Left ArrowWstecz

Zdrada i nałóg narkotykowy: Jak radzić sobie z partnerem uzależnionym?

Dzień dobry. Mój chłopak jest narkomanem. Nie brał przez pół roku i od pół roku zaczął, przejrzałam mu telefon i miał portale założone i przez ostatnie dwa tygodnie mnie zdradzał z dziewczyną. Mówił, że by tego nie zrobił nigdy, jak by nie był na ćpany. Nie wiem, jak funkcjonuje mózg narkomana i myślę, że ćpanie to ćpanie a zdradził, bo chciał. On mi mówi, że pod wpływem nic go nie interesuje i jest w euforii emocji. Jest dobrym chłopakiem, ale tylko jak jest czysty. Umówiłam go na leczenie z uzależnieniem. Nie wiem, co mam myśleć.

User Forum

Ola

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Olu, bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. Uzależnienie nie powinno być "usprawiedliwieniem" dla zdrady. To prawda, że człowiek uzależniony może zachowywać się inaczej, podejmować ryzykowne, nieprzemyślane decyzje, ale to nie daje mu przyzwolenia, by Ciebie krzywdzić. Widzę, że bardzo zależy Ci na tym, żeby chłopak pracował nad sobą i skorzystał z terapii, jednak pamiętaj, że przede wszystkim to jemu powinno na tym zależeć, bo bez jego wewnętrznej motywacji efekty terapii mogą być słabe. Pomyśl teraz o sobie, daj sobie czas, żeby przemyśleć co czujesz i czy ta relacja daje Ci bezpieczeństwo i komfort. Życzę Ci wszystko dobrego,

 

Justyna Bejmert 

Psycholog 

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

sytuacja nie jest jednoznaczna. Uzależnienie wpływa nie tylko na zachowanie samo w sobie, ale także na odczuwanie emocji, kontrolę impulsów i podejmowanie decyzji. Osoba uzależniona, gdy jest pod wpływem substancji, może działać w sposób, który nie jest zgodny z jej wartościami czy podejściem do życia. Fakt ten jednak nie usuwa odpowiedzialności za zachowanie oraz jego konsekwencji. Można więc powiedzieć, że w opisywanej sprawie są dwa wątki: uzależnienie partnera oraz zdrada, która nadszarpnęła Pani zaufanie. Zasadna byłaby rozmowa o Pani odczuciach związanych z zaistniałą sytuacją i wyjaśnienie, jak to zdarzenie na Panią wpłynęło.

 

Warto także pomyśleć o ewentualnym wsparciu dla siebie. Bliscy osób uzależnionych często przejmują dużą odpowiedzialność nad próbą ich leczenia, zaniedbując własny dobrostan. Może Pani skorzystać z grup wsparcia dla bliskich osób uzależnionych lub indywidualnego kontaktu z psychologiem czy terapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

7 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj Olu,

bardzo mi przykro, że doświadczasz tak trudnej sytuacji. Twój chłopak powinien zgłosić się na terapię. Ty go umówiłaś- teraz jego ruch.

Zadbaj proszę o siebie. Może jakaś grupa wsparcia? 

 

Pozdrawiam ciepło

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

7 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Uzależnienie to choroba, która silnie wpływa na sposób myślenia, emocje i zachowanie, dlatego pod wpływem substancji twój partner mógł działać impulsywnie i bez refleksji nad konsekwencjami. To jednak nie znosi odpowiedzialności za zdradę ani bólu, który ci wyrządził. Dobrze, że podjął krok w stronę leczenia – to szansa, ale wymaga czasu i konsekwencji. W tym wszystkim pamiętaj, że masz prawo zadbać o siebie: o swoje emocje, granice i poczucie bezpieczeństwa. Wsparcie terapeuty lub grupy dla bliskich osób uzależnionych może ci w tym bardzo pomóc.


Pozdrawiam,


Psychoterapeuta 
Marcin Łazarski 

mniej niż godzinę temu
Agnieszka Wojnowska

Agnieszka Wojnowska

Pani Olu, równolegle z leczeniem chłopaka proszę zadbać również o wsparcie dla siebie. Warto umówić się na rozmowę ze specjalistą w kwestii ewentualnych cech współuzależnienia u siebie, przyjrzeć się swojemu funkcjonowaniu w tej relacji oraz swoim uczuciom. Bliska relacja z osobą zmagającą się z uzależnieniem wnosi wiele trudnych emocji i prób (niekoniecznie skutecznych) zaradzenia sytuacji (nadkontrola i nadodpowiedzialność). Dostosowywanie się do uzależnienia i funkcjonowania bliskiej osoby, to stopniowe rezygnowanie z siebie. Zachęcam Panią do zaopiekowania się przede wszystkim sobą w tej sytuacji. 

Pozdrawiam ciepło, 

Agnieszka Wojnowska

7 miesięcy temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Pani Olu,

 

Zdrada to bolesna rana, a uzależnienie to poważny i złożony problem. Tłumaczenie zdrady działaniem substancji to brak brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. Wszak substancja działa kilka godzin, można więc (od biedy) tłumaczyć nią jednorazowy wyskok, jak jednak wytłumaczyć serię działań trwającą kilkanaście dni?

 

Partnerzy osób z uzależnieniem prędzej czy później muszą zmierzyć się z prawdą, że nie są w stanie wyjść z uzależnienia ZA uzależnionego partnera. Partner potrzebuje pomocy, ale Pani również może na niej skorzystać.

 

Warto sięgnąć po bogatą literaturę dla bliskich osób z uzależnieniem, może poszukać grupy wsparcia lub rozważyć własne konsultacje lub terapię indywidualną.

 

To ważne, by w tych trudnych chwilach nie była Pani sama - warto sięgnąć po wsparcie bliskich Pani osób.

 

Michał Jarzębowski,

psycholog, psychoterapeuta CBT w trakcie szkolenia

7 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Masz rację, że uzależnienie nie usprawiedliwia zdrady, choć może wpływać na zachowania i zdolność do kontroli impulsów. Osoba uzależniona potrafi być zupełnie inna pod wpływem -  impulsywna, odcięta od emocji, skupiona tylko na sobie.

To dobrze, że zgodził się na leczenie. Ale pamiętaj, że Ty nie jesteś odpowiedzialna za jego uzdrowienie. Masz prawo myśleć o sobie, o swoich potrzebach i o tym, co dla Ciebie zdrowe i bezpieczne.

Jeśli czujesz się zagubiona, warto porozmawiać z psychologiem dla własnego wsparcia. Nie jesteś z tym sama.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

7 miesięcy temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Stan narkotyczny bardzo zmienia reakcje i zachowanie osoby. Nasila się system oczekiwania nagrody, słabną hamulce wewnętrzne, nasila się impulsywność zachowania i chwiejność emocjonalna. 

7 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

poradnie i ośrodki terapii uzależnień oferują wsparcie dla bliskich osób uzależnionych oraz współuzależnionych. Warto sprawdzić, czy w miejscu, w którym chłopak ma rozpocząć leczenie, jest taka oferta. 
W ramach takie wsparcia można otrzymać odpowiednią wiedzę merytoryczną dotyczącą uzależnień, dowiedzieć się jak wspierać proces leczenia bliskiej uzależnionej osób oraz otrzymać wsparcie dla siebie, które jest kluczowe - uzależnienie jest chorobą nie tylko indywidualną, ale i całego systemu partnerskiego, rodzinnego itd. 

 

Pozdrawiam

7 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

dziękuję, że napisała Pani o swojej sytuacji — to wymaga odwagi, zwłaszcza gdy w relacji pojawia się uzależnienie i doświadczenie zdrady. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne emocjonalnie i naturalne, że pojawia się w Pani wiele sprzecznych uczuć — złość, żal, rozczarowanie, ale też troska i nadzieja.

Ma Pani rację, że uzależnienie wpływa na funkcjonowanie człowieka — również na jego emocje, decyzje i relacje. Osoba uzależniona, będąc pod wpływem substancji, często działa impulsywnie i nie przewiduje konsekwencji swoich czynów. Jednak nie oznacza to, że te zachowania nie ranią bliskich — Pani cierpienie jest w pełni uzasadnione i ważne. To bardzo dobrze, że udało się umówić partnera na leczenie — to pierwszy krok, ale też proces, który wymaga czasu, zaangażowania i gotowości po jego stronie. Równie ważne jest jednak to, by Pani również otrzymała wsparcie — osoby żyjące z osobą uzależnioną często same potrzebują pomocy psychologicznej, by poradzić sobie z emocjami, granicami i poczuciem bezradności.

Zachęcam, aby rozważyła Pani dla siebie rozmowę z terapeutą współuzależnień. Takie spotkania mogą pomóc Pani uporządkować myśli, zrozumieć własne potrzeby i podjąć decyzje, które będą dobre przede wszystkim dla Pani.

Nie jest Pani sama — proszę pamiętać, że wsparcie jest dostępne i że ma Pani prawo zadbać o siebie, niezależnie od decyzji partnera.


Z wyrazami szacunku,
Składanowska Daria
Psycholog / Doradca zawodowy

7 miesięcy temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Olu, to niezwykle bolesna sytuacja, w której poczucie zdrady miesza się z chęcią ratowania bliskiej osoby. Ważne jest, aby zrozumiała Pani jedną rzecz: narkotyki zmieniają funkcjonowanie mózgu, obniżają hamulce i zmieniają priorytety, ale nie zdejmują z człowieka odpowiedzialności za jego czyny. Fakt, że umówiła Pani swojego partnera na leczenie, jest wyrazem Pani troski, ale to on musi chcieć tej zmiany i podjąć wysiłek zdrowienia.

Warto, aby zadała Pani sobie pytanie: czy chce Pani być terapeutką swojego chłopaka, czy jego partnerką? Relacja z osobą uzależnioną, która zdradza, jest niszcząca dla Pani poczucia wartości. Zachęcam Panią do zadbania o siebie i skorzystania ze wsparcia dla osób współuzależnionych. Pomoże to Pani zrozumieć, gdzie kończy się wpływ narkotyków, a zaczyna Pani prawo do życia w szacunku i poczuciu bezpieczeństwa, bez konieczności ciągłego kontrolowania i „ratowania” kogoś, kto sam łamie dane Pani słowo.

 

Życzę Pani wszystkiego, co najlepsze.

Psycholog Bożena Nagórska

4 miesiące temu
pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Problemy ze snem i zmartwienia z powodu działań męża oraz utratą ukochanych psów

Czy jestem chora? Jestem znerwicowana. Mam problemy ze snem. Boję się, że coś się stanie, jak zasnę. Mąż stwarza zagrożenia, bo co wieczór jest pijany, więc ja chodzę i wszystko sprawdzam, a potem i tak nie mogę zasnąć. Mieszkamy na wsi. Rano mąż wyspany opowiada wszystkim, że ja śpię długo i śmieją się ze mnie. On pijany idzie spać o 20-tej, a ja czasem nie zasnę całą noc i muszę odespać później. I to jest szykana. Oprócz tego obgaduje mnie z miejscowymi babami. Głaskają go, a ze mnie się niby śmieją, tak opowiada mi. Dałabym radę, gdyby nie śmierć moich ukochanych psów...

Jak pomóc bratu zmagającemu się z depresją, uzależnieniem i problemami w relacjach?
Witam, mam brata bliźniaka i oboje mamy po 26 lat obecnie. Nasze osobowości i charaktery mimo że były od zawsze podobne to z wiekiem coraz bardziej się różnią. I niby w tym nie byłoby nic dziwnego ale to jak mój brat się od jakiegoś czasu zachowuje jest co najmniej dziwne. Ale po kolei. Zacznę od tego że mniej więcej 1,5 roku temu uczęszczał do psychologa, który stwierdził mu depresję. A z kolei 2 lata temu zakończył toksyczny 5 letni związek z dziewczyną. W tym związku on nie był szanowany, często ta dziewczyna grała mu na uczuciach i potrafiła o naprawdę pierdoły się obrażać na parę dni. On był psychicznie strasznie wyniszczony a po zerwaniu jeszcze bardziej pogorszył swój stan. Zaczął bardzo nadużywać alkoholu (mimo że kiedyś był abstynentem). Zaczął chorobliwie często kłamać, nawet w sytuacjach kiedy wcale kłamać nie musi. Często na proste pytania odpowiada ,,Niewiem,, albo wręcz wkurzać się że ktoś mu pytanie zadaje. Potrafi w jednym momencie być duszą towarzystwa a godzinę później wkurza się na wszystko i wszystkich. Dużo bardzo kradnie, najczęściej pieniądze, jedzenie i alkohol. A jak ktoś się na niego wkurzy bo został okradziony to on nie widzi w tym nic złego a nawet sam dziwi się dlaczego ktoś się na niego wkurza, dosłownie tak jakby nie widział w swoim zachowaniu nic złego. Lub nawet ,,przeczekuje,, moment jak ktoś się na niego wkurza, bo on ma podejście że sobie chwile ten ktoś pogada, powkurza się a potem sobie pójdzie i sprawa zalatwiona.(Wiem że tak ma bo nawet przyznał mi się do tego) Stał się również bardzo przemądrzały. Poucza wszystkich dookoła, wszystkich ocenia a swoich wad nie widzi, we wszystkim twierdzi że robi to lepiej, że on zawsze wie lepiej (Często w sposób nerwowy i prowokujący). Totalnie nie potrafi komuś przyznać racji, albo nawet poprostu zgodzić się z czyimś zdaniem lub opinią. Nawet jak ktoś na serio ma bardziej sensowne argumenty to on i tak nie przyzna racji, trochę jakby uważał to za słabość. A jak jest sytuacja że ktoś coś nie wie a on akurat wie to strasznie na siłę stara się robić z tej osoby głupka (również w sposób bardzo nerwowy i prowokujący). Doszło do tego że ja nawet już nie chce mu zbytnio pytań zadawać jak coś niewiem, bo nie mam ochoty cały czas słuchać jego przemądrzałości. Często się czepia o totalne błahostki, które nawet go nie dotyczą. Potrafił mnie pouczać w sprawie pracy mimo że on nigdzie nie pracuje już od dłuższego czasu. Moi rodzice, znajomi, moja dziewczyna a nawet ja, zaczynamy mieć go naprawdę dość. Moi koledzy wprost mówią że uważają go za dziwnego i nie za bardzo chcą go gdziekolwiek zapraszać, a ja dosłownie pierwszy raz w życiu na poważnie się zastanawiam czy się od niego odciąć, przynajmniej na jakiś czas. Jeszcze dodam że ma on (według mnie chorobliwego) bzika na punkcie męskości i kontaktami z dziewczynami (mimo że śmiałości do kobiet to on nie ma), dosłownie jakby to był jego najważniejszy cel w życiu, i nie raz po rozmowie z nim odnosiłem wrażenie że on się czuje gorszy od innych bo nie ma dziewczyny. Dosłownie każdy aspekt jego życia wiąże się z dziewczynami. Przykłady: Gadamy sobie o jakimś filmie i on mówi że jakieś tam zachowanie aktora jest uważane za seksi dla dziewczyn. On musi koniecznie ubierać się w jeden ten sam outfit bo na to najbardziej lecą dziewczyny. On musi jeść to i to a tego i tego koniecznie unikać bo w ten sposób będzie miał więcej testosteronu itp itd. Jak raz byłem apropo czegoś niezdecydowany, to mnie pouczał że nie mogę być niezdecydowany bo tego dziewczyny nie lubią. No i oczywiście wiadomo często poucza mnie jak mam do własnej dziewczyny podchodzić a moją dziewczynę z kolei też się o wszystko czepia. Potrafi nawet odkopywać sytuację które miały miejsce już mega dawno temu tylko po to żeby się przyczepić. Kiedyś on taki nie był i naprawdę niewiem już co robić. Parę miesięcy temu z moim tatą znaleźliśmy mu rzekomo dobrego, doświadczonego psychologa do którego miał chodzić. No i okazało się że był tylko na trzech wizytach a później już przestał chodzić. Zamiast tego brał pieniądze od taty(bo sam nie ma przez brak pracy) kupował alkohol i szedł pić do lasu lub na jakąś melinę, po czym wracał do domu i ściemniał że był u psychologa. Jeszcze dodam na koniec że po alkoholu też się dziwnie zachowuje, ma myśli samobójcze, potrafi obrażać ludzi dookoła(raz nawet do własnej matki powiedział że życzy sobie żeby zdechła) Doradźcie mi co mam robić bo jest coraz gorzej :(.
Czy terapia pomaga na impulsywne zakupy? Jaką terapię wybrać?
Byłam na terapii, ale nie wiem, czy to działa, bo wciąż mam z tyłu głowy: „a może kupię tylko jedną rzecz, przecież zasłużyłam”. Próbuję, serio próbuję, ale jak mnie złapie ten impuls, to lecę i klikam „kup teraz” jak w amoku. Czy naprawdę pomaga terapia przy czymś takim? I jaka konkretnie? Bo ja już nie wiem, czy to ma sens.
Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem
Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem, długotrwałe i regularne zostawanie samej po nocy, opuszczanie przez partnera? Nie mieszkam z partnerem już, czuję nocne lęki, tęsknotę i potrzebę, żeby przy mnie ciągle był. Czy to minie?
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju, strasznie mnie dołuje oraz manipuluje mną i innymi, specjalnie wszczyna kłótnie, żeby potem mnie oczernić a siebie wybielić, często kłamie i zmyśla. Jak żyć z taką osobą? Nie daję już rady, mam zaburzenia lękowe oraz nerwicę.
zakupoholizm

Zakupoholizm – objawy, przyczyny i sposoby leczenia

Zakupoholizm to uzależnienie behawioralne o destrukcyjnym wpływie na życie osobiste i finanse. Charakteryzuje się kompulsywną potrzebą robienia zakupów pomimo negatywnych konsekwencji. Poznaj jego objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia.