Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy osłabienie spowodowane jest depresją?

Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Anna Krokosz

Anna Krokosz

Przyczyn może być wiele. Na początek warto udać się do lekarza, który skieruje na odpowiednie badania, a one potwierdzą lub wykluczą ewentualne choroby, które mogą skutkować osłabieniem. Jeśli przyczyną osłabienia nie jest żadna choroba, czy np. niedobór witamin, to wtedy warto skorzystać z konsultacji psychiatrycznej.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, trudno jednoznacznie odpowiadać na to pytanie, ponieważ może istnieć wiele przyczyn poczucie osłabienia. Depresja mogłaby być jedną z tych przyczyn, pod warunkiem że występują również inne niepokojące objawy. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej w pierwszej kolejności zgłosić się do lekarza internisty, który zleci wykonanie podstawowych badań, zaleci odpowiednie konsultacje ze specjalistami, jeżeli takie będą potrzebne. Gdyby natomiast badania nie wyjaśniły przyczyn osłabienia, warto konsultować się z lekarzem psychiatrą. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Mam jeszcze jedno pytanie. Czasami odczuwamy potrzebę zdobycia informacji o przeszłości, zdarzeniach, ludziach, których nie znamy, ale domyślamy się.
Mam jeszcze jedno pytanie. Czasami odczuwamy potrzebę zdobycia informacji o przeszłości, zdarzeniach, ludziach, których nie znamy, ale domyślamy się. Czy dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie bloga, tak by zdobyć te informacje od innych? Zapytanie, po co nam ta wiedza. Myślę, że mogłaby pomoc zamknąć różne stare sprawy. Z góry dziękuję.
Przedszkolak oskarżany o złe zachowanie i kłamstwo – jak reagować jako rodzic?
Witam Na dziecko są skargi że coś zrobiło. Pokazało język, coś zabrało. Najczęściej od jednej osoby. Czasem zdarzy się że inna osoba powie i rówieśnicy potwierdzą. Chodzi o przedszkolaki. Gdy rozmawiamy zawsze twierdzi że nie. Tłumaczymy że najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo. Że upór jest zły. Że kłamstwo jest złe. Nadal zawzięcie że nie. Jak wypośrodkować takie sytuacje? Kadra mimo że nie widziała sytuacji, ufa drugiej stronie.
Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?
Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać?
Pisałam tutaj jeden post o przygotowaniu do terapii. Zastanawia mnie jedna sprawa. Nie wiem do kogo tak naprawdę się udać. Choruję na padaczkę od dziecka. Neurolog twierdzi, że to ataki mam na tle nerwowym. Też tak myślę. I teraz tak. Jest 3 specjalistów. Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać? Ja wiem, że muszę pracować nad sobą i się zmienić. Dużo wszystkim się stresuje, przejmuje jestem bardzo wrażliwa. Mam stany lękowe wsród ludzi nawet w sklepie czuje się obserwowana itd, niska samoocena, nerwica natręctw. Terapia mogłaby pomóc, bo rozmowa, wsparcie odmieniłoby może moje myśli o sobie, spojrzenie na świat przyszłość. Jednak wiem, że psychoterapeuta znowu nie zapisze leków, które musiałabym brać na nerwicę, lęki ,może depresję i uspokojenie, które mogłyby wyeliminować chorobę (napady padaczkowe, które mam przez stres)Psychiatra zapisze tylko leki, jednak u psychiatry nie odbędę terapii. Obecnie nie byłoby mnie stać na 2 specjalistów, a rozważam tylko wizyty prywatne. Co zrobić w takiej sytuacji, którego specjalistę tutaj wybrać?
Problem z odpowiedziami ustnymi na egzaminach - do kogo się zgłosić?
Mam problem z odpowiedziami ustnymi na egzaminach do kogo powinnam pójść i co zrobić aby tego się pozbyć
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!