
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, związki i relacje
- Zdrada i nałóg...
Zdrada i nałóg narkotykowy: Jak radzić sobie z partnerem uzależnionym?
Dzień dobry. Mój chłopak jest narkomanem. Nie brał przez pół roku i od pół roku zaczął, przejrzałam mu telefon i miał portale założone i przez ostatnie dwa tygodnie mnie zdradzał z dziewczyną. Mówił, że by tego nie zrobił nigdy, jak by nie był na ćpany. Nie wiem, jak funkcjonuje mózg narkomana i myślę, że ćpanie to ćpanie a zdradził, bo chciał. On mi mówi, że pod wpływem nic go nie interesuje i jest w euforii emocji. Jest dobrym chłopakiem, ale tylko jak jest czysty. Umówiłam go na leczenie z uzależnieniem. Nie wiem, co mam myśleć.
Ola
Justyna Bejmert
Olu, bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. Uzależnienie nie powinno być "usprawiedliwieniem" dla zdrady. To prawda, że człowiek uzależniony może zachowywać się inaczej, podejmować ryzykowne, nieprzemyślane decyzje, ale to nie daje mu przyzwolenia, by Ciebie krzywdzić. Widzę, że bardzo zależy Ci na tym, żeby chłopak pracował nad sobą i skorzystał z terapii, jednak pamiętaj, że przede wszystkim to jemu powinno na tym zależeć, bo bez jego wewnętrznej motywacji efekty terapii mogą być słabe. Pomyśl teraz o sobie, daj sobie czas, żeby przemyśleć co czujesz i czy ta relacja daje Ci bezpieczeństwo i komfort. Życzę Ci wszystko dobrego,
Justyna Bejmert
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Klaudia Dynur
Dzień dobry,
sytuacja nie jest jednoznaczna. Uzależnienie wpływa nie tylko na zachowanie samo w sobie, ale także na odczuwanie emocji, kontrolę impulsów i podejmowanie decyzji. Osoba uzależniona, gdy jest pod wpływem substancji, może działać w sposób, który nie jest zgodny z jej wartościami czy podejściem do życia. Fakt ten jednak nie usuwa odpowiedzialności za zachowanie oraz jego konsekwencji. Można więc powiedzieć, że w opisywanej sprawie są dwa wątki: uzależnienie partnera oraz zdrada, która nadszarpnęła Pani zaufanie. Zasadna byłaby rozmowa o Pani odczuciach związanych z zaistniałą sytuacją i wyjaśnienie, jak to zdarzenie na Panią wpłynęło.
Warto także pomyśleć o ewentualnym wsparciu dla siebie. Bliscy osób uzależnionych często przejmują dużą odpowiedzialność nad próbą ich leczenia, zaniedbując własny dobrostan. Może Pani skorzystać z grup wsparcia dla bliskich osób uzależnionych lub indywidualnego kontaktu z psychologiem czy terapeutą.
Pozdrawiam serdecznie
Klaudia Dynur
Psycholog
Sylwia Harbacz-Mbengue
Witaj Olu,
bardzo mi przykro, że doświadczasz tak trudnej sytuacji. Twój chłopak powinien zgłosić się na terapię. Ty go umówiłaś- teraz jego ruch.
Zadbaj proszę o siebie. Może jakaś grupa wsparcia?
Pozdrawiam ciepło
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Marcin Łazarski
Uzależnienie to choroba, która silnie wpływa na sposób myślenia, emocje i zachowanie, dlatego pod wpływem substancji twój partner mógł działać impulsywnie i bez refleksji nad konsekwencjami. To jednak nie znosi odpowiedzialności za zdradę ani bólu, który ci wyrządził. Dobrze, że podjął krok w stronę leczenia – to szansa, ale wymaga czasu i konsekwencji. W tym wszystkim pamiętaj, że masz prawo zadbać o siebie: o swoje emocje, granice i poczucie bezpieczeństwa. Wsparcie terapeuty lub grupy dla bliskich osób uzależnionych może ci w tym bardzo pomóc.
Pozdrawiam,
Psychoterapeuta
Marcin Łazarski
Agnieszka Wojnowska
Pani Olu, równolegle z leczeniem chłopaka proszę zadbać również o wsparcie dla siebie. Warto umówić się na rozmowę ze specjalistą w kwestii ewentualnych cech współuzależnienia u siebie, przyjrzeć się swojemu funkcjonowaniu w tej relacji oraz swoim uczuciom. Bliska relacja z osobą zmagającą się z uzależnieniem wnosi wiele trudnych emocji i prób (niekoniecznie skutecznych) zaradzenia sytuacji (nadkontrola i nadodpowiedzialność). Dostosowywanie się do uzależnienia i funkcjonowania bliskiej osoby, to stopniowe rezygnowanie z siebie. Zachęcam Panią do zaopiekowania się przede wszystkim sobą w tej sytuacji.
Pozdrawiam ciepło,
Agnieszka Wojnowska
Michał Jarzębowski
Pani Olu,
Zdrada to bolesna rana, a uzależnienie to poważny i złożony problem. Tłumaczenie zdrady działaniem substancji to brak brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. Wszak substancja działa kilka godzin, można więc (od biedy) tłumaczyć nią jednorazowy wyskok, jak jednak wytłumaczyć serię działań trwającą kilkanaście dni?
Partnerzy osób z uzależnieniem prędzej czy później muszą zmierzyć się z prawdą, że nie są w stanie wyjść z uzależnienia ZA uzależnionego partnera. Partner potrzebuje pomocy, ale Pani również może na niej skorzystać.
Warto sięgnąć po bogatą literaturę dla bliskich osób z uzależnieniem, może poszukać grupy wsparcia lub rozważyć własne konsultacje lub terapię indywidualną.
To ważne, by w tych trudnych chwilach nie była Pani sama - warto sięgnąć po wsparcie bliskich Pani osób.
Michał Jarzębowski,
psycholog, psychoterapeuta CBT w trakcie szkolenia
Katarzyna Świdzińska
Masz rację, że uzależnienie nie usprawiedliwia zdrady, choć może wpływać na zachowania i zdolność do kontroli impulsów. Osoba uzależniona potrafi być zupełnie inna pod wpływem - impulsywna, odcięta od emocji, skupiona tylko na sobie.
To dobrze, że zgodził się na leczenie. Ale pamiętaj, że Ty nie jesteś odpowiedzialna za jego uzdrowienie. Masz prawo myśleć o sobie, o swoich potrzebach i o tym, co dla Ciebie zdrowe i bezpieczne.
Jeśli czujesz się zagubiona, warto porozmawiać z psychologiem dla własnego wsparcia. Nie jesteś z tym sama.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Marta Lotysh
Dzień dobry
Stan narkotyczny bardzo zmienia reakcje i zachowanie osoby. Nasila się system oczekiwania nagrody, słabną hamulce wewnętrzne, nasila się impulsywność zachowania i chwiejność emocjonalna.
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
poradnie i ośrodki terapii uzależnień oferują wsparcie dla bliskich osób uzależnionych oraz współuzależnionych. Warto sprawdzić, czy w miejscu, w którym chłopak ma rozpocząć leczenie, jest taka oferta.
W ramach takie wsparcia można otrzymać odpowiednią wiedzę merytoryczną dotyczącą uzależnień, dowiedzieć się jak wspierać proces leczenia bliskiej uzależnionej osób oraz otrzymać wsparcie dla siebie, które jest kluczowe - uzależnienie jest chorobą nie tylko indywidualną, ale i całego systemu partnerskiego, rodzinnego itd.
Pozdrawiam
Daria Składanowska
Dzień dobry,
dziękuję, że napisała Pani o swojej sytuacji — to wymaga odwagi, zwłaszcza gdy w relacji pojawia się uzależnienie i doświadczenie zdrady. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne emocjonalnie i naturalne, że pojawia się w Pani wiele sprzecznych uczuć — złość, żal, rozczarowanie, ale też troska i nadzieja.
Ma Pani rację, że uzależnienie wpływa na funkcjonowanie człowieka — również na jego emocje, decyzje i relacje. Osoba uzależniona, będąc pod wpływem substancji, często działa impulsywnie i nie przewiduje konsekwencji swoich czynów. Jednak nie oznacza to, że te zachowania nie ranią bliskich — Pani cierpienie jest w pełni uzasadnione i ważne. To bardzo dobrze, że udało się umówić partnera na leczenie — to pierwszy krok, ale też proces, który wymaga czasu, zaangażowania i gotowości po jego stronie. Równie ważne jest jednak to, by Pani również otrzymała wsparcie — osoby żyjące z osobą uzależnioną często same potrzebują pomocy psychologicznej, by poradzić sobie z emocjami, granicami i poczuciem bezradności.
Zachęcam, aby rozważyła Pani dla siebie rozmowę z terapeutą współuzależnień. Takie spotkania mogą pomóc Pani uporządkować myśli, zrozumieć własne potrzeby i podjąć decyzje, które będą dobre przede wszystkim dla Pani.
Nie jest Pani sama — proszę pamiętać, że wsparcie jest dostępne i że ma Pani prawo zadbać o siebie, niezależnie od decyzji partnera.
Z wyrazami szacunku,
Składanowska Daria
Psycholog / Doradca zawodowy
Bożena Nagórska
Pani Olu, to niezwykle bolesna sytuacja, w której poczucie zdrady miesza się z chęcią ratowania bliskiej osoby. Ważne jest, aby zrozumiała Pani jedną rzecz: narkotyki zmieniają funkcjonowanie mózgu, obniżają hamulce i zmieniają priorytety, ale nie zdejmują z człowieka odpowiedzialności za jego czyny. Fakt, że umówiła Pani swojego partnera na leczenie, jest wyrazem Pani troski, ale to on musi chcieć tej zmiany i podjąć wysiłek zdrowienia.
Warto, aby zadała Pani sobie pytanie: czy chce Pani być terapeutką swojego chłopaka, czy jego partnerką? Relacja z osobą uzależnioną, która zdradza, jest niszcząca dla Pani poczucia wartości. Zachęcam Panią do zadbania o siebie i skorzystania ze wsparcia dla osób współuzależnionych. Pomoże to Pani zrozumieć, gdzie kończy się wpływ narkotyków, a zaczyna Pani prawo do życia w szacunku i poczuciu bezpieczeństwa, bez konieczności ciągłego kontrolowania i „ratowania” kogoś, kto sam łamie dane Pani słowo.
Życzę Pani wszystkiego, co najlepsze.
Psycholog Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Witam, jestem właśnie po rozstaniu z partnerem, byliśmy razem 3 lata ,co prawda mieszkaliśmy daleko od siebie, ale raz dwa razy w miesiącu jeździliśmy i codziennie rozmawialiśmy na kamerce.
Nie wiem co sie stało, bo mieliśmy w niedługim czasie zamieszkać u niego ,ale on zaczął być wulgarny ,obrażać mnie słowami ,był agresywny, gdy dzwonił . Dodam, że pochodzi z patologicznej rodziny, sam też wcześnej dużo sie bawił , ciągle miał pretensje o piwo, które chciał popijać w każdym miejscu ,dosłownie na spacerze ,na ulicy,w parku ...nie jestem abstynentką, ale piję okolicznościowo, więc nieczęsto .
Wreszcie kiedy już wynajął mieszkanie dla nas, obwiniał mnie, że zmieniłam sie, obrażał przy każdym telefonie, przeklinał, na moje uwagi nie reagował , prosiłam, żeby już przestał .
Wyciągał rzeczy z przeszłości nasze sprzeczki, które były oczywiście z mojej winy. Wszystko było z mojej winy zawsze ,nigdy nie odniósł sie do tego, co sam pisał czy mówił ,tylko moja wina była .
Ciężko mi bardzo ,to już 3 tygodnie jak nie rozmawiamy, w nerwach też napisalam do niego co myślę na ten temat. Czuję się bardzo winna i tęsknie.
Ja zawsze wyciągałam rękę na zgodę ,tym razem już było za dużo i liczyłam, że jak pierwszy raz się postawie, to on zrozumie, że mnie skrzywdził. Nic bardziej mylnego ,zero kontaktu od niego ,jakbym nic nie znaczyła.
Jak mam sobie to wytłumaczyć ,bo już doszukuje sie winy w sobie ..że moze nie byłam za dobra dla niego ,ale zawsze wspierałam ,tłumaczyłam, dużo czytałam o dorosłych dzieciach DDA ,... Czemu on tak łatwo zrezygnował i mnie obrażał ,nie moge tego pojąć . Jestem załamana .
Witam, ciężko jest mi to opisać, ale pojawiają mi się w głowie różne niepokojące rzeczy, jakbym miała tam swój świat i rzeczywistość. Boję się, że gdybym zaczęła opowiadać o tym rówieśnikom, wzięliby mnie za nienormalną i że co ja gadam.
Gdy myślę sobie o relacjach romantycznych, często przemienia się to w obsesje i myślę sobie o tym, jak bym więziła tę osobę, a jak by mnie zdradziła, to bym torturowała i groziła i innych ludzi, nie wiedzą co mam w głowie i do czego byłabym zdolna.
Mam różne wizje, tego jak kogoś zabijam, lasy, nierealne postacie np. demony jakieś istoty nawiedzone jakbym czuła ich obecność. Czuje, jakbym miała je w sobie, jakieś zło. Myślę, że też taką ważną rzeczą jest to, że około 2 lata temu zażywałam narkotyki, leki i inne substancje odurzające, jestem osobą zdrowiejącą i jestem trzeźwa, podczas okresu mojego czynnego miałam podobne myśli i psychozy. Ale martwi mi to, że znów mi to powraca te myśli i wszystko, mimo że już tak długo nie piję, ani nic po prostu nie biorę. Leczę się psychiatrycznie, biorę leki serotonine i lamotrygine, kontynuuje terapię. W swojej diagnozie jedynie mam ukazane uzależnienie i nie mam innych zaburzeń psychicznych. Ale wiem, że coś jest nie tak, że dzieje się coś złego

