
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, rozwój i praca
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z trudną młodzieżą w zakładzie pracy - skuteczne metody i wsparcie
Anonimowo
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Pigulska
Michał Kłak
Praca z młodzieżą w tego typu placówkach wiąże się z dużym osobistym wyzwaniem - z jednej strony mamy do czynienia z osobami młodymi, które zdążyły już zrazić do siebie wielu dorosłych i nie mają najlepszych z nimi doświadczeń. Ich sposoby funkcjonowania warto rozważyć w kontekście sposobów radzenia sobie z zaspokajaniem własnych potrzeb - nawet takich jak pozytywna samoocena, czy korzyści bardzo wymierne - jak np. spokój od odrabiania lekcji i możliwość ich uniknięcia.
W sytuacji takiej jak ta przydaje się umiejętność analizy zachowania i jego funkcji a także przyglądanie się sobie i swoim przekonaniom na temat wykonywanej przez siebie pracy. Przypuszczam, że odzywki są ukierunkowane w Pani/Pana poczucie kompetencji, co bywa bardzo bolesne. Warto się temu przyjrzeć - albo z osobą doświadczoną albo ze specjalistą pracującym razem w jednym ośrodku (psychologu lub terapeucie). Superwizja w tego typu ośrodku jest jednak rzadko spotykana, dlatego ważne jest budowanie sieci wsparcia na ile jest to możliwe w najbliższym otoczeniu.
Polecam także lekturę takich pozycji jak “Sposób na trudne dziecko” i “Zaburzenia zachowania u dzieci” A. Kołakowskiego, by przybliżyć dokładnie tematy, z jakimi się spotykasz.
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Kluczem do odzyskania wpływu na tę grupę jest konsekwentne stawianie stabilnych granic oraz bezwzględny spokój, ponieważ nastolatki w placówkach opiekuńczo-wychowawczych często testują dorosłych, by sprawdzić ich przewidywalność. Warto też przenieść fokus z walki o ciszę na krótkie, angażujące formy aktywności, które pozwolą rozładować ich napięcie w konstruktywny sposób.
Pozdrowienia
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Moja córka przeżywa duży stres, bo niedługo się przeprowadzamy. To dla nas wszystkich duża zmiana, ale dla niej chyba największa. Jest bardzo przywiązana do obecnego domu, szkoły i przyjaciół, a myśl o zostawieniu tego wszystkiego sprawia, że jest wyraźnie przygnębiona i pełna obaw. Najbardziej boi się, że nie znajdzie nowych przyjaciół i nie odnajdzie się w nowej szkole.
Chciałabym jej jakoś pomóc, ale nie do końca wiem, jak to zrobić. Jak przygotować dziecko na taką zmianę, żeby nie czuło się zagubione? Jak pomóc jej zbudować pewność, że poradzi sobie w nowym miejscu?
Zależy mi, żeby spojrzała inaczej, niż coś strasznego.
Dziękuję za pomoc!
Szkolny psycholog chce mnie wysłać na terapie do specjalisty, bo powiedziałem mu, że spożywałem marihuanę, nie chce iść na ta terapie. Czy grozi mi coś, jeśli nie zgłoszę się do specjalisty i ile będę zmuszony do odwiedzania go? Jestem totalnie przeciw pójścia do niego
W ostatnim czasie mam wrażenie, że ludzie się ze mnie śmieją, ale nie wiem czemu. Czasami jak Idę sobie korytarzem to mam wrażenie, że się na mnie patrzą i podśmiechują, najczęściej to są dziewczyny. Mój kolega też 2 razy zauważył, że tak się dzieje.
Moje dziecko (2,5 lat) od dwóch miesięcy budzi się 2-3 razy w nocy (od zawsze idzie spać około 19-19,30, budzi o 21,24,2 lub 5) z niekontrolowanym płaczem, krzykiem i histerią nie do opanowania. Nie daje się uspokoić, mimo że próbujemy razem z mężem na różne sposoby, a w trakcie tych epizodów dziecko jest niespokojne, mówi sprzeczne rzeczy, np. 'mama tulić, mama nie tulić' pić, nie pić i nie daje się przytulić, tupie, kładzie się tarza...
Epizody trwają około godziny/ do 2. Dziwie się, że sąsiedzi są tak wytrzymali. W dzień córka rozwija się prawidłowo, zachowuje się spokojnie i nie zauważamy większych problemów, jest mądrą dziewczynką, z jedzeniem nie ma problemów, ma wszystkie ząbki.. W Październiku pozbyliśmy się smoczka, miała tylko na sen, ale przez miesiąc spała dobrze. Problem był tylko w żłobku, gdy widziała u innych dzieci, ale przeszło. Martwi mnie to zachowanie – czy mogą to być lęki nocne, problemy emocjonalne, a może coś innego?
Jak powinnam reagować, skoro nie da się dotknąć, a z drugiej strony jest noc.. Co powinniśmy zrobić, żeby pomóc dziecku i czy konieczna jest dalsza diagnoza i gdzie szukać pomocy?
Nie pomagają misie i kocyki ani bajki i kołysanki, ani zapalona lamka... Jestem już wykończona, sfrustrowana.
Już nie wiemy, co robić.. Na koniec powiem, że mała przesypiała cale noce do 6 mnc życia, dlatego jest to dla mnie niepokojące.
Dziękuje i proszę o pomoc

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
