Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Superwizja u lekarza psychiatry podczas specjalizacji

Czy lekarz w trakcie specjalizacji z psychiatrii musi się superwizować?
Witold Bomba

Witold Bomba

Dzień dobry,

Termin superwizja dotyczy szkolenia z psychoterapii, a nie psychiatrii. W trakcie specjalizacji z psychiatrii lekarz ma raczej kierownika specjalizacji. Oprócz tego na każdym ze staży jakie odbywa w trakcie szkolenia jest pod opieką doświadczonego psychiatry.

Miłego dnia

Witold Bomba

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Tak, zazwyczaj lekarz w trakcie specjalizacji podlega nadzorowi lekarza specjalisty. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Czuję ogromny dyskomfort związany z ciałem, z jego biologią. Jest to dla mnie ciężkie i utrudniające codzienność. Co to jest i kto mógłby mi pomóc?
Dzień dobry :) od dawna mam pewien problem i nie bardzo wiem, w którym kierunku powinnam szukać rozwiązania.. Mam wrażenie, że jest to coraz częstsze w porównaniu z czasem sprzed tych 2, 5, 10 lat. Czuję ogromny dyskomfort związany z budową ludzkiego ciała. Kiedyś lekcje biologii były dla mnie udręką, wytrzymywałam je w stresie, napięciu, czasem nawet siedząc na korytarzu. Rozmawianie o układzie krwionośnym, kostnym, nerwowym skręca mnie w środku. Potrafię pomyśleć o fakcie posiadania obojczyków i mieć dziwne, pełne dyskomfortu, ciężkie do określenia uczucie przy tych obojczykach. Gdy np usiądę i oprę się tak, że coś nacisnęło mi chwilę dłużej na łopatkę albo lekko pod łopatkę to dostaję szału i cały czas czuję "dotkniętą łopatkę". To samo z piszczelem, z kostkami, nieco powyżej karku.. Czasem przeszkadza mi biustonosz, bluzka dotykająca kości. Z tego dyskomfortu czasem mam ochotę się popłakać.. Ogólnie nie mam wstrętu do dotyku, przeciwnie. Lubię bliskość. Dotyk otwartą dłonią jest dla mnie w porządku, palcami - mam wrażenie, że wtedy nacisk jest zupełnie inny i czasami potrafię ponownie czuć dyskomfort, nawet na udzie, któremu daleko do wystających kości. Pobieranie krwi tylko na leżąco - igła + krew potrafiły sprawić, że mdlałam. Poza tym nie mam zupełnie problemu z widokiem krwi i produktami/wydzielinami ludzkiego ciała. Jeśli psychoterapia to powinnam szukać kogoś o konkretnej specjalizacji? Jest jakiekolwiek określenie na to co opisałam?
Czy wizyty online u psychiatry są tak samo skuteczne, jak stacjonarne?
Czy wizyty u psychiatry w formie teleporad są tak samo skuteczne jak te odbywające się stacjonarnie? Ja będę miała teleporady u psychiatry, pierwsze dwie wizyty odbędą się stacjonarnie, a reszta już w formie teleporad, bo nie mam jak dojeżdżać
Dzień dobry, zostałam zdradzona przez mojego narzeczonego, byliśmy razem 4 i pół roku.
Dzień dobry, zostałam zdradzona przez mojego narzeczonego, byliśmy razem 4 i pół roku. Wcześniej ja byłam osobą, która chciała wziąć ślub i założyć rodzinę, on nie był gotowy. Bardzo ten romans przeżyłam. Trwało to ok. 2 miesiące. Zdradził mnie z koleżanką z pracy, od razu razem zamieszkali. Postanowiliśmy spróbować naprawić relacje, była to moja intencja. Chłopak bardzo długo nie brał odpowiedzialności za to, co zrobił, kłamał, nie przyznawał się do zdrady, kontakt z kochanką zrywał stopniowo, aby jej nie skrzywdzić. Po tym wszystkim nie chciał zamieszkać wspólnie, chciał przeczekać, aż minie mi złość mieszkając u rodziców. Nie mogę zrozumieć jego zachowania w trakcie zdrady i później. Czuję się źle z tym, że to ja wieloma kłótniami, awanturami, udowadniałam mu, że to była zdrada, że mnie oszukuje, że romans zaczął się, kiedy byliśmy razem itp., miałam racje z tym wszystkim. W końcu po ponad pół roku wyznał cala prawdę. Ciągle mam powroty tego, co robili i nie mogę uwierzyć, że jest zdolny do zdrady, nie mogę uwierzyć w to, jaką potrafi być osobą. On twierdzi, że działał nieracjonalnie. Chodzę na psychoterapię, mam stwierdzona depresję spowodowana zdradą. Kłócę się, awanturuje, z partnerem, kilkakrotnie rzuciłam się na niego podczas kłótni i go pobiłam (wiem, że zrobiłam źle i już takie zachowania nie mają miejsca podczas kłótni). On był w szpitalu w sprawie pobicia i uważa, że powinnam ponieść konsekwencje swojego zachowania i zgłosić pobicie na policję. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Mam wrażenie, że on nie widzi, w jaki sposób jego zachowanie na mnie wpływa, skupia się tylko na ukaraniu mnie. Podjęłam decyzje, że pójdę na policję, ale czuję się źle z jego postawą, tym bardziej, że jego zachowanie też mogłabym zgłosić, jako znęcanie się psychiczne, o czym informował mnie psychiatra i psycholog (m.in. jak po nocy spędzonej z kochanka przyszedł bez mojej wiedzy do mieszkania umyć się, zostawił mi brudne majtki). Wiele miesięcy manipulował mną, kłamiąc, że mnie nie zdradza, że jest u rodziców i myśli o śmierci, podczas kiedy bawił się z kochanką. Mówił, że wszystko jest moją winą. Wmawiał mi miesiącami, że mnie nie zdradził, a romans zaczął po rozstaniu. Swojej kochance mówił, że jestem chora psychicznie. Nie zamierzam tego zgłaszać, nie chcę, żeby miał problemy. Kiedy cokolwiek próbuje mu wyjaśnić, on uważa, że nie chcę ponieść konsekwencji swojego zachowania. To nie prawda. Jest mi przykro, że skupia się na wymierzeniu mi kary, ale nie widzi swojego zachowania. Czuję się z tym fatalnie, nigdy wcześniej nie biłam innych. Mój były partner ma do mnie ogromny żal za te zachowania. Nie radzę sobie z tą sytuacją. Jest dla mnie trudny fakt, że zgłoszenie pobicia na policję przekreśla szanse na dalszą relację (zeznania przeciwko sobie, wywlekanie brudów itp.) to raczej sprawi, że się znienawidzimy. Bardzo go kocham mimo tej okrutnej zdrady i kłamstw. Proszę o pomoc.
Jak korzystać z pomocy psychoterapeuty mając problemy z myśleniem, rozumieniem i uwagą?
Jak korzystać z pomocy psychoterapeuty mając problemy z myśleniem, rozumieniem i uwagą? Jak sobie z tym radzić? Ja się boję, że przez te problemy nie dam rady zaangażować się należycie w psychoterapię. Już na drugiej wizycie momentami nie rozumiałam tego ,co powiedziała psychoterapeutka, mówiła coś, a ja nie kumałam znaczenia tego zdania, albo ona coś powiedziała co sprawiło, że zaczęłam w środku jej wypowiedzi myśleć o tym ,co chcę na ten temat powiedzieć i przez to wyłączenie się nie słyszałam reszty jej słów. A może na takie problemy mogą pomóc leki?
Cierpię na nadmierne zmęczenie, senność, ciągłe szumy i piski w uszach oraz kompletną lukę w pamięci. Byłam badana, również neurologicznie. Co się dzieje?
Dzień dobry. Mam 37 lat. Opisywałam wcześniej swój problem z pamięcią, z brakiem myśli w głowie (mgła mózgu). Opiszę wszystko od początku. Może moja treść będzie chaotyczna, ale mam nadzieję, że jakoś to ogarniecie. Moje problemy zaczęły się w pierwszej klasie gimnazjum. Gorzej się uczyłam, miałam słabsze oceny, nie umiałam nic zapamiętać. Miałam kilka koleżanek, z którymi trzymałam się razem. Oprócz tych problemów z pamięcią, cały czas byłam osłabiona, senna i zmęczona , mimo iż kładłam się wcześnie spać ciężko było mi obudzić się rano. Zawsze lubiłam pospać w weekend do 12, mimo iż zawsze kładłam się do łóżka o 21 . Nawet w wakacje bardzo długo spałam i cały czas byłam śpiąca i zmęczona. Byłam już wtedy u lekarza i wyniki w normie. Później było jeszcze gorzej. Miałam ataki senności w ciągu dnia. Rano, gdy wyszłam z psem na spacer godz 6, bo pieskowi się chciało, to potrafiłam zdrzemnąć się na stojąco. Obudziłam się, gdy piesek mnie pociągnął. Miałam takie ataki dwa razy. Nadal miałam pustkę w głowie . Gdy opowiedziałam wtedy lekarce o tym, że na spacerze zasnęłam, to się śmiała, skierowała na badania, ale wyszły dobrze i powiedziała, że jestem zdrowa jak koń. Borykałam się tak przez kilka lat. Oprócz tych problemów wcześniejszych doszły jeszcze drżenia rąk. Badania na tarczycę wychodziły w normie. Po kilku latach doszły jeszcze do tego problemy z utrzymaniem równowagi. Nie miałam zwrotów głowy. Po prostu szłam i potykałam się na prostej drodze. Doszły jeszcze ciągłe piski w uszach i szum w głowie. Starałam się z tymi wszystkimi dolegliwościami żyć normalnie. Któregoś dnia piski w uszach i szum w głowie były na tyle uciążliwe, że myślałam, że coś się w domu popsuło - jakiś sprzęt. Poszłam do lekarza rodzinnego, zajrzał mi do ucha i stwierdził wtedy infekcje i antybiotyk przepisał. Po tygodniu infekcji nie było a piski w uszach , szum w głowie nadal są. Badał mnie laryngolog i neurolog. Wszystko ok. Opowiedziałam neurologowi o wszystkich objawach. Zlecił rezonans magnetyczny głowy z kontrastem i wszystko ok. Na miastenie też wyszło w normie. Powiedział, że wykluczył stwardnienie rozsiane, Alzheimera, boreliozę i niedobór witaminy b12. Mam nadciśnienie tętnicze, ale leki biorę, ciśnienie uregulowane i brak poprawy. Od kilku miesięcy biorę leki na tarczyce. Mam Hashimoto, dowiedziałam się kilka miesięcy temu. Osłabienie ustało, ale zaburzenie procesów poznawczych , mgła mózgu dalej jest. Psycholog zrobiła test zegara, ale nic nie powiedziała, zapytała o porę roku powiedziałam, że wiosna a mieliśmy lato. Miałam policzyć od 100 i odejmować siedem, dlugo mi to szło. Jedyne co od niej usłyszałam to nie każdy musi mieć bardzo dobrą pamięć. Nic mi więcej nie powiedziała. Tylko, że zrobi notatkę ze spotkania i przekaże neurologowi. Nie wiem, chyba zmienię psychologa. Badania EEG nigdy nie miałam robionego. Drżenie rąk występuje często niezależnie od tego czy jestem zdenerwowana, czy nie. Siedzę sobie spokojnie i czytam książkę i nagle drżą mi ręce w spoczynku, tak same z siebie, rano też nawet nie umiem nasypać kawy, tak mi drżą. Po jakimś czasie mija. Z pamięcią też nic się nie zmieniło. Mam takie odczucie jakbym miała amnezje. Pustka w głowie, zero myśli, czytam książkę i nie wiem o czym, oglądam film i nie wiem o co chodzi, jakby ktoś zapytał mnie co w nim było, pustka nic bym nie powiedziała. Byłam u neurologa mówiłam mu, że mam odczucie mgły mózgu. Przepisał mi tylko nootropil na poprawę funkcji poznawczych i brak równowagi, na dotlenienie mózgu. Żadnej poprawy nie widzę. Po wizycie u lekarza nie pamiętałam jak wyglądał i o czym do mnie mówił. Jedna wielka mgła. Nie pamiętam nawet, co robiłam godzinę czy dziesięć minut temu i co ktoś do mnie przed chwilą powiedział. Mówię z automatu, często nawet nie na temat, a wszyscy zastanawiają się, o co mi chodzi. Nie boję się ludzi. Potrafię zapytać o coś obcą osobę, zagadać, nawet z młodą nieznajomą kobietą w poczekalni u lekarza potrafiłam rozmawiać, często wychodzę i jeżdżę pociągami , nie mam z tym problemu, ale pytam się po 3 razy o to samo obcych ludzi. Witam się z tą samą osobą 2 razy. Czasami ktoś się ze mną przywitał, a ja zastanawiałam się, kim ta osoba jest. Raz błądziłam w mieście, którym bywam często, po kilku minutach przypomniałam sobie drogę. Zachowuję się, jakbym była automatem. Często zdarza się, że patrzę w punkt za oknem , wiem, że tak robię - takie zawieszanie się , pocieranie palcami, wszystko jest dziwne. I cały czas ten pisk w uszach i szum w głowie. Czuję, jakby mój mózg był wyłączony, jakby spał, ale jestem świadoma tego, co się ze mną dzieje. Nie palę papierosów, narkotyków też nie biorę, nawet alkoholu nie piję. Żadnych myśli w głowie nie słyszę, nie mam omamów ani halucynacji. Co się dzieje? Ćwiczenia na poprawę pamięci robię, np. wykonywanie coś ręka przeciwną, krzyżówki, ale zero poprawy.
bezsenność

Bezsenność - przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia

Czy cierpisz na bezsenność? Dowiedz się, jakie są jej przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia. W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje, które pomogą Ci zrozumieć to powszechne zaburzenie snu i skutecznie z nim walczyć.