Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Pracuję w zakładzie z trudna młodzieżą. Dziewczyny są świetne w dokuczaniu mi. Ilość przekleństw i wyzwisk powala na łopatki. Nie mogę odpowiadać w ich stylu. Coraz trudniej znoszę ich delikatnie mówiąc wybryki. O nauce podczas lekcji trudno mówić... Czy są sposoby na ogarnięcie sytuacji bardzo dla mnie trudnej. Dziekuję i pozdrawiam B
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Domyślam się, że to bardzo trudne doświadczenia. Czy superwizuje Pani swoją pracę? Mogłoby to Pani pomóc być bardziej skuteczną w swoich działaniach. Poza tym pomocne mogłyby być spotkania z psychologiem/psychoterapeutą, na których mogłaby Pani popracować nad asertywnością i pewnością siebie - co miałoby szansę pomóc Pani w takiej pracy.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Pigulska

Katarzyna Pigulska

W opisanych przez Panią trudnościach może Pani spróbować zadziałać dwutorowo- po pierwsze warto poszukać osoby, która pracuje w podobnym osrodku i może podzielić się swoim doświadczeniem w radzeniu sobie z takimi trudnościami. Taka superwizja z bardziej doświadczoną osobą pozwoli na złapanie dystansu do sytuacji ale też da szansę na poszukanie i zastosowanie różnych narzędzi do pracy z podopiecznymi. Z drugiej strony ważne będzie zadanie o siebie i swoje granice - może Pani spróbować warsztatów asertywności lub pracy indywidualnej czy grupowej nad tym, czemu tak trudno jest stawiać innym granice i jak można się tego nauczyć oraz jak dbać o siebie po pracy, żeby utrzymać zdrowy balans w życiu, który pozwoli lepiej radzić sobie z różnymi trudnościami.
3 lata temu
Michał Kłak

Michał Kłak

Praca z młodzieżą w tego typu placówkach wiąże się z dużym osobistym wyzwaniem - z jednej strony mamy do czynienia z osobami młodymi, które zdążyły już zrazić do siebie wielu dorosłych i nie mają najlepszych z nimi doświadczeń. Ich sposoby funkcjonowania warto rozważyć w kontekście sposobów radzenia sobie z zaspokajaniem własnych potrzeb - nawet takich jak pozytywna samoocena, czy korzyści bardzo wymierne - jak np. spokój od odrabiania lekcji i możliwość ich uniknięcia.

W sytuacji takiej jak ta przydaje się umiejętność analizy zachowania i jego funkcji a także przyglądanie się sobie i swoim przekonaniom na temat wykonywanej przez siebie pracy. Przypuszczam, że odzywki są ukierunkowane w Pani/Pana poczucie kompetencji, co bywa bardzo bolesne. Warto się temu przyjrzeć - albo z osobą doświadczoną albo ze specjalistą pracującym razem w jednym ośrodku (psychologu lub terapeucie). Superwizja w tego typu ośrodku jest jednak rzadko spotykana, dlatego ważne jest budowanie sieci wsparcia na ile jest to możliwe w najbliższym otoczeniu.

Polecam także lekturę takich pozycji jak “Sposób na trudne dziecko” i “Zaburzenia zachowania u dzieci” A. Kołakowskiego, by przybliżyć dokładnie tematy, z jakimi się spotykasz.

2 lata temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Chciałbym zapytać i dowiedzieć się, w jaki sposób mogę nauczyć się panować i rozumieć moje emocje.
Witam! Chciałbym zapytać i dowiedzieć się, w jaki sposób mogę nauczyć się panować i rozumieć moje emocje. Mam aktualnie 14 lat i wiem, że jestem w stanie dorastania, jednak chciałabym dowiedzieć się, jak mogę je opanować, by wiedzieć co czuję, jak je opanowywać i jak je przede wszystkim rozumieć.
Paranoja partnerki oskarżająca o podawanie heroiny - jak sobie poradzić i co zrobić dla dziecka?

Witam. Chciałbym opowiedzieć moją historię. We wrześniu zeszłego roku moja partnerka wyrzuciła mnie z domu, oskarżając o podawanie heroiny jej i naszej 8-letniej córce. Od tego czasu cały czas oskarża mnie, że w jakiś sposób podałem naszej córce i czasem jej heroinę. Heroina wzięła się z tego, Kasia podejrzewała mnie o branie narkotyków od kilku lat. Robiła mi testy na obecność narkotyków, które nigdy nic nie wykazały. Ja nie protestowałem, ponieważ nie biorę niczego takiego. W połowie sierpnia wzięła trochę kreatyny z mojego pojemnika i zaniosła na policję. Tam test pokazał, że to heroina/morfina. Był to najprawdopodobniej błąd testu. Sprawa została umorzona po jakimś czasie, ale wg Kasi ja cały czas biorę i podaję heroinę jej i naszej córce. Na początku jak mnie wyrzuciła z domu, ograniczyła mi kontakt z córką, ale z czasem jej zachowanie się uspokoiło. Na początku również oskarżyła całą moją rodzinę i nawet swojego brata o branie heroiny. Cały początek to było zachowanie, które osoby z nią rozmawiające opisywały jako paranoiczka. Wiele razy twierdziła, że jest pod wpływem tej substancji, ale sama nie chciała sobie zrobić testu. Kiedy mi mówiła, że jestem i proponowałem, w takim razie pojedźmy na policję, niech mnie zbadają, to za każdym razem odmawiała. Z czasem jej stan się uspokoił, przestała izolować córkę ode mnie, ponieważ wie, że córka mnie potrzebuje. Zaczęła tylko mi mówić, że ona wie, co ja robię i ona nie może z tym nic zrobić, może tylko ją leczyć. I leczy naszą córkę bańkami, wodą z cytryną. Już we wrześniu założyłem sprawę o opiekę nad dzieckiem. Nie jesteśmy małżeństwem i jest to moja jedyna droga do jakiejkolwiek diagnozy i leczenia. Na 10 lipca mamy zlecone przez sąd badanie przez biegłych (2 psychiatrów i 1 psycholog). Będziemy badani my oraz relacje z córką. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że Kasia zerwała kontakt z całą swoją rodziną. Utrzymuje go jedynie z jedną koleżanką i jej matką. Ogólnie poza tą sprawą narkotyków, zachowuje się w miarę normalnie, po prostu uważa, że moim jedynym życiowym celem jest podanie jej i naszej córce heroiny. Przez cały ten czas mieliśmy momenty, w których zbliżaliśmy się do siebie. Mogłem spędzać kilka dni w domu, ale za każdym razem wystarczył kaszel, albo kichnięcie i Kasia była pewna, że podałem heroinę i wyrzucała mnie z domu. Chciałem zapytać, czy ktokolwiek z Was przechodził przez coś takiego. Brakuje mi już sił i nie wiem, nawet czy badanie, diagnoza i ewentualne leczenie może coś pomóc. Każde moje działanie jest odbierane jako atak i próba kontroli.

Czy dziecko może otrzymać opinię o potrzebie kształcenia specjalnego, ale bez orzeczenia o niepełnosprawności?
Jak pomóc dziecku, u którego stwierdzono pogranicze niepełnosprawności intelektualnej?
W badaniu przez ppp stwierdzono u dziecka pogranicze niepełnosprawności intelektualnej. Jak pomóc dziecku? Na co zwrócić uwagę? Ja sama oprócz problemów w nauce nie dostrzegam u dziecka żadnego uposledzenia, dobrze radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami, jest samodzielny, rozwazny, rozwija swoje pasje, dużo rozmawia itp. Im więcej czytam na ten temat mam coraz większe obawy dot jego edukacji i wkroczenia w dorosłość.
TW! Córka okalecza się. Nic nie pomaga.

TW!
Moja córka okalecza się żyletkami i ciągle myśli o śmierci, wizyty z psychologami i psychiatrami nie pomogły.

nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.