Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy osoba zażywająca narkotyki, typu mefedron, traci pewnego rodzaju świadomość, uczucia, jest w stanie zdradzić?

Czy osoba zażywająca narkotyki, typu mefedron, traci pewnego rodzaju świadomość, uczucia, jest w stanie zdradzić?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Zdrada jako zachowanie polegające na naruszaniu zaufania i wierności w relacji partnerskiej ma różne przyczyny, w tym emocjonalne, psychologiczne, czy kontekst zewnętrzny. Pod wpływem substancji psychoaktywnych osoba może wykazywać zachowania, które w innych okolicznościach nie byłyby typowe. Warto zaznaczyć, że zdrada to złożone zagadnienie i nie można jej bezpośrednio wiązać tylko z zażywaniem narkotyków.

pozdrawiam serdecznie 



 

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Dzień dobry, 

Mefedron jest substancją psychoaktywną z grupy stymulantów- ma działanie pobudzające. Może wywoływać poniższe odczucia u osób zażywających ten narkotyk : wzmożona koncentracja i uwaga, podbudzenie i zmniejszona potrzeba snu, uczucie wzrostu empatii, zaufania i łatwiejsze nawiązywanie znajomości, podwyższony, euforyczny nastrój, wzrost wrażliwości na bodźce i zwiększoną potencję. Natomiast zażycie tej substancji wiąże się również z szeregiem działań negatywnych i niepożądanych, takich jak pobudzenie, agresja, lęk, bezsenność, bóle i zawroty głowy, drgawki, depresja, odrętwienie kończyn, omamy słuchowe i wzrokowe, urojenia, zespoły maniakalne, przejściowe stany psychotyczne, zaburzenia świadomości, bruksizm, niepamięć wsteczną. Poza tym wymieniane są również oddziaływania na pracę układu oddechowego i układu krążenia takie jak : kołatanie serca, zawał, udar, nadciśnienie, szczękościsk, duszność, bóle brzucha, nudności, wymioty, kwasica metaboliczna, nadmierna potliwość, wysypka. Tak, jak wcześniej wspominałam mefedron wpływa również na sferę seksualną, a konkretniej powoduje wzrost popędu seksualnego, czego konsekwencją mogą być zachowania seksualne wysokiego ryzyka takie, jak częste kontakty seksualne z wieloma partnerami. 

Mefedron jest substancją uzależniająca, która długofalowo prowadzi do problemów zdrowotnych, a jej odstawienie może wywoływać objawy abstynencyjne, takie jak : depresja, drażliwość, lęk, niepokój, przejściowe objawy psychotyczne, zaburzenia snu, zaburzenia apetytu oraz silna potrzeba ponownego zażycia.

 

Mam nadzieję, że odpowiedziałam, na Twoje pytanie.

 

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska 

  •  
  •  
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

Używanie substancji psychoaktywnych tj. Mefedron zdecydowanie wpływa na wiele aspektów funkcjonowania człowieka m.in. na regulację emocji, zdolność do regulacji popędów, rozhamowanie w myśleniu i zachowaniu, zdolność do utrzymania jasnej oceny sytuacji. Będąc bezpośrednio pod wpływem substancji można tracić przejściowo poczucie kontroli nad własnym zachowaniem, jednak nie da się stwierdzić, że ktoś zupełnie nie miał wpływu na to, co robi. Dodatkowo sama zdrada jest tematem bardzo złożonym i trudno rozpatrywać ja w kontekście tylko chwilowej trudności w ocenie rzeczywistości na skutek zażycia substancji. 

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Narkotyki, takie jak mefedron, mogą wpływać na funkcje mózgu i zmieniać percepcję oraz zachowanie osoby zażywającej. Może to prowadzić do utraty pewnego rodzaju świadomości, zmiany uczuć i zmienionego stanu umysłu. Skutki te mogą różnić się w zależności od rodzaju substancji, dawki i indywidualnej reakcji. Co do zdrady, substancje psychoaktywne mogą wpływać na zdolność podejmowania racjonalnych decyzji i oceny sytuacji, co teoretycznie może wpłynąć na zachowanie osoby, ale to złożony temat i nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk 

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Mam problem z partnerem. Odkąd pamiętam miał problem ze sobą przez "trudne dzieciństwo". Od jakiegoś czasu zauważyłam że ucieka od problemu i zaczął brać narkotyki
Witam Mam problem z partnerem jesteśmy razem 5 lat i mamy małe 3 letnie dziecko. Odkąd pamiętam miał problem ze sobą przez "trudne dzieciństwo" objawiało się to głównie po alkoholu (płakał, narzekał na rodziców, wspominał złe doświadczenia, ciągle mimo tego że staram się i prowadzimy normalne życie pracujemy, i prowadzimy się dobrze on ma poczucie że jest nikim ). Próbowałam mu pomóc bo zaczęło się to przekładać na nasze życie, prosiłam żeby poszedł na terapię (tłumaczylam że trzeba walczyć o naszą rodzinę i o to aby nie cierpiało w przyszłości nasze dziecko). Zakończyło się tym że poszedł na kilka spotkań i przerwał terapię. Od jakiegoś czasu zauważyłam że ucieka od problemu i zaczął brać narkotyki przy czym stawał się coraz bardziej nieobecny,zaczął uciekać z domu. Ciągle tylko przyzeka ze to ostatni raz i nigdy się to nie powtórzy, nie pozwoliłam na takie zachowania i kazałam mu się wyprowadzić bo mam poprostu dość! Nie chce tak żyć a jednocześnie bardzo mi go żal bo wiem że ma problem. (nie mieszkamy razem już miesiąc czasu) zarzeka się że idzie o pomoc do specjalisty i że nie chce nas stracic. Wydaje mi się że podjęłam dobra decyzję o wyprowadzce, bo może wtedy zda sobie sprawę z powagi sytuacji. Ale jednocześnie boję się że zaufam mu poraz kolejny i się zawiodę, nie wiem co robić?. Nie mogę za bardzo liczyć na jego rodzinę ponieważ są to ludzie "problematyczni" nie widzą problemu ze zaczął brać narkotyki.
Czy terapia par może uratować nasz związek po kryzysach i zdradzie?
Dzień dobry, Jestem w związku od 4 lat (mam 28 lat, partnerka 27). Jestem jej pierwszym partnerem – wcześniej nie była w żadnym związku. Zastanawiam się, czy da się naszą relację jeszcze uratować. Początki były burzliwe – szybko zamieszkaliśmy razem, pojawiły się kłótnie i moje problemy z komunikacją. Zamiast rozmawiać, tłumiłem emocje i uciekałem w alkohol, co prowadziło do awantur. Na początku związku zdradziłem partnerkę (pocałunek po alkoholu i po użyciu innych używek) czego bardzo żałuję i do czego się przyznałem. I to ona zawalczyła byśmy zostali razem bo ja chciałem odejść bo nie potrafiłem znieść tego co zrobiłem. Z czasem pojawiały się kolejne kryzysy – problemy zawodowe, wyjazd do pracy u jej rodziców, gdzie czułem się niedoceniany, a później wspólna praca w jej biznesie, gdzie miałem wrażenie, że moje zdanie się nie liczy. W domu oddaliliśmy się od siebie i straciliśmy bliskość. Od dłuższego czasu brakuje mi z jej strony czułości i zaangażowania. Czuję, że to ja zawsze inicjuję bliskość. Problemem było też moje picie – mimo obietnic wracałem do alkoholu, co ją raniło. Rozstaliśmy się na chwilę(3 tyg), ale wróciliśmy do siebie. Zacząłem terapię i pracę nad sobą. Przez pewien czas było lepiej, jednak po złamaniu obietnicy znów pojawił się dystans. Z mojej strony podjąłem realne działania, natomiast partnerka mimo ustaleń nie poszła na terapię i rzadko angażowała się w pracę nad relacją. Dodatkowo pojawił się temat powrotu partnerki do domu rodzinnego i pracy w biznesie jej rodziców, co wprowadziło jeszcze większą niepewność co do naszej przyszłości. Obecnie mówi, że mnie kocha, ale jest emocjonalnie zablokowana i nie wie, czy chce ze mną przyszłości. Czuje się bardziej jak ze współlokatorem. Podjęliśmy decyzję że sporobujemy pójść na wspólną terapię, jeżeli to nie pomoże to rozstaniemy się. Mi strasznie zależy na partnerce i chcę żebyśmy byli w końcu szczęśliwi. Czy w takiej sytuacji terapia par ma jeszcze sens i czy ten związek można uratować?
Jak radzić sobie z awanturami w związku z alkoholikiem i odzyskać spokój?

Żyje w związku z alkoholikiem, mam dosyć awantur, które psują moje życie. W awanturach mąż ciągle odnosi się do przeszłości. Jest mi ciężko, lubię spokój, w nim nie ma spokoju, ciągle się lubi nakręcać, domyślam się to alkohol lub myśl o nim powoduje ten stan.

Jestem agresywny po alkoholu
Dzień dobry, Od jakiegoś czasu jestem agresywny po alkoholu. Po wypiciu kilku piw lub kilku kieliszków wódki mam uczucie, że każdy jest moim wrogiem, każdy się na mnie dziwnie patrzy i każdemu najchętniej coś był zrobił... Kiedyś tak nie miałem. Wydaję mi się, że ostatnio w moim życiu nie było sytuacji które w jakiś sposób mogłyby "wspomóc" takie zachowanie. Piję od czasu do czasu, mniej więcej co weekend. Czy to oznacza, że zaczynam mieć problem z alkoholem?
Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu), jak wrociłam był ewidentnie pod wpływem alkoholu
Dzień dobry. Ostatnio spotkała mnie taka sytuacja, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu). Nie było mnie może 40 minut. Jak wróciłam zachowywał sie dziwnie, bełkotał. Był ewidentnie pod wpływem alkoholu. Dla mnie to rzecz karygodna, masz dziecko-nie pij, taka jest niepisana zasada przecież. Dziecko spało, a on w tym czasie zamiast go pilnować, pił alkohol. W domu było tylko dziecko i pijany ojciec. Najgorsze, że on nie rozumie, o co mi chodzi. Tłumaczę, że jest to skrajnie nieodpowiedzialne, głupie, niedojrzałe. Gdyby coś się stało dziecku to nawet nie byłby w stanie mu pomóc bo A w zamian usłyszałam stek wyzwisk, łącznie z "nienawidzę Cię i jak nie pasuje, to masz drogę wolną". Czy mam rację, że jest to skrajnie niedojrzałe zachowanie? Jak z nim rozmawiać, tłumaczyć, że tak dorosły człowiek nie robi? Bo mam wrażenie, że on uważa że robię problem z niczego. Pozdrawiam serdecznie
współuzależnienie

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.