Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zdrada i nałóg narkotykowy: Jak radzić sobie z partnerem uzależnionym?

Dzień dobry. Mój chłopak jest narkomanem. Nie brał przez pół roku i od pół roku zaczął, przejrzałam mu telefon i miał portale założone i przez ostatnie dwa tygodnie mnie zdradzał z dziewczyną. Mówił, że by tego nie zrobił nigdy, jak by nie był na ćpany. Nie wiem, jak funkcjonuje mózg narkomana i myślę, że ćpanie to ćpanie a zdradził, bo chciał. On mi mówi, że pod wpływem nic go nie interesuje i jest w euforii emocji. Jest dobrym chłopakiem, ale tylko jak jest czysty. Umówiłam go na leczenie z uzależnieniem. Nie wiem, co mam myśleć.

User Forum

Ola

9 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Olu, bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. Uzależnienie nie powinno być "usprawiedliwieniem" dla zdrady. To prawda, że człowiek uzależniony może zachowywać się inaczej, podejmować ryzykowne, nieprzemyślane decyzje, ale to nie daje mu przyzwolenia, by Ciebie krzywdzić. Widzę, że bardzo zależy Ci na tym, żeby chłopak pracował nad sobą i skorzystał z terapii, jednak pamiętaj, że przede wszystkim to jemu powinno na tym zależeć, bo bez jego wewnętrznej motywacji efekty terapii mogą być słabe. Pomyśl teraz o sobie, daj sobie czas, żeby przemyśleć co czujesz i czy ta relacja daje Ci bezpieczeństwo i komfort. Życzę Ci wszystko dobrego,

 

Justyna Bejmert 

Psycholog 

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

sytuacja nie jest jednoznaczna. Uzależnienie wpływa nie tylko na zachowanie samo w sobie, ale także na odczuwanie emocji, kontrolę impulsów i podejmowanie decyzji. Osoba uzależniona, gdy jest pod wpływem substancji, może działać w sposób, który nie jest zgodny z jej wartościami czy podejściem do życia. Fakt ten jednak nie usuwa odpowiedzialności za zachowanie oraz jego konsekwencji. Można więc powiedzieć, że w opisywanej sprawie są dwa wątki: uzależnienie partnera oraz zdrada, która nadszarpnęła Pani zaufanie. Zasadna byłaby rozmowa o Pani odczuciach związanych z zaistniałą sytuacją i wyjaśnienie, jak to zdarzenie na Panią wpłynęło.

 

Warto także pomyśleć o ewentualnym wsparciu dla siebie. Bliscy osób uzależnionych często przejmują dużą odpowiedzialność nad próbą ich leczenia, zaniedbując własny dobrostan. Może Pani skorzystać z grup wsparcia dla bliskich osób uzależnionych lub indywidualnego kontaktu z psychologiem czy terapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

9 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj Olu,

bardzo mi przykro, że doświadczasz tak trudnej sytuacji. Twój chłopak powinien zgłosić się na terapię. Ty go umówiłaś- teraz jego ruch.

Zadbaj proszę o siebie. Może jakaś grupa wsparcia? 

 

Pozdrawiam ciepło

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

9 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Uzależnienie to choroba, która silnie wpływa na sposób myślenia, emocje i zachowanie, dlatego pod wpływem substancji twój partner mógł działać impulsywnie i bez refleksji nad konsekwencjami. To jednak nie znosi odpowiedzialności za zdradę ani bólu, który ci wyrządził. Dobrze, że podjął krok w stronę leczenia – to szansa, ale wymaga czasu i konsekwencji. W tym wszystkim pamiętaj, że masz prawo zadbać o siebie: o swoje emocje, granice i poczucie bezpieczeństwa. Wsparcie terapeuty lub grupy dla bliskich osób uzależnionych może ci w tym bardzo pomóc.


Pozdrawiam,


Psychoterapeuta 
Marcin Łazarski 

9 miesięcy temu
Agnieszka Wojnowska

Agnieszka Wojnowska

Pani Olu, równolegle z leczeniem chłopaka proszę zadbać również o wsparcie dla siebie. Warto umówić się na rozmowę ze specjalistą w kwestii ewentualnych cech współuzależnienia u siebie, przyjrzeć się swojemu funkcjonowaniu w tej relacji oraz swoim uczuciom. Bliska relacja z osobą zmagającą się z uzależnieniem wnosi wiele trudnych emocji i prób (niekoniecznie skutecznych) zaradzenia sytuacji (nadkontrola i nadodpowiedzialność). Dostosowywanie się do uzależnienia i funkcjonowania bliskiej osoby, to stopniowe rezygnowanie z siebie. Zachęcam Panią do zaopiekowania się przede wszystkim sobą w tej sytuacji. 

Pozdrawiam ciepło, 

Agnieszka Wojnowska

9 miesięcy temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Pani Olu,

 

Zdrada to bolesna rana, a uzależnienie to poważny i złożony problem. Tłumaczenie zdrady działaniem substancji to brak brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. Wszak substancja działa kilka godzin, można więc (od biedy) tłumaczyć nią jednorazowy wyskok, jak jednak wytłumaczyć serię działań trwającą kilkanaście dni?

 

Partnerzy osób z uzależnieniem prędzej czy później muszą zmierzyć się z prawdą, że nie są w stanie wyjść z uzależnienia ZA uzależnionego partnera. Partner potrzebuje pomocy, ale Pani również może na niej skorzystać.

 

Warto sięgnąć po bogatą literaturę dla bliskich osób z uzależnieniem, może poszukać grupy wsparcia lub rozważyć własne konsultacje lub terapię indywidualną.

 

To ważne, by w tych trudnych chwilach nie była Pani sama - warto sięgnąć po wsparcie bliskich Pani osób.

 

Michał Jarzębowski,

psycholog, psychoterapeuta CBT w trakcie szkolenia

9 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Masz rację, że uzależnienie nie usprawiedliwia zdrady, choć może wpływać na zachowania i zdolność do kontroli impulsów. Osoba uzależniona potrafi być zupełnie inna pod wpływem -  impulsywna, odcięta od emocji, skupiona tylko na sobie.

To dobrze, że zgodził się na leczenie. Ale pamiętaj, że Ty nie jesteś odpowiedzialna za jego uzdrowienie. Masz prawo myśleć o sobie, o swoich potrzebach i o tym, co dla Ciebie zdrowe i bezpieczne.

Jeśli czujesz się zagubiona, warto porozmawiać z psychologiem dla własnego wsparcia. Nie jesteś z tym sama.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

9 miesięcy temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Stan narkotyczny bardzo zmienia reakcje i zachowanie osoby. Nasila się system oczekiwania nagrody, słabną hamulce wewnętrzne, nasila się impulsywność zachowania i chwiejność emocjonalna. 

9 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

poradnie i ośrodki terapii uzależnień oferują wsparcie dla bliskich osób uzależnionych oraz współuzależnionych. Warto sprawdzić, czy w miejscu, w którym chłopak ma rozpocząć leczenie, jest taka oferta. 
W ramach takie wsparcia można otrzymać odpowiednią wiedzę merytoryczną dotyczącą uzależnień, dowiedzieć się jak wspierać proces leczenia bliskiej uzależnionej osób oraz otrzymać wsparcie dla siebie, które jest kluczowe - uzależnienie jest chorobą nie tylko indywidualną, ale i całego systemu partnerskiego, rodzinnego itd. 

 

Pozdrawiam

8 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

dziękuję, że napisała Pani o swojej sytuacji — to wymaga odwagi, zwłaszcza gdy w relacji pojawia się uzależnienie i doświadczenie zdrady. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne emocjonalnie i naturalne, że pojawia się w Pani wiele sprzecznych uczuć — złość, żal, rozczarowanie, ale też troska i nadzieja.

Ma Pani rację, że uzależnienie wpływa na funkcjonowanie człowieka — również na jego emocje, decyzje i relacje. Osoba uzależniona, będąc pod wpływem substancji, często działa impulsywnie i nie przewiduje konsekwencji swoich czynów. Jednak nie oznacza to, że te zachowania nie ranią bliskich — Pani cierpienie jest w pełni uzasadnione i ważne. To bardzo dobrze, że udało się umówić partnera na leczenie — to pierwszy krok, ale też proces, który wymaga czasu, zaangażowania i gotowości po jego stronie. Równie ważne jest jednak to, by Pani również otrzymała wsparcie — osoby żyjące z osobą uzależnioną często same potrzebują pomocy psychologicznej, by poradzić sobie z emocjami, granicami i poczuciem bezradności.

Zachęcam, aby rozważyła Pani dla siebie rozmowę z terapeutą współuzależnień. Takie spotkania mogą pomóc Pani uporządkować myśli, zrozumieć własne potrzeby i podjąć decyzje, które będą dobre przede wszystkim dla Pani.

Nie jest Pani sama — proszę pamiętać, że wsparcie jest dostępne i że ma Pani prawo zadbać o siebie, niezależnie od decyzji partnera.


Z wyrazami szacunku,
Składanowska Daria
Psycholog / Doradca zawodowy

8 miesięcy temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Olu, to niezwykle bolesna sytuacja, w której poczucie zdrady miesza się z chęcią ratowania bliskiej osoby. Ważne jest, aby zrozumiała Pani jedną rzecz: narkotyki zmieniają funkcjonowanie mózgu, obniżają hamulce i zmieniają priorytety, ale nie zdejmują z człowieka odpowiedzialności za jego czyny. Fakt, że umówiła Pani swojego partnera na leczenie, jest wyrazem Pani troski, ale to on musi chcieć tej zmiany i podjąć wysiłek zdrowienia.

Warto, aby zadała Pani sobie pytanie: czy chce Pani być terapeutką swojego chłopaka, czy jego partnerką? Relacja z osobą uzależnioną, która zdradza, jest niszcząca dla Pani poczucia wartości. Zachęcam Panią do zadbania o siebie i skorzystania ze wsparcia dla osób współuzależnionych. Pomoże to Pani zrozumieć, gdzie kończy się wpływ narkotyków, a zaczyna Pani prawo do życia w szacunku i poczuciu bezpieczeństwa, bez konieczności ciągłego kontrolowania i „ratowania” kogoś, kto sam łamie dane Pani słowo.

 

Życzę Pani wszystkiego, co najlepsze.

Psycholog Bożena Nagórska

5 miesięcy temu
hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Poczucie przytłoczenia problemami psychicznymi i pragnienie zmiany na lepsze
Nie wiem co jest ze mną nie tak nam wrażenie ze mam bardzo dużo problemów psychicznych od depresji po borderlinepo adhd i inne traumy których nie przepracowałam. Zaczynam chodzić do psychologa z uzaleznieniami ale nawet nie wiem od czego mam zacząć opowiadać moja historie.Od dziecinstwa ? Od tego ze mama wyzywała mnie jak mialam z 8lat ze jestem nikim do niczego bede stać pod lampą itp itp do tego ze moi rodzice kłócą sie codziennie i nie konczy sie tylko na kłótni ale na przemocy psychicznej również rozwalone telefony i samochody. Jezu tyle rzeczy jest o których chce powiedzieć i zrozumieć czemu sie tak zachowuje chce to wkoncu zmienić naprawić.. chce miec dobre życie W wieku 15 lat doświadczyłam przemocy w szkole od rówieśników. Oraz dotykania mnie przez kolegów wtedy kiedy nie chciałam tego. Na siłę. I uległam zeby miec spokój bo skoro wielokrotnie mowie nie a ktos dalej nalega chcialam miec juz spokój..Bo balam sie reakcji .Potem trafiłam na zle towarzystwo zaczęłam pić wódkę w wieku 15lat oraz palić papierosy. Próbowałam tez czasem kryształu. Przeżyłam tez wielkie rozczarowanie z moja 1 miłością. Zostałam odrzucona. Potem poznałam starszego chlopaka o 3 lata myslalam ze to ten jedyny z nim zaczęłam dużo pić i ćpać byłam z nim 6lat . Podczas związku było wiele złych rzeczy po wyzwiska do różnych ciężkich melanży po kradzież pieniędzy przez niego z mojego portfela po kryjomu i inne zle zachowania. Wkoncu jego kolega wykorzystał mnie seksualnie kiedy u nich spałam a były pojechał do pracy. Byłam nie przytomna bo bardzo dużo wypiłam i spałam. A ten kolega to wykorzystał. Myślałam ze robie to z moim facetem. Bo on wiele razy budził mnie sensem jak spałam.dlatego myslalam ze to mój facet jak sie przebudziłam i zobaczyłam inny kolor włosów zamarłam. Sparaliżowało mnie . Mówiłam ciągle w głowie co sie dzieje ze musze cos zrobic ale jak juz mialam dość bo on dotykał mnie i nie odpuszczał wkoncu wstałam bo juz byłam na tyle świadoma ze niemogłamtegowytrzymaćzaduzotego
Czy terapia pomaga na impulsywne zakupy? Jaką terapię wybrać?
Byłam na terapii, ale nie wiem, czy to działa, bo wciąż mam z tyłu głowy: „a może kupię tylko jedną rzecz, przecież zasłużyłam”. Próbuję, serio próbuję, ale jak mnie złapie ten impuls, to lecę i klikam „kup teraz” jak w amoku. Czy naprawdę pomaga terapia przy czymś takim? I jaka konkretnie? Bo ja już nie wiem, czy to ma sens.
Jak radzić sobie w cięższych okresach życia? Do kogo lepiej się udać i gdzie mogę znaleźć dobry termin na NFZ? Walczę z uzależnieniem, zaburzeniami nastroju, teraz czuję, że przyszła depresja.
Witam. Mam na imię Darek mam 36 lat. Mam pytanie. Jak sobie poradzić z okresem, gdzie moje życie wywróciło się do góry nogami? We wrześniu wyjechałem za granicę do Holandii do pracy, po miesiącu wróciłem. Pracowałem w dwóch firmach i nie utrzymałem tego. Po powrocie po trzech tygodniach poszedłem do pracy na szkolenie i nie zaliczyłem testu, tak że też lipa. W moim życiu miewałem stany depresyjne, depresję, próby samobójcze, po których i tak bym sobie nic nie zrobił. Po pierwszej byłem w szpitalu psychiatrycznym 5 tygodni. To było w roku 2018. Od stycznia 2019 trzeźwieję od hazardu. Chodzę na wspólnotę AH. Przechodziłem terapię zamkniętą, jak i dochodzeniową przez 1.9 roku. Jestem osobą, która zyskuje na poznaniu i rozmowie 1 na 1. W grupie zawsze było ciężko się odnaleźć i tym razem. Introwertyzm - kiedyś zaakceptowałem, że jestem trochę odludkiem. Moje pytanie brzmi: Jak zapanować nad stanami, gdzie potrafię się rozczulać nad sobą w trudnych sytuacjach? Mam przyjaciół, z którymi mogę o wszystkim porozmawiać. Zastanawiam się, gdzie będzie lepiej się udać do psychiatry czy psychologa, żeby być pod stałą opieką na NFZ - nie stać mnie na prywatnego. Teraz mam wrażenie, że jest depresja, wszystko przychodzi z trudem, jest brak koncentracji w ważnych zadaniach i czuję, że umysł jest ociężały. Przy porodzie miałem mikrouszkodzenie mózgu, wadę wymowy w późniejszych latach. Mówić zacząłem jak miałem 3 lata. Na koniec napiszę, że są dni kiedy podejrzewam choroby typu autyzm, dwubiegunowość nie patrząc, że jestem hazardzistą, który jest trzeźwy prawie 5 lat to jest cud w moim życiu. Dziękuję za to, że ktoś to przeczyta te wypociny i dziękuję za odpowiedź.
Mąż zaczął mieć problemy z nadużyciem alkoholu, braniem narkotyków, pornografią - mam dosyć takiego życia.
Jestem z moim mężem 20 lat. Ja mam 36, on 47 lat. Poznaliśmy się, gdy miałam 16 lat ( był moim pierwszym chłopakiem, a ja jego pierwszą dziewczyną). Dziecko w wieku 18 lat, ślub i tak żyliśmy szczęśliwie jak w bajce. W 2012r. przyszedł na świat drugi syn. Mąż jest kierowcą ciężarówki (kiedyś w systemie 3/1, od 2 lat jest co weekend w domu) Pracuje tak od 18 lat jako kierowca. Nasze życie zaczęło się trochę psuć, jak na weekendy poza domem zaczął sięgać do butelki, później narkotyki. Ale czara się przebrała, gdy zobaczyłam, że on zakłada konta na różnych platformach związanych z sexem. Nie ukrywam, że miał co chciał (nawet nigdy nie bolała mnie głowa 😂) tłumaczył mi, że to przez to, że mnie z nim nie ma i że lepiej jak zrobi sobie dobrze sam niż ma mnie zdradzić. Cały czas twierdzi, że mnie kocha, że świata nie widzi itp. Z 2 lata było spokoju, bo zagroziłam, że się rozwiodę. Później zaczął znów pić ( 1 wszywka,2 wszywka obecnie 3), ale zastępuje sobie to znów narkotykami. Nie potrafię zrozumieć tego, że podnieca się na widok innych kobiet, nawet będąc w domu (gdy ja nie widzę) . Po amfetaminie nie chce mu przez dwa dni stanąć i wtedy ogląda te wszystkie ohydne rzeczy. Nigdy nie lubiłam filmów pornograficznych. Ale teraz nawet zakłada konta na takich portalach, twierdząc, że to nic złego. Nie ukrywa się z narkotykami w domu, widzę zawsze, kiedy brał, a on wtedy się nie odzywa do mnie, bo wie, że jestem wściekła. Później znów przeprasza i tak w kółko. Ja już mam dość psychicznie takiego życia! Mam do niego wstręt. Nie potrafię zrozumieć jak można tak robić osobie, którą się kocha.
Zmagam się z uzależnieniem od hazardu - moja historia i konsekwencje dla rodziny

Chciałbym opisać swoją historię... Mam 34 lata, żonę, córkę 4-latka i drugie w drodze, lada moment się urodzi. Mam też wielki problem z hazardem, który pojawił się ok. 12 miesięcy temu i doprowadził do długów ok. 300 tys. Zacząłem inwestować na giełdzie, zainwestowałem swoje oszczędności, które w krotki czasie wzrosły do 900 tys. Nie wypłaciłem tego i wszystko straciłem i wtedy zaczęło się pierwsze zadłużenie w bankach, a później w parabankach. Po kilku miesiącach powiedziałem o tym zonie, wściekła się, ale wybaczyła.i pomogła spłacić zadłużenie, wtedy uważałem, ze nie jestem uzależniony, ze ta cała sytuacja tak się potoczyła, ze doprowadziła mnie do dna, ale zona mnie uratowała, i tutaj popełniłem pierwsze błędy, nie odciąłem się numeru telefonu, mejla gdzie te wszystkie reklamy przychodziły, blokowałem i usunąłem, zona mi prawie wybaczyła, żyliśmy jakby to się nie wydarzyło i wtedy uległem ponownie, po tych wszystkich reklamach, ofertach coś we mnie pękło i ponownie się zadłużyłem. Najpierw raz z zona powiedzieliśmy o wszystkim moim rodzicom, później jej. A na sam koniec zona chce odejść razem z córką, złożyła pozew. Wtedy zrozumiałem, jak bardzo ja skrzywdziłem i co zrobiłem. Niestety, ale juz jej zaufania nie odzyskam, mam chore myśli, napisałem listy, naprawdę teraz doszło do mnie, jak bardzo schrzaniłem, jestem wrakiem człowieka.

nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.