
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, psychoterapia, traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości
- Mam problemy z...
Usunięty Specjalista_tka
Znajdź techniki relaksacji.
Rozmawiaj o swoich uczuciach z zaufanymi osobami.
Szukaj wsparcia terapeutycznego, jeśli potrzebujesz.
Unikaj nadmiernego spożycia alkoholu i narkotyków.
Ćwicz regularnie i dbaj o zdrowy tryb życia.
Pracuj nad rozumieniem i radzeniem sobie z emocjami.
Pozdrawiam serdecznie
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Białajczuk
Rozumienie i radzenie sobie z problemami emocjonalnymi może być wyzwaniem, ale istnieją skuteczne kroki, które możesz podjąć, aby poprawić swoje zdrowie emocjonalne. Pierwszym krokiem jest zrozumienie swoich emocji. Naucz się rozpoznawać, jakie emocje odczuwasz i jakie sytuacje je wywołują. To kluczowe, aby móc nad nimi zapanować.
Samoświadomość to umiejętność rozumienia swoich myśli, uczuć i zachowań. Praktykowanie medytacji, dziennika emocji lub refleksji nad sobą może pomóc w zrozumieniu siebie lepiej. Nie musisz radzić sobie z problemami emocjonalnymi sam. Szukaj wsparcia od przyjaciół, rodziny lub profesjonalistów, takich jak psycholog czy terapeuta. Terapeuci są przeszkoleni, aby pomóc w radzeniu sobie z emocjami.
Pozdrawiam,
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Długo się zastanawiałam, co zrobić z moim samopoczuciem i z tym, jak już dość długi czas męczą mnie myśli.
Czuję, że utknęłam w miejscu, w którym nigdy nie chciałam się znaleźć, a nawet powiem inaczej, nie myślałam, że się znajdę. Jakiś czas temu skończyłam 30 lat. Mam dwójkę dzieci i kochającego męża i czuję niejako wyrzuty sumienia, że czuje się przytłoczoną moją sytuacją, zamiast się cieszyć i to doceniać. Wyobrażałam siebie zawsze w tym wieku, że osiągnę już pewne stanowisko, będę więcej zarabiać, tak by móc sobie pozwolić, w dowolnym momencie, na co chcę. Owszem, chciałam, też w tym wieku mieć już ten dom i rodzinę. W tym momencie czuję, że utknęłam z kredytem na budowę domu, która się nie posuwa, ze względu na koszty życia, w pracy z przypadku, w której i tak mało co mogę pracować, ze względu na opiekę nad dziećmi. Myślałam o wyborze ścieżki zawodowej po macierzyństwie, myślałam o rozkręceniu swojego biznesu. Tylko w tym czasie, kiedy się chwaliłam, jaki to mam plan, osoba z rodziny zaczęła go realizować. Wtedy się przestraszyłam, że sobie nie poradzę, że będę gorsza, skrytykowana przez nią i środowisko i w dodatku, że będą inni gadać, że "zgapiam". Tym bardzie,j że to jest osoba dosyć konfliktowa. Teraz dobiło mnie to mocniej, bo tak naprawdę myślę, co zrobić, żeby więcej zarabiać, zmienić pracę na taką jednocześnie, w której mogłabym się rozwinąć i spełniać, a z drugiej strony jest rodzina i hamulec finansowy i ten strach, że przepale pieniądze.. Boje się czy to właściwa ścieżka, czy wymysł, czy to słomiany zapał. To wszystko w skrócie napełnia mnie niepokojem, prowadzącym do łez. Zamiast cieszyć się z czasem spędzanym z rodziną, to mi się płakać chce.
Nie wiem do końca co mam zrobić...
