Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy psychoterapia może przynieść negatywne skutki?

Czy psychoterapia może zaszkodzić?
Katarzyna Sass-Stańczak

Katarzyna Sass-Stańczak

Z założenia psychoterapia szkodzić nie powinna - jest to metoda leczenia, zatem jej celem jest polepszanie stanu naszych pacjentów/klientów. W jej trakcie może jednak dojść do pogorszenia stanu pacjenta/klienta podczas dotykania trudnych, bolesnych doświadczeń co jest normalnym, naturalnym elementem procesu.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Konrad Smolak

Konrad Smolak

Prawidłowo prowadzony proces nie powinien szkodzić. Psychologa obowiązuje zasada medyczna primum non nocere, czyli po pierwsze nie szkodzić. Pierwsze spotkania służą wzajemnemu poznaniu się, ale też rozpoznaniu ewentualnych ograniczeń terapeuty (każdy je ma), konfliktów interesów, itd. 

Roma Dopierała

Roma Dopierała

Dzień dobry, 

Proces terapeutyczny prowadzony w sposób etyczny, oparty na nauce oraz indywidualnym zrozumieniu pacjenta nie szkodzi. Ważne jest, aby osoba, do której się zgłaszamy, posiadała odpowiednie kompetencje oraz podawała się regularnej superwizji. 

Klaudia Kalicka

Klaudia Kalicka

Dzień dobry!

Etycznie prowadzony proces, zgodny z aktualną wiedzą naukową i w dobrej relacji terapeutycznej nie powinien szkodzić. Jeśli pojawiają się wątpliwości co do własnego procesu można spróbować porozmawiać ze terapeutą/tką o własnych odczuciach, jeśli jest  poczucie, że można to zrobić lub skonsultować to z innym specjalistą. 

Warto słuchać swoich odczuć. :)

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia 

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. 
Tak, psychoterapia może zaszkodzić, ale nie dlatego, że sama w sobie jest zła, tylko wtedy, gdy jest źle prowadzona albo niedopasowana do potrzeb pacjenta. Może szkodzić, gdy terapeuta przekracza granice, bagatelizuje emocje, narzuca własne interpretacje, nie reaguje na sygnały przeciążenia lub pracuje poza swoimi kompetencjami. Trudność i chwilowe pogorszenie samopoczucia w trakcie terapii nie oznaczają jeszcze szkody, ponieważ często są elementem procesu zmiany, ale długotrwałe poczucie zagubienia, wstydu, zależności, braku sprawczości lub lęku przed terapeutą są sygnałem ostrzegawczym. Terapia może też zaszkodzić, gdy pacjent trafia na nurt lub styl pracy, który nie odpowiada jego problemom, etapowi życia lub możliwościom emocjonalnym. Dlatego tak ważne jest dobre dopasowanie terapeuty, jasne zasady współpracy i prawo pacjenta do zadawania pytań oraz rezygnacji w każdym momencie. Dobrze prowadzona psychoterapia nie odbiera siły ani autonomii, tylko je stopniowo wzmacnia.

Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak psycholog

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Psychoterapia, jak każda skuteczna metoda leczenia, może przynieść negatywne skutki, jeśli jest prowadzona nieprawidłowo. Może zaszkodzić przede wszystkim wtedy, gdy trafimy na niekompetentnego specjalistę, który przekracza granice etyczne, ocenia lub narzuca własny światopogląd, a także wtedy, gdy nurt terapeutyczny zostanie źle dobrany do problemu. Warto też pamiętać, że naturalnym etapem prawidłowego procesu jest czasowe pogorszenie samopoczucia, ponieważ dotykanie trudnych emocji i traum wymaga przejścia przez ból, zanim pojawi się ulga. Jeśli jednak konfrontacja z bolesną przeszłością nastąpi zbyt szybko, bez odpowiedniego przygotowania, może dojść do retraumatyzacji lub wykształcenia niezdrowej zależności od terapeuty zamiast budowania autonomii pacjenta.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Psychoterapia może zaszkodzić, jeżeli specjalista przekracza granice w procesie, sprawia, że pacjent czuje się gorzej i robo to w pełni świadomie,  albo problem pacjenta nie jest dopasowany do nurtu. Czasami jeszcze kiedy terapeuta celowo "nie odpuszcza" zapominając, że pacjent nie jest królikiem doświadczalnym. Psychoterapia jest procesem i często nadchodzą kryzysy, kiedy pacjent czuje się gorzej, ale nad tym powinien czuwać psychoterapeuta.

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

dzień dobry ❤️❤️ 
 

Psychoterapia prowadzona przez odpowiednio wykwalifikowanego specjalistę ma na celu poprawę samopoczucia i jakości życia, a nie wyrządzenie szkody. Warto jednak wiedzieć, że w trakcie pracy terapeutycznej mogą pojawić się trudniejsze emocje lub chwilowe pogorszenie samopoczucia, zwłaszcza podczas omawiania bolesnych doświadczeń. Zwykle jest to naturalny element procesu terapii. Jeśli jednak ma Pani poczucie, że terapia nie służy Pani lub budzi niepokój, warto otwarcie porozmawiać o tym z terapeutą. W razie utrzymujących się wątpliwości można również skonsultować się z innym specjalistą, aby wspólnie ocenić, jaka forma pomocy będzie najbardziej odpowiednia. 




pozdrawiam 

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak skutecznie zacząć mówić o swoich przeżyciach i emocjach?
Jak zacząć mówić o sobie?
Czuję, że sobie nie radzę, a psychiatra mówi, że wymyślam problemy – co robić?
Witam pisałam tu wczoraj otrzymałam fajne odpowiedzi tylko w moim mieście nikt nie jest w stanie mi pomóc. To ja 45 latka która nie daje rady. Gdy czytam co państwo piszecie to nie ma nic wspólnego z psychiatra u którego byłam i który powiedział że wymyślam sobie problemy.
Jak rozpoznać borderline i dwubiegunowość? Związek ze schizofrenią
Jak rozpoznać osobowość bordeline oraz dwubiegunowosc? Czy schizofrenia ma coś wspólnego z tymi dwiema chorobami ?
Znajomy egocentryk, narcyz udając przed moją rodziną troskę o mnie, specjalnie wyjawiał prywatne sprawy, o których mu mówiłem lub stawiałem mu granice.
Witam, jestem 34 letnim mężczyzną bez dzieci i związku. Alkohol i używki to raczej dla mnie norma, jednakże wiem jak na mnie działają i wpływają. Przez te i inne "rzeczy" ludzie znaleźli możliwość by kontrować moje spostrzeżenia i argumenty, moimi "słabościami" . W momencie kiedy mówię prawdę lub wytykam ich błędy, reagują ofensywnie wyciągając brudy z mojej przeszłości "ponieważ dzieliłem się nimi w zaufaniu", atakując mnie i omijając w ten sposób glowny temat rozmowy. Większość życia nie rozumiałem skąd biorą się moje problemy, używanie i bardzo skrajne zachowania zwłaszcza po alkoholu. Teraz jestem o wiele bardziej świadomy i nie używam substancji, żeby wpływać na swoje uczucia, wręcz odwrotnie. Moje uczucia i emocje wpływają na ludzi i zarzucają mi oni przyjmowanie substancji jako kontrę na moje słowa. Wmawiane mi jest, że nie potrafię sobie radzić, że gdy używam to wylewam złość i inne negatywne emocje na ludzi "którzy mnie otaczają" co jest absurdem, skoro pierwsza lekcja uczy, że tak działają ludzie uzależnieni. Staram się z każdym, na trzeźwo, rozmawiać, możliwe, że coś przegapiłem i mają rację. To oni używają argumentów, które mają na celu mnie zranić, przypominając sytuację z czasów, kiedy nie byłem na tyle świadomy i faktycznie popełniałem błędy. Czy jest to zdrowe, gdy człowiek po śmierci matki, utrzymanek swojego brata, biorący l4 przy każdej możliwej sytuacji, nie leczący się, napiętnował i wytykał błędy innym, zwłaszcza będąc egocentrykiem. To pogłębia moje poczucie własnej wartości, mimo świadomości, że jest inaczej. Stara się on mnie zdominować tymi narzędziami, wmawiając mi, że ze mną jest coś nie tak, nie będąc samemu do końca zdrowym. Potrafi po naszej "sprzeczce" dzwonić do mojej rodziny i mówić im, że ja robię rzeczy, które mu się wydaje, że robię - idąc jego tokiem myśli- zaburzając nasze spokojne życie, w którym ja nie jestem kimś, kto zaburza nasza harmonię, sprowadza się to wszystko do tego, że sprzeczka z nim oznacza wysłanie wiadomości do moich bliskich przez niego o mnie, że coś że mną nie tak. Pisał i dzwonił nie raz do moich bliskich, po naszych sparingach słownych, rzeczy, które były bardzo prywatne i dawno temu, sprawiając, że cała rodzina bała się o mnie mimo braku zagrożenia. Jego motywacją było sprawienie mi przykrości. Jako egocentryk, kiedy wypomniałem mu też kilka jego błędów i problemów, po zakończeniu dyskusji, przez moją dominację w rozmowie chciał, żebym czuł jego niezadowolenie. Ostatnim razem, gdy tak było, faktycznie nadużywałem wielu substancji, czułem brak zrozumienia u bliskich znajomych, nie rodziny. Kończąc kontakt uderzyłem w kilka czułych punktów tego kolegi. Po zablokowaniu go wszędzie, pisał i dzwonił po kolei do siostry i mamy, co miało być niby jego troską, po odwyku i regulacji kontaktów w rodzinie i znajomymi, przyznał się, że kierował się chęcią zemsty i teraz cieszy się, że to wyszło mi na "dobre".
Nadmierne analizowanie i lęk wokół tego, co robię, co mówię. Czy psychoterapia to dobry krok?
Dzień dobry, Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad terapią, pójściem do psychologa albo psychiatry. Mój problem polega na tym, że pojawia się u mnie wiele natrętnych myśli, cały czas analizuje wszystko co zrobiłam i powiedziałam. Jestem na stażu w laboratorium i boję się, że robię coś źle albo pracuje za wolno. Jak wracam do domu to zastanawiam się nad każdą rzeczą, którą zrobiłam i zawsze znajduje coś co mogłam zrobić nie tak i to nie daje mi spokoju, przez co cały czas odczuwam niepokój i uczucie jakby wyrzutów sumienia (nie potrafie tego dokladnie wytlumaczyć)Mimo że wiem, że większość rzeczy, które wymyślę nie mogła się wydarzyć to te myśli przychodzą i nie dają spokoju. Jest tak z wieloma sprawami nie tylko związanymi ze stażem. Przez to nie mogę spać ani się skupić. Boję się, że po skończeniu studiów nie znajde pracy i to tez nie daje mi spokoju. Myślałam o terapii na nfz, ale zastanawiam się czy to nie jest przeznaczone dla bardziej poważnych problemów. Terapia prywatnie raczej nie wchodzi w grę, bo obecnie to trochę za duży wydatek. Powinnam pójść czy lepiej na razie poczekac i moze to minie?Dziękuję za odpowiedź
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!