
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Czy krytykowanie...
Czy krytykowanie śmiechu dziecka przez rodzica jest uzasadnione?
Dzień dobry, Mąż do córki niespełna 6-letniej, powiedział, że „śmieje się jak głupi do sera”. Powiedział to w sytuacji, gdy śmiała się wg niego w ramach głupawki. Powiedziałam mu później sam na sam, że takie słowa są upokarzające i absolutnie nie powinien tak mówić do swojego dziecka. On się nie zgadza ze mną i twierdzi, że zrobił to z troski, aby w przyszłości inne dzieci się z niej nie śmiały. Uważa, że takie słowa ojca do dziecka są ok. Ja uważam, że dziecko ma prawo śmiać się jak chce, a jeśli chciałby zmodyfikować zachowanie dziecka, to powinien zrobić to w inny sposób.
Czy mogłabym prosić przede wszystkim o opinię, czy takie słowa ojca do dziecka są w porządku oraz ewentualnie o komentarz, czy ma sens w ogóle modyfikowanie śmiechu dziecka, które jest małe i ciągle się zmienia? Dziękuję!
Sylwia
Martyna Jarosz
Dzień dobry Pani Sylwio,
warto pamiętać, że słowa mają ogromne znaczenie, zwłaszcza w relacjach z dziećmi. Wyrażenia takie jak "śmieje się jak głupi do sera" mogą wpływać na poczucie własnej wartości dziecka. Dzieci w wieku sześciu lat są wrażliwe na to, jak są postrzegane przez rodziców i otoczenie.
Śmiech jest naturalnym wyrazem radości i nie powinien być tłumiony ani krytykowany w sposób, który może zaszkodzić dziecku.
Jeśli celem jest modyfikacja zachowania, warto to robić w sposób wspierający i konstruktywny, np.: "Bardzo podoba mi się, kiedy śmiejesz się z radości. Może spróbujmy znaleźć inne sposoby, żeby wyrazić naszą radość, tak aby inni też mogli się cieszyć z nami" lub "Kiedy śmiejesz się bardzo głośno, czasami trudno jest usłyszeć, co mówią inni. Czy możemy spróbować śmiać się troszkę ciszej?" itp.
Rozmowa z mężem i próba wyjaśnienia mu, że 6-latce dobrze byłoby wyjaśnić: "Rozumiem, że chcesz, aby nasza córka była dobrze postrzegana przez innych, ale takie słowa mogą ją zranić. Warto znaleźć sposób, aby wspierać ją w rozwoju, nie krytykując jej naturalnych reakcji. Dzieci mają prawo śmiać się i cieszyć życiem, a my powinniśmy je w tym wspierać."
Komunikacja i wzajemne zrozumienie są kluczowe w budowaniu zdrowych relacji rodzinnych.
Pozdrawiam,
Martyna Jarosz


