Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Trudności z córką - spotyka się z dużo starszym oraz zażywa niebezpieczne używki

Anonimowo

Witam, jak mam postępować z córką nieletnią, gdy bez mojej zgody spotyka się z dorosłym. Chłopak 9 lat starszy i palącą niedozwolone używki, typu zioło, lecz się nie przyznaje do zażywania.Grozi jej Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapeutyczny.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Witaj :) Zacznij od otwartej i szczerej rozmowy z córką. Spróbuj zrozumieć dlaczego chce się spotykać z tym mężczyzną i dlaczego ukrywa przed Tobą fakt zażywania niedozwolonych substancji. Posłuchaj swojej córki i zrozum, jakie są jej potrzeby i oczekiwania w związku z tą relacją. Przeprowadź z córką rozmowę na temat zagrożeń związanych z spotykaniem się z dorosłym mężczyzną i zażywaniem niedozwolonych substancji. Wyjaśnij jej konsekwencje prawne i zdrowotne. Jeśli sytuacja wydaje się trudna do kontrolowania i córka nie reaguje na rozmowy, warto skonsultować się z psychologiem lub terapeutą, który może pomóc zrozumieć jej zachowanie i ewentualnie poprowadzić terapię rodziną.

pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Psycholog
94 odpowiedzi na forum

Zacznij od otwartej i bezpośredniej rozmowy z córką. Wyraź swoje obawy i zapytaj ją o jej punkt widzenia oraz o to, dlaczego chce spotykać się z dorosłym chłopakiem.Daj córce przestrzeń do wyrażenia swoich uczuć i myśli. Słuchaj jej bez osądzania czy krytyki. Spróbuj zrozumieć, co skłania córkę do takiego zachowania. Czy może czuje się niedoceniana, potrzebuje wsparcia emocjonalnego lub szuka przyjaźni? Jeśli sytuacja się pogarsza i córka nie jest gotowa na zmiany, rozważ skonsultowanie się z psychoterapeutą lub psychologiem, który może pomóc w zrozumieniu głębszych przyczyn zachowań córki i opracować strategię działania.

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog

 Witaj

Podstawą rozwiązania tego problemu  może być  właściwa komunikacja . Porozmawiaj z córką otwarcie i szczerze o swoich obawach i troskach. Wyraź swoje zdanie na temat jej spotykania się z dorosłym partnerem i używania niedozwolonych substancji. Porozmawiaj na temat skutków zażywania niedozwolonych substancji , ewentualnie przekieruj ją do stron na których są materiały psychoedukacyjne odnoszące się do tego zagadnienia.

Zapytaj, dlaczego podejrzewasz, że on zażywa używki i dlaczego jesteś zaniepokojona/ zaniepokojony.

 Jeśli uważasz, że jest to sytuacja z którą możesz sobie nie dać rady,  zasięgnij porady specjalistów: Skonsultuj się z pedagogiem, psychologiem lub doradcą szkolnym, którzy mogą pomóc w zrozumieniu i rozwiązaniu sytuacji. Możesz również skonsultować się z prawnikiem, aby uzyskać informacje na temat prawnych aspektów sytuacji.


 Jeśli to możliwe, porozmawiaj z innymi członkami rodziny, którzy mogą pomóc w rozmowie z córką i udzielić wsparcia.

 Pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z trudnościami w budowaniu relacji z powodu emocjonalnej obojętności rodziców
Od zawsze mam trudność z budowaniem głębokich relacji. Często towarzyszy mi poczucie, że nie zasługuję na bliskość i że inni prędzej czy później mnie opuszczą. Choć w dorosłym życiu otaczają mnie ludzie, w środku często czuję się samotny. Kiedy byłem mały, musiałem radzić sobie z wieloma rzeczami sam. Rodzice byli fizycznie obecni, ale emocjonalnie odlegli, lekarze, rzadko bywali w domu – nie okazywali ciepła, nie wspierali mnie w trudnych chwilach. Z czasem nauczyłem się tłumić emocje i nie oczekiwać pomocy od innych. Zastanawiam się, jak radzić sobie z takimi emocjami.
10 odpowiedzi
Jak postawić granice, gdy bliscy i współpracownicy naciskają na zrobienie prawa jazdy?
Jak radzić sobie z ciągłym naciskaniem na zrobienie prawa jazdy? Mam 29 lat i nie mam prawa jazdy. Do pracy codziennie idę około 5 km pieszo (sumując drogę w obie strony) i jeszcze jadę kilkanaście minut busem, więc wiem, że samochód mógłby mi ułatwić życie. Problem w tym, że ludzie ciągle mnie o to męczą. W pracy prawie przy każdej rozmowie słyszę, czy już zapisałam się na kurs i że „każdy może się nauczyć” albo że to „takie proste jak rower”. Rodzina za moimi plecami niekiedy plotkuje na ten temat. Bardzo mnie to irytuje, bo to ja mam wydać kilka tysięcy na kurs, dodatkowe jazdy i egzaminy. Mam też od dziecka problemy z koordynacją ruchową. Byłam skrajnie słaba na WF-ie, źle radzę sobie z tańcem (kiedyś zepsułam całej klasie układ taneczny, mimo iz był mega prosty a ja uczyłam sie dodatkowo kilkanascie godzin w domu; nie umiałam także w ogole tanczyc poloneza na studniowce), zapamiętywaniem ruchów i robieniem kilku rzeczy naraz. Nie wiem, jak poradziłabym sobie za kierownicą, bo na razie uczę się tylko teorii w aplikacji. Szczerze mówiąc, zupełnie nie widze tego. W internecie widzę artykuły, że instruktorzy zachęcają słowami "każdy się może nauczyć" - tylko oni mają w tym interes finansowy, bo im wiecej osob zapisze sie na kurs, tym wiecej pieniedzy beda mieli). Piszą wręcz, że "to właśnie osoby, ktore uważają, ze sobie nie dadzą rady, są najlepszymi kandydatami na kierowcow, bo oznacza to respekt i ostrożność na drodze" - dla mnie taki tekst jest wręcz absurdalny. Czy naprawde to jest tak proste? Nie chcę słyszeć kolejnych zapewnień, że na pewno dam radę. Chciałabym wiedzieć, jak reagować na takie komentarze i postawić granicę, żeby nie musieć za każdym razem tłumaczyć się z tej decyzji.
9 odpowiedzi
Mama po latach dalej krytykuje mojego męża, mam dosyć.
Nie wiem czy dobrze opisze mój problem. Mam 54 lata , od 34 jestem mężatką , mieszkałam w Łodzi ,ale po ślubie przeniosłam się do domu teściowej i tam zamieszkałam z mężem. Pojawiły się dzieci , mąż pracował w delegacji, ale był bardzo przywiązany do swojej matki, zawsze na jej zawołanie , potem dopiero na moje , teściowa nic nie pomagała przy dzieciach , moi rodzice za to dość często mi pomagali , jak dzieci były małe . Po kilkunastu latach mąż zmienił pracę i mogę powiedzieć, że było lepiej , chociaż życie z teściową dało się w znaki , a i to że moja mama nie mogła przeboleć mojej przeprowadzki i nie lubiła mojego męża też nie było łatwo. Obecnie tj od około 4 lat jest ok. Dzieci się wyprowadziły , mamy psa , po śmierci teściowej mąż się zmienił, ale mam problem z moją mamą . Od początku narzeka na męża i ma mi za złe moja przeprowadzkę , czasu nie cofnę , staram się żyć spokojnie pomimo kilku problemów w życiu prywatnym tzn. strata pracy i poważna choroba męża , nie mogę tylko poradzić sobie z narzekaniem matki , nie ma dnia, żeby nie skrytykowała męża , a to leń , a to że siedzi przy komputerze , a to że nic nie robi w domu ( chociaż, to akurat nie jest prawdą ) że lubi zjeść , że głupi , że gdyby nie jego nawyki żywieniowe ( pije dużo kawy , lubi słodycze i dodatkowo pali ) to moglibyśmy mieć nie wiadomo co , że brudas , że nie ma szacunku do teściowej , po prostu wszystko jej nie pasuje , słyszę to kilka razy dziennie i proszę żeby już przestała bo mam dość takich narzekań , ba pewno przy tym podnoszę głos , bo się denerwuje , ale to nie pomaga , ma jeszcze pretensje że jak kłótnia to po stronie męża soję a nie bronie matki , a ja mam już serdecznie dość wiecznego narzekania . Wiem że jest osobą starszą i już dużo rzeczy ha boli , mało chodzi , ma swój pokój , chodzę z nią do kościoła , ale ona wymaga żeby być z nią cały czas , jest zła że wychodzimy z psem na spacer , nawet jak do sąsiadów pójdę to źle ( chyba że do tych co lubi to ok ) ja jestem osobą cicha , spokojna , ostatnio bez pracy, więc dużo czasu wolnego , nawet jak układam puzzle dla zabicia czasu to zła, bo to dla starych ludzi mówi . Ja po prostu chce żyć w miarę spokojnie ale z mężem i mama się nie da , bo nie ma dnia bez narzekań, marudzenia , a że mąż też czasem coś wtrąci to często są klutnie i potem mana zamyka się w swoim pokoju nie je jakiś czas i do nikogo się nie odzywa . W ogóle jak jej coś nie pasuje , albo zrobię inaczej niż ona to Krytykuje , i mówi że i a by tu nie mieszkała , że nie byłaby z takim mężem , i by się rozwiodła . Słyszę to już od kilkunastu lat , mąż też , tylko mężowi łatwiej to puszczać mimo uszu , chociaż i on reaguje i wiadomo jak się to kończy . Ja po prostu nie mam już cierpliwości i nie wiem co mogę jeszcze zrobić . Tłumaczenie że mnie denerwuje swoim gadaniem, że podnosi mi ciśnienie , nic nie pomaga , ona uważa że jestem praczka , sprzątaczka i służąca i powinnam trafić lepiej . Co powinnam zrobić ?
2 odpowiedzi
Bratowa mnie nie szanuje i szturchnęła mnie. Czuję się we własnym domu źle, a rodzice nie reagują.
Dzień dobry wszystkim, od jakiegoś czasu męczy mnie sytuacja w mojej rodzinie. Dowiedziałam się, że bratowa oczernia mojego brata do swojej matki (ta oczerniała go do mojego męża) powiedziałam o wszystkim bratu, wyszłam ja na najgorszą. Bratowa pojechała do mojego domu rodzinnego i powiedziała do moich rodziców, że nie będzie ze mną siedzieć przy jednym stole (u nich w domu), rodzice nie zareagowali na to. W czasie świąt Wielkanocnych poróżniłyśmy się ale obiecałam rodzicom (ze względu na ich stan zdrowia), że nie będę robić scen. Bratowa przechodząc obok mnie szturchnęła mnie, nie zareagowałam. Zaznaczę, że w tym czasie cały czas spała w niby mojej części domu. Napisałam niby, bo sama już nie wiem jak to jest. Wyremontowałam piętro domu ale jak to rodzice mówią, dom jest ich i narazie nie mi decydować kto gdzie będzie spał, oni jeszcze przecież żyją i to jest ich dom. Wszyscy mieszkamy zagranicą, rodzice w Polsce. Jakiś czas temu tata bardzo chorował, oczywiście tylko ja byłam przy nim. Dwójka mojego rodzeństwa była na wczasach. Nie mogę się pozbierać po tym jak rodzice nie zareagowali na słowa bratowej, w moim domu rodzinnym czuję się nieszanowana. Mama powiedziała bratu, że jej żona źle postąpiła i na tym się sytuacja skończyła. Nie zaprosiłam bratowej na komunię córki, oczywiście ze strony rodziców były pretensje i słowa, że źle robię, że brat ma powód do żalu. Jak można zaprosić na uroczystość kogoś kto cię popycha, nie szanuje? W czasie uroczystości i pobytu w domu rodziców dowiedziałam się, że bratowa wybiera się na wakacje do moich rodziców (wiadomo z dziećmi) i oczywiście tak jak zawsze będzie w części domu, którą ja wyremontowałam, ale która zdaniem rodziców jest ich. Boli mnie to, że nie jestem szanowana w moim domu rodzinnym. Mam Zamiar powiedzieć rodzicom co czuję, zaczęłam ten temat po uroczystości komuni córki ale mama nie odpowiedziała nic i zmieniła temat. Jest zdania, że to jej dom i skoro bratowa chce przyjechać to niech będzie na górze, bo na dole mama jej nie chce a przyjąć musi ze względu na dzieci i brata. Kocham moich rodziców, ale mam dosyć robienia ze mnie idiotki, zmuszania mnie do przymykania oczu na pewne sytuacje. Boli mnie, że rodzice nie stanęli w mojej obronie, gdy bratowa powiedziała, że nie będzie ze mną siedzieć przy jednym stole i mnie popchnęła. Rodzice tego nie widzieli, ale powinni moim zdaniem zareagować.
2 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z emocjami, gdy rodzice nie wspierają wizyty u psychologa?
Dz, Jestem Zuzia i mam 17 lat ień dobry Od dłuższego czasu zmagam się z bardzo trudnym stanem psychicznym. Często czuję smutek, samotność, napięcie i przytłoczenie. Niektóre sytuacje bardzo mnie ranią i długo pozostają w mojej pamięci. Jedną z takich sytuacji było zdarzenie w sklepie. Popsikałam się testerem perfum. Po tym mama bardzo na mnie krzyczała. Usłyszałam od niej słowa, że zostanę sama, że nikt nie będzie mnie chciał i że jeszcze zobaczę, jak będę sama. Te słowa bardzo mnie zabolały i do dziś do nich wracam. Sprawiły, że poczułam się odrzucona, nieważna i jeszcze bardziej samotna. Od dłuższego czasu czuję, że nie radzę sobie z emocjami i bardzo potrzebuję wsparcia psychologa. Chciałabym skorzystać z takiej pomocy, jednak rodzice nie chcą zapisać mnie do psychologa. Do psychologa szkolnego nie pójdę, ponieważ nie mam zaufania do osób w szkole i nie czuję się tam bezpiecznie, aby opowiadać o swoich problemach i uczuciach. Nie odmawiam pomocy – wręcz przeciwnie. Bardzo jej potrzebuję. Chciałabym porozmawiać z osobą, która mnie wysłucha, potraktuje moje trudności poważnie i pomoże mi znaleźć sposób, aby sobie z nimi poradzić.
7 odpowiedzi
Matka przekraczająca granice, stosująca szantaż emocjonalny. Jak zadbać o własną równowagę?

Dzień dobry. Pisałam już tutaj o trudnej relacji z matką koło roku temu . Teraz trochę się zmieniło, mieszkamy w blokach , ja mam pracę . Co prawda na pół etatu, ale zawsze to coś . Ale problemy z matką nie zmniejszyły się . Jak jestem w domu to można powiedzieć, że na każde zawołanie . Pomagam w toalecie , szykuje jedzenie . Ma czysto , ciepło , ugotowane . Ale mam też męża i lubię razem z nim spędzać czas , tak samo jak z naszym psem , mogę powiedzieć, że w chwili obecnej pies i spacery to moja jedyną rozrywka - relaks . I w czym problem, może się wydawać . W tym, że jak za długo gdzieś wyjdę , czy do sklepu , czy z psem , to po przyjściu ( czasem np w niedzielę uda się wyjść z mężem, bo w tygodniu jest to trudne ,) jak spytam czy coś potrzebuje da dogryzki typu ,: co przypomniałaś sobie o matce , albo : ja już nie jestem potrzebna , jak zdec..ne to będziecie mieli spokój. Przepraszam za brzydkie słowo, ale próbuje oddać faktyczny stan jaki słyszę . Potem są zamknięte drzwi i ciche dni i potrafi nie jeść dwa dni , żeby mi zrobić na złość. Czasem do obiadu jest ok . Jak wracam , czy wracamy ze spaceru to się zaczyna . Takie rzeczy zdarzają się bardzo często. Nie mam nikogo, kto pomógłby w opiece , a od mojego męża nie chce pomocy . Czy ja nie mogę mieć własnego życia , czy może po prostu jestem fatalna córką ? Może powinnam ulegać i być potulna .? Czasem żeby odreagować , robię sobie drinka ale witam że to nie jest wyjście z sytuacji . Tylko co ja powinnam zrobić . Takie sytuacje zdarzają się od dawna , wnuczki już bardzo dobrze to znają, bo widziały takie sytuacje nie raz . Fakt może czasem podniosę głos , ale ja po prostu nie mam juz cierpliwości . Słyszę przeważnie narzekania i docinki i to od lat ( ale o tym już pisałam poprzednio ,) proszę o pomoc , bo już nie wiem jak reagować. Ja rozumiem, że to matka , że mieszka z nami , ale chyba są jakieś granice .

8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dziecko spokojnie śpi w łóżku z misiem przy lampce w kształcie księżyca

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.