parą. W trakcie sesji wyciągnęła dłoń do mojego partnera, zdjęcie zostało wykonane, po czym powiedziała do mnie: „Powinnaś mi podziękować, bo to dzięki mnie go masz”.

Drugi tekst, który padł w odpowiedzi na gratulacje, to: „Nastał w końcu ten dzień, na nasze i wasze szczęście”. To mnie bardzo zirytowało. Mój partner jest na mnie obrażony, bo uważa, że pani psycholog miała dobre intencje – że chodziło jej o to, iż miała duży wpływ na jego otwarcie się na nową relację.

Kiedy wychodziliśmy, pani psycholog wzięła mnie na bok i przeprosiła, mówiąc, że to dzięki niej wyszedł z uzależnienia od byłej żony i tym samym mogliśmy stać się parą. W tym czasie mój partner remontował mieszkanie dla jej męża. Po weselu pojechaliśmy posprzątać po remoncie. Robiłam to dla niego, żeby mu pomóc, ale czułam się fatalnie. Teraz on milczy, bo – jak mówi – musi ochłonąć.

Poproszę o ocenę sytuacji. Bo z mojego punktu widzenia sytuacja jest nieprawidłowa.

Jestem introwertyczką i zamknęłam się w sobie poprzez odrzucenie społeczne.
Witam. Jestem introwertyczką i zamknęłam się w sobie poprzez odrzucenie społeczne. Od czego zacząć, żeby pozbyć się lęku przed opinią innych i fobii społecznej? Zaczęłam również psychoterapię i mam stwierdzoną depresję. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Czuję, że uzależniłem się od obstawiania meczy. Przez dwa lata panowałem nad emocjami, ale teraz pociesza mnie adrenalina, endorfiny. Im wyższa kwota, tym jest to dla mnie łatwiejsze.
Witam, od kilku lat obstawiam mecze ( lubię statystyki itd bardzo mnie interesują takie analizy i w ogóle) zaczęło się tak, że oglądałem rozgrywki gier online, bo wtedy to mnie interesowało i postanowiłem, że obstawię dla zabawy i wygrałem bodajże 1500zł. Zobaczyłem, że można na tym zarabiać, jakkolwiek to nie brzmi, i przeniosłem się na piłkę nożną. Przez dwa lata kręciłem się w kółko, bardziej nie przez niewiedzę, a panowanie nad emocjami itd( ogólnie nie straciłem ani nie zarobiłem w tym czasie). Teraz od roku średnio raz w miesiącu wypłacam 1500zł, ale też zdarzyło się, że były to 4000tys. Czuję, że jestem od grania uzależniony od endorfin i adrenaliny, która temu towarzyszy. Ale problem mam taki, że coś mnie blokuje i np. stawiając wyższe kwoty przestaję myśleć tak logicznie, jak przy niższych, zaczynają się lekkomyślne decyzje i tracę pieniądze. Trwa to od dłuższego czasu i wielu rzeczy próbowałem, żeby jakoś to przełamać. I pytanie z mojej strony jest takie czy można jakoś nazwać taką blokadę i co ewentualnie można z nią zrobić ? Bo wierzę, że to w głowie gdzieś siedzi, ale nie potrafię tego zdefiniować, żeby z tym zacząć walczyć.
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją, mam myśli samobójcze, nie wiem, do kogo się udać aby mi pomógł?
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.